-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajlii
-
Dziś byłam w lecznicy, w której był ratowany Falek... I w której odszedł. Pojechałam po fakturę. Dziwnie i smutno - jasno, przestrzennie. Tydzień temu inaczej to zapamiętałam... była noc, wszystko jakieś przytłumione, ciemne. Podłoga na której się układał, by sobie ulżyć w bólu... Przegaduję temat Falkowego rozszerzenia z kolejnymi wetami. Na temat przyczyn - różne koncepcje. Już nie mam sił ich rozpatrywać, i żadnej nie dało się by zapobiec. Jest jeszcze tak dużo zdjęć Falka, których nie zdażyłam opublikować. Bo nieostre, źle wykadrowane, na paskudnym tle... Tyle historii, których nie zdążyłam opowiedzieć... pisałam o tym jak Falek wpadł do wykopu? I jak Mu się to spodobało i trzeba było wyciągać Go co chwilę?
-
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
[quote name='DONnka']Z przyjemnością ogłoszę :) Postanowiliśmy tym razem przymknąć oko na "ilość owczarka w owczarku" ;) i pomóc Bartonowi - wszak to bohater pełnym pyskiem :razz: [B]Ajlii[/B], czego psiak najbardziej teraz potrzebuje ? SKARPETA OWCZARKOWA może zamówić dla niego karmę lub dofinansować kastrację - wybieraj :cool3:[/QUOTE] Jej, super :))) Dziękuję serdecznie Skarpecie Owczarkowej :) Barton to faktycznie owczarek z domieszką :) Muszę przemyśleć sprawę dofinansowania... Barton, gdyby miał wybór, pewnie wolałby jedzenie niż utratę jajek :evil_lol: -
Paskudnie wyszły te zdjęcia :( Robione komórką, nie widać było jakości - ale po zmiejszeniu automatycznie żeby dało się przesłać... :/ Wklejanie zdjęć jest bardzo proste. Ja korzystam z picassy (jak fotosik, ale łatwiejsza w obsłudze) i opery. U mnie problem jest tylko z transferem potrzebnym do przesłania zdjęcia na serwer. Ale potem już tylko kopiuję link i wrzucam na forum. Chcecie instrukcje? A kocyk i smakołyki do prezent gwiazdkowy od Katarzyny09 dla Amiśka :)
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/6118_351986784899514_665634384_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/528512_351987211566138_758968438_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/528512_351987214899471_814473607_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/528512_351987218232804_1050360007_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/528512_351987224899470_536863036_n.jpg[/IMG] -
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
[IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/6118_351986778232848_1239779286_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/528512_351987224899470_536863036_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/6118_351986771566182_68888128_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/6118_351986774899515_1150039429_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/6118_351986781566181_49847955_n.jpg[/IMG] -
A może "odstrzelenie" dmuchawką? Tam jest inny środek, znieczulający bodajże. Najbliżej to wiem że ma weterynarz w Radomsku (choć to też kawał drogi). Tak przygotował do drogi dwa łańcuchowe burki, które zresztą uratował.
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
ajlii replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Fanta spędziła sobotni poranek na wycieczce. Pojechała z Kazanem, Julką i Lenką na "wybieganie". Czyli wyrzutnia do piłek i stado piłeczek tenisowych (ta ekipa jest w stanie zniszczyć cały zapas w godzinę :/). Dziś od rana mróz na dworze, ziemia zamarznięta... Fanta wyszła, pokręciła się, kurtuazyjnie poleciała za jedną piłką... i wróciła do auta...... Niestety, twarde grudy ziemi to nie jest to Fantisie lubią... A od biegania po nich to łapki bolą. Trzeba było przemieścić się na bardziej trawiaste tereny, by Fantisia zgodziła się łaskawie na zabawę. Ale jak się już rozkręciła.... to nie zdażyłam zdjęć pstrykać - tylko ogony się łapały :D -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Atos dostał wczoraj leżankę. Mój mąż skonstruował Mu łóżko na podwyższeniu. Atos bardzo lubi kanapę, ale wchodzenie Mu na nią sprawia ból i nie jest najzdrowsze przy stanie ostrym problemów ze stawami. Więc ma swoją kanapę, tyle że dużo niższą. Nakrytą kocem i futrzaną narzutą - baaaardzo zadowolony, natychmiast się na nią wpakował i uśmiechał się całą paszczą. Mogę dziś też dopisać wpłatę od Aidy - 400 zł na wydatki związane z leczeniem :) Pieniądze były już kilka dni temu na koncie, ale musiałam się dopytać czy to nie pomyłka... Dziękuję serdecznie, to praktycznie badania krwi + kastracja dla jednego chłopaków... Niestety, obawiam sie że Atos ma problem z pęcherzem. Nie podoba mi sie zapach moczu. Dziś próbowaliśmy złapać próbkę, ale nie udało się :( Chce jak najszybciej oddać do laboratorium i jeśli trzeba zacząć leczenie. Narazie dostanie żurawit i urosept profilaktycznie. Oraz glukozaminę, która działa dobrze i na stawy i na śluzówkę pęcherza. Zamawiam też dziś puszki dla Atosa. Źle Mu idzie to jedzenie suchej karmy narazie, gryzie i męczy się - nie zjada tyle ile powien na swoją wagę. Namoczonej nie chce, ale dosmaczoną puszką zjada bez problemu. Barton okazał się za to łasuchem okropnym :) Miłością ogromną darzy wszelkie gryzaki. Dostaje za ćwiczenia, ale sam sobie też potrafi zorganizować :/ Umie już zrobić włam do spiżarni... Co do "reklamy" medialnej chłopaków... nie bardzo to widzę. To nie jest takie "hop siup". Pamietam jak był kręcony materiał o szczurach i moi podopieczni w nim wystąpili. Parę minut w programie informacyjnym, a parę godzin straconych na nagrywanie. Ja obecnie nie mam możliwości wyjechać z chłopakami na parę godzin, bo nie mam z kim zostawić innych moich podopiecznych, którzy potrzebują codziennie rechabilitacji, podawania leków, zmiany opatrunków, wygarniania kup spod tyłków psów z niedowładami. Nie ma kto 4 razy dziennie otworzyć pyska psu by podać leki - z powodu zniekształcenia guzem wiele osób nawet nie może na niego patrzeć, a On ma jeszcze ataki padaczki. Nawet odpłatnie nie ma kto pomóc, nie mówiąc już by został na cały dzień i zajął się wszystkim. Do domu też nie wpuszczę stada obcych osób, ze względu na spokój starszych i schorowanych zwierząt. Prędzej już jakiś artykuł w prasie, łatwiej to ogarnąć logistycznie i czasowo. -
Jednak podliczyłam bazarek już teraz. Dla chłopaka udało się zebrać 45,5 zł :) (bazarek był dzielony pół na pół z innym owczarem). Ajula - proszę nr konta na pw :)
-
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
I jeszcze pomoc od Satriny - 30 zł. Dziękuję serdecznie :)Rozliczenie zamieszczone w II poście. -
Hepi - chodzące nieszczęście - już w wymarzonym domu :)
ajlii replied to dogses's topic in Już w nowym domu
Pięknie świąteczne zdjęcie :) Hepi ma już zupełnie inne oczy... Cudnie :))) -
No, daj sie chłopcze złapać... :/ Bazarek zakończony, fundusze będę dzielić jak dojdzie ostatnia przesyłka.
-
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Zgadnijcie kto ukradł i pożarł świąteczny pasztet...? :roll: Jeszcze raz - dziękuję wszystkim za tak duży odzew i pomoc dla Atosa i Bartona :) Wpłaty: Aida - (info na pw, proszę o potwierdzenie wysokości wpłaty ;) ) Wiedźma - 20 zł Paula_t - 30 zł Poker - 50 zł Maruda666 - 50 zł (akonto bazarku) To nam daje już 150 zł na potrzeby chłopaków :)))) Inna zaoferowana pomoc materialna: Malibo57 - pomoc z karmą suchą Maruda666 - bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237745-książki-WILKOŁAK-i-KOBIERA-W-CZERNI-ciuszki-filmy-dla-ATOSA-I-BURTONA-do-4-01-21-00?p=20182221#post20182221[/url] Fundacja Niechciane i Zapomniane - pomoc z szczepieniach i odrobaczeniu Marycha35 - zgłosiła owczarka Bartona do Skarpety Owczarkowej (narazie brak odpowiedzi) Ponadto chłopcy otrzymali też pomoc od weterynarzy z lecznicy 4Łapy i Fauna. Kochana dr Justyna zbadała obu chłopaków zaraz po znalezieniu. Zapłaciliśmy TYLKO za preparaty p/c pchłom. Atos dostał bezpłatnie leki p/c bólowe. Dr Magda podarowała Atosowi carprodyl na pierwsze 5 dni kuracji. Wydatki: 38 zł - preparaty p/c pchłom (dla obu) 35 zł - carprodyl 10 tabletek (dla Atosa) Saldo: + 77 zł :))) Do 5 stycznia szukam właściciela psiaków (są ogłoszenia na stronach, info z schronisku i TOZ-ie, w lecznicach wet, objeździłam okolice szukając ogłoszeń). Później chłopcy będą szukać nowych domów... choć mam nadzieję że razem znajdą dom. To psy kompletnie domowe - utrzymują czystość, chodzą na smyczy, potrafią jeździć autem itp. Z planowanych działań/wydatków: - szczepienia - odrobaczenie - leczenie zwyrodnienia stawów Atosa - diagnostyka i/lub leczenie narośli u Atosa - badanie moczu i krwi u obu (także z uwagi na planowane kastracje) - kastracje Muszę obu zakupić obroże. Atosowi chyba zamówię dodatkowo puszki, ma problem z jedzeniem suchej karmy (gryzie, a nie łyka i szybko się męczy). Kupiłam immunoactiv dla obu (to mój prezent dla nich). Uffff... sytuacja opanowana. A ja z optymizmem patrzę na w przyszłość. :) Chłopaki będą zaopiekowane, najedzone i jeśli właściciel się nie odnajdzie - to napewno znajdą fajne domki. Z takim wsparcie i tyloma przyjaciółmi - napewno będzie dobrze :) -
Jeszcze kilka dni przed odejściem Falka, obgadywałyśmy Go z Małgosią... planowałyśmy przemeblowanie pokoju, by wygodniej Mu było patrzeć na Jego ulubione szczurkowe dziewczynki... Moje ostatnie miłe wspomnienie... Faluś uwielbiał wchodzić na strych. Gramolił się po schodach, zwiedzał wszystkie kąty i schodził... specyficznie, bo schodził powoli do zakrętu... a potem zbiegał ile sił w łapach... Kilka dni temu poszłam do pokoju na poddaszu i siadłam do maszyny do szycia. Falek wszedł na górę, otworzył sobie nosem dzwi i przyszedł do mnie... podrzucał mi rękę nosem, ucieszył się jak na Niego spojrzałam. Kilka razy podchodził, osiołkował po swojemu, ekscytował... i wyraźnie chciał żebym wstała i poszła za Nim. Nie mogłam, szyłam szczurze hamaki. Więc Falek powiedział w końcu o co Mu chodzi, i to tak żebym zrozumiała... zlał się na podłogę. Przyszedł na górę, żeby wyprowadzić mnie na spacer... a ja głupia nie zrozumiałam... ;) Tak naprawdę ja też nie pożegnałam się z Falkiem... Zostawiłam Go w czasie przygotowań do operacji, już znieczulonego. Powiedzieli, że oddadzą Go rano, jak się wybudzi i dojdzie do siebie. Nawet przez myśl mi nie przyszło, że już Go nie zobaczę...
-
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Ajlii, ja chłopaków jutro poogłaszam jak chcesz.[/QUOTE] Paula, dzięki :) Ja właśnie wrzucam info na strony o psach zaginionych (i po raz kolejny je przeglądam). Jesli możesz to wrzuć na popularne strony ogłoszeniowe. Tekst i dane do ogłoszeń: Znaleziono dwa psy: wyżła i owczarka. Widać się że wcześniej mieszkały razem. Psy nie mają chipów ani adresówek. Jeden z nich jest chory, możliwe że został też potrącony przez samochód. Czekają na właściciela. 668 155 860 [email]ajlii@wp.pl[/email] CELOWO są podane skąpe informacje o wieku i płci. Za to podkreślony stan zdrowia jednego z psów. Z doświadczenia - gdy w ogłoszeniu pojawia się info o rasie psa, to telefon dzwoni... ale niekoniecznie ten na który czekamy. Po ostatniego "rasowego" znajdka ludzie zgłaszali się jeszcze z tydzień temu, choć ogłoszenie było o znalezieniu psa a nie adopcyjne. Oczywiście dzwonili z tekstem "a czy ten terrier jest do wziecia/kupienia/za darmo/za ile?". Natomiast jeśli właściciel szuka swoich psów i się martwi, to zadzwoni jak znajdzie takie info - rasa i to że w dwupaku powinno zwrócić uwagę. -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Dziś objeździłam okolice - a dokładniej pojechałam do najbliżej położonych miejscowości. Patrzyłam na słupy ogłoszeniowe, przystanki, sklepy itp. Ogłoszeń że zaginęły nie ma. Tylko jakieś stare, o zaginionych psach innych ras. Sama nie wywieszałam - drukarki sprawnej nie posiadam, a punkt drukująco-kserujący będzie otwarty po Nowym Roku. Byłam też u wetów w pobliskich miejscowościach (nie kojarzą by ktoś miał w okolicy takie psy). Zostawiłam info w schronisku i łódzkim TOZ-ie (u nich też nikt nie zgłaszał zaginęcia). Ogłoszeń w necie o znalezieniu tych psów nie robiłam, jak dam radę to dzisiaj siadę do nich. Ja naprawdę mam bardzo dużo pracy teraz, inne psy pod opieką, masę sprzątania bo błoto po kostki w ogrodzie, a ci dwaj też wymagają opieki. Atos robi się coraz sprawniejszy. Dziś zaglądał na blat w kuchni, podrywając przednie łapy. Wchodzi też na kanapę, choć to nie dziwi - psy z niedowładami też się wdrapują. Dokupiłam Mu dziś carprodyl, ma brać 2 tygodnie. Wszelkie sprawy zwiazane z adopcją dopiero od 5 stycznia. Dwa tygodnie psy czekają na właściciela. Dziś doszły wpłaty na potrzeby chłopaków - dziekuję serdecznie za tak wielki odzew... :) I za bazarek :) Postaram się zrobić rozliczenie jak najszybciej, ale nie wiem czy dziś dam radę jeszcze. -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Nie ogarniam na razie kwesti wsparcia - ale dziękuję serdecznie :)) Jutro zrobię podsumowanie wpłat i wydatków. Muszę też chłopakom kupić obroże, bo obaj mają kolczatki zaciskowe - nie znoszę ich. A Atosa wyciągnąć jak gdzieś wlezie... dziś już był w spiżarni, wlazł pod prysznic... Ledwo łazi, tył przysiada - ale chęci do buszowania ogromne. Na Bartona mówimy pieszczotliwie Bartuś :) Bo słodziak naprawdę jakich mało :) -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Jestem - przez święta mam jeszcze gorszy transfer :/ Wiem że wszystkich interesują chłopaki, ale pisałam... umarł Falek, mamy ciężkie dni za sobą, zarwane noce, a trzeba zająć sie dwoma dodatkowymi psami. W tym jeden potrzebuje codziennej pracy, bo Barton to niestety "pies pracujący". Tak naprawdę to o jedno o czym marzę, to się wyspać. Bo święta to jakoś nie bardzo w tym roku wyszły :/ Psiaki znaleźliśmy na obrzeżach Łodzi. Żadna konkretna miejscowość, najbliżej Łódź. Tam nie ma ulic, tam są lasy i pola. Przejrzałam strony z zaginionymi psami. Zostawie info w schroniskach. Próbowałam obdzwaniać najbliższe lecznice weterynaryjne, ale weekend i święta, wiadomo :/ Narazie łatwo nie jest. Bartona roznosi energia. To chłopak świetnie dogadujący sie z psami, witający się z innymi buziakami. Z niesamowitą radością, chęcią do zabawy i bardzo silny. Zmęczyć Go to sztuka... gdyby nie mój problem z kolanami, to bardzo chętnie bym Go wzieła na wybieganie na rowerze - bo On bardzo potrzebuje aktywności. Przytulak niesamowity :) Atos jest spokojniejszy. Ma problemy z chodzeniem, ale dziarsko wędruje za mną po domu. Wpatrujący sie w człowieka jak w obrazek - człowiek jest najważniejszy. I miska. Trochę już się odseparowali od siebie "psychicznie". Barton nie szaleje, jak Atos wychodzi do ogrodu z innymi staruszkami. Ale jak są razem... Barton udaje szczeniaczka. Kładzie się na grzbiecie, łapki do góry, wpycha pod Atosa i czeka na pieszczoty. Albo włazi na Atosa... i... wiadomo ;) Dziękuję wszystkim za pomoc - w imieniu chłopaków i swoim :) Muszę przemyśleć jak to dalej będzie. Jesli w przeciągu dwóch tygodni nie znajdę żadnej wzmianki że są poszukiwani, to biorę się za kastracje i szukanie nowych domów. Po drodze szczepienia i wszystko co niezbędne. No i w końcu kąpiel im się należy :/ -
Wczoraj Falek był z nami, dziś... Nie mogę tego ogarnąć jeszcze. Pod oknem w kuchni leży maskotka Falka, bawił się nią wczoraj. Do lecznicy wszedł o własnych siłach. Po upuszczeniu gazu zaróżowił się, wróciło krażenie. A jednak serduszko nie dało rady. Dziś Falek jedzie w ostatnią podróż...
-
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wszystkim za pomoc... za wszystkie propozycje i wsparcie... Przepraszam, ale dziś nie dam rady podziękować Wam wszystkim osobiście i opowiedzieć więcej o psiakach. Dziś w nocy straciliśmy jednego z naszych podopiecznych. Operowany w nocy na cito, serduszko nie wytrzymało... To dla wszystkich przyjaciół Falka wielki szok. Trzeba wiele spraw załatwić, pozbierać się i zatrzymać na chwilę. Wrócę na wątek chłopaków jak będę mogła, pewnie nie dziś i jutro. Przepraszam. -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea100']Ajlii- pamiętam, że zakupiłaś dla Su od razu 2 worki karmy w promocji a na pewno jeden jeszcze nie otwarty czeka- proszę weź ten worek dla tych dwóch Muszkieterów i niech jedzą na zdrowie! To będzie ode mnie taki mały prezent choinkowy dla nich obu - OK?[/QUOTE] Bea kochana, dziękuję Ci serdecznie... ale nie mogę przyjąć tej karmy... Masz dwa psiaki na swoim utrzymaniu - Suzankę i Karo. Nie mogę wziąć karmy od jednego bezdomniaka, by nakarmić drugiego. Szczególnie że one mają tylko Ciebie. -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Dziękuję że jesteście u Atosa i Bartona... to dużo dla mnie znaczy :) Ogłoszenia zrobię, może się zdarzy cud i ktoś je odnajdzie. Narazie chłopaki są u mnie na DT. Nie chcę deklarować że zostaną do chwili adopcji, bo wszystko zależy czy podołam fizycznie. To jednak dwa duże psy, w tym Barton doprowadza mnie do rozpaczy swoją energią, siłą i chęcią do zabawy. Marzę o BDT dla nich, ale wiem jaka jest rzeczywistość... Nie szukam PDT czy hotelu, bo wiem że nie dam rady ich tam utrzymać. Deklaracje zawsze się wykruszają. A ja też nie chcę nikogo stawiać w takiej sytuacji, że nie otrzyma wynagrodzenia za swoją pracę. Narazie DT mają u mnie... Oboje z mężem pracujemy zawodowo z psami. Mój mąż zajmuje się fizjoterapią, więc i Atos sie załapie. Tylko prosze o pomoc z karmą i leczeniem... Do wczoraj miałam 5 psów na utrzymaniu, teraz jeść woła już 7... Obawiam się co będzie z leczeniem, szczególnie Atosa - już jest na lekach ze względu na problemy ze stawami. Przeraża mnie wizja dodatkowych dojazdów do lecznicy w Łodzi, każda taka wycieczka to min. 30 zł na paliwo lub nie wiele mniej za bilety na bus i tramwaj (ale wtedy nie mogę zabrać psa). Prościej je było wczoraj odwieźć do schroniska, ale nie mogłam :( -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
[quote name='jaanka']Mają ogłoszenia ? Może ktoś jednak ich szuka .[/QUOTE] Dziś przejrzałam wszystkie miejsca, gdzie można dawać ogłoszenia o zagnionych psach - nikt ich nie szuka :( Czekam napewno chwilę (pewnie ok. dwóch tygodni), bo może to jednak psy zgubione. Choć Atos ledwo chodzi.... cięko uwierzyć by sam zawędrował w te okolice. Potem będe szukać domów - raczej oddzielnie, bo kiepsko widzę wspólną adopcję dwóch dużych psów, w tym jednego staruszka... -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwonamaj']Ale co zamierzasz? Na święta chociaż zostaną u Ciebie?[/QUOTE] Są u mnie, bo nie mam ich gdzie umieścić. Do schroniska nie zawiozę psa, za dużo ich "zwiedziłam" jeżdząc z psami w ramach pomocy transportowej. -
Pies, który łapał stopa... by ratować przyjaciela!
ajlii replied to ajlii's topic in Już w nowym domu
Dziękuję że zajrzeliśmy do chłopaków... Są strasznie fajni, ale cóż... to duże psy i wymagające opieki. Wczoraj bez namysłu zagnęłam ich z ulicy. Dziś przyszła refleksja - za to kupię karmę? Za co zapłacę za leczenie? Mieszkam w małym mieście, z każdą "piedołą" musze jechać do lecznicy w Łodzi - paliwo, bilety na bus. Albo mam jakiś kryzys, albo dociera do mnie co sobie wziełam na głowę zgarniając ich wczoraj z tego pobocza.