Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Ami się nauczył żebrania ;) Przychodzi rano do kuchni i nie da w spokoju przygotować śniadania, póki nie dostanie kawałka chleba czy bułki do paszczy. Wtedy ciamka, przełyka i nadal towarzyszy, ale już nie pcha tak nachalnie nosa na blat kuchenny...
  2. Poduszka już wylądowała w śmietniku. Ale psy dostało kolejne duże i puchowe :) Dodatkowo wczoraj dostały w prezencie materacyk, na którym Niuniu wyleguje się od rana.
  3. Amiś jak na starszego onk-a z uciskami w kręgosłupie, porusza się i tak bardzo sprawnie. Tylko rano lub jak się zależy, trzeba pomóc Mu wstać (no, generalnie podnieść tył i chwilę przytrzymać zanim zdecyduje się zrobić pierwszy krok). Ale jak się rozrusza to drepcze całkiem szybko - szczególnie w stronę jedzenia ;) Ale znowu ma kaszaka na tyłku :/ Myślę że trzeba będzie się z nim w najbliższym czasie rozprawić. Niestety wrócił też łupież, a kąpiele lecznicze o tej porze roku nie są najlepszym pomysłem.
  4. Ciotki bostonkowe, potrzebna jest pomoc przy bazarku: reklamy na innych wątkach, zaproszenia. Bez Kupujących nie będzie zysków dla żadnego psiaka...
  5. Przypominam się w kwestii nr konta - mam do wpłaty fundusze z bazarku. No i zapraszam na kolejny bazarek, w połowie na Bostonka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239956-Dla-Amisia-i-Bostona-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-muzyka-poczt%C3%B3wki-do-01-03?p=20444761#post20444761[/url]
  6. No, ciotki, potrzebne wsparcie na placu boju... http://www.dogomania.pl/forum/threads/239956-Dla-Amisia-i-Bostona-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-muzyka-poczt%C3%B3wki-do-01-03?p=20444761#post20444761 Bazarek na duuużo fantów... nie wiem jak sobie poradzę :/
  7. No, a ja teraz walczę z kolejnym bazarkiem. Tym razem także dla Amiśka ;)
  8. Zapraszam na bazarek - w połowie na Suzankę :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239927-Dla-Su-i-szczurk%C3%B3w-psie-zabawki-kosmetyki-perfumy-maszynka-do-strzy%C5%BC-do-28-02[/url]
  9. Poproszę nr konta, na który mogę wpłacić fundusze zebrane z bazarku. Kwota jest niewielka, tylko 24 zł... Nic to, zrobimy kolejny :)
  10. Wyniki są już w lecznicy. Nie widziałam ich jeszcze, ale rozmawiałam z weterynarzem telefonicznie. Podobno wałeczków nie ma.
  11. Suzi pozdrawia :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HJVcBX53oig/URZllwdlyLI/AAAAAAAAAlU/uNlsCQdomMM/s512/DSC07343.JPG[/IMG]
  12. Mamy wyniki posiewu moczu Amiśka - wg info przekazanego telefonicznie, nic nie wyhodowano. Weterynarz zaproponował kolejny krok diagnostyczny, w celu sprawdzenia czy owe wałeczki szklisto-ziarniste to tylko jednorazowa sprawa (może się tak zdarzyć, gdy np. chwilowo obniży się odporność) czy jednak zaczyna się problem z nerkami. Narazie mamy 3 razy dowieźć mocz do tego samego laboratorium, w odstępach tygodnia - by sprawdzić czy wałeczki pojawiają się w moczu regularnie. Mocz już dziś zawioziony, zostawiony z adnotacją dla laboratorium że chodzi o diagnostykę nerek. Co poza tym? Kolejny kaszak na tyłku. I dziś zaczęło łzawić jedno oczko. Już przemyte i zakropione świetlikiem, narazie jest ok. Jeśli nie pomoże łagodne leczenie p/c zapalne, to trzeba będzie pokazać Amisia w lecznicy. Sam Amiś miewa sie dobrze :) Dziś musiałam kupić psom puchate duże poduszki, bo stare dziadki podsiadały jedyną która sie ostała po szaleńczym wypruwaniu wnętrzności poduszek czynionym przez moją sukę. Ami i równie stary i kiepsko chodzący Borys na zmianę okupywały resztki poduszki... i jak tylko jeden wstał, to drugi anektował ją w całości, nie bacząc na żałosne poszczekiwania kolegi. Teraz każdy ma swoją i jest ok :)
  13. Szukam wózka inwalidzkiego dla dużego psa. Może ktoś ma na zbyciu, stoi gdzieś nie używany? Odkupię po niskiej cenie (pies bezdomny) lub wypożyczę.
  14. Proszę bardzo - zdjęcie brzuszka Su sprzed kilku dni. Mam nadzieję że rozwieje to wątpliwości co operacji Suzanki. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oLIEvxTLZnY/UQsUfV3WddI/AAAAAAAAAkQ/pN7uIqNaBLY/s600/2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-JMDpl0ii_R8/UQsUfaV4AGI/AAAAAAAAAkM/nO5hIijTSCs/s600/3.JPG[/IMG]
  15. Udało się zamieścić fotki :) Wiecie co ja dzisiaj miałam z Amisiem żeby je pstryknąć... :shake: Łaziłam za nim z komórką, prosiłam, ustawiałam, głaskałam żeby sie kręcił. W końcu zrezygnowałam i zajęłam się czyszczeniem obróżki. No i Ami wreszcie klapnął na drybecie (nie swoim zresztą - podsiadł kolegę, który z trudem wstał). Widzicie jak Mu śmiesznie sierść odrasta? Ta jaśniejsza plama na boku to jeszcze wygolenie po jesiennym usg... Tam nie ma długiego ciemnego włosa, tylko mięciutki jasny podsierstek.
  16. Bea100 prosiła o dokładnieszy opis karmy i suplementów, którymi jest wspierana Suzanka. Suza je obecnie karmę suchą Kanemaster. Weterynarz nie zalecił żadnej karmy specjalistycznej, jedynie wysoko odżywczą. Z Kanemaster mamy dobre doświadczenia, a karma bardzo sunii smakuje. Suza dostaje też następujące suplementy: Immunoactiv Balance - jak każdy psiak w okresie rekonwalescencji w takich warunkach pogodowych (u Su może nastapić chwilowy spadek odporności, więc trzeba ją wspomóc) Vitactiv Balance - zestaw witamin i mikroelementów Wyciąg z buraka (Herbapol) - uzupełnienie diety przy niedokrwistości, wzmaga produkcję krwinek czerwonych Proamyl w proszku (posypka karmy) - wsparcie przy rekonwalescencji i dodatkowe źródło białka oraz enzymów trawiennyh Olej lniany - jak każdy psiak u mnie Planujemy jeszcze wspomóc Suzankę aminokwasami BCCA. Wszystkie suplementy są podane jedynie w celu wspomożenia procesu rekonwalescencji i dlatego że po prostu możemy sobie pozwolić na to :) U samej Suzanki nic nowego :) No, może poza tym że zagląda już nawet na stół... O epizodzie z kradzieżą mojego śniadania to już chyba Bea wspominała? Su ma obecnie świetny apetyt, co bardzo cieszy. Dużo się wyleguje. Lubi łóżko, kanapę, fotele. Ale też chętnie układa sie w kennelówce na kocu - w sumie tam najchętniej śpi (wyciągnieta na boku). Kenelówki stoją dwie, cały czas otwarte i nakryte kocami - psy wchodzą do środka, lub układają się na górze. Suzanka uwielbia się też tulić, często tak zasypia przytulona do mnie i nawet pochrapuje. Suzanka generalnie preferuje kobiety. Najchętniej by się uwiesiła na jednej osobie, ale pilnujemy by do tego nie dopuścić. Ze chodzeniem na smyczy nie ma dramatu, o ile wyjdziemy już za bramę. Po samym ogrodzie chodzi bez problemu na smyczy. Ale gdy zbliżamy się do bramy, wykazuje niepokój. Już za bramą jest lepiej, choć jeszcze nie jest to ładne chodzenie. Dużo lepiej Su radzi sobie w miejscach które zna, gdzie była już kilka razy - np. przed lecznicą, przy sklepie. Do samochodu wskakuje sama.
  17. Mocz Amisia już wczoraj oddany na posiew. Wyniki za ok. 3-5 dni. Cena ok. 60 zł. Nie wiem dokładnie, bo mocz przyjmował inny weterynarz - rozliczę się przy odbiorze wyników.
  18. [quote name='bea100']Wzruszyłam się. Na łapkach namalowane takie "serduszka" u Kazia, które pamiętam i gładziłam jak byłam u ajlii. Piękny, kochany, dobroci Kazio. A na tych zdjęciach tyyyle miłości![/QUOTE] Wiecie, ciągle mam przed oczami jedną scenę... Gdy Kazio do nas przyszedł, bał się nawet usiąść. Był ciągle gotowy do drogi. Któregoś letniego dnia... postanowił zaufać. Siedzieliśmy w ogrodzie. Kazio przyszedł, położył się koło mnie na boku. I patrząc w oczy... próbował podnieść łapki jednej strony do góry, odsłonić brzuszek. Trząsł się przy tym cały, zakrywał ogonkiem. I to był przełom... Potem już nigdy się nie bał, zasypiał tulony i głaskany.
  19. To jeszcze letnie fotki Amisia, znalezione przy okazji porządków na dysku. Dziękuję Malibo57 za wstawienie :) Zimowych nie ma narazie, ostatni tydzień był bardzo ciężki. Jeszcze porwaliliśmy się na wymianę podłogi w kuchni, by łatwiej było wstawać starszym psom. Dziś natomiast zrobiliśmy jak zwykle badanie kontrolne moczy Amiśka. Niby ostatnio nie wychodzą już kamienie (jest na karmie RC Urinary), ale ciągle jakieś zapalenie się tli (naruszona śluzówka pęcherza). Tym razem nawet ok, nie ma leukocytów a bakterie nieliczne (są zazwyczaj nawet u zdrowego psa, bo przecież susiak nie jest sterylny ;) ). Natomiast weterynarza zaniepokoiły wałeczki szklisto-ziarniste pojedyńcze w polu widzenia. To parametr nerkowy, więc trzeba się temu bliżej przyjrzeć i w razie czego działać. Narazie weterynarz proponuje zrobienie posiewu z moczu, jeśli wyjdzie jakaś bakteria która uwikłała się w drogach moczowych to będzie trzeba przeleczyć Amiśka wg antybiogramu. Wg usg z końca października nerki są ok, ale napewno jeszcze przegadamy ten temat.
  20. [quote name='bea100']Najmocniej w to wierzę ![/QUOTE] Będzie dobrze, choć to trochę potrwa. Operacja to dopiero początek procesu zdrowienia. Organizm Su zmagał się chorą śledzioną od dłuższego czasu. Teraz musi dojść do równowagi, a to też długotrwały i niełatwy proces. Ale wszystko jest na dobrej drodze :) Suzanka ogólnie czuje się dobrze. Ma rewelacyjny apetyt! Narazie je ryż z mięsem i marchewką. Kilka razy dziennie pochłania swoją porcję i czeka na dokładkę (wcześniej apetyt średni bardzo). Gdy mówię do Niej "chcesz coś do jedzenia?" - to zaczyna mlaskać ;) Nachętniej by cały czas siedziała na kanapie albo łóżku. Wczoraj weszła do mnie na kanapę, wtuliła się... i próbowała włożyć wszystkie 4 łapy w moją dłoń. Myślę że teraz tak naprawdę można z Nią zacząć pracę socjalizacyjną, jak tylko zakończy się okres rekonwalescencji. Suzanka po operacji. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lQYy90_aE7M/UQLiFfdaEeI/AAAAAAAACWU/ghm8PNz6xt8/s600/CAM00446.jpg[/IMG]
  21. Muszę przekazać bardzo smutne wieści... Kazio powędrował dzisiaj za Tęczowy Most... Rano wybieraliśmy się do Niego pełni optymizmu (wczoraj wyszedł na spacer, czuł się dobrze). Zanim ruszyliśmy zadzwonili z kliniki - Kazio od rana osowiały, nie chce wstawać... i zaczyna się kolejne rozszerzenie żołądka. Do tego przyszły wyniki krwi, tragiczne. Pojechaliśmy od razu... Kazio był już nieprzytomny, nie reagował na głos, na naszą obecność. Był na środkach p/c bólowych, nawadniany. Już po cewnikowaniu pęcherza. Dostał jeszcze tlen. Wypływała z Niego ciemna galaretowata ciecz - krwawienie z górnego odcinka układu pokarmowego, może z trzustki. Wyniki krwi wskazywały na rozpad wątroby. Wg lekarzy zaczęła uogólniona niewydolność narządowa... Nic już nie można było zrobić. Gdy zaczęły się wychładzać łapki, trzeba było podjąć decyzję... by nie trwało to jeszcze godzinami. Kazio dostał narkozę, po której się rozluźnił i zasnął... Bardzo kochaliśmy Kazia... wierzę, że On o tym wiedział. Jeszcze na chwilę wrócił do domu, do swojego ulubionego ogrodu. Jutro wyruszy w ostatnią podróż... Kaziutku... takim Cię chcemy pamietać...
  22. Byliśmy dziś u Kazia. W sumie lepiej się czuje niż można by się tego spodziewać. Ucieszył się na nasz widok, kazał się głaskać. Podniesiony i rozprostowany, natychmiast chciał iść na spacer. Dostał pozwolenie na wyjście do ogródka i na parking. Zwiedzał też całą klinikę, oglądał każde pomieszczenie. Dopiero jak sie zmęczył to udał sie do klatki szpitalnej, na swoje posłanko. Przywieźliśmy Mu kocyki, poduszkę, podkłady, zabawkę z zapachem domu. Wtulił pod nią nos... Narazie przyczyny tego stanu nie są znane. Temat konsultowany z weterynarzami z wieloletnim doświadczeniem. Jest kilka koncepcji, ale wszystko wyjaśni dalsza diagnostyka. Ma dobrą opiekę w szpitalu przy klinice, jest tam i sprzęt oraz weterynarze otwarci na współpracę i sugestie. Jutro znów jedziemy do Kazia w odwiedziny, może coś już będzie wiadomo.
  23. Suzanka była dziś na kontroli - wszystko ok :) Rana pooperacyjna czysta, goi się. Sama Su czuje się bardzo dobrze :)
  24. [quote name='malibo57']Chętnie obejrzałabym te zdjęcia - da się wstawić?[/QUOTE] Tak. Planuję je wrzucić na Picassę - jak tylko dotrwam do północy (zdjęcia są bardzo duże, a ja mam ograniczenia transferu).
×
×
  • Create New...