-
Posts
640 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Telimena
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
Telimena replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
co on dostaje do uszu? jeśli jakiś lek z antybiotykiem to wymaz z nich może być mniej miarodajny... -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
Telimena replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
ech, ze zdjęcia ciężko jest leczyć psa, to tylko przypuszczenia... uważam, że trzeba dać ogólnie antybiotyk, bo maści nic nie dadzą i uważam, że dawanie antybiotyku w ciemno przy takim stanie psa to duże ryzyko, mój pacjent leczony wcześniej przez innego lekarza na świerzba i zaleczany przez niego raz na jakiś czas zastrzykiem z antybiotyku, u nas miał nastawiony bardzo szeroki antybiogram (około 15 antybiotyków) i bakterie były wrażliwe tylko na jeden to tyle co można stwierdzić ze zdjęcia -
Jest minimalna poprawa. Z nosa nie leci już jej ropa z krwią. Dałyśmy leki przeciwbólowe i mamy nadzieję, że jednak poprawa to efekt Conveni, którą dostała w poniedziałek i jeszcze będzie lepiej. Dni Nory na pewno są już policzone, bo coraz ciężej oddycha, prawdopodobnie z powodu nowotworów ale dzisiaj uznałyśmy, że na ostateczną decyzję jest jednak za wcześnie. Przyszła do nas, nie machała ogonem tak mocno jak zawsze ale wcinała ciasteczka i chowała się za nami byleby tylko nie wracać z Panem Adamem. Nasza mała biedna dziewczynka. Tak bardzo nam ufa... :(
-
Wczoraj pisałam, że nie jest źle a dzisiaj mam wrażenie, że czas Nory się zbliża. Pojawiła się ropa z krwią z nosa, ropa ze sromu. Sunia nie biega już tak radośnie jak wcześniej. Je, cieszy się jak widzi którąś z nas ale niedługo będziemy musiały podjąć pewnie ostateczną decyzję. Nie wyobrażam sobie tego. Dzisiaj dostała leki ostatniej szansy, jak nie pomoże... to już nic jej nie pomoże :(. Trzymajcie proszę kciuki...
-
Postanowiłyśmy, ze spróbujemy dać jeszcze Norze kolejną porcję Nivalinu i witamin z grupy B. Powtórzyć musimy też u niej Convenię. Nora nie ma już tego paskudnego kataru więc Convenia pomaga. Nie boli jej nic. Co prawda regularnie dostaje steryd, bo bez niego gorzej się czuje. Ale przy tych lekach jest całkiem nieźle.
-
Norka średnio. Nie ma dużego pogorszenia i tragedii ale poprawy też nie. Musimy jej kupić kolejna dawkę Convenii i wrócimy chyba do Nivalinu. Biedna jest. Nie ma takiego kataru jak ostatnio ale za to w tej porażonej dziurce nosa i oczku ma paskudną ropę. Dostała witaminy i znów steryd. Niestety będzie już chyba go brać aż do końca. Waży 16,35kg - tyle ile ważyła 10 dni temu. Je ale apetyt ma umiarkowany. Pije wodę. Momentami ciężej oddycha. Smutno na nią patrzeć ale z drugiej strony... ona się tak cieszy jak przychodzi do nas do gabinetu. Widać, ze promienieje, nie przeszkadza jej, że jej daję bardzo bolesne zastrzyki. Dzisiaj wcale nie chciała wracać z Panem Adamem do domu. Jak Agnieszka wsadziła Norę do jego samochodu to sunia próbowała uciec, żeby zostać z nami... Biedna suczka. Szkoda, że nie ma szans na swojego Pana/Panią na ostatnie dni. Pan Adam o nią dba, daje jej leki i troszczy się ale ma pod opieką dużo psów a to nie to samo co "własny pan". A po Norce widać, że bardzo potrzebuje, żeby ją ktoś wymiział.
-
Niestety nie mam dla Was dobrych wiadomości. Nora słabiej trochę je, czuje się i wygląda gorzej. Dzisiaj powtórzyłyśmy steryd, dostała kroplówkę i witaminy. Ciągle z nosa leci paskudny katar. Sierść jest bardziej matowa. Przestała też przybierać na wadze. Dzisiaj była zważona w gabinecie i waży 16,5kg. Dużo jak na to, co było na początku ale chciałoby się, żeby ważyła jeszcze więcej. Smutno nam. Tak naprawdę mamy dylemat do dalej robić. Tyle celowanych antybiotyków i ciągle jest problem z katarem. Zrobimy chyba jeszcze raz wymaz z nosa. Dzisiaj jak wycierałam jej nos to katar był gęsty, ciągnący się wydawać by się mogło, że kilometrami... Na pewno antybiotyki osłabiają ją ale z drugiej strony przez ten katar gorzej oddycha i gorzej się czuje. Dostaje leki odpornościowe, witaminy, wszystko co tylko potrzebuje a katarzysko nie chce zniknąć. :(
-
Dzisiaj Norka była u nas w gabinecie. I jest lepiej! Widać poprawę z tą mordką. Jest sprawniejsza. Szerzej otwiera pyszczek, potrafiła nawet gryźć ciasteczka :). Chodzi już prawie zupełnie prosto, nie ten sam pies co trafił do nas ponad miesiąc temu. Serce rośnie i buzia się cieszy jak się na nią patrzy.