-
Posts
2398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karina1002
-
Jack nareszcie ma swój domek i wspaniałych ludzi:)))
karina1002 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='monia3a']Asia jak wejdzie pewnie napisze więcej ale Jack wczoraj wrócił do hotelu do Grety. Miałam okazję go poznać :) cudny jest :) Na żywo wygląda zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach. Mogę nawet powiedzieć, że ma coś z border coli.[/QUOTE] no to za długo nie posiedział w nowym domku...... -
[quote name='dalmibea']c Wie moze ktos kiedy Kropek mial swoj ostatni atak padaczki i czy w przeslosci mial czesto napady padaczki ?? [/QUOTE] Ostatni atak miał tydzień po kastracji, czyli gdzieś koło miesiąca temu i więcej tych ataków nie miał. Ja obstawiam, że to jednak miało związek z tą cholerną narkozą. Czy miał w ogóle wcześniej - zanim go zabrałyśmy spod sklepu - to w sumie nie wiemy. Jak go zabrałyśmy, to miał strup na pysku - może być od uderzenia, ale może też być od szczepy.
-
[quote name='dalmibea']mam prosbe , czy moglby ktos zapytac sie w tej aptece gdzie sa robione te kapsulki bromka ,jak nazywalby sie ten lek w Niemczech , jaki lek jest odpowiednikiem bromka polskiego w Niemczech[/QUOTE] Bromek potasu jako lek weterynaryjny dla psów nie istnieje. Ten bromek był/jest robiony w aptece ludzkiej na podstawie tego co napisał weterynarz i ile jest weterynarzy to tyle jest receptur. Tu monia musi się podpytać u swego weta. Nie wiem jaki jest odpowiednik bromka w Niemczech (bromek pewnie też im jest znany), ale trzeba byłoby się dowiedzieć w Niemczech jak padaczka jest leczona, bo w Niemczech mogą być inne zasady, np. mogą nie robić leków w aptekach ludzkich dla zwierząt. Ale może się czegoś dowiem. Jak się dowiem to napiszę :)
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
karina1002 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A no to faktycznie, sytuacja jest odmienna. Nie ukrywam, że się skomplikowała :) -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
karina1002 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czym się różni adopcja do DS od adopcji do DT ??????? To są nasze, dogomaniackie nazwy. A świstek ze schroniska jest ważny - to jest umowa adopcyjna. Chyba, że to było jakieś zobowiązanie. A umowa jest umową. I schronisko g. obchodzi czy my to nazywamy DS czy DT. A TOZ może zainterweniować zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt. -
Myślę, że te 3 dni niewiele by mu pomogły. Szkoda, że w Białymstoku nie ma kliniki zwierzęcej. Nad tym to strasznie ubolewam. Już niejednokrotnie żałowałam, że takowego przybytku nie ma. Kliniki a nie "kliniki" oczywiście.
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
karina1002 replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Asior'] Lepiej zajmijcie się tą panią co siedzi sobie wygodnie przed kompem i nasrywa do głowy P. Basi różnych pierdół :angryy::angryy::angryy: Oj, czytam ja ten wątek, czytam i wyjść z podziwu nie mogę :crazyeye: Dziewczyny, ja osobiście się nie dziwię p. Basi, że ona zgłupiała do reszty. Bo kogo ona ma słuchać??? Wzięła na siebie papierowo psa. Bo była naiwna. Bo nie zna dogo i nie wie, że jak się bierze na siebie psa, to się bierze nie papierowo, tylko fizycznie. I tylko tu jest jej błąd. Że na dogo są kłótnie i jak chce się tego uniknąć, to się nie działa pod wpływem namowy czy próśb, i nie bierze się psa bo ktoś obiecał hotelik czy leczenie i że tym się zajmie, bo zawsze będzie ktoś komu to nie będzie pasowało i w końcu przestanie się tym zajmować. Potem czyta na dogo jak się użeracie między sobą, wciągając w to wszystko P.Basię i jej córkę, czyta że ona wzięła psa ale nie mam nic do powiedzenia bo pieniądze są zbiórkowe, ale też czyta że prawnie w sumie to ona odpowiada za psa i jak coś będzie nie tak, to będzie jej wina. Już się pogubiłam kto ma kontakt od P.Basi, ale z P.Basią trzeba spokojnie porozmawiać. To P.Basia musi Wam zaufać, że DS w Warszawie, to nie ściema. Że leczenie i konsultacje to nie ściema. Że nie będzie zarzutów pod jej kierunkiem, jeżeli pies nie dojedzie żywy do W-wy. Że to wszystko to jej wina. Ona Was nie zna - nie wie komu ma ufać. A Wy dalej swoje wypisujecie: P.Basia wstrzymuje leczenie, P. Basia tamto, niech ma sumienie, niech ukróci cierpienie psu itd. itd.. Sama bym się wk... i nie dała Wam tego psa, bo cholera go wie co potem byście mi zarzucali. To może niech ktoś z Was pojedzie do P.Basi i spisze na siebie umowę adopcyjną, czy zrzeczenie się psa i zdejmijcie z P.Basi ten ciężar i weźcie go na siebie. -
[quote name='samoglow'] Kinga, Ty na pw nie odpowiadasz? To jakas nowa swiecka tradycja?[/QUOTE] U Kingi nie działa PW - takie nowe możliwości na nowym dogo :diabloti:
-
Ładna jest, nie powinna szukać długo domku. A w schronisku znalazła się z ulicy, czy ja ktoś oddał.... Bo taka ładna, że aż dziwne żeby ktoś ją oddał....
-
[quote name='Kuna']Moje Drogie Dżeka będzie mogły pooglądać w pierwszą sobotę lutego w TVN Turbo :)[/QUOTE] O w mordę jak fajnie :) Mamy pierwszego pieska medialnego :) Kuna, przypomnij jeszcze raz tuz przed emisją - tak z jeden dzień, bo zapomnę ......
-
[quote name='Diuna B.']Kurtka wodna...nic z tego nie rozumiem.... I nie zrozumiesz. Nawet nie próbuj.:p Nawet jak bym Ci podesłała wątek do poczytania, nic z niego nie zrozumiesz bo moderatorzy pousuwali posty, w tym posty camary, za które została zbanowana :evil_lol:. A tylko pytała o konkrety, ale konkrety nie były na rękę dla modów (oj, zaraz ja dostanę bana :diabloti:) Generalnie tam się kłócą, nie bardzo wiem o co - a stron jest z 90 :evil_lol: a masz, a co, a poczytaj sobie: http://www.dogomania.pl/threads/174239-STARY-A-LEPY-niecaA-kiem-GA-UCHY-Filipek-juA-w-hotelu-odzyskuje-wiarAE-w-czA-owieka
-
Seta - Drachma dziś w nocy nie wytrzymała i wlazła na górę. Ponieważ wracam z roboty do domu ok. 22-23, więc nie ma kiedy ze mną porozmawiać, doszła do wniosku, ze musi być ze mną w nocy. Przyszła, powąchała, popatrzyła i zdecydowała się zejść...... nie zeszła . . . zleciała Łomot był na pół wioski :) Wyskoczyłam zobaczyć czy żyje .... i żyje :)
-
[quote name='PaulinaT']No fakt. Nie ma impulsu do nauki. Że tak powiem adekwatnego stymulatora. :p[/QUOTE] prawda? Najlepsze to są nasze - właścicieli reakcje. Niby człowiek się naczytał, że po rozłączeniu psów należy w spokoju odizolować psy, dać im czas na wyciszenie się, bez krzyków, głaskania czy interesowania się nimi - żeby nie odebrały tego, że fajnie jest się tłuc bo wtedy Pan/Pani zwraca na nich uwagę; niby to wszystko się wie, a jak przychodzi akcja, to nie dość że nogi jak galareta, ciśnienie podchodzi, to jeszcze ryja się rozedrze na psy:roll: A potem sobie siedzisz i myślisz: ot, durna, zrobiłaś wszystko odwrotnie niż powinnaś. Doświadczenie.....
-
[quote name='PaulinaT']A... może Marley musi się nauczyć, ze jak Seta warknie to trzeba jej ustąpić? :razz:[/QUOTE] Noooo, masz rację. Ja mu to ciągle powtarzam ale nie słucha. :evil_lol: Poza tym, po co ma ustępować, skoro to on daje łomot i jest górą a nie odwrotnie. :p Pocieszające jest, że od razu potem razem się bawią :)
-
Seta jest głupia. :p Ona myśli, że jak warknie na Marleya, to ten spokojnie odejdzie. Niestety, on nie odejdzie. :shake: On się wkurzy i się na nią rzuci. Co się stało przedwczoraj. Głupia Seta leżała w korytarzu, niedaleko miski z wodą. Marley chciał się napić, więc jak podszedł, to ta warknęła. Więc ten czarny, dwa razy mniejszy gnojek, wczepił się w kark, przycisnął do podłogi, wlazł na plecy i dawaj ją tam w szyję gryźć. Robert zdjął Marleya z Sety (głupi, bo jak ja zdejmowałam, to wylądowałam u chirurga), się uspokoili i poszli razem się bawić :evil_lol: Oj, głupia Seta, musi się nauczyć, że u nas nie można warczeć :p
-
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
karina1002 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']:megagrin: no ba.. za mało medialny jest ;)[/QUOTE] Prawda?:p Jakby mu uwalić nogę, to może i by co z tego było, a tak zwykły, normalny, w sumie zdrowy pies. ;) -
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
karina1002 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuza911'][B]Karina1002[/B], oczywiście masz zupełną rację. Tylko prawda jest taka, że jak się widzi psa w takim stanie, to się nie myśli o niczym innym, tylko jak go najszybciej zabrać. A i tak wiem, co by kierownik na to powiedział;) przecież pies w depresji sam się zagłodził i doprowadził do takiego stanu (oczywiście z dnia na dzień, a wet się nim już zajmował) ;)[/QUOTE] To co Kierownik i weterynarz by mówił, to mnie najmniej interesuje. To już by mówił przed Sądem. I Sąd by ocenił czy mówi z sensem czy nie. Ty masz papiery czyli dowody zebrane w momencie zabrania psa. I tak można walczyć. Na słowa nie wygramy. Musimy mieć [B]dowody[/B]. Ja wiem że to są emocje. Ale inaczej nic się nie da zrobić. Albo chcemy uratować psa w danym momencie, albo zlikwidować patologię w schronisku - wtedy pies musi trochę poczekać. -
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
karina1002 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, zaraz to mnie q..ca chwyci. Ten pies był w schronisku w Białymstoku, bo nie mogę doczytać ????? Słuchajcie, wywalam swój tekst, bo Kierownictwo schroniska czyta forum, więc nie chcę, żeby wiedział na co ma być przygotowany. Znacie moje stanowisko, jak coś to na PW możemy pogadać.