Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. ja wozek zakupilam w komisie, mamy tu taki komis z renomą dzialający od 20 lat,wszytsko jest jak spod igly tam, doprane, wyszczyszczone,doradzą, dobiora kupilam wielofunkcyjny z duzą gondolą-bo ja akurat na jesien-zime potzrebuje,dużą spacerowką, wpinanym w stelaz fotelikiem samochodowym, torbą , koszem na zakupy, pompowane ale nie za duze koła etc za dobre pieniadze i z dobrymi opiniami w necie wiec mam nadzieje ze sie sprawdzi...waga niemala ale sam montaz wszytskich czesci szybki i bardzo łatwy
  2. ja mam siostrzenice w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym i u nich sa same Julki, Zuzie, Weroniki,Klaudie, Natalki, Oliwki i tym podobne, wszystko na jedno kopyto, do tego Mateusze, Dawidy,Kacperki.A przeciez jest tyle roznorodnych, fajnych imion, zawsze mnie to zastanawialo czemu rodzice tak slepo podązaja za moda "imionowa"? z drugiej strony sa beznadziejnie pretensjonalne imiona anglojęzyczne(jeszcze do tego najlepiej w wersji spolszczonej) w typie Brajanow, Maxow,Wanes,Olivierow wlasnie etc. moje siostrzenice to Łucja i Kalina,i sa jedyne w szkole, chociaz to nie sa jakies super wymyslne imiona,i nawet sa z tego zadowolone ze sa jedyne
  3. [quote name='nefesza']Przeslicznie! Podobnie jak Tatiana :) Mi tez sie rosyjskie podobaly, wiec w propozycjach byl Borys i Igor jak juz pisalam :) Aaaa dla dziewczynki Blanka mi sie tez podoba - kiedys znalam jedna Blanke i bardzo mi sie spodobalo. A Vanessy, Klaudie, Alany itd tez mi sie nie podobaja... juz wole 15 Szymonow czy Kacprow ;) Swoja droga dobrze, ze zydpwskie imiona Ci sie nie podobaja. Mojej znajomej bardzi i corce dala na imie Estera... chciala Sara, ale jej juz w ogole odradzili, ze takie "psie" imie... A syn mial byc Aaron albo Mojzesz, ale w koncu stanelo na... Dezyderiuszu (w skrocie Dyzio).[/QUOTE] Blanka i Tatiana tez wchodzily w gre ale wyeliminowalam poniewaz takie imiona nosza corki moich kolezanek a nie chce powielac ale sa sliczne i malo rozpowszechnione a jedna moja kolezanka jeszcze ze studiow ma takze Estere ale to głownie dlatego ze ma żydowskie korzenie i bardzo dba o tą tradycje w swojej rodzinie [quote name='pepsicola']U nas też wybór był rosyjski Natasza lub Lena, a dla chłopców był Igor i Borys podobnie jak u Nefeszy.[/QUOTE] pepsicola-Natasza jest piekne i tez mi chodzilo po głowie a Len juz sie sporo zrobilo ostatnio, chociaz imie bardzo ladne, tylko pewnie coraz wiecej ich bedzie Borysa znam jednego, ma 3 latka i buzia mu sie nie zamyka,smieszny i fajny maluch za to Igorkow cala masa dookola w wieku przedszkolnym [quote name='jukutek'] dzodzo, a zdradzisz, co oznacza imię moje i Małgosi? :) :P[/QUOTE] Małgorzata to "perła" a Danuta oznacza "dziecko darowane przez Boga"-bardzo ładna symbolika Waszych imion:) Ania+Milva+Ulver-Iwo jest fajne, znam malego i duzego Iwo i obaj faceci z charakterem;)
  4. dzieki 3x:) ja tez nam jedna tylko Tamare i oczywiscie wielką Tamarę Łempicką!!!
  5. nie, dziwacznych i stricte niepolskich imion w stylu Kevin czy Vanesssa nie bralam pod uwage;)
  6. [quote name='3 x']i pewnie dogo dowie się po porodzie? ;)[/QUOTE] eee tam,wiem jakie reakcje wzbudza to imię wiec nie ma obaw ze mi ktoś podkradnie hihi
  7. [quote name='nefesza']My mielismy ten sam problem :) I do dzis sie zastanawiam, czy dobrze wybralismy.... Dziewczynka miala byc Nina (opcjonalnie Lena) ale chlopiec? I co, ze do 6 miesiecy mozna imie zmienic.... Zostal Filip i juz. Kompromis miedzy Mieszkiem (pomysl TZ) a Markiem (moj pomysl, TZ nie chcial zaakceptowac). Dzodzo - a jakie to imie "jak wachlarz" jest???? Ladne okreslenie, wiec mnie ciekawosc zzera :) Dawajcie dziewczyny te Wasze propozycje, doradzimy ;)[/QUOTE] juz tu pisalam, ze szukalam głownie wsrod rosyjskich imion bo maja dla mnie wyjatkowe brzmienie, sa takie "muzyczne", no i takich ktorych nie nosi 3/4 populacji no i wymyslilam imię TAMARA,malo popularne, niemodne i raczej tak zostanie mam nadzieje;)bo wiem ze wielu osobom sie nie bedzie podobac a ja juz je sobie wbilam w głowe i coraz bardziej jestem przekonana oznacza "palmę daktylowa" czyli w przełozeniu "siły życiodajne","twardosc" czyli to co swojemu dziecku zycze;) oczywiscie slysze ze "ruskie", ze nie mozna zdrobnic-i cale szczescie hihi
  8. no to fakt, trudno zdecydowac i na pewno ostatnia rzecz to kierowanie sie moda na dane imie , ja uwazam ze imie jest wazne w zyciu, dlatego długo myslalam nad imieniem dla corki, mialam kilka kandydatur ale zadna nie pasowala mi tak do konca, az znalazlam ale tez musialam sie oswoic z nim:))patrzylam zarowno na brzmienie z nazwiskiem, na to co symbolizuje tzn czy jest imieniem mocnym czy slabym(zboczenie po studiach antropologicznych),czy znam kogos z tym imieniem i jaki jest, oczywiscie rodzna i tatus marudzila i krecila nosem,ale ja jestem uparta jak osiol hihi tylko moja przyjaciolka powiedziala ze to imie rozwija sie jej jak wachlarz i jest piekne,moj jedyny sprzymierzeniec:))
  9. ja tez odwrotnie mialam dla chlopca od dawna na 100 % a dla dziewczynki musialam metoda eliminacji i "smakowania imienia" wybierac ale juz sie zdecydowalam(chyba hihi) i mysle ze zostane przy tym bo juz rodzina zaakceptowala a bylo z tym trudno;)
  10. [quote name='jukutek']super, że jest w porządku... ja miałam b. mały brzuch - i wielką Małgosię w środku, jak się okazało :crazyeye:[/QUOTE] u mnie chyba podobnie bo usg nadal wykazuje ze czesc wymiarow jest plus tydzien do przodu;) a caly strach wyniknal z tego ze powinnam miec juz brzuch tzn dno macicy na wysokosci żeber a tam jeszcze calą reke mozna wsadzic, tyle ze sam profesor stwierdzil, ze moze sie mylic bo jestem wysoka i na szczescie sie mylil!
  11. o matko,dostaje ciarek jak czytam o takich lekarzach jak ten pan Ruszkowski o ktorym piszecie...tylko w pysk trzasnąc i nic wiecej takiego chama... ja dzis pojechalam sobie załatwic lekarza do porodu w Centrum Zdrowia Matki Polki,tzn pojechalam sie spotkac z profesorem, ktory "rodził" kilka...dziesiąt lat temu mnie i moja siostrę, taki moj "przyszywany wujek" przez przyjaźn z moimi rodzicami wieloletnią obecnie juz 70-letni ale ciągle pracujący.Chce rodzić u niego bo generalnie ICZMP ma opinię rzezni jesli przychodzi sie do porodu z ulicy,zupelnie inaczej kiedy ma sie tam lekarza.Ale pod wzgledem neonatologii nie ma lepszego szpitala w regionie. Jak tylko mnie zobaczyl stwierdzil, ze mam za maly brzuch na 35 tydzien a po zbadaniu, ze wg niego ciąża jest za mała i podejrzewa ze dziecko przestalo rosnąć -jakos nazwal to fachowo-wewnątrzmaciczne wady rozwojowe czy jakos tak-mimo ze mc temu mialam wszytskie wyniki na +tydzien do przodu na usg...i ze natychmiast trzeba to sprawdzic, bo byc moze trzeba bedzie ciąże juz konczyc.W przeciagu kilku minut mialam zorganizowana przez niego poza kolejka wizyte w prywatnym szpitalu połozniczym pod Łodzia u jego bylego ucznia, bo tam jest najnowczesniejszy sprzęt.Jechalam w stresie a okazalo sie ze wszystko jest jak najlepiej,dziecko wazy 2300 i rozwija sie doskonale:)) i tak to jest z lekarzami,ilu ich tyle opinii...bylo troche stresu ale na szczescie jest ok:)
  12. dziecku nic sie nie stalo na szczescie ale napedzilam sobie stracha, nie ukrywam:) napatrzylam sie na biedne dziewczyny z podlaczonymi kroplowkami, czekajace po terminie na porod i wolalabym nie czekac tak jak one w napieciu ale mam nadzieję, ze Tamara chociaz do konca sierpnia sie na swiat nie bedzie pchac, we wrzesniu juz moze:)
  13. a ja wlasnie wrocilam z 4 dniowego pobytu na połoznictwie, myslalam ze zwariuje w tym szpitalu......nuuuuddddaaaaaa we wtorek rano szlam (bardzo inteligentnie)z otwartym laptopem i potknelam sie o spiącego psa i fiknęlam jak długa, uderzajac brzuchem w parkiet,zaczelam tracic przytomnosc, zabralo mnie pogotowie i nie chcieli mnie do dzis wypuscic, dopiero po poludniu mi pozwolili wyjsc bo zaczynalo brakowac miejsc na oddziale poznalam panstwowa sluzbe zdrowia,Boże bron:) i tak na przemian ktg, usg, luteina... a dzis przy wypisie i badaniu dowiedzialam sie ze mam juz otwarte zewnetrzne ujscie szyjki macicy,niby moze tak byc, bo to 34 tydzien, ale cos mi sie zdaje ze terminu nie doczekam
  14. ja tez planuje osobny pokoj tak szybko jak to mozliwe dla dziecka-bom wyrodna;), tylko w tej chwili wiązaloby sie to z kapitalnym remontem i przestawianiem scian wiec zostawiam to mniej wiecej do wiosny,teraz dziecko musialoby spac na drugim koncu domu wiec nie wchodzi to w gre
  15. przewijaczek dostalam razem z łozeczkiem od kolezanki,mam nadzieje ze sie przyda, taki typowy na łozeczko zaczelam pranie i prasowanie wyprawki, bucikow, etc i okazalo sie ze mam tego tyle ze bym mogla zlobek obdzielic-no ale wszytsko takie ładne ze trzeba kupic hihi co do spania razem w łózku z rodzicami, kazdy ma swoje zdanie na ten temat i robi jak mu wygodnie i jak dziecię wymaga:)-ja poki co nie szykuje osobnego pokoju dla dziecka, wstawiamy łożeczko do sypialni i oczywiscie zweryfikuje to zycie,ale chcialabym zeby mala od poczatku spala wylacznie w łozeczku,nie chce żeby skonczylo sie tak jak u mojej siostry, gdzie mimo ze dzieci maja wlasny pokoj i kazda wlasne łózko w ktorym zasypia, to w nocy 7 i 5 latka przychodza do rodzicow i spia w 4 na kupie, dla mnie to niepojete.Wynika to z tego, ze mojej siostrze w nocy nie chcialo sie wstawac i z wygody brala je do łózka jako niemowlaki,no i tak zostalo. nie jestem jeszcze matka i na razie sobie gdybam ale uwazam ze dziecko to osobny, autonomiczny byt i powinno byc tak traktowane, pewnie moje poglady wynikaja z tego ze ja sama nie lubie zbytniej bliskosci innych osob, nie znosze jak mnie ktoś glaszcze po wlosach brrr, nie mam potrzeby przytulania czy obejmowania. ale iel ludzi tyle potzreb,wiec rozumiem, ze ktos lubi spac z dzieckiem:)
  16. Agnieszka gratuluje slicznej cory!!!! co do wielkosci mi wyszlo z usg, ze jesli mala urodzi sie w szybszym terminie tym z usg bedzie miec 3500, jesli donosze do terminu z OM to 3700 ale czy to sie wogole sprawdza? btw jukutek, paczuszka z bazarku doszla,wypadl mi link bazarkowy wiec pisze tutaj, dziekuje za gratiska:)
  17. w sumie to juz jestem pod koniec ciązy, 32 tydzien;) z jednej strony juz bym chciala byc po-bo to czekanie jest męczące, z drugiej przeraza mnie świat po drugiej stronie tzn"bycie mama" i chce to odwlec....no coz zobaczymy jak to bedzie
  18. Agnieszka32, trzymam kciuki zeby wszytsko poszlo dobrze!!!! LAZY jak czytam o Twoich mekach z karmieniem to juz zaczynam sie bac....ale mały jest bombowy z tą szopą włosków:))) u mnie tymczasem na kolejnej wizycie kontrolnej przy ważeniu okazało sie...... ze spadlam z wagi dośc ostro w przeciagu mc zjechalam ok.3- 4 kg zamiast przytyc,brzuch mam mniejszy niz mialam 2 mc temu...na szczescie z małą jest ok
  19. he he moj kot identycznie pierze po ryju moja dobkę-tj szczuplutki, drobniutki syjam versus 4o kg zywej wagi dobermana, koty sa niesamowite:)))) Tibor na stronce adopcyjnej ogloszony dawno, takie kopiowane dobki szybko na ogol znajdują domy, ktos wogole pytał o niego?
  20. moj przelew poszedl tez wczoraj, wplacilam 20 zł, malo ale jestem w 8 mc ciązy i dopoki nie wroce do pracy musze być oszczedna;)
  21. LAZY, gratuluję synka!!! ja dzis bylam na USG poglądac moją dziewczynkę, 31 tydzien ciąży, 1630 g wagi, wszytskie parametry i przeplywy ok(dziekować Bogu!!), patrzylam na obraz na monitorze a potem na zdjecie i dziecko jest kropka w kropke jak tatus, nos,usta,niesamowite jest to ze juz teraz jest podobne i to podobienstwo widac teraz przede mną wybor wozka i za chiny nie moge sie zdecydowac na model
  22. ja duzo ubranek kupilam w lumpach, ale mam znajoma ktora taki sklep prowadzi i ona po prostu przywozi mi worek czysciutkich, wypranych i wyprasowanych rzeczy prosto z Anglii do przejrzenia i wyboru, głownie George, Top Shop, Next, H&M jakosc tych ciuszkow ani sie umywa do tego co widuje w polskich sklepach,pomijam to ze ja nie zaloze ani sobie ani dziecku nic co ma domieszke akrylu czy poliestru ,a ostatnio w Reserved ogladalam ciuszki dla noworodkow i juz w dotyku czuc bylo sztuczne domieszki do bawełny generalnie po innych lumpeksach nie chodze bo nie mam czasu, mam tylko jeden ktory jest z wygladu dosc obskurny ale ogromny i ciuszki dla dzieci tak od noworodka do 7 lat sa po 1 zł -do 7 zł i ostatnio wydalam tam 80 pln hihi, wygrzebując sliczne ubranka dobrych firm, tylko trzeba tam isc w dniach dostawy, bo potem to sa szmaty tylko urok malych miast jak Pabianice polega na tym ze ceny sa niskie, bo juz w Łodzi za te same ciuchy musialabym zaplacic pewnie z 6 razy tyle
  23. nie wpalacala bo nie zna numeru konta, jak pozna to wplaci;)
  24. ja przyznaje ze mam uczulenie na "male , słodkie rozowe księzniczki"- i jesli juz kupuje coś różowego to raczej w skali brudny róz, łamany z szarym,jakies lila odcienie.Nie wiem czemu sie utarlo ze wiekszosc ubranek dla dzieczynek musi byc w bladym rózu???ide do sklepu i same rozowe paskudztwa,przeciez jest tyle innych fajnych kolorow, w koncu kupuje na stoisku dla chlopcow bluzy z kapturem i bojowki w wersji mini-mini:) Generalnie kupuje ubranka dla malutkiej w takiej skali kolorow jak sama nosze czyli brązy, beze, biel, ecru, niebieski, ciemna zielen no i w paski wszelkiego rodzaju pewnie i tak przegram batalie o ten roz ale dopoki ja bede decydowac o tym co nosi moja corka bede go unikac na ile to mozliwe hihi nie mam nic do rozwego ale nie lubie takiego myslenia stereotypami ze dziewczynka=rozowy
  25. [quote name='Klementynkaa']te zawiechy to takie typowo dobermanie są ;) ktoś kto widzi to pierwszy raz może być w szoku hihi a to są te króciutkie momenty gdy u dobka w głowie spotykają się dwie szare komóreczki no i z racji rzadkości tego zjawiska - nie wiadomo co z tym zrobić :D[/QUOTE] tak, tak-popieram w 100 %, nic dodac nic ując-dobki zupełnie normalne nie sa, przy kolejnym już człowiek sie przezwyczaja;)
×
×
  • Create New...