Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. dziwna siersć ma Oskar,on ma podszerstek czy tylko taką zmierzwioną, zaniedbana? poza tym jest swietny, taki olbrzym!!!imponujący Elza 22,no bez przesady z tą nieobliczalnością, moja dobka potrafi do parteru sprowadzic zarowno inna sukę jak i psa i nie wydaje mi się ze kwalifikuje sie do uspienia, raczej jest dominantka i lubi być górą.Toleruje ulegle suki i psy ale nich no tylko ktorys pokaze jej rozki,to przestanie byc mila bez względu na plec przeciwnika.
  2. no wlasnie, moja tez tak notorycznie sika przed cieczką i w trakcie biedna Ula!!!!ostatnio non stop jej dobki podyslamy hihi a te jak wiadomo do najspokojnieszych i najłatwiejszych nie należa;)
  3. tak sobie czytam o tej biednej suni i tez mi do głowy przychodzi depresja,skoro wyniki badań są dobre? moj kot syjamski dwukrotnie taki numer wywijal z zagladzaniem sie, w kazdym przypadku mialo to związek z zmianą sytuacji zyciowej i stresem Pierwszy raz -kiedy 8 lat temu zabralam go ze schroniska dla zwierząt(byla wlascicielka oddawala go tam dwukrotnie, zabierala i znow oddawala), po trwającym jeden dzien ozywieniu w naszym domu zapadl w rodzaj takiego ....stuporu,siedzial i nic go nie intereresowalo, nie jadl i nie pil aboslutnie nic, nie wydawala zadnych dzwiekow,nie spal, po prostu siedzial wpartując się jeden punkt, po kilku dniach wylądowal u weta na kroplowkach, potem poszlo z górki drugi raz, po kiilku latach postanowialam przrygarnąc kotkę z fundacji, myslalam ze ucieszy sie ten moj burak z kociego towarzystwa, niestety skonczylo sie kolejnym stuporem, jakby na znak protestu przestał jeśc i pić, dodatkowo zaczał brudzic w domu zamiast robic do kuwety.Trwalo to okolo tzrech tygodni, kazdy mi radzil,ze przezwyczai sie do kotki, niestety nic z tego.Tym razem bylo cięzej, skonczylo sie na kroplowkach, wetrynaryjnym RC na pobudzenie apetytu oraz prozacu dla zwierząt. Kotke musialam z ciezkim sercem odwieźc do fundacji,po jej zniknięciu z domu i leczeniu antydepresantami wrocil do swiata zywych...
  4. miejsce juz jest, tylko kwestia transportu pozostala
  5. zapisuję, rozsylam dalej
  6. nie wiem czy dopatrzycie się jakiejś cząstki leonbergera w Misiu, jest z pewnoscią mieszancem ale najbardziej przypomina mi leonka własnie.Ogłosilam go na ale gratce, nie wiem czy ktos na dogo specjalizuje się w adopcji takich psiaków? historia Misia nie jest tragiczna ale jego czas się kurczy i pilnie potrzeba mu nowego domu przekeljam tresc mojego ogloszenia z alegratki oraz zdjęcia,czlowiek ktory go znalazl i przygarnal to ponad 70 letni pan, ktorego trduno mi przekonać do pewnych rzeczy, nie mowiąc o zrobieniu porzadnych zdjęc ;) [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3759/0000001u.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2739/dsc00092ab.jpg[/IMG] "Misio to wielki, piekny pies podobny do leonbergera.Ma gęstą, grubą sierść, jest rudo-biały.Został znaleziony na jednym z łodzkich osiedli wychudzony i zaniedbany,jednak osoba ktora go przygarnęła nie może zatrzymać psa ponieważ Misio nie dogaduje się z psem-rezydentem.Jednak zrobiła wszytsko by Misio wypiekniał, jest zadbany, wyczesany, zaszczepiony. Jaki Misio ma charakter? Jest zrównowazonym psem, spokojnym jak na olbrzyma , pewnego swojej siły przystało:)Nie lubi innych samców i zdarza mu się warknąc na jakiegoś czy szarpnąc na smyczy na widok psa płci męskiej, suczki toleruje, podobnie koty, z którymi mieszka. Do obcych w pierwszym momencie nieufny, po chwili oswaja sie i przyjacielsko podstawia się do głaskania:) Weterynarz okresla go w tej chwili na wiek max.2 lata.Obecnie mieszka w blokowym mieszkaniu ale z pewnością lepszy dla niego byłby dom z możliwoscią przebywania w ogrodzie ze względu na długą i gestą sierść. Przezwyczajony do jazdy w samochodzie, chodzenia na smyczy,miejskiego ruchu.Jest wielki, piękny i grzeczny. UWAGA! Nie zostanie wydany do kojca ani na łancuch. Nie sprawdzony jest tez stosunek Misia do malych dzieci, nie ma z nimi bezposredniego kontaktu, mieszka ze starszymi ludźmi. Telefon do obecnego opiekuna psa podam po uprzednim kontakcie mailowym"
  7. tego nie wiem, wczoraj pytali w mailu co nich i czy jeszcze czekaja,wiec z pewnoscia wiedza i pamietaja
  8. [quote name='Kava']bylam przed chwila na stronie doberman hilfe polen, ale ó tej parce nic nie znalazlam !!??? a wydawalo mi sie ze chcieli je wstawic i szukac im DT albo DS... wie ktos cos wiecej na ten temat?[/QUOTE] hmmm. nie wiem o czym piszesz, psy sa zgloszone do DNH, nie znam takiej organizacji "doberman hilfe polen" i nigdy o takiej nie slyszalam DNH nawet wczoraj mailowo pytali o parke
  9. nie martwcie sie o Oskarka,ma taka emeryturke ze pomarzyc;) własnie wybiera się z swoim panstwem ponownie do ich letniego(wakacyjnego) domku, tu sa fotki z marcowego wyjazdu, okolica piekna, prawda? [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/4740/devin011.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3076/devin015.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7127/devin029.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8541/devin030.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1962/devin038.jpg[/IMG]
  10. wytlumaczenie jest jedno-adrenalina,to tak jak pitbull podczas walki nie czuje bolu, do tego stopnia że normalnie pralam ja smyczą przez łeb,żeby jeza puscila, odciagalam za skorę i nic, nie moglam jej w zaden sposob szczęk rozewrzec mialam wczesniej psy, ktore jak złapaly jeza to go oszzcekiwaly, próbowaly łapą przewrocic ale zaden nie byl w stanie wziaźć jeza w pysk,dopiero ta franca.Ale wiem ze inne dobki tez tak maja, niestety... ja nie puszczam psa samopas-mam dom z ogrodem, trudno zebym prowadzala psa na smyczy po ogrodzie, mam zabezpieczone murowane płoty a jeze i tak jakos przełażą z pol, nie weim jak,jak znajde to wynosze jak najdalej na pola ale i tak wracaja
  11. Berkano, nie strasz ze juz jeze sie pojawily.... o nie:((((( moja dobka jest killerem jezy,jak dorwie jakiegoś(a wchodza mi non stop na posesje-nie wiem jak) dostaje furii, gra wlasnie takim jezem jak pilka, wyrzuca na pare metrow w gore, potrafi rozszarpac na strzepy, ile walk z nia stoczylam jesienią,żeby jej jeza wyrwac z pyska zanim go załatwi...niestety z dwoma nie zdazylam bo uciekla gdzies w krzaczory wiedzac ze nie wolno dobermany wyjątkowo nienawidza jezy...
  12. [quote name='Marycha35']Ten przed kliniką to Misio, rudy, niski prawda? Z piękną ogonowa kitą! Ma budę w głębi i jest karmiony, ja do niego co 2 dzień wpadam. Dbają o niego też ludzie z Kliniki. Ma jedzonko, a w budzie poduchę i kołdrę puchową od moje Babci;) Misio daje radę, był zabrany do domku, ale wył. To typ włóczęgi, a Klinika to jego teren, suczki osiedlowe zaś wszystkie jego....Wszyscy go tam znają i chronią na ile się da. Dobrze, że teraz Limanowskiego remontowana, jest bezpieczny, zero samochodów. A Onek lata jak oszalały, ile razy go szukałam nie było gadziny!!!! Chudy, duży, raczej podchodzący do człowieka na zawołanie, zwłaszcza jak w ręku kiełbacha;)[/QUOTE] tak, to na pewno Misio, dobrze ze o niego dbaja ale strasznie smutny z niego psiaczek, lezy taki zrezygnowany zazwyczaj na chodniku...bede sie za onkiem rozgladac w takim razie ale nigdy nie widzialam tam takiego psa
  13. a jak ten psiak wyglada?bardzo w typie onka? pytam bo jeżdze na Ciesielska czesto do klinki polozniczej i widuje tam lezacego przed kamienica psa na chodniku ale to nie onek:((( pewnie jutro tam bede to sie porozgladam nie ma tam jak wjechac autem wiec musze zostawiac samochod na rybnej i isc pieszo dalej i tylko ten jeden pies mi sie tam rzucil w oko
  14. kak na ślasku jest w tej chwili conajmniej kilka dobkow do adopcji, zajrzyj na stronę [url]www.nadzieja-dobermana.pl[/url]
  15. [quote name='kacha_wawa'][B]Agaga[/B] wielkie gratulacje :multi: Miałam w środę kolejne usg, bo na pierwszym dzidzia nie dała sobie totalnie nic wymierzyć. Teraz też nie była zbyt chętna do współpracy ;-) Na szczęście w końcu się udało i wygląda na to, że wszystko jest w porządku :-) Dzidzia jest dwa tygodnie starsza niż wynika z terminu OM. I jak tak dalej pójdzie to chyba do porodu się nie dowiem czy to chłopiec czy dziewczynka ;-) Wsadziło sobie pępowinę między nogi i bądź tu mądry ;-) Termin z OM na 11 września (10 rocznica zamachu na WTC), a wg usg 29 sierpień :-) Nie sugeruje się jednak za bardzo tym terminem z usg, bo Jessica też była dwa tygodnie większa, a po terminie się urodziła, a znowu Oliś był kurdupelkiem i się urodził dwa tygodnie za wcześnie.[/QUOTE] ha, u mnie dokladnie tak samo z terminem,moje dziecko na drugim usg okazalo sie tydzien starsze niz wynikało z poprzednich wyliczen i tez od razu mi termin porodu przesuneli.Ale moja gin mi mowi, ze to i tak sie jeszcze moze zmienic do kolejnego usg.Takze tez sie do terminu nie przywiązuje, wiem tylko ze wrzesien...
  16. to fakt, ciąza jest zaraźliwa:))) w mojej firmie prawdziwa klęska urodzaju, na ten rok planowanych jest jeszcze 6 bobasow a mamy dopiero kwiecien-a jedno juz sie urodzilo w styczniu hihi
  17. widze ze Marek chcialby go zabrac do swojego hotelu na dozywocie:))) tam mialby Max super
  18. W Wieluniu znaleziono owczarka szkockiego collie, pies trafił do prywatnego schroniska w Czartkach koło Sieradza, na razie czeka na starych włascicieli, jesli sie nei zgłosza pojdzie do adopcji moze ktos gdzies go poszukuje?schronisko opinie ma srednią...
  19. ja od szczeniaka nauczylam mojej Zary komendy "cisza", bo dobermany z natury są szczekliwe jak to pinczery i niebywale czujne, musze przyznac ze bardzo skutecznie to dziala, bo przymyka sie natychmisat, teraz sobie gratuluję tego:)tyle ze pewnie przy malym dziecku i tak zdazy juz je wybudzić zanim dostanie komende:( ona tez tak ma, ze uslyszy szelest na ulicy(słyszalny tylko dla niej) i jak torpeda biegnie na balkon i jazgocze, wtedy wystarczy "cisza!!!"lub "cicho" i spokoj, zwlaszcza latem w nocy kiedy spimy przy otwartych drzwiach balkonowych i jest cicho na osiedlu, pewnie by mi sasiedzi łeb urwali jakby zaczela basowac:)zreszta jak ich psy paszczą bez powodu to mnie tez wkurza,wiec na zasadzie"nie czyń drugiemu..."
  20. zrobilam anons Maxowi na stronie Nadziei dobermana, tylko nie znam kontaktów wiec wpisalam nr telefonu z plakatu ale moge zmienic w kazdej chwili. [url]http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/534[/url] Klementynkaa, mozesz na pierwsza stronę ND dac apel o Maxie?bo ja nie ogarniam sie az tak komputerowo:((((
  21. ide na bazarek jako przyszla mama, choicaz tak moze wspomoge Maxa
  22. no coz moja suka ma az za duzy instynkt strózujacy, i wierz mi wiecej z tego klopotow niz pozytku:) w domu aniol, z ktorym mozna zrobic wszytsko,dla obych postrach i diabel wcielony.Nie ma szans żeby ktos obcy wszedl na teren posesji, co wcale takie fajne nie jest... i byla taka"ostra" na obych od samego poczatku,jako maly gnojek potrafila jak typowy pinczer obskakiwac obych z zamiarem odstraszenia ale mnie to akurat nie cieszylo bo to dowod na jej brak zaufania i strachliwosc a nie odwage.Taka jest i taka ja kocham ale wcale nie uwazam tego za zaletę u dobermana.Więc im bardziej Twoja sunia jest zrownowazona tym lepiej dla Was. moja suka w wieku 4 mc kiedy ja kupowalam od hodowcy wazyla 20 kg i byla raczej duza niz mala ale dokladnych wymiarow nie pamietam,ma rodowod i obecnie jako ponad 3 letnia suka miesci sie w gornych granicach wzorca jesli idzie o wzrost, wiec jest jak na suke duza i na taka sie zapowiadala od poczatku.
  23. mi sie marzy taki park:) w łodzi kolo mojego biura jest taki mini -parczek dla psow ,gdzie zabieram moja dobke jak jest ze mna w pracy i zauwazylam ze malo kto korzysta z tego miejsca, co mnie dziwi bo wokol wielkie nowe osiedle ale przynajmniej zamykam sie tam z nia i sobie lata ale taki wielki prawdziwy park kilkuhektarowy to marzenie:)
×
×
  • Create New...