Jump to content
Dogomania

karina1002

Members
  • Posts

    2398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karina1002

  1. [quote name='kinga']no bo kto to widział bernardyna wyciągać zimą na dwór, na mróz... :-([/QUOTE] No bernardyna...... to skandal. Ale żebyście widziały jej minę. :evil_lol: Wiedziała od razu co się szykuje. Przez 3 dni byłam cały czas w domu i ona to wychodziła, to wracała do domu. A dziś rano - nawet nie wyszła na siku, bo się bała, że jak wyjdzie to nie wróci :p. A tak w ogóle wczoraj była na pierwszym spacerze w lesie. Z Nasti była. Jutro/pojutrze wstawię zdjęcia. U nas jest ślicznie przez ten śnieg i mrozy. A one...... wyglądały jak Flipka i Flapka na tym spacerze :diabloti:
  2. No dzisiaj mi się nie udało jej wyciągnąć z domu. Na zewnątrz minus 22. Przy gruncie może i minus 30. Nawet Nasti nie chce wychodzić na zewnątrz. :p Seta dziś na dzień została w domu. Mam nadzieję, że wszyscy przeżyją. :roll: I nic nie mówcie Robertowi, bo on nie wie, że ona nie w kojcu:evil_lol:. Na siku tez chyba nie wychodziła, więc mam nadzieję, że nie zaleje mi domu .... A kotka Ira zrobiła sobie kuwety z moich kwiatków :mad:. Za to zima jest śliczna. :loveu:
  3. [quote name='Frogg'] Moje dwa psiaki puszczam w lesie bez smyczy, ale May jeszcze się nie odważyłam choć chyba ma ochotę pobiegać. [/QUOTE] Możesz na długiej lince treningowej - ale to lepiej na łące, bo w lesie się zaplącze i sama będziesz ganiać po krzaczkach :evil_lol:
  4. [quote name='Esotiq'] Nie przenoście tego na forum ogólne. Wiadomo ze podlasie to czarnogród pod względem jakiejkolwiek wiedzy o psach dlatego też nikt spoza nie zda sobie sprawy z tego co się dzieje. Do tego chciałabym zapytać osoby w temacie - czy trzeba to zrobić jawnie? [B]Nie można anonimowo[/B]? Sami rozumiecie.. Mała wioska.. Bardzo Was proszę, pomóżcie. Chcę w końcu widzieć wszystkie psy na smyczach właścicieli a nie puszczane luzem, gryzące się, a później niechciane umierające z głodu. Chcę również wyjść spokojnie na spacer, nie oglądając się co sekunda na każdą stronę czy żaden ogromny pies nie biegnie aby mnie zagryźć (kilka razy tak było ;(). Nie dalibyście rady wpłynąć jakoś na schronisko, toz - cokolwiek? Byleby po prostu te psy zabrać?..[/QUOTE] No anonimowo za bardzo nie można. Ale może rozwiązaniem byłyby pisma do Toz-u, a TOZ wysłałby pisma do Gminy i do Policji z problemem, że są takie zgłoszenia. Ale do TOZ-u muszą przyjść pisma z konkretami: jakie psy, z jakich posesji, no i zgłaszający.
  5. Ale tak na prawdę trzeba pisać oficjalne pisma. Na telefony mogą nie zareagować, a na oficjalne pisma muszą, bo jest ślad. A jakbyś jeszcze znalazła kilka osób, które by napisały podobne pisma - każdy oddzielnie, co by ich (znaczy pism) było więcej, to byłoby w ogóle dobrze, bo by pokazało ogrom problemu. I pisma do gminy z wiadomością do Policji. Inną sprawą są bezdomne psy, bo te Gmina musi odłowić, a inna sprawą są psy biegające luzem - to sprawa Policji.
  6. [quote name='kinga'] No i Bardzo Dobry Dom pozostal z jakimiś 35-kg karzełkami :-([/QUOTE] Do karzełków może dołączyć 50-kg Secia. Wystarczy jedno słowo i będziemy w Malborku :p. A Secia mnie dziś rano wkurzyła. Za cholerę nie chciała wyjść z domu. Pobiegła najpierw pod stolik i tam się schowała. Jak ją stamtąd wyciągnęłam, to przy otwartych drzwiach wejściowych (minus 14) tańczyłam i błagałam, żeby łaskawie wylazła. W domu pewnie zrobiło się 18 stopni :( Brrrrr... Niestety. Wyniosłam ją. Znaczy przód niosłam, tył sam się ciągnął. :mad: Nastraszyłam ją, ze jak tak będzie dalej ze mną współpracować, to jak uda mi się ją w kojcu zamknąć, to ją stamtąd wypuszczę na wiosnę. Nie wiem czy zrozumiała :roll:. Mam nadzieję, że myślała, że ją znowu chciałam wieźć samochodem, dlatego się bała. Bo wczoraj byłyśmy u weterynarza. Do samochodu nie wchodzi. Trzeba ją wsadzić. I wygląda to tak: staję nad nią okrakiem, podnoszę przód, wsadzam do samochodu, potem biorę tyłek i upycham całość dalej :diabloti:. Całe szczęście, ze waży tylko 47. Przy 70 chyba bym odpadła. Na smyczy nie umie za cholerę chodzić. Wyglądam przy niej jak rasowa blondynka z zerowym posłuchem u psa. Rzuca mną na każdą stronę, ja tylko przyjmuję wyraz twarzy, jakoby to tak miało być, znaczy ja tak na to niby pozwalam. :p Zaszczepiłam od wścieklizny. Z uszu wezmę wymaz po Nowym Roku, bo tam bagno. I ma potworne zapalenie spojówek. Dostałyśmy krople. Po odrobaczeniu zaczęła lepiej jeść, za tydzień drugie odrobaczenie. Myślę, że to był powód jej chudości i powinna trochę przytyć. Byle na za dużo, bo prywatne wizyty weterynarza kosztują :diabloti:
  7. [B]Monia[/B], ja tam nie wiem co [B]Ty [/B]mi dałaś. Ale ten [B]Twój [/B]opis nijak ma się do rzeczywistości. Po pierwsze, informuję, że nie ma dodatkowych dziur i Święta minęły bez szczep :p. Mówiłaś, że to pies podwórkowy, a Seta [B]z domu [/B]za nic nie chce wyjść. Muszę ją długo prosić, żeby w końcu wyszła i zrobiła siku. Mówiłaś, że ona każdego złodzieja wpuści i pozwoli wynieść cały dobytek, a ona na każdego przechodnia drze ryja i nikt nie odważy się wejść teraz na podwórko. Taka jest Seta :evil_lol:. Nie wiem jak będę ją wprowadzać do kojca na dzień (bo w nocy to już śpi w domu bo nikomu nie chce się o 22 stać na podwórku i prosić, i ........ prosić i ..... prosić: Seta, chodź, Seta no chodź, no Seta chodź :evil_lol:). Dziś się położyła i róbta co chceta: Jak wam się uda mnie podnieść, to proszę bardzo :diabloti: Jest jednak niejadkiem, choć od wczoraj widzę zdecydowaną poprawę w opróżnianiu miski. Do wczoraj jadła tylko jak siedziałam w kucki obok miski :p. Ale nie tyje. Na razie odrobaczyłam ją, i jak się nie poprawi, to będziemy szukać dalej czemu ona taka chuda. O, to tyle.
  8. [quote name='monia3a']To może szukamy domu dla Marleya ?? ;) :evil_lol:[/QUOTE] Ty Monia, o masz jakieś niecne plany :cool3: A wczorajszy dzień był dniem bez szczepy :p Nawet próbowali się bawić, ale cóś Marley nie rozumie do końca tych zabaw, bo zaczyna na poważnie traktować te tarzania się po śniegu i zęby pokazuje. A sam najpierw zaczyna. I kto ich zrozumie ? :niewiem: Za to Nasti ma dokładnie gdzieś, że Seta jest dwa razy większa od niej i próbuje, i zaprasza do zabawy, i skacze to z lewej, to z prawej, to z tyłu, z rozpędu rzuca się na Setę, a Seta ........... stoi i patrzy to w lewo, to w prawo i próbuje zrozumieć o co tej kulawej chodzi :evil_lol:
  9. A taki fajny był śnieg .......... A teraz będzie dużo błota ............ Ble A zdjęcia super :)
  10. A dziękujemy, dziękujemy. Na razie mogę powiedzieć, że po tygodniowym pobycie Sety u mnie stan zwierząt wygląda następująco: - Marley ma obitego "ryja" - siniak pod okiem wielkości dorodnej śliwki węgierki :p - Seta ma dwie dziury w uchu :evil_lol: - a ja mam zacerowany chirurgicznie palec od odciągania Marleya z gryzącą się Setą :diabloti: A w ogóle sunia jest prześmieszna. Tylko jakoś nie może się dogadać z Marleyem :placz:
  11. [quote name='Guerreira']Ja właśnie stoję przed podjęciem podobnej decyzji. Mam w domu niespełna rocznego foksteriera krótkowłosego - chłopaka i pokochałam niewidomego trzylatka - też chłopaka. Cały czas rozważam czy dam radę kochać je tak samo mocno, czy poradzę sobie z wychowaniem tego drugiego, bądź co bądź, kalekiego. I cały czas zastanawiam czy Franek da radę być przewodnikiem, dobrym kumplem, czy zrozumie, że ten drugi jest trochę inny... A Ty jak dałaś sobie radę?[/QUOTE] Jedynym problemem to może być to czy w ogóle będą ze sobą zgodnie żyły i to nie zależy od tego czy jest ślepy czy nie. Mój ślepy golden jest najlepiej wychowany z całej mojej sfory i nie ma nic przeciwko nowym domownikom. Tylko się obwąchają na początku i tyle (za to "normalny" labrador nie akceptuje innych psów i zawsze są szczepy). A wychowanie ślepego niczym specjalnym nie różni od widomego. Nie wiem jak, ale mój ślepy zawsze idzie ścieżką, zaprasza no zabawy zgodnie z mową psią, doskonale bawi się z innymi psami, odczytuje zamiary innych psów i doskonale wie gdzie jest jedzenie:evil_lol: . Trochę dłużej mu zajmuje nauczenie się czegoś np. chodzenie po schodach. Jak się wystraszy czegoś to od razu próbujemy go namówić żeby sprawdził co to jest np. raz poślizgnął się na kartonie i nie chciał przejść przez korytarz - od razu na smakołyki go namówiliśmy na przejście i poszło. Inne zwierzęta: czy to psy czy koty, po jakimś czasie wiedzą, że coś z nim nie halo. Na początku zawsze warczały na ślepaka jak on niechcący na nie wlazł. Po jakimś czasie już wiedziały, że ten typ tak ma i czasami depcze inne osobniki :p Ja obecnie nie widzę różnicy pomiędzy ślepymi a widzącymi, a ma 4 psy i 2 koty. Chyba, że ten ślepak o którym piszesz jest generalnie bojaźliwy. Ja swojego ślepaka mam od szczeniaka i nigdy nie traktowaliśmy go jako kogoś kto wymaga specjalnej opieki. Nie ma zachowanych lęków. Kiedyś przyjechała do mnie koleżanka ze swoim ślepakiem, który był lękliwy bardzo. Na spacerze musiał być na smyczy bo inaczej się bał. Mój Jonatan natomiast chodzi luzem po lesie. Tamten bał się wszelkich nowych odgłosów, mój natomiast jest zainteresowany. Nie wie, że powinien się bać.
  12. Asika, wrzuć zdjęcia + opis i informacje o psie + namiary + gdzie jest ogłaszany obecnie na wątek zbiorczy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/57467-BiaA-ystok-wAE-tek-zbiorczy-mamy-przepeA-nione-DT/page355[/url] Jak pies nie jest ogłaszany, domu nie znajdzie.
  13. No to walnij oficjalną skargę do schroniska i do wiadomości do Prezydenta. Może jak zaczną wpływać konkretne skargi na konkretne przypadki, to w schronisku zaczną normalnie pracować.
  14. Seta po dwóch dniach zaczęła pokazywać, kto jest Panem na działce. Wczoraj mnie nie było w domu, Robert tylko przysłał sms-a: Rzuciała się na Marleya jak go głaskałem, więc Marley jej włomotał :evil_lol:. I coś w tym jest: dziś rano też nie pozwoliła Marleyowi do mnie podejść: od razu warczy. Nie pozwala się Marleyowi bawić z Nasti, od razu biegnie do nich i ...... nie wiem co robi: czy rozgania, czy sama chce się bawić, czy chce włomotać :evil_lol: Muszę coś pomyśleć, żeby nie rzucała się na moje psy, bo jak tak będzie ciągle, to się wykończę :p
  15. [quote name='monia3a']Na szczęście z tego co widziałam w zeszłym roku Seta lubi czesanie i przy tym stoi jak zaczarowana :evil_lol:[/QUOTE] Hmmmm, Seta może i lubi. Ale Karina ....... nie wiem :roll: Kinga, Ty mi szkolenie przeprowadź: czym się czesze takie włochate ???
  16. [quote name='SATURA']Zajrzyj na tą stronę: [URL]http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090416/SLUPSK/926064451[/URL] Mieszkańcy Ełku muszą powalczyć o lepszy los zwierząt w mieście i w okolicy. Mam pomysł i napisałam w tej sprawie do SDZ - czekam na odpowiedź.[/QUOTE] Dokładnie, jak Miasto będzie czuło na swoim karku opinię publiczną, nie odważy się podpisać umowy z umieralnią. W końcu ruszą się , żeby coś zmienić w Schronisku. A w przypadku pijanych pracowników, to jest sprawa jednodniowa - dyscyplinarka i nie ma pracowników.
  17. [quote name='AnetaA']Mysle ze bardziej realna opcja to będze - zabranie pieniędzy i liwidacja - po prostu czesciej hycel z innego miasta będzie wynajmowany....[/QUOTE] Tylko tych schronisk z innych miast jest niewiele. - Radysy ???, gdzie jest 700 psów, po 30-40 w jednym kojcu ?? Jeżeli Miasto podpisze umowę na Radysy to będzie następny temat do afery, bo to nie jest dobre miejsce. Ale jak dobrze pamiętam, do właśnie Ełk, po obejrzeniu Schroniska, zrezygnował z ich usług. - Suwałki ??? - daleko - Białystok ??? - daleko A Gmina ma obowiązek dbać o bezdomne zwierzęta i jeżeli nie ma własnego schroniska, musi podpisać umowę na odławianie i przetrzymywanie tych odłowionych psów. i tu się zaczynają problemy, bo gminy podpisują umowy, płacą duże pieniądze za usługę, ale często nie interesuje się dokąd i czy w ogóle gdzieś te psy dojeżdżają i są przetrzymywane i w jakich warunkach.
  18. [quote name='AnetaA']Ech... podejrzewam ze w wyniku kontroli azyl zostanie zamknięty.... Od lat nie mamy normalnego schroniska - i mydli się nam oczy ze "coś się z tym zrobi" - nie wiem może brak ludzi którzy by pomogli walczyć o właściwą opiekę dla tych zwierząt, bo jak na razie to "opieka" ta ogranicza się do odłowu i wywozu psów do Wyszkowa chyba... Kto ma jakiś pomysł i chęci to moze tutaj napisac do p.prezydenta: [url]http://forum.elczanie.pl/index.php?showtopic=3344&st=300[/url] nick na forum "komat"[/QUOTE] A ten azyl to prywatny czy ... "miastowy"? Jeżeli miastowe, to ja nie widzę problemu - zmiana Kierownika, zmiana personelu i od początku wszystko działa. Nie wierzę, żeby w Ełku nie było chętnych do pracy - nawet za małe pieniądze. Dużo ludzi pracuje za najniższą krajową. Przy takim bezrobociu nie powinno być problemu ze znalezieniem chętnych do pracy. To tylko chęci. Nic więcej.
  19. [quote name='kinga'] A wczorajszy telefon zaczął się od: "- Halo!! ...O-o-o-... właśnie sika na grobie Pytii. O, i kupę zrobiła!" [/QUOTE] Ale koopę zrobiła obok, nie na grobie :evil_lol: No jest po prostu przezabawna. Jak wróciłam wczoraj z dyżuru, poszłam do kojca zobaczyć czy żyje, patrzę a tam bramka zamknięta - znaczy Robert był i zamknął bo ja tylko założyłam pętelkę, bo nie dałam rady - drzwi się obsunęły. Pytam Roberta, jak mu się podoba sunia, a ona na to : - Warczy na mnie. Oczy zrobiłam w słup, bo nie słyszałam wcześniej jej warku. Więc potem mówię do Roberta: bierz żarcie i idziemy, bo jeszcze nie będziesz mógł do niej podejść. Poszliśmy. A tak jak usiadła, tak się zawiesiła na 5 minut. Ani w lewo, ani w prawo, ani do przodu: siedzi i patrzy tymi swoimi cielęcymi oczętami :evil_lol: Robert chrupki pod pysk podsadza, a ona nic. Tylko siedzi i za mną oczami wodzi :p W ostateczności chrupek nie wzięła od Roberta ale też nie pogryzła go :diabloti:. Dała się pogłaskać. Doszliśmy do wniosku, że to za dużo dla niej i zaprowadziłam ją do kojca :p.
  20. [quote name='monia3a']Trzeba się chyba rozejrzec za innym psiakiem dla Kariny. A może już nie trzeba?? Chyba wczoraj nieco zmiękła na widok tej puchatej ogromnej kulki ?? ;)[/QUOTE] No coś w tym jest :evil_lol: Setka (tak ma na imię :roll:) jest świetna - ale Kinga ma pierwszeństwo :p Kulka puchata jest spokojna, zrównoważona, ospała - jej pogoń za kotem, to jak spacerek Marleya :evil_lol:. Widok prześmieszny. Spidu dostała jak pyskiem dotknęła pastucha - ak się przeraziła, że przeleciała całą działkę. A że Marley za nią poleciał, to tylko nasłuchiwałam czy jakiej bitwy z oddali nie będzie słychać. Ale nie, wylazła, zmęczona, z drugiej strony działki. I jak powiedziałam "Idziemy do kojca", sama, szczęśliwa poszła. Ale nie spała w budzie. Siano było nietknięte :shake: Stado ją zaakceptowało, oprócz....... Nasti. Mordę drze non stop na nią. Normalnie, niezrównoważony pies z tej Nasti. Dobrze, że gabarytowo Setka se poradzi :lol:
  21. [quote name='lika1771']:-(Nie wiem czy dobrze doczytałam Soni tam nie ma nawet nie chce myslec co sie z nia stało boze a ten pracownik pijany rece opadaja[/QUOTE] Tytuł mówi co innego, treść co innego. Nie ma co gdybać z jednego artykułu.
  22. [quote name='Camara'][URL]http://www.tvn24.pl/1,251,24,63572899,168511535,3678400,0,forum.html[/URL][/QUOTE] Więc tak: w Ełku jest niby oddział TOZ-u ale to jest chyba jedna osoba, więc się dobić do niej będzie ciężko. Na stronie TOZ-u w ogóle Ełku nie ma, za to są Suwałki, których fizycznie nie ma.:roll: :p Pytania: 1. Ten pies ma właściciela ? 2. Czy właściciel chce odebrać tego psa? Choć skoro pies jest po wypadku, to mam wątpliwości czy powinien wrócić do właściciela. 3. Czy jest chętny DT/DS do leczenia (na bank drogiego) psa? 4. Czy jest jakiś odzew z fundacji (ktoś pisał do Emira) - chodzi o to, żeby się nie dublować. Na razie jest potworny szum: ktoś może chce zabrać, a może i nie chce, i ja się pogubiłam. I nie wspomnę, że nie wiem o które schronisko chodzi, bo nie widziałam całego materiału. Już wiem - Siedliska k/Ełku tel: 87 610-34-64 - tak wpisuję, żeby nie zgubić nru :)
  23. Może napisać oficjalną skargę do schroniska, z do wiadomości: prezydent Miasta, z dokładnym opisem sytuacji, datami. To nie jest normalne, że jest z jednej strony przepełnienie, a jak ktoś idzie po psy, to ich nie dostaje.
  24. [quote name='Iza.'] Tu masz wątek poświęcony reszcie psów Pipi [url]http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie-Posty-inf-1-6[/url][/QUOTE] Zlitujcie się, czy mógłby ktoś napisać jak dużo jest teraz u Pipi psów? Analiza wątku od strony do strony może wprowadzić w błąd.
  25. [quote name='kinga']sprawdzałam, wnikliwie i szczegółowo. Po lewej stronie na dole mam jakieś perwersyjne żądanie: "pokaż Twoją sygnaturę. " po prawej, na dole, mam: opcje zaawansowane - ale jak tam wlezę, to mnie wywala w ogóle z wątku. A ja bez tych diabłów nie mogę pisać, no - nie mogę ;([/QUOTE] Aaaaa, to jest inna przyczyna - musicie wchodzić na dogo przez firefox-a :) Na innych przeglądarkach nie działają ani opcje zaawansowane, ani PW - tak wyczytałam na innych wątkach, to se mogę się powymądrzać :) U mnie na firefoxie działa. I uwaga, ja blondynka - opcje zaawansowane są po [B]prawej [/B]stronie na dole: są trzy opcje: wyślij odpowiedź, opcje zaawansowane, Anuluj
×
×
  • Create New...