Jump to content
Dogomania

Marlena:)

Members
  • Posts

    4546
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Marlena:)

  1. Ona nie lubi wszystkiego, co psa przypomina, boi się każdego począwszy od ratlerkowatych na wielkopsach kończąc.. Jeży się i dostaje szału - nie z agresją, a strachem. Poza tym, broni jedzenia przed każdym sierściuchem. Może z czasem to minie.. ;)
  2. U Carmen wszystko idzie ku dobremu. Ma niesamowity apetyt, dopisuje jej humor, zaprasza do zabawy, ciągle domaga się pieszczot i ustawia Toffika ;) Nienawidzi innych psów, dzisiaj mało nie wyrwała mi się na spacerze, tak rzucała się w stronę trzech psiaków przechodzących 'luzem' obok. Ale to raczej ze strachu - może uraz po schronisku...
  3. No padłam wczoraj :) Sunia dochodzi do siebie w zastraszającym tempie, właśnie pomagała mi w zdjęciach do bazarku ;) A tak goi się rana: [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/3975/img7180b.jpg[/IMG]
  4. Od Pana Mirka jest też 50zł - przeleję na konto. Dziękujemy też za jedzonko, mała przez następne kilka dni naje się smakołyków :) Jo37 podrzuciła też fanty na bazarek, dzisiaj po pracy wezmę się za ich wystawianie. Sunia ma się dobrze, chociaż jeszcze pojękuje, zwłaszcza w nocy. Nie ma jednak apatii, a i apetyt dopisuje ;) Oczywiście księżniczka śpi z nami, zajmuje pół łóżka, w nogach tradycyjnie śpi Toffik, zajmując połowę z naszej połowy, tak więc noce ciężkie i spać się nie da :) Na dodatek najprawdopodobniej przyplątał się świerzb uszny, bo uszy swędzą....eh
  5. Mamy problem, bo rana zaczyna swędzieć, a szyta jest na długości ponad 20cm.. tak więc sięga tylną łapą i próbuje się drapać.. Jakieś pomysły?
  6. Na szwy uważamy bardzo, dlatego większość czasu leżymy, bo nie odstępuje mnie na krok, wiec nie mam wyboru... Mamy też ochronę w postaci zmasakrowanej koszulki ;)
  7. Noc minęła spokojnie. Od rana mała zwleka mnie z łóżka i domaga się śniadania skomląc. Cały czas ze swoim ukochanym konikiem w pyszczku - żałuję, że aparat odmawia posłuszeństwa! :) Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze! :)
  8. Dostaje antybiotyki i leki p. krwotoczne, ma zakaz ruchu i nie zostawiamy jej samej.
  9. Jest dobrze. Nie mogę odstąpić suni na krok, więc leżę z nią cały czas, żeby nie wstawała. Gotuję dla niej jedzonko, ryż z kurczakiem - delikatnie. Dostała już odrobine, bo strasznie się domaga. Schudła biedna znowu. Co jakiś czas skomle, ale tak naprawdę nie wiem o co jej chodzi .... P.S. Rachunek w klinice to ponad 1200 zł .....
  10. Przepraszam , za ciszę tutaj, ale mamy psiaka w tragicznym stanie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/216409-Afra-walczy-o-%C5%BCycie-krwotok-zatrzymanie-akcji-serca-Potrzebna-pomoc!!!/page12[/url]
  11. O 11 zadzwonię i zapytam co u małej. Jeśli będzie już stabilna , może ją zabierzemy...
  12. Boję się jej powrotu, na pewno jak wróci nie będę mogła spać, bo będę się bała, że tym razem nie zdążę jej pomóc.. :(
  13. Nasza mała jest bardzo dzielna, lekarze ją za to chwalili, że grzeczna i bardzo chce żyć. No tak, obiecałam jej, że jak nie przestanie oddychać pójdziemy na spacer ;) Wczoraj, kiedy było bardzo źle po tym jak powróciła akcja serca ciągle do niej mowiłam, oboje pobudzaliśmy ją, mówiłam do niej tak durne rzeczy... ale kiedy przestawałam podnosiła głowę sprawdzając, czy jestem... Teraz może być już tylko lepiej..
  14. My też u siebie mamy już 200zł na ten cel - od osoby, która miala sunię zaopiekować . Jeśli nie uda się odzyskać pieniędzy za sterylkę (jeśli to jakimś cudem nie wina weta) Pan Mirek (wlaściciel Neli) pokryje tamte koszty - dziękujemy mu za wszystko z całego serca, wiem, że bardzo przeżył tę wiadomość i oboje z żoną ciągle przeżywają i pytają o jej stan - kochani ludzie. Pan Mirek rozmawiał z lekarzami z tamtej lecznicy, byli w szoku, tłumaczyli, że podczas ropomacicza naczynia są kruche....
  15. Tak, ale tamci weci mówili, że przed zabiegiem trzeba będzie robić kolejne....... Pan Neli tak ufał temu wetowi, że ... gdybym wiedziała, że wet popełni błąd zaniosłabym sunię na plecach do wetki Jo37. Nie wiedziałam, sądziłam, że będzie dobrze, że oddałam sunię w dobre ręce... Ja jestem przekonana, że to wet coś spieprzył, bo to był krwotok bezpośrednio po sterylce. Byliśmy u suni, wygląda dużo lepiej, ale jej stan nie pozwala jeszcze na zabranie jej do domu. Zobaczymy wieczorem - mamy nadzieję, że będzie dobrze. Warszawa, cywilizowane miasto, wyspecjalizowana klinika i tak banalny błąd w sztuce. W naszej podkarpackiej dziurze znani mi weci nie dopuściliby do czegoś takiego...
  16. Zaraz jedziemy do suni z Jo37, bo telefonicznie nie dowiemy się niczego przed godziną 11. Damy znać Tolce bezpośrednio po tym jak wyjdziemy z kliniki :(
  17. Sunia przeżyła noc. W takiej sytuacji nie pojedzie do DS. Potrzebujemy pomocy - w prawdzie najważniejsze teraz to, żeby sunia z tego wyszła, ale powoli dociera też do nas to, ile trzeba zapłacić. Obecnie cena waha się w okolicach 1000zł :( ale to dopiero początek... Sunia krwawiła do jamy brzucha, przywieźliśmy ją dosyć wcześnie (była jeszcze różowa). Jeśli okaże się, że to był błąd lekarski (a prawdopodobnie jest), wet który ją sterylizowal zaplaci nam za to...............................................
  18. Mała okropnie zniosła narkozę, trudno ją utrzymać w pionie, dlatego teraz odsypia. Wet stwierdził, że wypływy miały charakter ślizowo,ropno,krwisty - więc nie było o czym mówić, a pozostali weci zamiast ciąć naciągali na zbędne badania, na które na całe szczęście się nie zdecydowałam! Ogółem jest dobrze - jutro o 13 jedziemy z Panem Mirkiem na kontrolę, bo lekarze koniecznie chcą ją zobaczyć. Wszystko wyniosło 380zł.... Pan Mirek założył, więc będziemy mu oddawać... Teraz Toffik śpi przytulony do Carmenki, królik próbuje wskoczyć na łóżko, ciągle wypatruje zastanawiając się, co jej jest, dlaczego się z nim nie bawi ;)
  19. Właściciel naszej zamojskiej Nelki pomoże w transporcie (bo nasza kochana Jo37 może tylko wieczorami). Próbujemy, uda się w końcu ;)
  20. Afra ma się dobrze, chociaż nie chce jeść.. poza tym humor jej dopisuje i energia rozpiera ;) . Dzisiaj ma być sterylka, chociaż znowu nie wiem na pewno, bo czekam na potwierdzenie od Wetki, czy chirurg będzie mógł. Mam nadzieję, że tak, bo martwię się okrutnie. Podejrzenie ropomacicza to już dużo, więc lepiej żeby go nie miała, niż miałoby być za późno.
  21. Salsa to ta łagodniejsza. Sterylka po pierwszej cieczce, także muszą być wysterylizowane pewnie już w DS. Także szukamy odpowiedzialnych DS ;)
  22. Bała się, ale wspólnie z Jackiem daliśmy radę ;)
  23. Niedługo Ci podłogi zabraknie :evil_lol:
  24. ooooooooooooooooo :mdleje: [SIZE="2"](wiedziałam :evil_lol: )[/SIZE]
×
×
  • Create New...