-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
dziwna siersć ma Oskar,on ma podszerstek czy tylko taką zmierzwioną, zaniedbana? poza tym jest swietny, taki olbrzym!!!imponujący Elza 22,no bez przesady z tą nieobliczalnością, moja dobka potrafi do parteru sprowadzic zarowno inna sukę jak i psa i nie wydaje mi się ze kwalifikuje sie do uspienia, raczej jest dominantka i lubi być górą.Toleruje ulegle suki i psy ale nich no tylko ktorys pokaze jej rozki,to przestanie byc mila bez względu na plec przeciwnika.
-
no wlasnie, moja tez tak notorycznie sika przed cieczką i w trakcie biedna Ula!!!!ostatnio non stop jej dobki podyslamy hihi a te jak wiadomo do najspokojnieszych i najłatwiejszych nie należa;)
- 102 replies
-
- do adopcji
- doberman
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
dzodzo replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
tak sobie czytam o tej biednej suni i tez mi do głowy przychodzi depresja,skoro wyniki badań są dobre? moj kot syjamski dwukrotnie taki numer wywijal z zagladzaniem sie, w kazdym przypadku mialo to związek z zmianą sytuacji zyciowej i stresem Pierwszy raz -kiedy 8 lat temu zabralam go ze schroniska dla zwierząt(byla wlascicielka oddawala go tam dwukrotnie, zabierala i znow oddawala), po trwającym jeden dzien ozywieniu w naszym domu zapadl w rodzaj takiego ....stuporu,siedzial i nic go nie intereresowalo, nie jadl i nie pil aboslutnie nic, nie wydawala zadnych dzwiekow,nie spal, po prostu siedzial wpartując się jeden punkt, po kilku dniach wylądowal u weta na kroplowkach, potem poszlo z górki drugi raz, po kiilku latach postanowialam przrygarnąc kotkę z fundacji, myslalam ze ucieszy sie ten moj burak z kociego towarzystwa, niestety skonczylo sie kolejnym stuporem, jakby na znak protestu przestał jeśc i pić, dodatkowo zaczał brudzic w domu zamiast robic do kuwety.Trwalo to okolo tzrech tygodni, kazdy mi radzil,ze przezwyczai sie do kotki, niestety nic z tego.Tym razem bylo cięzej, skonczylo sie na kroplowkach, wetrynaryjnym RC na pobudzenie apetytu oraz prozacu dla zwierząt. Kotke musialam z ciezkim sercem odwieźc do fundacji,po jej zniknięciu z domu i leczeniu antydepresantami wrocil do swiata zywych... -
miejsce juz jest, tylko kwestia transportu pozostala
- 102 replies
-
- do adopcji
- doberman
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
zapisuję, rozsylam dalej
- 102 replies
-
- do adopcji
- doberman
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
nie wiem czy dopatrzycie się jakiejś cząstki leonbergera w Misiu, jest z pewnoscią mieszancem ale najbardziej przypomina mi leonka własnie.Ogłosilam go na ale gratce, nie wiem czy ktos na dogo specjalizuje się w adopcji takich psiaków? historia Misia nie jest tragiczna ale jego czas się kurczy i pilnie potrzeba mu nowego domu przekeljam tresc mojego ogloszenia z alegratki oraz zdjęcia,czlowiek ktory go znalazl i przygarnal to ponad 70 letni pan, ktorego trduno mi przekonać do pewnych rzeczy, nie mowiąc o zrobieniu porzadnych zdjęc ;) [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3759/0000001u.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2739/dsc00092ab.jpg[/IMG] "Misio to wielki, piekny pies podobny do leonbergera.Ma gęstą, grubą sierść, jest rudo-biały.Został znaleziony na jednym z łodzkich osiedli wychudzony i zaniedbany,jednak osoba ktora go przygarnęła nie może zatrzymać psa ponieważ Misio nie dogaduje się z psem-rezydentem.Jednak zrobiła wszytsko by Misio wypiekniał, jest zadbany, wyczesany, zaszczepiony. Jaki Misio ma charakter? Jest zrównowazonym psem, spokojnym jak na olbrzyma , pewnego swojej siły przystało:)Nie lubi innych samców i zdarza mu się warknąc na jakiegoś czy szarpnąc na smyczy na widok psa płci męskiej, suczki toleruje, podobnie koty, z którymi mieszka. Do obcych w pierwszym momencie nieufny, po chwili oswaja sie i przyjacielsko podstawia się do głaskania:) Weterynarz okresla go w tej chwili na wiek max.2 lata.Obecnie mieszka w blokowym mieszkaniu ale z pewnością lepszy dla niego byłby dom z możliwoscią przebywania w ogrodzie ze względu na długą i gestą sierść. Przezwyczajony do jazdy w samochodzie, chodzenia na smyczy,miejskiego ruchu.Jest wielki, piękny i grzeczny. UWAGA! Nie zostanie wydany do kojca ani na łancuch. Nie sprawdzony jest tez stosunek Misia do malych dzieci, nie ma z nimi bezposredniego kontaktu, mieszka ze starszymi ludźmi. Telefon do obecnego opiekuna psa podam po uprzednim kontakcie mailowym"
-
[quote name='Kava']bylam przed chwila na stronie doberman hilfe polen, ale ó tej parce nic nie znalazlam !!??? a wydawalo mi sie ze chcieli je wstawic i szukac im DT albo DS... wie ktos cos wiecej na ten temat?[/QUOTE] hmmm. nie wiem o czym piszesz, psy sa zgloszone do DNH, nie znam takiej organizacji "doberman hilfe polen" i nigdy o takiej nie slyszalam DNH nawet wczoraj mailowo pytali o parke
-
nie martwcie sie o Oskarka,ma taka emeryturke ze pomarzyc;) własnie wybiera się z swoim panstwem ponownie do ich letniego(wakacyjnego) domku, tu sa fotki z marcowego wyjazdu, okolica piekna, prawda? [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/4740/devin011.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3076/devin015.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7127/devin029.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8541/devin030.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1962/devin038.jpg[/IMG]
-
wytlumaczenie jest jedno-adrenalina,to tak jak pitbull podczas walki nie czuje bolu, do tego stopnia że normalnie pralam ja smyczą przez łeb,żeby jeza puscila, odciagalam za skorę i nic, nie moglam jej w zaden sposob szczęk rozewrzec mialam wczesniej psy, ktore jak złapaly jeza to go oszzcekiwaly, próbowaly łapą przewrocic ale zaden nie byl w stanie wziaźć jeza w pysk,dopiero ta franca.Ale wiem ze inne dobki tez tak maja, niestety... ja nie puszczam psa samopas-mam dom z ogrodem, trudno zebym prowadzala psa na smyczy po ogrodzie, mam zabezpieczone murowane płoty a jeze i tak jakos przełażą z pol, nie weim jak,jak znajde to wynosze jak najdalej na pola ale i tak wracaja
-
Berkano, nie strasz ze juz jeze sie pojawily.... o nie:((((( moja dobka jest killerem jezy,jak dorwie jakiegoś(a wchodza mi non stop na posesje-nie wiem jak) dostaje furii, gra wlasnie takim jezem jak pilka, wyrzuca na pare metrow w gore, potrafi rozszarpac na strzepy, ile walk z nia stoczylam jesienią,żeby jej jeza wyrwac z pyska zanim go załatwi...niestety z dwoma nie zdazylam bo uciekla gdzies w krzaczory wiedzac ze nie wolno dobermany wyjątkowo nienawidza jezy...
-
[quote name='Marycha35']Ten przed kliniką to Misio, rudy, niski prawda? Z piękną ogonowa kitą! Ma budę w głębi i jest karmiony, ja do niego co 2 dzień wpadam. Dbają o niego też ludzie z Kliniki. Ma jedzonko, a w budzie poduchę i kołdrę puchową od moje Babci;) Misio daje radę, był zabrany do domku, ale wył. To typ włóczęgi, a Klinika to jego teren, suczki osiedlowe zaś wszystkie jego....Wszyscy go tam znają i chronią na ile się da. Dobrze, że teraz Limanowskiego remontowana, jest bezpieczny, zero samochodów. A Onek lata jak oszalały, ile razy go szukałam nie było gadziny!!!! Chudy, duży, raczej podchodzący do człowieka na zawołanie, zwłaszcza jak w ręku kiełbacha;)[/QUOTE] tak, to na pewno Misio, dobrze ze o niego dbaja ale strasznie smutny z niego psiaczek, lezy taki zrezygnowany zazwyczaj na chodniku...bede sie za onkiem rozgladac w takim razie ale nigdy nie widzialam tam takiego psa
-
a jak ten psiak wyglada?bardzo w typie onka? pytam bo jeżdze na Ciesielska czesto do klinki polozniczej i widuje tam lezacego przed kamienica psa na chodniku ale to nie onek:((( pewnie jutro tam bede to sie porozgladam nie ma tam jak wjechac autem wiec musze zostawiac samochod na rybnej i isc pieszo dalej i tylko ten jeden pies mi sie tam rzucil w oko
-
kak na ślasku jest w tej chwili conajmniej kilka dobkow do adopcji, zajrzyj na stronę [url]www.nadzieja-dobermana.pl[/url]
-
[quote name='kacha_wawa'][B]Agaga[/B] wielkie gratulacje :multi: Miałam w środę kolejne usg, bo na pierwszym dzidzia nie dała sobie totalnie nic wymierzyć. Teraz też nie była zbyt chętna do współpracy ;-) Na szczęście w końcu się udało i wygląda na to, że wszystko jest w porządku :-) Dzidzia jest dwa tygodnie starsza niż wynika z terminu OM. I jak tak dalej pójdzie to chyba do porodu się nie dowiem czy to chłopiec czy dziewczynka ;-) Wsadziło sobie pępowinę między nogi i bądź tu mądry ;-) Termin z OM na 11 września (10 rocznica zamachu na WTC), a wg usg 29 sierpień :-) Nie sugeruje się jednak za bardzo tym terminem z usg, bo Jessica też była dwa tygodnie większa, a po terminie się urodziła, a znowu Oliś był kurdupelkiem i się urodził dwa tygodnie za wcześnie.[/QUOTE] ha, u mnie dokladnie tak samo z terminem,moje dziecko na drugim usg okazalo sie tydzien starsze niz wynikało z poprzednich wyliczen i tez od razu mi termin porodu przesuneli.Ale moja gin mi mowi, ze to i tak sie jeszcze moze zmienic do kolejnego usg.Takze tez sie do terminu nie przywiązuje, wiem tylko ze wrzesien...
-
to fakt, ciąza jest zaraźliwa:))) w mojej firmie prawdziwa klęska urodzaju, na ten rok planowanych jest jeszcze 6 bobasow a mamy dopiero kwiecien-a jedno juz sie urodzilo w styczniu hihi
-
agaga, gratulacje!!!!
-
widze ze Marek chcialby go zabrac do swojego hotelu na dozywocie:))) tam mialby Max super
-
W Wieluniu znaleziono owczarka szkockiego collie, pies trafił do prywatnego schroniska w Czartkach koło Sieradza, na razie czeka na starych włascicieli, jesli sie nei zgłosza pojdzie do adopcji moze ktos gdzies go poszukuje?schronisko opinie ma srednią...
-
ja od szczeniaka nauczylam mojej Zary komendy "cisza", bo dobermany z natury są szczekliwe jak to pinczery i niebywale czujne, musze przyznac ze bardzo skutecznie to dziala, bo przymyka sie natychmisat, teraz sobie gratuluję tego:)tyle ze pewnie przy malym dziecku i tak zdazy juz je wybudzić zanim dostanie komende:( ona tez tak ma, ze uslyszy szelest na ulicy(słyszalny tylko dla niej) i jak torpeda biegnie na balkon i jazgocze, wtedy wystarczy "cisza!!!"lub "cicho" i spokoj, zwlaszcza latem w nocy kiedy spimy przy otwartych drzwiach balkonowych i jest cicho na osiedlu, pewnie by mi sasiedzi łeb urwali jakby zaczela basowac:)zreszta jak ich psy paszczą bez powodu to mnie tez wkurza,wiec na zasadzie"nie czyń drugiemu..."
-
zrobilam anons Maxowi na stronie Nadziei dobermana, tylko nie znam kontaktów wiec wpisalam nr telefonu z plakatu ale moge zmienic w kazdej chwili. [url]http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/534[/url] Klementynkaa, mozesz na pierwsza stronę ND dac apel o Maxie?bo ja nie ogarniam sie az tak komputerowo:((((
-
ide na bazarek jako przyszla mama, choicaz tak moze wspomoge Maxa
-
no coz moja suka ma az za duzy instynkt strózujacy, i wierz mi wiecej z tego klopotow niz pozytku:) w domu aniol, z ktorym mozna zrobic wszytsko,dla obych postrach i diabel wcielony.Nie ma szans żeby ktos obcy wszedl na teren posesji, co wcale takie fajne nie jest... i byla taka"ostra" na obych od samego poczatku,jako maly gnojek potrafila jak typowy pinczer obskakiwac obych z zamiarem odstraszenia ale mnie to akurat nie cieszylo bo to dowod na jej brak zaufania i strachliwosc a nie odwage.Taka jest i taka ja kocham ale wcale nie uwazam tego za zaletę u dobermana.Więc im bardziej Twoja sunia jest zrownowazona tym lepiej dla Was. moja suka w wieku 4 mc kiedy ja kupowalam od hodowcy wazyla 20 kg i byla raczej duza niz mala ale dokladnych wymiarow nie pamietam,ma rodowod i obecnie jako ponad 3 letnia suka miesci sie w gornych granicach wzorca jesli idzie o wzrost, wiec jest jak na suke duza i na taka sie zapowiadala od poczatku.
-
mi sie marzy taki park:) w łodzi kolo mojego biura jest taki mini -parczek dla psow ,gdzie zabieram moja dobke jak jest ze mna w pracy i zauwazylam ze malo kto korzysta z tego miejsca, co mnie dziwi bo wokol wielkie nowe osiedle ale przynajmniej zamykam sie tam z nia i sobie lata ale taki wielki prawdziwy park kilkuhektarowy to marzenie:)
- 4 replies
-
- park dla psów
- teren
-
(and 1 more)
Tagged with: