Jump to content
Dogomania

aisaK

Members
  • Posts

    4399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aisaK

  1. To czcze gadanie i jak zwykle: chocby nie wiem co się napisało i ile i tak wy znajdziecie argumenty przeciw, taka natura. Chciałabym aby Kraków zdał relacje oraz argumenty na swoje poczynania z ostatnich lat na działanie gmin oraz władz w zapobieganiu bezdomności zwierząt. A moze wy sprawdzacie wszystkie psy, które wychodzą ze schroniska i są adoptowane. Na ten argument można również przypomnieć wam o "waszych" małopolskich schroniskach, a raczej mordowniach. Jakie WY macie prawo oczerniac i pisac takie bzdury. A kwestia artykułu jest śmieszna i okazuje jaki na prawdę jest wasz tok myślenia: wszyscy co za są zmataczeni a wszyscy co przeciw są doskonale poinformowani. :-o Nikt nie ma takiego wymogu aby podawac WAM nazwiska osób, które adoptowały psy ani skany umów, dane osobowe są też zastrzeżone. Ja osobiście adoptowałam już kilka psów w Polsce, do dzisiaj nikt mnie nawet raz nie kontrolował (mogłam juz zjeśc te psiaki):evil_lol: Moja babcia, świetej pamięci mądrze mówiła: "sądź drugiego według siebie", czyzbyście działały wg tej zasady?:evil_lol: Ja mam dowody na każdego psa, którego przejęła dana fundacja. Fundacja Dobermann Nothilfe działa legalnie, przejmuje nasze psy i robi to fantastycznie. Tak samo szuka domów, sprawdza je i kontroluje, powiedziałabym, że lepiej niż nasze schroniska, czy fundacje. :roll: Jakbyście pomogły trochę w lepszym działaniu schroniska w Mielcu może nie trzeba by tam już jezdzić i pomagac, dziewczyny? Dla mnie byłoby na rękę. I mam dośc czytania tych bzdur o wspaniałych ludziach, jakich znam z fundacji Dobermann Nothilfe oraz oszczerstw wyciągniętych z rękawa. Już kiedyś wsćiekły pies próbował...:mad:
  2. To jest talent umieć czytac stan emocjonalny z postów w internecie :lol: Ja zaczynałam z nimi wspólpracę ponad cztery lata temu, prosząc o pomoc w adopcjach dobermanów, które w naszym kraju tak słabo są adoptowane, a tak szybko giną, gasna w schronisku. Podczas tego czasu uratowali setki dobermanów, operowali, przewozili chore, połamane (wtedy mozna było-teraz musi byc zwierz zdrowy-dzięki miłośnikom zwierząt ;) ), potem operowali u siebie i psa wydawali do adopcji (przed tym przechodził rekonwalescencje w ich domach tymczasowych). Kilka staruszków , nie mających szans na adopcję pojechało tam aby w ich "domu starców" przeżyć swoich ostatnich dni. Znam te kobiety osobiście i uważam, że to nie fer, bo wiem jak mocno walczą o schronisko w Mielcu (aby były sterylizacje, aby warunki były lepsze, o wolontariuszy, likwidację łańcuchów , itd). Szkoda, że same nie mogą się bronić, same nie moga napisać, jedyne co mogą to zaprosić was do nich, w celu rozmów, zobaczenia ich działalności, poznania ich historii, itd. Ale tu na forum to się pisze, pisze i pisze, oczernia, oskarża, mąci... A do prawdziwych rozmów to jest ktoś gotów? Poza tym zastanówcie się w jakim celu ktoś wydawałby setki eur, na leczenie, szczepienia, chipowanie, czyszczenie kamienia, itd, żeby co? sprzedac psa do laboratorium?
  3. [I][B][COLOR=red]"Kłamstwo posiada wiele aspektów: niedopowiedzenie, półprawda, oczernianie... Ale zawsze jest bronią tchórzy." - Josemaría Escrivá de Balaguer bardzo mi się to podoba, muszę sobie zapamiętać. [/COLOR][/B][/I]
  4. gdzie ty masz ty agresję? w słowie "smród"?? no wiesz co? ;) pracujac w naszym kraju z psami mamy smród dookoła, zresztą, nie tylko w tym pracując. ;)
  5. AgaG-ja widziałam ;) na własne oczy widziałam też nie jeden DT polski, gdzie psa bym nigdy nie dała!!! i kilka osób bedących teraz przeciw kilka psów do Niemiec dało. ;) logika jest dziwna, chociaż ja ją rozumiem. tam gdzie jest piana bita, tam jest głosno....;) Wszystkie fundacje w takim razie powinny podać publicznie wszystkie dane gdzie były, są, gdzie będą ich fundacyjne psy....Przeciez w Polsce psów się nie morduje, nie męczy :roll: Nie boję się, Aga.... ;) nigdy się nie bałam Boję się tylko o te psy w Mielcu, które mogłyby za niedługo siedzieć na sofie a będą gniły na betonie i umierały, za waszym przyzwoleniem. Miłośnicy zwierząt...
  6. AgaG- głupi argument. Rób dochodzenie, drąż, jedz, sama się przekonaj, porozmawiaj, zobacz, pojezdzij po kraju i sie przekonaj a potem oczerniaj. A dlaczego ja uratowałam kota hiszpańskiego? Kurde, przeciez mogłam go tam zostawić, tyle tysięcy kotów jest w Polsce?! Stary dobry argument, co? Wysyłamy tez kase na dzieci w Afryce, kiedy obok sąsiada dzieci głodują? Bo byli, przyjechali, zobaczyli i widziałam, jak Simona całuje mordke psa na łańcuchu, obiecując mu, że wróci tu po niego.... Może dlatego?? I nie piszemy tu o Orzechowcach... argumenty są na jedną fundacje i przeciw TEMU transportowi. Dlaczego? Miłosnicy zwierząt... A może tak list przeciw warunkom psów w Mielcu? Przeciw brakowi zainteresowania służb, władz, wszyscy mają schronisko w doopie... Moze pomożecie zlikwidowac tą mordownie? i rozmnażalnie? [url]http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-w-sprawie-dramatycznych-warunkow-przebywania-zwierzat-w-mieleckim-schronisku/458[/url]
  7. A tu jeden z mieleckich psów: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/5/5/2//70626913_d.jpg[/IMG] I kolejny z psów fundacji, uratowany, w nowym domku, nie w labo.... PISZECIE LIST PRZECIW TEJ FUNDACJI, WIEC NIE ROZUMIEM Czy tak wyglada męczony pies???? [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/9/5/1//70628296_d.jpg[/IMG] I nastepne zdjęcie z nowego domku, takich zdjęc dostaję setki, każdy dom jest sprawdzany przed i po-zycze wam takiej kontroli w Polsce!! MOJE psy są szczęsliwe i bezpieczne, zajmijcie się smrodem a nie czystą fundacją. [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/6/3/5//70628345_d.jpg[/IMG] Simone-szefowa fundacji wszystkie was zaprasza, przyjedzcie, zobaczcie!!!!!!! Miłosnicy zwierząt.....
  8. Tak sobie usiadłam i oglądam meile sprzed tygodnia i patrze na te psy, które ostatnio dostałam w meilu, z usmiechnięta buzką i szczęsciem i nie sądzę, że wiecie co piszecie. I tak np: Nela-to ta brązowa -suka z cukrzyca, już nie widzi zresztą, kochana suczka, która znlazła swój nowy domek za granicami: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/6/3/1//70626704_d.jpg[/IMG] I nad każda wiadomościa czy listem z nowych domów płakac się chce czytając jakie bzdury tu wypisujecie i oczerniacie. :( I nasza kochana dobermanka Lady wyciągnieta w bardzo złym stanie [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/3/9/7//70626727_d.jpg[/IMG] I pies-samiec (Vivat), znaleziony w Warszawie, przebywał tam w klinice, gdzie nie dawano mu szans, gdzie miał byc uspiony, bo nie chodził. Ale został uratowany i nie widzę, aby był poddawany badaniom, czy innym oszczerstwom jakie piszecie: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/e/2/7/1//70626888_d.jpg[/IMG]
  9. Nie, nie kłamie. :roll: ale to NIE JEST DOBERMANN-NOTHILFE a wy protestujecie przeciw konkretnym osobom. Piszecie konkretnie i opisujecie bzdury na podana fundację. Nie przeczę, że nie ma masowych transportów, że są transporty złe, itd... Ale piszecie konkretnie i konkretnych dowodów na daną fundację nie macie :roll: Fundacja Dobermann-Nothilfe NIE DAJE psów byle gdzie, kazdy pies trafia do domu stałego lub DT a z tamtąd do DS. I ja mam na to dowody.
  10. [quote name='greatmadwomen']Rozwiń swoją wypowiedź... Argumenty proszę, dlaczego uważasz iż to bzdura, wiesz gdzie każdy pojedynczy pies trafia? Uważasz że tam nie mają psów w schroniskach? Dlaczego potrzebują nasze, schorowane psy, ok może kilka psów znajdzie tak dom ale nie wszystkie. Nie chce mi sie wierzyć aby to była tylko dobroć serca, niestety w dzisiejszym świecie ważniejsze są pieniądze często. [B]Proszę mnie dopisać Paulina Rumianowski Kraków[/B][/QUOTE] Nie ma argumentów przeciw, nie ma uzasadnien, że psy idą do labolatoriów (co za bzdura). Ja mam podawac argumenty? A wy? Wiem, gdzie każdy pies trafia. Jesteś zaproszona do Niemiec, do fundacji, jak chcesz-jedz zobacz, jest zaproszony każdy , kto tego sobie życzy, kto chce (juz kiedys jakiegoś "wściekłego psa" zapraszali, pluł i pluł na nich, ale z zaproszenia nie skorzystał. Mam zdjęcia każdego psa, który tam pojechał (kazdego dobermana), widzę też zdjęcia psów mieleckich, które są posyłane do osób zainteresowanych. Nie oczerniaj ludzi, skoro ich nie znasz. Zresztą fora to całe zło. Ja juz od dawna mam dogomanii dośc, nie widzę tu za wiele miłosników zwierząt.
  11. chore to............ nie zgadzam sie z wami, znam tych ludzi, wiem ile dla zwierzat robią, wiem jak je kochaja i wiem jakie domy dla nich maja! a to, że mało sie tu pisze o tym: własnie przez takie chore osoby jak wy..............
  12. Czy to doberman czy inny pies, jesli ktos adoptuje psa i pozwala mu na głowe wchodzic, to musi sie zemścic. To nic, że biedny, to nic, że w potrzebie: pies musi być układany od początku! Co do dzieci to też sie nie zgodze.
  13. A bardzo dobrze ;) Cały weekend były z moją teściową, my mielismy wesele i komunie. Tęskniłam za nimi strasznie. Teściowa mówiła, że były bardzo grzeczne. Lara zgryzła nam buty :cool3:
  14. Wybaczcie, miałam weekend pełen imprez (wesele i komunia). Co potrzebujecie wiedzieć? Domek jest w nim dwoje starszych ludzi: pan i pani: chcieli dac na koniec dni dom jakiemuś dobeczkowi w potrzebie (mają doświadczenie z tą rasa i jest to ich ulubiona). wybrali Bakera. Mam nadzieję, że Anetka pomoże mi go przygotować. Pojedzie do domku w czerwcu (termin ustalamy)
  15. Powiem wam, że jestem strasznie szczęsliwa i chyba mam straszne szczęscie, że mam Larę i Sonię. :loveu: Obie sunie doskonale sie dogadują. Sonia jest staruszką, wiec jak nie ma ochoty na towarzystwo Lary to warczy i Lara spokojnie odchodzi. Chyba stwierdziła, że tej statecznej babuni nalezy się spokój i jej go daje!:multi: Zaczynaja nawet jeśc blisko siebie a dzisiaj spały głowa w głowę :p Mam wspaniałe suczki, kochane, delikatne i bardzo inteligentne! Lare juz trochę puszczamy, wczoraj biegała na polance za patyczkiem. Jak na razie słucha się bardzo i chodzi za nami krok w krok, nawet jak próbuje odejśc wystarczy ją odwołać. Wczoraj najadłam się trochę strachu, bo na bliznie posterylkowej zauważyłam czerwone i kilka guzków, weterynarz powiedział, że organizm odrzuca szwy. Obserwujemy... 23.05 jedziemy do szkoleniowca. Potem kilka lekcji, porad i dalej uczymy się dobrych manier.
  16. Ok, już zmieniłam, dziekuje ;)
  17. [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/c/3/0/9//66411066_d.jpg[/IMG] wiem, że tak nie powinnam,ale nie mogłam sie powstrzymac, obiecuje poprawe ;) [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/c/7/4/8//66411073_d.jpg[/IMG] [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/c/9/0/5//66411077_d.jpg[/IMG] zmęczona, musi troszkę odpocząc: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/c/3/9/7//66411083_d.jpg[/IMG] czy jestem kotkiem czy psem? [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/b/4/3/4//66411095_d.jpg[/IMG] Dzisiaj idziemy do szczepienia.
  18. Ona jest boska, co chwila podchodzi i daje łapkę. Moje dzieci są zakochane, ona toleruje je wspaniale. Lubi nawet jak Eryk (młodszy syno) przytula sie do niej, jak leży. Wczoraj była z nami na wycieczce i widac, że biedulka jeszcze słaba:shake: Wróciła zadowolona do domku, zasnęła błogim snem. Ale wieczorem już chiała biegać;) Słucha co do niej moja Sonia "Mówi" i na razie nie było ostrej konfrontacji. Sonia zawarczy i głosno szczeknie a Larunia wychodzi z "jej" pokoju. Chyba rozumie, że to staruszka (17lat) i musi mieć swój spokój. Do psa naszych znajomych (beagla) podchodziła ostrożnie i na razie jest ostre wąchanie i poznawanie się. Mają czas ;) Nie chce jeść karmy, widac, że woli gotowane, zobaczymy, chyba zmienimy jej diete na gotowane jedzonko (mięsko z ryżem), ale dzisiaj skonsultuję to z wetem. Nie chce tez jeść na jeden raz, tylko podchodzi co jakiś czas i coś tam przegryzie. Uwielbia kanapki, które je mój synuś, on się zawsze z nią podzieli:mad: Aha i teraz sobie śpi koło mnie w pracy;) Nie puszczamy jej na razie, musimy zakupić adresówkę no i obawiam się, że wolałaby od nas sobie iść :placz:
  19. Witajcie dalmatyńczykom to tak po kolezensku, ja od dobermanów jestem :oops: A sunia :oops:(teraz Lara) to sunia mojego męża. Dojechalismy cali i zdrowi, mimo strasznego ruchu. Nie za bardzo jej sie w aucie podobało, a najlepsze było, jak juz bylismy na miejscu. Po obwachaniu całego mieszkania Lara połozyła sie na podlodze (legowisko na razie beee) [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/b/4/1/3//66221648_d.jpg[/IMG] [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/b/5/3/4//66221650_d.jpg[/IMG] Wczoraj było już lepiej, sunia obwąchała już wszystko, moja Sonia pokazała jej kilka razy zęby, na razie jej nie odpowiada, ale wiem, że do konfrontacji może dojsć.Moja Sonia to staruszka, która nie da sobie dmuchac w kasze i wchodzic na legowisko:evil_lol: A dzisiaj była z nami u babci (która bedzie się nia opiekowała, w razie naszego jakiegokolwiek wyjazdu), wizyta przebiegła doskonale, jak wróclismy to troche pobiegalismy po parku, a teraz jest blogi sen: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/c/3/6/4//66221653_d.jpg[/IMG] i jeszcze ze mna zdjecie: [IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/b/8/4/6//66221652_d.jpg[/IMG]
  20. [quote name='kama210']miałam wczoraj telefon od P. Urszuli z Niemiec ... Pani chce adoptować sunię dobermana ... szuka już od dawna suni dla siebie .. przez telefon ok ... ... ponoć kontaktowała się z Fundacją w sprawie innej suni .... ... pani miała kontakt odemnie od koleżanki .. z dogomanii lub fb ... ..przedstawiłąm Pani sytuację Very .. mam adres @ Pani .. wysłałam jej wątek i stronę na fb ...[/QUOTE] Pani chciała starsza sunie, Vera jest młodziutką suczką
  21. Ja muszę wam powiedzieć, że jestem mile zaskoczona, co Uli udało się zrobic z naszymi poprzedniki dobermanami, a zwłaszcza z sunia, która była szkieletem, a teraz jest pieknym psem, ze wspaniałą sierścią. Ula-dziekujemy ci z całego serca za kolejengo psa:loveu:Bo wiem, że nie masz lekko z tymi dobeczkami;)
  22. [quote name='Arwilla']1. Mylisz wychowywanie bezstresowe z wychowywaniem bez przemocy... Ja mojego dziecka nie biję i mimo tego - a raczej dlatego właśnie - nie znęca się nad słabszymi. 2. Rozumiem, że psa też powinnam prać, żeby "się nauczył"? 3. Zachowałaś się wobec tego smarkacza dokładnie tak, jak on zachował się wobec kota? Czy czegoś go nauczyłaś? Chyba tylko większej agresji. Zadziwia mnie od zawsze występująca na tym forum miłość do psów i jednoczesna niechęć do dzieci... zazwyczaj wśród tych, którzy tych dzieci nie posiadają... to tak na marginesie... Jednym zdaniem - bić psa - to zwyrodnienie, bić smarkacza - powód do dumy... :roll:[/QUOTE] zgadzam się z Tobą w 100%. Tez to zauważyłam. Ja tez dzieci nie biję, widzą łzy, kiedy jakiś psiak jest chory, jezdza ze mną do weta, widza jak się psa leczy, ile cierpi, jak pies piszczy, ja im wtedy opowiadam co to, dlaczego i że piesem piszczy a ...synek, córcia wy płaczecie, itd...Nauka empatii jest bardzo ważna. Biciem pokazujemy, że my silni dorosli możemy bić, mamy prawo, wiec kiedyś dziecko jako silny, wiekszy powie, że wolno mu uderzyc psa/kota. My mamy uczyć, swoim postępowaniem równiez. A kara cielesna nie jest dobrym wychowawcą.
  23. a do soboty tak daleko.....
  24. sądzę, że jak się przyzwyczai to zrobią mu dobre badania i wszystko będzie wiadomo. ;)
×
×
  • Create New...