-
Posts
640 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Telimena
-
wyjeżdżam na kilka dni na urlop, będę 2 listopada chyba, że uda mi się zajrzeć na dogo od znajomych, mam nadzieję, że podejmiecie decyzję, że pomagamy tym chudym suczkom... http://www.dogomania.pl/threads/206543-Zag%C5%82odzona-sunia-ON-wa%C5%BCy%C5%82a-9kg!!!-Nora-odesz%C5%82a-za-TM....... tu macie początkowe zdjęcia Nory, nie żyje niestety ale zjadły ją nowotwory, a nie głód choć jak trafiła do mojego gabinetu to ważyła 9kg i wyglądała jak zwłoki, te obie suczki to okazy zdrowia przy niej więc proszę nie piszcie, że nie zdążymy im pomóc.... wiem, że macie słabość do ONków ale jakoś tych bid mi strasznie szkoda... pomóżmy im, proszę... jakbym mogła coś doradzić telefonicznie w sprawach weterynaryjnych to Vutz ma nr mojej komórki podejmijcie słuszną decyzję, linki do wątku dla następcy Lupusa proszę na pw
-
ja za dużo pieniążków nie wpłaciłam ale chciałabym, żeby jeśli można poszły na następcę Lupusa, cieszyłabym się bardzo, jeśli byłaby to sunia z jego boksu ale jeśli zdecydujecie inaczej to nie mam nic przeciwko, od dzisiaj wieczór do wtorku będę właściwie bez internetu, bo wyjeżdżam na kilka dni, proszę o zaproszenie do tych wątków na pw, jak wrócę to zajrzę, to straszne, że jest tyle nieszczęścia a my musimy wybrać jedną bidę, chciałabym, żeby to był psiak, którego nikt inny by nie wziął, pisałyście też o suczce ze złamaną łapą, masakra, wybierzcie któregoś, który potrzebuje naszej pomocy najbardziej
-
to rób co radzi i przekaż nam co powiedział, poproś, żeby założył książeczkę i wszystko wpisywał (powiedz, że osoby sponsorujące psa zobowiązały Cię do tego, żeby na Ciebie krzywo nie patrzył), książeczkę bierz ze sobą i pisz tu, co pies dostawał to będziemy mieć kontrolę co psu daje i jeśli coś nas zaniepokoi to zareagujemy
-
Jeśli pies jest odwodniony to kroplówki to bardzo dobra rzecz. My opiekując się w moim gabinecie skrajnie wycieńczoną Norą dawałyśmy na początku jej tylko kroplówki dożylne, potem stopniowo jedzenie do pyszczka. Lupus nie jest w aż tak ciężkim stanie co nie oznacza, że kroplówki nie wzmocnią go i nie poprawią jego kondycji. Jeśli badania krwi zrobi się po kilku dniach a nie od razu to to nic nie zmieni. Lekarz ma rację, że początkowe wskażą wyniszczenie i odwodnienie, dopiero kolejne będą bardzo wiarygodne. Starajcie się słuchać lekarza, który będzie psa widział na żywo a nie porad ze zdjęć. Chętnie coś podpowiem ale zdjęcia to tylko zdjęcia. Psa trzeba dotknąć, omacać, sprawdzić czy coś go boli, czy jest odwodniony czy tylko wychudzony itd. Myślę, że lekarz, który na dzień dobry proponuje nawodnienie jest rozsądny. A co z pieskiem, który jest na zdjęciu z Lupusem? To zdaje się sunia? Też nędznie wygląda :(.
-
Witajcie, przepraszam ale nie wyrabiam z niczym ostatnio. Niula w porządku. Ktoś przyjechał nawet ją oglądać z Oławy. Szczegółów nie znam. Brzuszek się zagoił ale z oczkami problem jest trochę, bo swędzą i suczka sobie je trze. Wiem, że dostała leki ale nie wiem co, bo nie ja się nią niestety zajmuję.
-
Miałam dwudniowy sajgon w pracy i nawet nie miałam jak zajrzeć tutaj... widzę, że działacie :) kochane jesteście małe sprostowanie: [quote name='zuzlikowa']Samo zlikwidowanie entropium nie jest bardzo trudnym zabiegiem(wycina się klinik z powieki dolnej i zszywa, powodując wywinięcie powieki na zewnątrz, a więc i rzęsy wywijają się na zewnątrz i nie ranią gałki ocznej)..[/QUOTE] Niula nie ma entropii dolnej czy górnej powieki tylko przerost chrząstki trzeciej powieki, który powoduje, że ta powieka jest sztywna i wywija się na zewnątrz drażniąc oko. Usuwa się fragment powieki ze zmienioną wywiniętą chrząstką. Co do konta do wpłat - dla Nory pieniądze były zbierane na konto wrocławskiego TOZu, zajmowała się tym xmartix.
-
dziękuję! rozmawiałam z panem Adamem, Niula nie reaguje agresywnie na żadnego psa, jest w kojcu z małym starszym pieskiem i zawsze najpierw tego pieska puszcza do miski a potem sama je, jest łagodna do psów i do ludzi, trzeba do niej podchodzić bardzo łagodnie, bo jest nieufna ale jest spokojna, zrównoważona i nieagresywna, idzie przy nodze, poda łapkę, mądra spokojna suczka. W kojcu się nie załatwia, czeka aż się ją wyprowadzi na zewnątrz. Nie rusza żadnego psa. co do kotów - nie wiem i się na razie nie dowiem, bo w przytulisku nie ma żadnego kota :( Sądzę jednak, że nie będzie atakować także kota. co do sterylki uważam tak samo jak zuzlikowa ale trzeba pamiętać o wywiniętej trzeciej powiece, trzeba to poprawić w czasie sterylki, żeby nie narażać suni na dwukrotną narkozę, nigdy tego nie robiłam ale znalazłyśmy w mądrej książce, że to jest wada genetyczna polegająca na nieprawidłowym wzroście chrząstki i trzeba ten wywinięty fragment powieki usunąć. Nie powinno się więc to wtedy wiązać z jakimiś dodatkowymi dużymi kosztami.
-
Zadzwonię do Pana Adama i zapytam ale z tego co wiem to uciekać nie próbuje, psy akceptuje. Co do sterylizacji to dopiero cieczka się skończyła z tydzień-dwa temu. Ja myślę, że wcześniej niż na początku października nie ma co jej otwierać, bo będzie się krew lała koszmarnie. Tak naprawdę, jakby się okazało, że nie jest w ciąży to najlepiej jest ją sterylizować nawet 2 miesiące po cieczce. To spora suczka. Coś słyszałam o kontrolnym USG, dopytam i napiszę. Kotów tam chyba nie ma. Dam znać.
-
Bardzo prosimy o pomoc dla Niuli. Odłowienie jej trwało 1,5roku. Każda próba zbliżenia się do niej kończyła się ucieczką. Dopiero został ściągnięty pan, który przyśpił ją strzałką. Nawet wtedy próbowała uciekać. Niula jest już zaczipowana, odpchlona i odrobaczona. Sprawa z oczkiem nie jest bardzo pilna ale trzeba się tym zająć najlepiej podczas sterylizacji. Ona bardzo potrzebuje naszej pomocy. Pomóżcie nam proszę znaleźć dla Niuli bezpieczną przystań na zawsze. Tyle razy próbowałam się do niej zbliżyć przez ten długi czas i tyle razy próbował Pan Adam z Zakrzowa. Uciekała jak oparzona. To cud, że wreszcie się udało. Ta suczka przeszła bardzo dużo. Zasługuje na miłość i pomoc. Nie pozwólmy jej czekać zbyt długo, ona już się naczekała...
-
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
Telimena replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
ja uważam, że wykluczać świerzba i nużeńca można już teraz, robi się zeskrobiny, ogląda wydzielinę z uszu pod mikroskopem, jeśli zostanie stwierdzona obecność pasożytów to oczywiście trzeba wdrożyć stosowne leczenie ale jeśli jest możliwość zrobienia wymazu i zeskrobin to jest na pewno również możliwość pobrania wymazów, od momentu wymazu do otrzymania antybiogramu i potwierdzenia lub wykluczenia drożdżaków to zazwyczaj 48h, wtedy od razu można zacząć leczenie, i tyle pies wytrzyma skoro wytrzymał tak długo, posiew w kierunku dermatofitów może dać ostateczny wynik nieraz dopiero po 3 tyg, jeśli jest ich dużo to grzyby mogą wyrosnąć szybciej ale pełny wynik ujemny podaje się wtedy, kiedy przez trzy tygodnie nic nie wyrośnie, w razie czego zawsze można dołożyć odpowiednie leki nie podobają mi się przepisy odnośnie kwarantanny zwłaszcza, że możliwości, że pies ma wściekliznę raczej nie ma, ja bym starała się wdrożyć leczenie już teraz zwłaszcza, że na wyniki się czeka ja bym raczej nie szczepiła psa tylko skupiła się na leczeniu, szczepienie to spadek odporności, zresztą podanie antybiotyku zaraz po szczepieniu spowoduje, że szczepionka nie da odporności -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
Telimena replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Vutz napisała wszystko tak, jak powinno być to zrobione. Po raz kolejny odradzam dawanie leków z antybiotykami w ciemno (czyt. Surolan). -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
Telimena replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ'] Jeśli chodzi o uszy psiaka to każdy uczciwy wet powie że wymazy to strata kasy i czasu/ same zobaczcie jaka jest wydzielina, jaki ma zapach i oczyście uszy w miarę delikatnie i umyjcie małżowinę a do każdego ucha wkropić po 5, 6 kropli surolanu (ok 40 zł) to lekarstwo ma szerokie spektrum działania i i tak bez wymazu wyleczy co trzeba a zapłaci się raz tylko za lek / tak mnie nauczyli nasi weci i tego sie trzymam, jeśli świerzbowiec to wydzielina będzie czarna o brzydkim zapachu, jeśli drożdzaki, będzie żółta i gęsta, w sumie damy rade narazie a za kilka dni zajmiemy się nim jak trzeba, pokropić najbardziej zainfekowane miejsca ekstraktem propolisu w areozolu, to zatrzyma infekcje bakteryjne i pomoże dorażnie , ale dobrze by było przetrzeć przed pryskaniem watką zwilżoną w czystej wodzie albo lepiej w rivanolu w płynie, byle nie woda utlenioną!!! [/QUOTE] nie zgadzam się z tym... Ja uważam, że surolan średnio sprawdza się przy leczeniu uszu. Z antybiotyków jest w nim tylko polimyksyna b, bakterie nie zawsze są na nią wrażliwe. Można zdecydować się na leczenie surolanem ale TYLKO i wyłącznie na podstawie antybiogramu. Antybiogram to nie jest naciąganie na kasę. Wymaz z antybiogramem może kosztować ok 40-55zł (ceny wrocławskie). Dobra maść do uszu kosztuje około 40 zł. Jeśli wyda się 40 zł na nietrafioną maść to jest totalny bezsens. Trzeba koniecznie zrobić antybiogram. Jeśli w uchu będzie oporny gronkowiec, pseudomonas, st. aureus albo inne badziewie to polimyksyna prawdopodobnie nie pomoże. Nieraz jest tak, że bakterie są tak odporne, że ciężko jest znaleźć dobry lek do uszu. Daje się np antybiotyk ogólnie a do uszu lek, który zwalcza infekcje grzybiczą oraz obrzęk i ból. Jeśli damy niewłaściwy antybiotyk to spowodujemy jedynie, że bakterie staną się jeszcze mniej wrażliwe na antybiotyki i że trudniej będzie znaleźć właściwy lek. Nawet producent Surolanu podaje, że "Polimiksyna B jest antybiotykiem działającym na bakterie Gram-ujemne" a co z bakteriami gram-dodatnimi? Na jakiej podstawie zakładamy, że ich nie ma? Gronkowiec psi - Staphylococcus intermedius to bakteria gram dodatnia, która jest najczęstszą przyczyna zapalenia uszu u psa. Prawdopodobnie właśnie tę bakterię znajdziecie na wynikach TIMA z laboratorium. Więcej antybiotyków w surolanie nie ma, a reszta składu leku również nie ma działania bakteriobójczego. Uważam, że przy tak silnych zmianach skórnych, jakie ma TIMO nie możemy marnować czasu na bawienie się w próbowanie i czary mary. Trzeba mu dać celowane leki i nie marnować pieniędzy na zbędne rzeczy. Koniecznie trzeba zrobić dokładną diagnostykę. Niestety nie da się tego zrobić na podstawie zdjęć więc potrzebny jest dobry rozsądny weterynarz. A co do badań krwi, jeśli chcecie je robić, to zrobiłabym je teraz przed rozpoczęciem leczenia, bo podawane leki mogą zniekształcić obraz krwi. Nie chodzi o to, żeby wyniki wyszły lepsze lub gorsze niż TIMO ma teraz tylko, żeby były PRAWDZIWE, bo tylko takie badanie ma sens dla psa.