Jump to content
Dogomania

aisaK

Members
  • Posts

    4399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aisaK

  1. Trzymamy kciuki i za sterylke i za ...wszystko!!!
  2. Tam gdzie był miał mnóstwo miłości. Ludzie ci twierdzą, że był psem-aniołem, bez wad i nie rozumieli jak człowiek mógł go nie próbowac leczyć i tyle lat (ta choroba nigdy nie była przez jego "pana" leczona) pozwolic psu cierpieć. Kiedy dostał nowe leki, zaistniała ogromna szansa na wyleczenie, nie stety kiedy w nocy leki p/bólowe nie dawały rezultatu -podjęto jedyną dla niego dobrą decyzję. Była ona jednak wielkim przeżyciem dla ludzi tak kochających tą rase i którzy zdąrzyli jego tez pokochać. Gutek-wiedz, że byłes przez nich bardzo kochany, mam nadzieję, że czuwanie, masowanie ciebie potwierdziło ich miłość... wybacz człowiekowi, który cie tak urządził... <*>
  3. Nie podobają mi się (albo co ludzie z nimi zrobili i robią) yorki, chihuahua, shih tzu. Wole duże psy i nie "lalunie".
  4. matko...co za wysyp ostatnio :( na dodatek zima idzie...........ja chyba oszaleje!
  5. OK, ja dostałam wiadomośc, że mamy dac 180zł, dlatego napisałam. Ale już wyjaśnione, 100zł zapłacimy. Pies jest w naszym DT, ale jak byście pomogły szukac jej domku, zbierać kasę, to bedziemy wdzieczne. Nawet bardzo. O tym, że wycigamy Dore zadecydowałysmy w piatek, po tym jak przemyślałam, jakiego psa możemy przy okazji wyciagnac ze schroniska (czesto tak robimy, aby koszta ciac), w okolicy. Sonikowa-nikomu nic nie zarzucam, zapytałam tylko ;) i już wszystko wiem...
  6. [quote name='sonikowa']Owszem, ja zbierałam i ja przelałam 200 zł na konto Pati C. Rozliczenie na pierwszej stronie. Mieliśmy zapłacić 295 zł, ale do transportu dołączyła Dora z Pabianic. Trasa się wydlużyła, ale koszty podzieliłysmy. To wszystko jest na wątku.[/quote] Powiem tak: nie wiedziałam, że za Dorę mamy dac połowę kwoty. Sądziłam, że ona pojedzie "przy okazji" jako , że jest to pies wyciągniety ze schroniska. W sumie to jest mi przykro, bo dałyśmy DT, zabrałyśmy pod swoją pieczę a jeszcze do transportu mamy sporo dać. Odejmiemy ze skarpety przeznaczonej na inne psy. Przykre to...
  7. Mam do was pytanie: kto miał płacić za transport Misi? Zbierałyście tu kase, coś mi się zdaje, tak?
  8. biedactwo... czy wysłac informcje o nim do Dobermann-Nothilfe??
  9. jutro szefowa dobermanów jest u niego w odwiedzinach i porobi zdjęcia i bedzie opisik ;)
  10. Bono zostaje na zawsze u swojej rodziny, u której był teraz w DT!!! Jesli ktoś z was jest niemieckojęzyczny i chciałby mieć stały kontakt z rodziną, proszę o kontakt do mnie, na PW. [url=http://www.siteupload.de/p998494-PICT0032JPG.html]PICT0032.JPG[/url] wszystkiego dobrego BONO!!!
  11. Zgadzam się z Dzodzo, w 100%. Do mnie ciagle dzwonia o dobermana, rok, dwa max. Zdrowy, łagodny, lubiący koty i psy, najlepiej i zaszczepiony, zachipowany a najlepiej dowieśc do domu....Polska rzeczywistosć... I ja nie twierdzę, że to schronisko jest złe, ale niestety dla rzadnego psa nie jest to dobre miejsce, a już dla dobermana (starego) przede wszystkim - okropnosc. Widząc zdjęcia, mając kontakt osobisty z rodziną, przyznaję, że nie rozumiem tej decyzji. Kiedy był DT w Niemczech dla niego, powiedziano mi,że tylko DS wchodzi w rozmowe, teraz i to się zmieniło... Wiec szukajmy domu w Polsce. Być może będzie musiał spędzić kolejną zimę w schronie, zwłaszcza, że jest tam już rok, a ogłaszałam go i każdemu chetnemu przesyłałam fotki-wszedzie słysze to samo-za stary :roll:
  12. A ja mam wrażenie, że ktoś tam ma problem z rozstaniem się z Milanem (Figo)...:( Ale nie chcę nikogo oskarżać, bo nie miałam przyjemności poznać osobiście. Nie chce tez kłótni, tylko strasznie mi było przykro, zwłaszcza, że on już rok w schronie, bez swojego człowieka :( Na DT do Dobermann-Nothilfe nie pojechał (tez mi odmówiono) -OK-zrozumiałam, że TYLKo jak bedzie dom stały , to bedzie mógł pojechać. :( A tu dom stały, ze zdjęciami i kontaktem i co...pies nadal w schronie...:(
  13. AlinaS-dzwoniłam kilka razy do schroniska, raz udało mi się porozmawiac z panią, która podobno znalazła Milana (Figo)...opowiedziałam całą historie i NIC!!! Posłałam historię rodziny ze szczególami rodzinnymi opisaną do Moniki J. , zwoniłam tez na komórkę wolontariuszki, aby mi pomogła, bo szkoda stracic dla starego psa takiej szansy. NIC....Pies miaby rewelacyjne warunki, panstwo są w domu, wiec pies praktycznie nie byłby sam. Były zdjęcia, był opis rodziny, ich życiorys, opis planu dnia i warunkówm, jakie miałby....Rozmawiajać powiedziałąm, że rodzina da telefon, pewnie adres też, pewnie nawet odwiedziny wchodziłyby w grę (jesli ktoś byłby w pobliżu). No, ale.....rodzina znalazła innego staruszka, brązowego (to było wazne), w Niemczech. A Milan (Figo) nadal siedzi w schronie...:( Ale może tam ma lepiej? niż miałby w Szwajcarii?
  14. Jest na naszej stronie jako MILAN, dałam mu takie imię, aby kojarzyć skąd pochodzi. Szkoda, że pozwolono mu jechac do domu stałego, do Szwajcarii. Rodzina była bardzo zdziwiona, zwłaszcza, że zdjęcia domu i warunków, oraz bardzo sympatyczny list dostałyscie. Ludzie deklarowali też, na kontakt osobisty:roll: Teraz grzałby już doopkę na kanapie...no, ale to byłaby szwajcarska kanapa i pewnie dlatego...i własnie miałby DS przed zimą...:roll:
  15. Trzymamy za nią wszyscy kciuki! Aby domek się jej spodobał i towarzysz również.
  16. Aga , Bazyl miał u ciebie raj. Szkoda, że tak krótko, ale przynajmniej miał miłośc i domek. Dziekuje ci za to, że tak wspaniale się nim zajęłas! Bazylku <*> biegaj już bez bólu...
  17. prosze o odpowiedz na moje pytanie :roll:
  18. O matko!!! jak ona biedna musiała cierpieć...:( Czy mogę wysłac jej historie i prośbe o pomoc do fundacji dobermann-Nothilfe z Niemiec? może tam znajdzie domek...
  19. 1. Niemieckie schroniska nie są aż tak przepełnione 2. Niemieckie schroniska w większości wyglądają lepiej niż polskie hoteliki 3. Niemieckie schroniska mają swoje DT (np: dla szczeniaków) 4. Niemieckie schroniska wspólpracują z fundacjami niemieckimi, psy róznych ras (fundacja od dobermanów ogłasza dobermany z całego kraju, ze schronisk, szuka im domów, DT, DS) 5. Fundacje niemieckie w wiekszości współpracują ze sobą, ściśle, bez kłótni, wyzwisk, szukaniu brudu gdzie go nie ma. 6. Polskie schroniska nadają sie na najlepszy horror 7. Psy z Włoch, Hiszpanii, Grecji, Bułgarii, wielu innych krajów są najczęściej ratowane przed śmiercią, są w strasznych warunkach, także u swoich ludzi (polskie wsie, nie trzeba jechac do schronu aby zobaczyć zgroze) 8. Najczesciej to my Polacy prosimy ich o pomoc , wiec przyjezdzają, pomagaja, są... często bez ich pomocy byłoby jeszcze bardziej tragicznie niż jest...To ja mam na mysli te legalne, działające dobrze. Niestety te inne, nie robią tego głosno, robią po cihcu, ktoś przyjedzie, pojedzie i nikt nic nie wie, nawet wy...:( i to jest najsmutniejsze, że te dobre w tym momencie wrzuca się do tego wora. Przykre...
  20. Czy ktoś tam był? Fotki porobił? wiecie coś wiecej?????
  21. Zdjecia i opis Neo wysłane również do fundacji, może i jemu się uda znaleźć dobrą duszyczke , oby szybko...
  22. ja pier..........nic wiecej nie moge napisać!!! Co za człowiek żerujący na psim nieszczęściu!
  23. Ja zawsze mam wiesci:razz:, jak już napisałam, przesyłam do osób, z którymi współpracowałam podczas przygotowywania psa. To ich sprawa aby podać zdjęcia i informacje dalej:roll: A to, że DoNoHi nie odpowiada na meile od XY to chyba zrozumiałe. Przynajmniej dla mnie...
  24. Przekaże im, Tanja-od dalmatów bardzo się ucieszy za podziekowania, po tym co o DoNoHi ostatnio poczytała :roll: na tym forum bedzie dla niej miłym zaskoczeniem...
  25. Nie bede już tu pisała, bo nie mam na to czasu, mam tyle rzeczy ważniejszych do zrobienia. ;) wybaczcie... napisze tylko, że ja wysyłam zdjęcia osobom, które brały udział w wyciągnieciu i z która miałam kontakt, podczas przygotowywania psa. Nie mam wszystkich meili do każdego z osobna, bo nie pisze z każdym z tego forum :roll: jak ktoś jest zainteresowany, to powinien pytac osób biorących udział w adopcji. Zapisuje sobie tylko meile (z imieniem psa), które ze mną sie kontaktowały, to chyba jest logiczne, czy nie? Musze pisać do każdej osoby z dogo o każdym psie? Psie wolny-powiem jeszcze wiecej, chociaż nie powinnam: moja siostra też złamała takie prawo...:( powinna trafic do wiezienia, co najmniej. Pojechała do Rumunii i na drodze leżał chory pól przytomny pies. I ona co?? wzieła go do Polski! Bez szczepien, bez papierów, bez paszportu! Bo on ją tak wzrokiem prosił...ale głupia, jutro złoże na nią zawiadomenie na policji, bo złamała prawo! wg artykułów powinna psa zaszczepic, poczekac 21 dni a potem chipować, paszportować. Jutro jej to powiem,że nastepnym razem niech zostawi na drodze...:lol: znam kilka osów, które tak postapiło, bo trzeba było, bo ktoś prosił, bo niby pies umierał, itd... a teraz wybaczcie-jesli ktoś coś ma do mnie, potrzebuje czegoś-jestem pod meilem, telefonem, musze lecieć, pracować...
×
×
  • Create New...