Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. [quote name='dogses']Na pewno miałyście już do czynienia z niedożywionymi psiakami. Czy to z niedożywienia Hepi jest taki zgarbiony, czy z przemarznięcia? Grzbiet ma zgięty. Czy takiemu pieskowi podaje się jakieś witaminy, preparaty odżywcze? Gdybym miał zrobione badania to byłoby wiadomo co mu potrzeba. Zadzwonię jutro do klinik we Wrocławiu i zapytam o koszty. Proszę tylko o podpowiedź jakie badania się powinno takiemu psu zrobić? Wybaczcie mi te infantylne pytania, ale tu gdzie mieszkam takich rzeczy się nie robi:oops:[/QUOTE] Badania krwi: morfologia + profil wątrobowy i nerkowy Morfologia kosztuje ok 30-35 zł. Całość ok. 90 zł. Podaję ceny łódzkie (np. laboklin, synevo). Idexx trochę droższy w zasadzie, ale profil podstawowy też do 100 zł. Mogą policzyć za pobranie i/lub wizytę - to zależy od lecznicy. Badanie moczu - z osadem (mogą to różnie traktować, także jako rozszerzony). Ok. 15 zł. Moczu nie oddajemy do Idexxu, bo robią na paskach i dwukrotnie drożej. Jeśli mały się błąkał tyle czasu, to naprawdę trzeba zrobić parametry wątroby i nerek. Wątroba może być nadwyrężona okresami głodu i nieodpowiednim jedzeniem. Nerki - ważne bo pies śpiacy na ziemi, w chłodzie, może przeziębiać pęcherz. Nie leczone zapalenie pęcherza niestety prowadzi do zakażenia całego układu moczowego. Wygięcie grzbietu może być objawem bólowym, dlatego tak ważna jest diagnostyka. Z powodu głodu mały może mieć też okresowe wahania poziomu cukru we krwi. Powinno się ustabilizować w ciągu kilku tygodni. Obejrzejcie też oczu. Długotrwały głód i zimno niszczy siatkówkę. Za kilka tygodni może spodziewać się "odpuszczenia" przez organizm. Zaczną wyłazić różne cuda. Jak będziesz dzwonić po lecznicach, pytaj gdzie jest możliwość wysłania Ci wyników mailowo. Żebyś nie musiała ganiać potem do Wrocławia po papierek tylko. Jak będą wyniki to pomyślimy o suplementach i witaminach. Świetnie odbudowuje zniszczone psiaki BB Recovery, ale bez badań krwi nie podałabym tego.
  2. Przychodzę na zaproszenie Pauli, ale na tą chwilę nie mam jak pomóc :( W jakim mieście jest obecnie piesek? Gdzie jest najbliższe duże miasto (chodzi o laboratorium, klinikę).
  3. Mam już wyniki badania moczu Amiśka (narazie przedyktowane przez telefon). Z dobrych wieści - nie ma śladu kamieni w moczu :) Dieta działa. Z gorszych... znów leukocyty w moczu. Czyli nawraca stan zapalny :( Niestety, przy zniszczonej śluzówce ciągle coś się przyplątuje. Wracamy na furagin i antybiotyk (enrobioflox). W moczu wyszły też moczany bezpostaciowe. Wg weterynarza mogą mieć związek z wątrobą, ale też z kamicą pęcherza. Jeszcze będzie rozmawiać i badać ten temat. Sam Amiś czuje się dobrze. Ogólnie zimno na dworze (nawet -8 w dzień). Więc większość czasu przesypia w domu, z dupskiem pod grzejnikiem :) Uwielbia przytulać się do "źródła ciepła".
  4. No, fajnie jest. Razem się bawią. Biją. Zabawkami dzielą. Ale cóż... kto je potem wykształci? Buty na zimę kupi? I to w 4 sztuki naraz! A jak jeszcze każdy zażyczy sobie własny pokój... albo mieszkanie? Na emeryturze jeszcze kredyty będę spłacać, bo do roboty żadno się nie pali... ;) A teraz mamy własnie polewkę z Konara i Kazana. Konar usiadł na Kazanie. Kazan pomarudził i poszedł (w końcu co? jeden fotel w domu?). Konar pilnuje. Siedzi pewnie w fotelu... tylnimi łapami :D Przednie stoją na podłodze, bo przecież nie opuści zdobycznej miejscówki!
  5. Małgosiu, ja już i tak rodzina wielo-psietna ;)
  6. Mój Kazan jest z adopcji grudniowej. 30 grudnia minie 10 lat jak jest z nami. A był oddany do schroniska właśnie po świetach - szybko prezent gwiadkowy się znudził :/
  7. Nie wiem Aniu, naprawdę nie wiem... :( Fanta jest prześliczna, ma bardzo ładną budowę, piękną nietypową sierść... Do tego ciągle uśmiech na paszczy i gotowowść do spełniania wszystkich życzeń człowieka... Była oferta adopcji... czy domu? ciężko powiedzieć. Niestety, wymagania tak wygórowane że chyba nawet olimpijczyk miałby problem z ich sprostaniem :/
  8. Fanta zimowa. +100% do urody :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/44954_341656592599200_56623876_n.jpg[/IMG]
  9. No i sprawa sie rypła - w tle mój mało "perfekcyjny" rozgardiasz ;) Kazio uwielbia pić ze mną kawę na kanapie. Taki zwyczaj. I kubek jest gdzie odstawić, bez bólu że ktoś mi wychleje... np. tak jedna żółta suka zwana Iskrólewną ;) A kawę pijam zimną, więc o nosy psie się nie martwię ;)
  10. Moja Iskrólewna :)))Pamietam jak przyjechała do mnie, dwa lata temu. Z grubą teczka dokumentacji medycznej, z rozpiską do jakiego weta, kiedy i gdzie... z toną tabletek i syropków.A wczoraj... robiłam dla Małgosi spis problemów zdrowotnych psów. I przy Iskrze owszem wpisałam: kamienie w pęcherzu. I poza tym... ZDROWA :))))
  11. Od dawna mam plan założenia bloga mojej bandy... ale czasu brak :/A czasem szkoda, bo nie da się grupowych spraw opisać na każdym wątku psim. Np. jak ostatnio wszystkie moje owczary, charty i inne myśliwieckie postanowiły zostać stadem... dalmatyńczyków! I nie ma to nic wspólnego z malowaniem sufitu w kuchni... ;)
  12. To już rok Jasieńku... (*) (*) (*)
  13. Czakulino wybrał sie dziś na badania krwi. Chłopak jeszcze nie wie, że obcięcie jajec się szykuje... i wcale nie jest zemsta za regularnie obszczywaną lodówkę ;) Wcześniej Czako jeździł do lecznicy na szczepienia. Ale do małej, kameralnej - bez tłumów w poczekalniach, bez konieczności obejścia nieznanego kawałka terenu do wejścia, gdzie wszystko odbywało się w jednym gabinecie (wejście-szczepienie-czekanie na papierologię). A dziś... Czakuś udał się do kliniki weterynaryjnej z prawdziwego zdarzenia! I jedno co można powiedzieć - swoim zachowaniem zwalił nas z nóg, a zachwycił personel! Otóż Czakuś wszedł grzecznie do kliniki i udał się do rejestracji. Przywitał się z panią doktor i grzecznie udał się do jednego z gabinetów. Po drodze ważąc się i wymieniając uprzejmości z innym pacjentem. W gabinecie zagaił rozmowę z panią doktor, prezentując postawę wyjściową - czyli stoimy na dwóch łapach. Pozwolił się obejrzeć i pobrać sobie krew. Żywo interesował się tym co robi pani doktor - fiolkami z krwią, plastrem, skierowaniami, telefonem. Ale bez nachalnego obwąchiwania wszystko - po prostu uprzejma ciekawość. Bardzo chętnie poddał się wszelkim pieszczotom. W wolnych chwilach obserwował ludzi za oknem A gdy zajmowaliśmy się innym psiakiem, który też wybrał się na badania, grzecznie zapytał mojego męża czy już niedługo wychodzimy. Stanął na dwóch łapkach, oparł się jedną o Jubu, i patrząc Mu głęboko w oczy... drugą łapką delikatnie szturchał klamkę w dzwiach. Następnie wyszedł z nami z gabinetu i udał się przez poczekalnię do rejestracji. A tam czekając na fakturę, żywo zainteresował się nietypowym dźwiękiem telefonu - poprosił żeby Go podnieść i pokazać co jest po drugiej stronie blatu (sam ledwie siegał łapami i nosem). Poczym pożegnał się i grzecznie wyszedł... a my za nim, ciągnąć szczęki po podłodze... Dla nie będących w temacie - Czako był podobno psem agresywnym i kompletnie niezsocjalizowanym. A On co chwilę pokazuje nam wrodzony wdzięk, uprzejmość i świetne maniery :)))
  14. Próbuję sobie przypomnieć ile ważył Kazio jak Go zgarnialiśmy spod płotu... nie pamietam :( W każdym razie, dziś był w lecznicy na badaniach. I waga pokazała cyfry takie, że nam szczęka opadła. 39,7 kg Kazimierza! No dobra, ze 20 dag obroża... ale chłopakowi RC hepatic służy :) Jak zwykle grzeczny i kochany. Tylko pani doktor powiedziała, że Kazio patrzy na nią jak na mordercę... i to jeszcze zanim Mu igłę wkłuła w łapinę... ;)
  15. Tak, z Amisiem wszystko ok... Ostatnio sypia na jednym dywaniku z Kasztanem po operacji. Leżą obok siebie, w tej samej pozycji, ale się nie dotykają. To w sumie dywanik Kasztana, ale nie protestował jak Ami mu się wprowadził na miejscówkę :)
  16. Konar dziś odbył pierwszą "poważną" wycieczkę, odkąd jest u nas. Otóż pojechał się zaszczepić ;) I naprawdę, zachował się rewelacyjnie! Bałam się Jego reakcji na ludzi, nowe miejsce, samochody. Do tego gabinet, obcy człowiek dotykający psa... A tu niespodzianka :)) Konar wysiadł z samochodu, obsikał klombik, wszedł do pustej poczekalni. A potem do gabinetu. Dał się pogłaskać, obmacać, zajrzeć w uszy, oczy i zęby, osłuchać, zbadać łapki. Dostał zastrzyk bez protestów ze strony psa! W czasie wypisywania zaświadzenia o szczepieniu położył się grzecznie i czekał. Potem wyszedł do poczekalni, gdzie byli inni ludzie i zwierzęta. Bez problemu przeszedł obok nich, wyszedł na zewnątrz i wsiadł do samochodu :)
  17. Jestem... ale nie wiem co napisać. Nie dzisiaj. Pan Pies zaczął słabnąć dziś w nocy, nad ranem nie miał sił ustać na nogach. Miałam Mu zmienić kocyk, przygotować do wyjazdu do lecznicy... gdy przestało bić serduszko. Płaczemy dziś wszyscy. Liczyliśmy się z tym że Pan Pies odejdzie od nas... ale nie spodziewaliśmy się że tak nagle. Po prostu był i nie ma Go... Był częścią naszej rodziny, od zawsze z nami w tym domu. Bardzo Go kochaliśmy.
  18. Fanti nas dzisiaj zaskoczyła... Otóż postanowiła pobawić się z Konarkiem :) Zachęcała, zapraszała, pokazywała jakby chciała się bawić. Podgryzała Konarowe dupsko. A w końcu... przyniosła Mu zabawkę :)))
  19. A ja mam dość na dzisiaj ;) Idę spać... dzień pełen wrażeń...
  20. Od Ciebie przyszły aktywne w ostanim pw. Co zrobiłaś?
  21. Linki trzeba aktywować chyba, ikonka zaraz po prawej od emtikonek.
  22. Od Ciebie przyszły nieaktywne. Ja dołożyłam jeden - też nie działa?
  23. A wiecie, że sie potwornie wystraszyłam? Kilka dni temu wyczesałam Amiśka zgrzebłem i furminatorem, nic nie znalazłam niepokojącego. Ropień to pestka. Ale wystraszyłam się że jakiś guzek szybko rosnący... ostatnio złe wieści wyszły z takiego guzka dla pewnego starszego psa... Ale dziś ogólnie dobry dzień. Kasztanek stracił jajca - dzielnie zniósł operacje (a ma chore serduszko, przemieszczone organy wewnętrzne i duuużo innych problemów). A samo zmienione jądro okazało niczym groźnym :)))
  24. Udało się wykorzystać kupony rabatowe... i karma wyszła 227,88 zł :D
  25. Łącznie 60 zł wyszło. Zaraz zobaczę czy jeszcze kupon aktywny. Jesli tak, od razu zamówię karmę ze zniżką.
×
×
  • Create New...