-
Posts
4546 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Marlena:)
-
Kochane Ciocie, Niestety jest źle. Mała od dwóch dni praktycznie wcale nie podnosi się samodzielnie.. potyka się też o byle co, dzisiaj nieopatrznie weszła na mojego kapcia, przewróciła się i musieliśmy ją podnosić. Bardzo się martwię...myślę jak to wszystko ułatwić i myślałam o szelkach, tak aby w razie problemu móc uchronić ją od upadku, czy pomóc wstać. Teraz z obrożą jest trudno.. Jest jednak też dobra rzecz, mała je i jest o tyle lepiej, że być może trochę przytyła. Trudno to jednoznacznie określić ze względu na wodobrzusze.
-
Maleńka Zetka już ma kogo kochać:) Zamieszkała w Zamościu
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Słodka jest Tolu, na pewno szybko znajdzie dom! Nie martw się!! Podrzucam, bo inaczej pomóc niestety obecnie nie mogę :( Ale obiecuję podrzucać często! Jak coś wymyślę, to dam znać. :) -
No więc zanim zadzwonisz - Pumko to może sama napiszę kilka słów ;) Fanta dzisiaj w nawet dobrym humorze, jak wróciłam z pracy plątała mi się pod nogami, rano jadła ze mną kanapki ;) Niestety swojego jedzonka nie zjadła do tej pory, tak więc pewnie znowu kanapki zrobić będziemy musieli, ale co tam. Niestety mała już systematycznie, codziennie załatwia swoje potrzeby w mieszkaniu... Troszkę to uciążliwe, zwłaszcza dla naszych współlokatorów, ale dajemy radę ;) Brzuch niestety rośnie, a chęć do chodzenia niestety nie - proporcje w tych tematach powinny się stanowczo zmienić!
-
Dziękuję Tolka, że jesteś! Ogólnie z jedzeniem słabo... Musimy jej podawać samą puszkę, bo innych rzeczy jeść nie chce :( Właśnie jej zrobiłam pyszne jedzonko, puszeczkę z ryżem, buraczkami, dokroiłam pachnącej kiełbaski i olała. Oczywiście tak jak wczoraj musiałam to zrobić z porcji porannej, której do tej pory nie zjadła :( No nic - dajemy puszki, ale to majątek jest... 12zł za 400g ehh... Jutro chyba wybiorę się do wetki i poproszę o kolejną kaszkę rekonwalescenta dla niej. Nie chce jeść po dobroci to będziemy działać inaczej. Musi jeść! Dodatkowo dostaje też odżywczą pastę, więc to dodatkowo powinno ją wzmocnić.
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Kochani, od miesiąca mam na DT bardzo chorą sunię... Bardzo Was proszę, porozsyłajcie w miarę możliwości. Jedna puszka 400g karmy dla suni to 12zł, a do tego leczenie. Nawet podrzucanie jest na wagę złota. [url]http://www.dogomania.pl/threads/223046-Fanta-z-nowotworem-ma-DT!!Potrzebne-deklaracje-na-leczenie-i-domek-!?p=18823520#post18823520[/url] -
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg3/scaled.php?server=3&filename=dsci0693c.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg585/scaled.php?server=585&filename=dsci0688s.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg825/scaled.php?server=825&filename=dsci0694p.jpg&res=medium[/IMG] -
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Troszkę przytyła, ale nie jest tragicznie :) Zdjęcia wyszły jakieś takie smutne, przez to, że się Ciotce zdjęć o tej porze zachciało, a flesz straszna rzecz! ;) P.S zdjęcia wgram jutro, bo dzisiaj mam straszny problem z przeładowaniem je na linki! -
Piesy śliczne, mnie również Mika wpadła w oko! Śliczna jest :)
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Niestety przytyła ... rozpieszczana pannica jest strasznie! Ale ma się całkiem dobrze. Właśnie zadzwoniłam z prośbą o zdjęcia, może uda mi się jeszcze dzisiaj je wstawić :) -
Fanta pozdrawia wszystkie Ciocie i wszystkich Wujków zainteresowanych jej losem! Dzisiaj humorek taki sobie, jednak z jedzeniem lepiej! Zjadła dzisiaj miskę jedzenia (licząc jedzonko zjedzone od rana), bardzo dużo pije i jeszcze więcej sika :) Ale to najprawdopodobniej tylko wynik przyjmowania sterydów. Poza tym ogólnie rzecz biorąc jest lepiej! Miejmy nadzieję, że na dłużej! Dziękujemy cioci Lalalola, za gryzaczki, które w końcu do nas dotarły! Bardzo jej smakowały i już dzisiaj zjadła kilka :)
-
Przepraszam Kochani, ale dzisiaj tylko chodzę i sprzątam to, co zwymiotowała Fanta, zupełnie nie mam głowy do pisania, bo chcę jej poświęcić maksimum czasu, póki mam wolne :) Dzisiaj czuła się gorzej - od rana wymioty, więc poza śniadaniem, które zresztą zwróciła później kilkukrotnie, nie dostała już nic. Jutro dostanie delikatnego rosołku z ryżem. Ale źle było tylko fizycznie, bo jeśli chodzi o stan duchowy, to humor dzisiaj jej dopisuje, ciągle merda ogonkiem, chce, żeby ją głaskać, domaga się uwagi, wykłada się do głaskania brzusia ;) Po dzisiejszej głodówce brzusio znowu troszkę się zapadł, ale mam nadzieję, że jutro będzie już dobrze! Może kurczak, który jej gotowałam nie był świeży - na wszelki wypadek kupiłam nowe porcje a tamto żarełko zjedzą bezdomne koty, żeby nie kusić losu! Trzymajcie kciuki, bo jak jutro nie przejdzie to znowu biegusiem do weta...eh.
-
Mała jest dzisiaj wesoła i towarzyska. Obecnie śpi ;) Je teraz ryż z kurczakiem i marchewką i wciąga go w rekordowym tempie prosząc o jeszcze. Oczywiście zaraz po jedzeniu nieoczekiwanie się wypróżniła, nie zdążyłam nawet pomyśleć o spacerze. A godzinkę wcześniej wychodziła, ehh... ale po tym była tak szczęśliwa, że nie można było się długo na nią gniewać ;) Pewnie z czasem wszystko się ustabilizuje i wróci na swoje miejsce :) OBY!
-
Noc minęła bardzo dobrze,a rano sunia poprosiła o wyjście! Niestety sunia jest bardzo wygłodzona. Jeszcze wczoraj była też bardzo odwodniona, ale dzisiaj jest już lepiej, bo dużo pije ze względu na suchą karmę. Ciągle szuka też jedzenia, zjada każdy znaleziony okruszek ;( jest w złej kondycji, na spacery wychodzi ze spuszczoną głową, ale mimo to widząc człowieka merda wesoło. Zęby też są w bardzo złym stanie. Mam 7 letniego psa w domu - nie ma porównania! Dzisiaj jesteśmy zmuszeni do kąpieli suni. Jeśli będzie się bardzo denerwować nie będziemy jej stresować, ale spróbować musimy, bo inaczej marny nasz los ;) Jeśli ktoś chciałby poznać sunię osobiście lub podarować jej cokolwiek prosimy o kontakt, nie mamy nic przeciwko - jeśli tylko jej stan na to pozwoli zapraszamy ! Sunia kocha ludzi i każdy kontakt z nim jest dla niej największym szczęściem!
-
Witajcie, Fantusia już w domu. Mam nadzieje, że Ciocie już dotarły do domu bezpiecznie! Jest przerażająco chuda, szczerze mówiąc myślałam, że będzie lepiej... Jest tak chuda, że każde zarysowanie czaszki widać przez skórę. Na razie jest zestresowana, chodzi i zwiedza, a teraz własnie pierwszy raz się położyła. To znaczy, że jest coraz spokojniejsza. Ciągle merda ogonem i rozdaje buziaki. Jest przekochana i przepiękna! Nie moge uwierzyć, że może być tak chora!! :( Niestety obecnie nie mam aparatu, aby ukazać Wam jej stan, ale pewnie Ciocie coś wymyślą ;)