-
Posts
4546 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Marlena:)
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Na miejscu krwiaka zrobił się niestety guz - niewielki, bo niewielki, ale widać.. Jest szansa, że się wchłonie - z tego co wiem bardzo duża ;) -
Moje DT, guzy, robale opanowane! - pomóżcie szukac domów
Marlena:) replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Ło matko, dotarłaam :) Buziaki dla Ciotki i całej gromady ;) -
No właśnie tak myślałam :)
-
Jestem na zaproszenie Igam. Sunia szuka DT? Czy już tylko DS?
-
Są tu ciocie legionowskie, albo chotomowskie? Błagam o pomoc w znalezieniu małej Tosi: [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Zaginela-przerazona-sunia-w-typie-York-Legionowo-W0QQAdIdZ420019617[/URL] Wyciągnęłyśmy ją ze schroniska w Wojtyszkach, oddaliśmy do adopcji, 18.09 w Legionowie zerwała się opiekunce ze smyczy i przepadła. Z informacji jakie mamy wiemy, że błąka się w okolicy Chotomowa. Wczoraj (05.10) około 11 widziano ją na wiadukcie w Chotomowie, na rondzie za wiaduktem skręciła w Piusa XI i biegła na oślep w stronę Legionowa. Informację tę dostaliśmy 12 godzin później... Jest bardzo przerażona, nieufna w stosunku do obcych. Od 2 dni z TZ przechodzimy wiele kilometrów w poszukiwaniu malutkiej - jej opiekunka się do tego nie kwapi... Błagam, roześlijcie info po znajomych - jeśli ktoś ją zobaczy proszę o telefon: 794 108 930, będziemy tam najszybciej jak to możliwe!!
-
Djuk - czy hotel ma już na zawsze zostać jego domem?
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Zamówiłyśmy z jogi obrożę feromonową dla chłopaka - będzie próba wyciszenia go... -
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Właśnie weszliśmy. Carmenka zmęczona i zestresowana śpi. Badanie USG pokazało, że jama jest wypełniona płynem, a płyn odseparowany jest od jamy brzusznej. Potwierdzono więc krwiaka pourazowego!! Nasz lekarz zdecydował o spuszczeniu zawartości krwiaka. Całe miejsce wygolono i ponakłuwano. Do chwili obecnej płyn wycieka znacząc drogę, którą chodzi Carmenka... Wszystko wygląda okropnie, ale wyniki badania bardzo nas wszystkich ucieszyły, bo gdyby to była przepuklina, konieczny byłby zabieg pod narkozą. Sunia była bardzo dzielna podczas wszystkich zabiegów. Do chwili obecnej nikt z nas nie jest w stanie wyjaśnić w jaki sposób doszło do urazu. Wet pytał nas, czy mamy na działce gałęzie - ano są, gałęzie jabłonek, ale przecież same z siebie w psa nie mierzą. Sam nie potrafił też sprecyzować po co nas o to pyta. Wygląda jakby zwyczajnie sunia zarobiła konkretnego kopniaka, ale to fizycznie niemożliwe! Chyba, że ktoś próbował się włamać?? Uderzenie musiało być naprawdę konkretne. Poza tym weci pierwszy raz spotkali się z takim krwiakiem w takim miejscu. Czy ktoś z Was miał wcześniej z czymś takim kontakt? Przy okazji byliśmy świadkami eutanazji ślicznej suni z pogruchotaną miednicą... przypomniała mi się Nelka i tak ścisnęło mnie w gardle. Miałam taką ochotę ją zabrać, przytulić i powiedzieć, że już wszystko będzie dobrze. Ona parzyła na swojego człowieka z taką miłością :( Właściciel też wyszedł zapłakany, więc...chyba miłość była odwzajemniona.. -
Szczenię benkowate do oddania: [URL]http://tablica.pl/oferta/ladna-mloda-suczka-oddam-w-dobre-rece-ID1D2jh.html#[/URL] Rozmawiałam z właścicielem - odda za darmo, ale we mnie to budzi strach, że trafi do pseudo... Mówiłam, że szukamy psa dla siebie - nie było oporów, chciał oddać, bo ma za dużo psów. P.S Taki z niej kaukaz jak z dalmatyńczyka jamnik...
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Na pewno napiszę ;) Zaraz po powrocie! -
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dziwne w sensie, że nie wiadomo jak sobie to zrobiła. Ona lubi dość drastyczne zabawy, ale żeby aż tak? Ogólnie śpi w domu, ale całe dnie bryka na zewnątrz. Dzień wcześniej (w sobotę) byliśmy w lesie, ale Toffik i Carmenka ciągle trzymali się nas, nie znikali z oczu, więc nic wtedy nie mogło się stać. Tak myślę i myślę i wymyślić nie mogę. Najważniejsze jest to, że ten uraz nie zagraża obecnie jej życiu - i to jest najważniejsze! -
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Nie możliwe, nasza posesja jest zamknięta 24h na dobę, poza tym praktycznie ciągle ostatnio ktoś jest w domu. To wszystko jest dziwne okropnie... -
7- letnia sunia do oddania z powodu alergii dziecka... [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Piekna-sunia-Dog-Argentynski-wysterylizowana-oddam-dobre-rece-W0QQAdIdZ417702884[/URL]
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Niestety nic się nie wchłania... :( Kolejna porcja zastrzyków i widać, że ją boli.. Dzisiaj oglądał Carmenkę też drugi wet - podejrzenia takie same, krwiak lub pęknięcie powłok brzusznych.. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i obejdzie się bez operacji! -
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
Marlena:) replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
Ten 'leżaczek' też taki 'dopasowany' ... a pies widać ma nawet swój pokój, z kiblem i prysznicem na dodatek.. Szkoda gadać...- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Afra walczyła o życie - juz wszystko dobrze. Jest własny dom!
Marlena:) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Witajcie. Pewnie chcielibyście wiedzieć tak więc krótko napiszę. U Carmenki wczoraj, na boku w okolicy żeber pojawiło się coś w rodzaju wodniaka. Postanowiliśmy poczekać z tym do dzisiaj w nadziei, że sam zacznie się wchłaniać, jednak dzisiaj stał się jeszcze większy. Z samego rana pojawiliśmy się w lecznicy. Podejrzeń jest wiele, wodniak, krwiak, a nawet przepuklina pourazowa... Nie wiemy czy jakimś sposobem przedostała się do sąsiada i została brutalnie kopnięta (sprawdzaliśmy ogrodzenie i jest całe, zabezpieczone przed ucieczkami na 4m wys.), czy podczas swoich mało ostrożnych zabaw wpadła na coś z pełnym impetem... Lekarz podczas badania mówił o tym, że zdaje mu się, że powłoka brzuszna może być uszkodzona, ale niegroźne. Mówił, że grozi to co najwyżej tłuszczakiem pourazowym. Mała dostała leki p. zapalne i wspomagające krzepliwość (powiedzieliśmy o zagrożeniu życia z tego tytułu podczas sterylizacji). Jutro powtórka. Jeśli do jutra nic nie zacznie się wchłaniać, w środę USG. Obecnie płynów w miejscu po urazie na moje oko jest pewnie z pół litra.. Mała jest jednak bardzo dzielna - lekarz był zadziwiony tym, jak wytrzymała na ból jest nasza Carmenka. Mówił, że to jest bardzo bolesne i jeszcze nie widział, żeby jakiś pies tak dobrze znosił badanie palpacyjne. Dziwne...bo przy zastrzykach panikara niemiłosierna ;) Trzymajcie kciuki za zdrowie Carmenki! -
Mówiłam, ze to będzie sekunda :D Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za malucha ;)