Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. [quote name='Czoko']Książkę Dodmana przeczytałam – i niestety mam psinkę polującą – pasja łowiecka (gonienie biegaczy, rowerzystów, samochodów) i mającą lękową agresję na ludzi (obcych) i zwierzęta (nigdy nie wiem kiedy zacznie się rzucać a kiedy będzie spokojna i to niezależnie czy od płci... Odkąd chodziłyśmy na szkolenie wiem i tak że czeka nas walka z nią przez całe życie... [/QUOTE] Ewa, gdy czytam o Czoko, to dokładnie, jakby widziała opis mojego Gangstera, dokładnie te same popędy, te same leki i niestety- podobna perspektywa na przyszłość :D I naprawde, mimo moich staran od dłuższego czasu, nic nie działa tak naprawde, sa dni lepsze, dni gorsze, czasem spacer lepszy, czasem gorszy, a czasem człowiek, czy samochód mniej lub bardziej straszny badź pociagający, ale problem zostaje. I ta nieprzewidywalnosc- dopoki człowiek jej sobie nie wpoi, jest męcząca. Jedynie z psami nie mamy żadnego problemu, tu moj psiak jest wręcz idealny....choc w czymś :D [quote name='Czoko']Kantarek zadziałał natychmiast – nie spodobało się chodzenie z przekręconym wbok łebkiem. Później wymyśliłam że w razie szarpnięcia nie jestem pewna czy się nie wywinie z jeszcze niedokładnie dopasowanego kantarka i miałam psa pociągowego w uprzeży – tzn drugi koniec smyczy przyczepiłam do obroży i tak sobie codziennie trenowałyśmy – raz trzymałam koniec z kantarkiem, raz z obrożą. [/QUOTE] A mogłabyś dać na PW link do tego kantarka? Bo oczywiscie moje cudo także ciagnie, tyle jest podniecających rzeczy na swiecie, na ktore mozna się napalac, a pańcia tak wolno chodzi ;) [quote name='Czoko']Strzałami w Sylwestra mała się nie przejęła – [/QUOTE] No i kolejne podobieństwo- przy tych wszystkich lekach i strachach- odgłosy petard, strzelania, burza, kompletnie nie robią na Gangsterze wrazenia. A Gietrzwałd to rzeczywiscie blisko nas, mam nadzieje, ze mocno kiwaliście rękami z okien samochodu do mnie :D?
  2. Słuchajcie, a Saba jest wysterylizowana? Bo przeciez sukom po sterylizacji zdarza się popuszczanie moczu- moze to własnie to? A do tego doszedł syndrom klatkowy, wiec suni nie przeszkadza fakt, ze potem w tym lezy. Poszukaj Puchatku informacji na forum choćby o popuszczaniu moczu przez suki po sterylizacji, to jest sprawa hormonalna, być moze trzeba taka drogę leczenia zastosować. A nie wykluczam, ze moze być to do konca nie do wyeliminowania. Kurcze, taki duży psiak, to moze być kłopotliwe dość.
  3. Aniu, obie śliczne. A Bunia taka drobinka, chyba chudzinka z niej, prawda? Czarodziejko, to rzeczywiście dziwne, to co piszesz o tym zastrzyku :(. To nie pierwsza informacja o podawaniu kwasu hailuronowego, a pierwszy raz slyszę, by miało się to wiązać z takim problemem- goleniem łapy, czy jeszcze wiecej- z usypianiem psa. Usypiac psa, by podac zastrzyk??? Jakoś nie bardzo mi się to zgadza. Z kosztami, hmmm, no cóz, jakichś super zapasów nie mamy, ale coś tam wpłynęło ekstra na AFN od Perfi ( dzieki :loveu:- choc nie wiem, czy to nie jakiś bazarek, a jesli tak- przez kogo wystawiony i komu trzeba dziekowac dodatkowo :)) ). Jesli wpłyną wszystkie planowe wpłaty, to coś tam na weta może dodatkowo znałazłoby się- ale nie jestem pewna. Czarodziejko- dam znać na AFN, zeby przelano Ci pieniądze za styczeń, może coś tam z tego da sie wyskrobac na ten cel :). Tylko pewnie znowu musiałabyś napisac do Greenevil numer konta, ona chyba nie ma ustawionych tych kont do przelewu. A jak tam zwierzaki Sylwestra zniosły? U Ciebie pewnie nie było szczególnie glośno, ale i tak chyba jakies odgłosy noworoczne dochodziły?
  4. Biedny ten Filipek, to ogromny problem, gdy najprostsze, a jednocześnie niezbędne czynności, sprawiaja taki ból :(. Dla niego wazne jest, by jak napisala Czarodziejka, zachować choć minimalną sprawnosc w takim zakresie, jaki niezbędny jest do życia, a wiec załatwianie się, wyjście na dwór po to. Jesli to będzie neimozliwe........................ :(
  5. to zdjęcie powinno zostać zgłoszone do konkursu na zdjecia miesiąca w styczniu..:D Bo oczywiscie zostało zrobione po połnocy juz, prawda ;)? Ten jezor wyciagniety w kierunki miski z sałatka pod okiem Pana- to silniejsze od niego chyba bylo :D [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c63895e765e6a835.html"][IMG]http://images12.fotosik.pl/1/c63895e765e6a835.jpg[/IMG][/URL] chlopak boski, a szczegolnie na tych zdjeciach, gdzie niemowlaka mogłby połknąc na jeden kęs :))
  6. Cudowny ten Twoj Klocus, Clockwork :loveu:, ja w ogole uwielbiam molosowate, taki wielkie, lsniące, z lekko pomarszczoną skóra, szczególnie na mordce. A Klocus- to przepiekny mix ras wyszedł. Jak ja chcialabym, by moje 10 kg było choć w 1/3 tak zrównoważone, jak ten pies morderca. A to narwane, szalone, w zyciu nie pozwoliłabym takim malutkim dzieciom sie tak z nim bawic. Boooski jest :)))) i w ogole nie rozumiem wyzywania go od staruszków, na niektorych zdjęciach wyglada, jak dopiero co wyrośniety szczeniak :)- choćby tu- [URL]http://images4.fotosik.pl/269/d7b72310dc005ed7.jpg[/URL] i tu [URL]http://images1.fotosik.pl/317/f3d375b654922187.jpg[/URL]
  7. Z łapkami Gagnstera bez zmian. U dużych psów, przy tym rozpoznaniu, przeprowadza się operacje, a ja nie wiem, czy chce na to mojego malucha narazac. Nie widzę, by mu w czymkolwiek to przeszkadzalo, jest mały, lekki, wiec chyba nie bedzie to dla stawów szczególnym obciązeniem, a operacja z kolei rzadko przynosi 100% poprawe i brak nawrotów. Dotychczasowe moje rozeznanie jest takie, ze chyba nie byloby to z jednoznaczną korzyscia dla Gangstera. A od czasu, gdy odkryłam dla niego purinę pro plan, ktora mu sluzy rewelacyjnie, pies ją bardzo lubi i wreszcie nie ma problemow z jedzeniem, jak przy poprzednich karmach bywało, to mam wrazenie, ze te łapy jakby mocniejsze i niej się krzywią. Wiec na razie wstrzymujemy sie od radykalnych posunieć. A co do Fuksia- to chyba trudno uwierzyc, ze byl w schornisku, bo 1) cudny pies z niego, 2) obecnie jego zycie odmienilo się o 180 st, no i po 3) wiekszosc ludzi uznaje Goldeny za bardzo pożadaną rasę i chyba wierzyc się ludziom ne chce, ze goldeny tez trafiaja do schronisk. A to niestety- smutna rzeczywistosc. kotlina Kłodzka jest cudowna, także nie dziwię się Waszej nią fascynacji, ja spedzilam tam bardzo fajne wakacje w 2005 roku. I w takim razie zyczę, zeby ta szampanska zabawa zwiastowała rzeczywiscie bajeczny rok, pełen samych pieknych niespodzianek od zycia, a przede wszystkim, by Wasz nowy dom spełnił Wasze wszystkie oczekiwania :)
  8. Witajcie w Nowym Roku:) A jak tam zdrowie Filipa, sa jakies postępy, czy- oby nie- pogorszenie? Mam nadzieje, ze te wszystkie zyczenia noworoczne przelozą się na zdrowie zwierzakow :)
  9. Smakowało jej?? Czy wyrwalas psinie z takim trudem zdobyte łupy :D? Ja gin z tonikiem lubie bardzo,ale często zapominam o tym drinku. Ostatnio przypomniał mi pobyt w knajpie, więc teraz jest na topie. Ale gazowane mi zdecydowanie nie posluzyło wczoraj ...
  10. Naprawdę jest przepiękny :))) Udał się Wam pies, jesli jeszcze jest tak grzeczny i madry jak piekny, to wygraliscie los na loterii.. Jak tam jego zachowanie? Juz obojga Was slucha? Ulożyliście relacje w domu?
  11. A jak tam Fuksio imprezę noworoczną przezył? Udało się go powstrzymac przed zaliczeniem balu, czy zasieki wymyślone przez Krzysia okazały się niewystarczające? :D A jak Wy się bawiliście? Udany Sylwester? W ogole, to wszystkiego najlepszego w NOwym Roku dla całej trójki, trochę spoznione, bo rok juz w trakcie, ale nie zawwsze mozna siedziec tu tyle, by zajrzec tam, gdzie by się chcialo :))
  12. Cz reszta zabawy byla równie "bombowa", co ta poranna :D? Jak tam Nowy Rok? Ja tam spędzam w milczeniu, bo mimo zapowiadającej się glosno choroby nie mogłam odmowic sobie wyjscia- no i dzisiaj nie mowie, gardlo potraktowane jakimis ginami z tonikiem- musujące, szampanami-musujące i papierosami, ktorych zwykle nie musi znosić- odmówiło wspołpracy :D ale co tam, fajnie było !!
  13. Kasiula, nawet jesli zajrzysz juz w Nowym Roku to mam nadzieje, że przyjmiesz składane z całego serca życzenia- samego szczęścia, radości, poczucia humoru - w takich co najmniej ilosciach jak dotychczas, zdrowia dla Ciebie, Kamilka, Tz-ta, Dziadkow, Kudłatych - Rudych, Koreczkowych, tych ponoc najbrzydszych w całej zoo-wsi, no i co tam, w koncu Nowy Rok- także tych na T, takie najgorsze nie są, jak Sendule z sercem przyjęli No i baw się dobrze, pij za nasze zdrowie, co tam, w koncu TZ od tego jest, by swoją TZetkę na rękach nosic- nawet jesli to koniecznosc wywołana zaburzeniami motoryki ;)
  14. ale dragon oprocz ogona suni-rezydentki, to jeszcze marchewki chyba podgryza.... tak sobie mysle, ze jak on podrośnie i się odżywi, to będzie z niego ogromny pies- taki w każdą stronę :)
  15. nie wiem, być moze są stosowane jakieś luźniejsze intepretacje, a być moze zależy to od rodzaju sprawy i związku danej organizacji z samą sprawą... Bo dla mnie przepis o pokrzywdzonym jest jasny i nie bardzo wiem, jak można byłoby go inaczej interpretowac. Natomiast z faktami się nie dyskutuje, jesli gdzies organizacje takie sa dopuszczane do udziału w sprawie jako oskarżyciele posiłkowi, to może w konkretnych sprawach są ku temu podstawy
  16. taka hustawka widzę z jego zdrowiem, rano wieści optyistyczne, a zaraz potem dużo gorsze... Ale bedzie dobrze :)
  17. Beniu, gdzies przeczytałam wypowiedz, ze ten kwas powinien być podawany tylko psom w ciezkim stanie..To prawda? Ta informacja jest ważna , bo widze, ze lek się rozpowszechnia, i zeby się nie okazało, ze jest podawany pochopnie. A wszystkie informacje, które o leczeniu i lekach na spondyloze i dysplazję otrzymałam od Ciebie , przekazałam Czarodziejce :) To cenna wiedza :)
  18. bonharen- 6 dawek po 2 ml kosztuje 230 złotych, nie wiem tylko, czy za przesyłkę nie trzeba będzie także wkrótce płacic, jak bedzie takie zapotrzebowanie :D
  19. Ja nie wiem, czy ostatecznie sylwestra nie spedze na dogo, albo w innej formie przed komputerem- rozebrało mnie choróbsko-ale tym, z ktorymi się nie zobaczymy zyczę najwspanialszego kolejnego roku, cudownej zabawy sylwestrowej, wszystkim bezpanskim psom- znalezienia domków i tego, byśmy mieli jak najmniej zajęć przy tych chorych i potrzebujących :)
  20. A więc tak- moim zdaniem, żadna organizacja społeczna zajmująca się ochroną zwierząt nie jest pokrzywdzonym, a więc nie moze występować jako oskarżyciel posiłkowy. może brac udział w postępowaniu jako przedstawiciel społeczny, na zasadach wyżej opisanych. Przysługują jej wtedy- oprocz tych wyżje wskazanych- także inne, np. prawo przeglądania akt sądowych. Ale dotyczy to postępowania sądowego. Natomiast w postępowaniu przygotowawczym, jesli ta organizacja składała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, może skarżyć niektore decyzje porocesowe np. postanowienie o odmowie wszczecia postępowania, lub o umorzeniu go. Ale nie przysługuje jej prawo do udziału w czynnościach. To prawo nie przysługuje w pełni także stronom- czyli podejrzanemu i pokrzywdzonemu, moga brac udział tylko w tych czynnościach, ktore sa prowadzone na ich wniosek- też z pewnymi wyjątkami.
  21. Na pewno jako oskarżyciel posiłkowy? hmmm, ja dosc daleko odeszłam od praktyki w prawie karnym, ale ...pokrzywdzonym jest ten, czyje dobra zostały [B]bezpośrednio[/B] naruszone przestępstwem., i wydaje mi się, ze TOZ nie jest bezpośrednio pokrzywdzony, a z kolei oskarżycielem posiłkowym moze być tylko pokrzywdzony. Być moze ustawa o ochronie zwierzat tutaj jakoś rozszerza to pojecia, moze jest jakieś orzecznictwo Sadu Najwyższego...tak troszke myśle na gorąco, skad moze się taki udział brać. Sprawdzę to. A nie mozecie TOZ w Krakowie podpytać, jak ten udział wyglada? Czy to na pewno w charakterze oskarzyciela posiłkowego biorą udział? Bo to róznica.. Samo złożenie zawiadomienia o przestępstwie nie czyni z zawiadamiającego pokrzywdzonego, tak naprawde mogł zrobić to kazdy. A kto złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w tej sprawie? Dostał do "ręki" lub pocztą takie pisemne pouczenie o uprawnieniach pokrzywdzonego? W tej chwili w postępowaniu przygotowawczym jest obowiązek wreczenia każdemu pokrzywdzonemu takiego pouczenia. Jesli ta organizacja to otrzymała, oznacza to, ze przez prowadzących postępowanie przygotowawcze została uznana za pokrzywdzonego. W przeciwnym wypadku można domniemywać, że takiego statusu jej nie przyznano.
  22. na etapie postępowania sądowego- tak, natomiast w fazie postępowania przygotowawczego, czyli w fazie prowadzenia go prez prokuraturę i policję zadna ze stron w takich czynnościach nie uczestniczy. Za zgoda Prokuratora moze się ewentualnie zapoznac z aktami sprawy. To tak z pamieci dość odległej, ale nie sądzę, by tu coś się zmienilo. Ale sprawdzę i napiszę A organizacji spolecznej przysługują po prostu uprawnienia organizacji spolecznej, a nie pokrzywdzonego, czy oskarżyciela posiłkowego tu sa przepisy kpk dot. udziału organizacji społecznej Przedstawiciel społeczny Art. 90. § 1. W postępowaniu sądowym do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego udział w postępowaniu może zgłosić przedstawiciel organizacji społecznej, jeżeli zachodzi potrzeba ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego, objętego zadaniami statutowymi tej organizacji, w szczególności ochrony wolności i praw człowieka. § 2. W zgłoszeniu organizacja społeczna wskazuje przedstawiciela, który ma reprezentować tę organizację, a przedstawiciel przedkłada sądowi pisemne upoważnienie. § 3. Sąd dopuszcza przedstawiciela organizacji społecznej, jeżeli leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości. Art. 91. Dopuszczony do udziału w postępowaniu sądowym przedstawiciel organizacji społecznej może uczestniczyć w rozprawie, wypowiadać się i składać oświadczenia na piśmie. Przedstawiciel organizacji społecznej nie moze w mojej ocenie- tak na gorąco- brać udziału w czynnościach w postępowaniu przygotowawczym, ale jeszcze to sprawdze dokładnie
  23. co do zdjęć, to otwieram posta, na drugiej karcie imageshack i po kolei ładuję tam zdjęcia, a potem kolejne utworzone linki wklejam tu, do posta. Zawsze daje linijke przerwy między linkami, zeby wyrazniej i ładniej było. Własciwie nic specjalnego się nie robi. Wiem, ze na fotosik.pl jest mozliwosc wklejenia kilku zdjec i dania ich tu na raz jakby, ale nie probowalam, jakos przywykłam do image. A Kiwasek naprawde sliczniutka jest, taki łobuzerski wygląd ma i kawał babeczki z niej :D. Świetnie jej się kładą uszka, gdy podkrada cukieraski :D
  24. czyli one chyba nie maja za zadanie wspomagania produkcji mazi stawowej? Bo pewnie w tym kierunku coś by sie przydało, ale do tego to pewnie diagnoza lekarska byłaby potrzebna, co mu tak do konca jest. Mi jednak nie udalo sie dotrzec wczoraj do weta, nie dośc, ze w pracy musialam posiedziec, to jeszcze mnie choróbsko rozłożylo, ale w przyszłym tygodniu na pewno będę, to dopytam w kwestii KOrtowa
  25. no i jak tam zdrówko Filipka dzisiaj? U nas dzis troche inna pogoda, mniej pluchowato, cisnienie się podniosło, ale i chlodniej jest. Nie wiem, jak reszta Polski wyglada i jak taka pogoda sluży Filipkowi?
×
×
  • Create New...