Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. [quote name='Camara'] jeszcze nie mam ale czekam na przesyłkę :loveu:[/quote] A ja już mam :multi: I zamiast pracować (bo po cholerę do roboty przyszłam w sobotę), to siedzę i czytam. Gratuluję :loveu: [SIZE=1]ps. Ale że też mi, drogie koleżanki, nie podrzuciłyście wątku wcześniej :mad:. Wiecie, ile czasu mi zajmie czytanie ??? A ja w domu nie mam netu i muszę w pracy :p[/SIZE]
  2. [quote name='monia3a'] Karina a możesz wydrukować kartkę na nasz kojec o treści: Psy do adopcji, pod opieką TOZ w Białymstoku. Kontakt: 501453000, 507764557 lub jakoś inaczej ale ważne aby było, że są do adopcji. Ludzie chodzący po schronisku zachwycają się naszymi chudzielcami więc może tam dzieciaki znajdą domki?? Pan kierownik się zgodził :)[/quote] Kartkę jakąś wydrukowałam, ale nie wiem czy nie byłoby fajnie zrobić takie mini- ogłoszenie ze zdjęciami z interwencji z tekstem z pierwszej strony. taka, wiecie, historia ściskająca za serducho.
  3. [quote name='plinka']Tylko bluzkę na zmianę weź :evil_lol: [/quote] Bałdzo śmieszne :p Monia, to może za dużo tej karmy dajemy? Moze wystarczy jedna miarka z górką ? Sprawdzę w domu tabelę :) A w ogóle to jak z karmą stoimy? Worek już poszedł?
  4. [quote name='monia3a']Banerek koniecznie potrzebny, kto zrobi ?? Szukamy intensywnie DS tak więc potrzebujemy ogłoszeń, pomożecie?? Kto chętny na jutrzejszy spacerek?? Oczywiście dwie osoby, plinka ?? Karina ??[/quote] Jutro tj. we czwartek mogę iść. Piątek odpada. Nie chcę zaklepywać dokładnie konretneg dnia bo ja z roboty wyskakuję i może być różnie. Ale będę miała na uwadze wtorek i czwartek w takim razie.
  5. Tak trochę nas go tam wyprowadza na tych spacerach, wyprowadza :evil_lol:
  6. [quote name='Biafra']One są jak klony, bardzo bym chciała żeby mogły razem żyć.[/quote] Klony powiadzasz :evil_lol: Jakbym była pryszczata na jedno oko......to może i tak :evil_lol:
  7. [quote name='GameBoy']moja suka ostatnio wystraszyla sie paralotniarza na spacerze i uciekla - cale szczescie pod dom, myslac w ten sposob nie powinnam jej wyprowadzac z domu?[/quote] To nie jest taka sama sytuacja, bo w tym przypadku jesteś przy swoim psie i widzisz co się dzieje. Możesz stwierdzić co spowodowało takie a nie inne zachowanie Twojego psa. Wiesz, czego się boi. Jak jesteś w sklepie, nie wiesz co się z nim dzieje. Wychodzisz i możesz zobaczyć psa, który się dziwnie zachowuje, bo jest wystraszony. Nie wiesz dlaczego, co konkretnie spowodowało jego zachowanie. I w sumie teraz nie wiesz czego masz unikać, na co zwrócić uwagę. A jeżeli masz w ogóle psa lękliwego, to w ogóle bym unikała sytuacji, na które nie mam wpływu. Jak idę do sklepu, pies zostaje w domu. Na spacer chodze oddzielnie.
  8. [quote name='GameBoy']nalezaloby chyba rozgraniczyc zostawianie psa pod sklepem a pod supermarketem - biedronka to low cost'owy market :roll: a to zupelnie inna bajka[/quote] A ja nie widzę różnicy. Pod każdym sklepem może przyjść ktoś, kto kopnie, rzuci kamieniem, strzeli petardę - tak dla zabawy. Nawet jak jest to dobrze ułożony pies, który sam nikogo nie zaczepi. A potem właściciel psa się będzie głowił, skąd stany lękowe i będzie go prostował przez długie miesiące, o ile w ogóle się uda wyprostować. Dla bezpieczeństwa psa - nidgy nie zostawię psa pod sklepem.
  9. [quote name='Feigned']może macie rację. tak więc na razie nie będę tego konta ruszać, najwyżej będzie można je aktywować za jakiś czas.[/quote] Ja to w sumie nie wiem jak ten foto-blog działa :) Czy tam są tylko zdjęcia czy też teksty? Ale żeby nawet rozpocząć rozmowy ze Schroniskiem to trzeba mieć z czym iść. Czyli: - czy jest ktoś zainteresowany chodzeniem do schroniska, robieniem zdjęć i zbieraniem informacji o psach? Jak już będą osoby zainterseowane, wtedy można iść na rozmowy z konkretnymi propozycjami. Choć w sumie to nie wiem czy nie lepiej po prostu zająć się profesjonalnie adopcjami na stronie schroniska......
  10. [quote name='Feigned']tak sobie ostatnio pomyślałam.. może założyć białostockiemu schronisku photobloga? coś na wzór tego: [URL="http://www.aleola.photoblog.pl"]www.aleola.photoblog.pl[/URL] jeśli nie byłoby sprzeciwu to nawet ja mogłabym go prowadzić, bo i tak codziennie bywam na photoblogu, a zawsze to jakieś dodatkowe ogłoszenie. na początek pewnie wystarczyłyby zdjęcia i opisy z pierwszej strony tego wątku, podawałoby się kontakt np. do którejś z wolontariuszek. co o tym myślicie?[/quote] Może i pomysł niezły ale sprawdzi się tylko wtedy gdy będziemy na bieżąco mieli stan aktualny psów do adopcji i wyadoptowanych. Myślę, że to powinno być obgadane z Kierownikiem schroniska i powinna być osoba, która ma pozwolenie na robienie tych zdjęć i aktualizację danych. A na dzień dzisiejszy, po aferach medialnych, to chyba nie bałdzo można coś zrobić. Nie wiem kto teraz może tam chodzić, kto nie może. Wolontariat został zawieszony, TOZ jakoś jeszcze może tam chodzić. Ale uważam, że nie powinno to być robione po cichu, tylko oficjalnie. Tak mi się wydaje, ale może się mylę.
  11. [quote name='aniaak'] hmmm bardzo proszę tylko jakoś nie widzę szeregu kanap czekających na tego psa.[/quote] W sumie jest ogłaszany od ......... wczoraj. W sobotę będzie w lokalnej gazecie. Nawet nie daliśmy mu szansy na znalezienie domku. Tak przynajmniej mi się wydaje. Czasami warto poczekać. Problem w jego przypadku jest to, że nie jest w DT, gdzie mógłby poczekać tydzień, dwa. I to faktycznie przemawia na niekorzyść czekania. Ale ja jakoś nie jestem przekonana, ale to tylko [B]moje[/B] zdanie.
  12. Halo, tu nie o to chodzi, że nikt nic che dać go do Domu Dziecka, ale mi osobiście nie podoba się podejście: pies dla dzieci. Z całym szacunkiem, pies musi mieć właściciela. Czylli musi być osoba, która będzie się zajmowała konkretnie psem: żywienie, leczenie, szkolenie, socjalizacja, ustalane zasad zabaw z psem, uczenie dzieci przebywania z psem itd. Rozumiem, że ma to świetny wpły na dzieci, pod warunkiem, że ktoś to prowadzi i pilnuje. Na razie świetnie się bawi z dziećmi. A co będzie jak dzieci przedobrzą, bo nikt tego nie będzie nadzorował? I wtedy nie będzie tak lubił dzieci? I będzie warczał? Będziemy szukać znowu domu? Nie chce szukać potem domu, bo będzie się tma źle czuł, albo że się nie sprawdził. Do Domu Dziecka dałabym psa, który przeszedł testy behawioralne, który ma podstawy posłuszeństwa, który ma dobrego przewodnika. Poza tym nie widzę go w budzie na podwórku. To jest charakter labradora. Będzie siedział całą jesień, zimę pod drzwiami i tęsknił za człowiekiem. Teraz jest ciepło, dzieci są na zewnątrz i wszyscy są szczęśliwi. Co będzie zimą?
  13. Dawno nic nie pisałam, więc choć wstawię zdjęcia :p [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/6876/obraz054y.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/8349/obraz052y.jpg[/IMG] Tu koleżanka Nasti boi się siana :) [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/5418/obraz049m.jpg[/IMG]
  14. [quote name='monia3a']Psiak - może go jakoś nazwać ?? ma zrobione allegro mam nadzieję, że ktoś go wypatrzy :)[/quote] Letnicy go nazwali Velo i reaguje na to imię, więc niech może zostanie Velo. Nawet ładnie :p
  15. Ups, dopiero zobaczyłam że mam wiadomość, w której podałaś adres mailowy :oops:. Ale jakby coś, to będę sprawdzała pocztę i Ci podrzucała.
  16. [quote name='lara70']Mam nadzieję, że szybko znajdzie domek, bo ... mama nie zgodziła się niestety, żeby go wziąć do siebie na trochę... Tylko się zdenerwowała, bo nie bardzo wierzy, że znajdziemy mu domek i twierdzi, że nie jest w stanie przyjąć jeszcze tego psiaka. (chociaż żarełko dla całego stadka wożę ja) Ale obiecali karmić no i trochę mieć baczenie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Psiak jest fajny, śliczny to może i domek się znajdzie? Dzięki Dreag - sama czytam w Pupilach o psich biedkach, myślę, że dużo ludzi czyta więc może akurat...? Aha, Twoja Nika jest prześliczna, zresztą reszta psiutków z avatarku również.[/quote] Szkoda, że mam się nie zgodziła. Choć ją po części rozumiem. Boi się, że zostanie na amen. Ale on szybko znajdzie domek. Może się da przekonać. Jakby trzeba było zapewnić jedzenie, to daj znać. Pupile ludzie czytają i już wiedzą, ża tam są zwieraki, więc specjalnie kupują gazetę dla pupili. A ja na początek wrzuciłam na [URL="http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24&id=840078&strona=1"]bialystokonline[/URL]. Niestety podałam swój adres mailowy, bo Twojego nie miałam, więc jakby ktoś coś napisał, to Ci przekażę.
  17. [quote name='monia3a']Labrador :crazyeye: dziewczyny ... ja bym bardziej stawiała na jakiś mix owczarka belgijskiego. [/quote] Oj tam, Monia, nie wnikaj w szczegóły :evil_lol: Biszkopt - to labrador, mało kto wie, że belgi mogą być biszkoptowe, więc będą szukać czarnego, a tu taki biszkopcik. Paszczę to on ma typowego Reksia, ale może być mix labradora z belgiem :evil_lol:
  18. [quote name='lara70']Właśnie tak myślałam, że jest podobny do labradora, tylko te uszka Reksiowe. Ale kolor i charakterek to cud miód biszkopcik labradorek. Oby ktoś się ulitował nad psiną.[/quote] jutro mogę wrzucić na bialystokonline, ale dopiero jutro bo nie mam przy sobie telefonu, a trzeba ze zdjęciem wstawić. Poza tym daj namiary telefoniczne z kim mają się ludzie kontaktować. Allegro niestety nie umiem :)
  19. [quote name='lara70']Może powinnam te zdjęcia wkleić na początku wątku? Tak żeby każdy kto wejdzie widział?[/quote] Tak byłoby najlepiej, do pierwszego postu. Rzuca się ładna mordka od razu. A charakter, jak go opisujesz, to jak nic, labrador :evil_lol: Trochę paszcza nie pasuje, ale trzymajmy się tego labka :evil_lol:
  20. Psina jest śliczna, powinna szybko znaleźć dom. A jakby go tak pod labradora podpiąć :diabloti::roll:, to w ogóle :lol: Może w tytule wrzucić "w typie labka" :), co Wy na to ?
  21. [quote name='lara70']Mam zdjęcia ale nie umiem ich wstawić. Może ktoś pomoże? Proszę.[/quote] podeslij mi [EMAIL="karina1002@gazeta.pl"]karina1002@gazeta.pl[/EMAIL], moze mi sie uda :) Już widzę, że se poradziłaś :) A Plutycze..... hmmmm, chyba tam byłam.... może jakiś dom oglądałam :roll:
  22. A tak w ogóle to gdzie dokładnie jest ten pies? Bo jakoś nie mogę się doczytać .... możem ślepa :diabloti:
  23. [quote name='boksereczkaa']A ja chciałam się dowiedzieć jak piesek niewidzący radzi sobie w codziennym życiu? Wiem już, że na znanym sobie terenie nie będzie większych problemów, ale co się dzieje w trakcie wyjazdów czy np spacerów? Pytam konkretnie o psie dziecko (obecnie ma 6 tyg) nie widzi od urodzenia i podobno nie ma szans na to, by kiedykolwiek widziała.[/quote] Maupa w sumie wszystko napisała :p Mam goldena ślepego od urodzenia, i stwierdzam, że dla niego ślepota nie jest problemem. W domu porusza się bez problemów, ostatnio - po 3 latach mieszkania w domu, nauczył się chodzić po schodach (chyba się zdenerwował, że wszyscy, łacznie z pozostałymi psami idą spać na górę) :evil_lol:, na działce bez problemów, na spacerze w lesie - chodzi luzem. Nie wiem jak, ale chodzi ścieżkami. Jak wlezie w las, to go naprowadzamy przy powrocie. Zdarza się, ze się uderzy, wlezie na coś - tego się nie uniknie. Ale jego oczyma jest węch, słuch i straaasznie długie wąsy :evil_lol:. Jest ostrozniejszy od pozostałych psów, ale cała ekipa - pozostałe psy i koty - nauczyła się, że to coś co czasami na nich nachodzi, to Jonatan. Na początku warczały i nawet potrafiły z zębami wyskoczyć, ale potem się przyzwyczaiły i już wszyscy w domu wiedzą, że jest jeden pies trochę inny :p Nauka jest wolniejsza niż u normalnych psów, więcej trzeba cierpliwości i zrozumienia, że nie łapią tak szybko. My mamy problemy z ciągnięciem na smyczy, ale mówiąc prawdę, nie uczymy go i nie naciskamy. Ważne jest, żeby od małego przyzwyczajać do różnych odghłosów, zapachów, sytuacji, żeby nie reagował paniką. Ja ze swoim byłam nawet na 2-tygodniowym psim obozie, gdzie tropiliśmy. Pierwsze dwa dni były koszmarem: nie mógł zasnąć, nie wiedział czemu tak dużo psów, czemu wszyscy wokół chodzą itd. Ale potem, to już było z górki. I tropienie straasznie polubił. Wprawdzie postępy robił najwolniej, ale jaka frajda i zabawa :lol:
  24. [quote name='Piromanka']Mam koleżankę, która jest weterynarzem. Na początku pracy miala opory, kiedy ludzie przychodzili ze zdrowymi pasmi w sile wieku do uśpienia. I odmawiała. Ale po kilku latach praktyki, już tak nie robi. Powiedziała mi kiedyś: "jak nie uśpisz takim ludziom psa, to go przywiążą do drzewa w lesie. I umrze w cierpieniu. Dlatego usypiam".[/quote] Na jej miejscu bym tak głośno tego nie mówiła, bo usypianie zdrowych zwierząt jest przestępstwem w Polsce. I chyba jest to podejście - "na łatwiznę": nie ma psa, nie ma problemu. Nie chciałabym leczyć swoich zwierząt u takiego weterynarza, bo to świadczy o znieczulicy i podejściu bardzo przedmiotowym. Przepraszam za offa.
  25. [quote name='Bakteria']W schronisku utykał i to widocznie... Czy te zastrzyki to dożywotnio czy jakaś seria? Jaki jest mniej więcej koszt? Trzeba Panią wspomóc, szkoda żeby pies stracił dom. Orientujesz się skąd się to cholerstwo bierze?[/quote] W sumie nie powinnam sie wypowiadać, bo przecież nie byłam przy diagnozie :diabloti:, ale z doświadczenia wiem, że przy takich staruszkach, to lepiej nastawić się na dożywotnio :diabloti:. Jak nie stawy, to serducho, jak nie serducho to płuca, jak nie płuca, to znowu stawy. I tak w kółko :shake:
×
×
  • Create New...