czia
Members-
Posts
1105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by czia
-
[URL=http://screeny.pl/125955][IMG]http://x.screeny.pl/ga1237/6bb086f33b41562f12595511/125955.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://screeny.pl/125940][IMG]http://x.screeny.pl/ga9434/384bd1f82eee89df12594011/125940.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125940][IMG]http://x.screeny.pl/ga9434/384bd1f82eee89df12594021/125940.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125940][IMG]http://x.screeny.pl/ga9434/384bd1f82eee89df12594031/125940.jpg[/IMG][/URL]
-
Jest u mnie od miesiąca, nie miałam sił i czasu wcześniej założyć wątku. Koczowała pod drzewem 2 tyg. dokarmiali ją ludzie z bloku obok - do czasu, w końcu zaczęła przeszkadzać, próbowali ją otruć. Zadzwoniła jedna z lokatorek. Opowiedziała jej historię. Znalazła ją w rowie nieopodal, ktoś wyrzucił z auta. Szukała domku dla niej, ale nie znalzała, w domu ma już 2 psy. Dokarmiała ją, zrobiła legowisko pod blokiem - pod choinką, chciała postawić budę, sąsiedzi nie pozwolili, zaczęli się buntować. Zadzwoniłą do mnie. Miśka, jest 4 letnią suką, która przeprasza że żyje, boi się ludzi, podniesionej ręki. U nas po 3 tygodniach zmieniła się nie do poznania. Biega radośnie, wita nas, szczeka. Została wysterylizowana, zaszczepiona, śpi w kojcu. Szukamy domu. [URL="http://screeny.pl/125925"][IMG]http://x.screeny.pl/ga6035/5cbbf7ac3e1eafaf12592511/125925.jpg[/IMG][/URL][URL="http://screeny.pl/125925"][IMG]http://x.screeny.pl/ga6035/5cbbf7ac3e1eafaf12592521/125925.jpg[/IMG][/URL][URL="http://screeny.pl/125925"][IMG]http://x.screeny.pl/ga6035/5cbbf7ac3e1eafaf12592531/125925.jpg[/IMG][/URL][URL="http://screeny.pl/125925"][IMG]http://x.screeny.pl/ga6035/5cbbf7ac3e1eafaf12592541/125925.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://screeny.pl/125917][IMG]http://x.screeny.pl/ga8953/1ebdc079249f596f12591711/125917.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125917][IMG]http://x.screeny.pl/ga8953/1ebdc079249f596f12591721/125917.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://screeny.pl/125906][IMG]http://x.screeny.pl/ga857/26b6f2cdb8963cef12590611/125906.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125906][IMG]http://x.screeny.pl/ga857/26b6f2cdb8963cef12590621/125906.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125906][IMG]http://x.screeny.pl/ga857/26b6f2cdb8963cef12590631/125906.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125906][IMG]http://x.screeny.pl/ga857/26b6f2cdb8963cef12590641/125906.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://screeny.pl/125897][IMG]http://x.screeny.pl/ga2498/5ddb4b56991ec87f12589711/125897.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125897][IMG]http://x.screeny.pl/ga2498/5ddb4b56991ec87f12589721/125897.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125897][IMG]http://x.screeny.pl/ga2498/5ddb4b56991ec87f12589731/125897.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125897][IMG]http://x.screeny.pl/ga2498/5ddb4b56991ec87f12589741/125897.jpg[/IMG][/URL]
-
zapraszam na moje wątki, potrzebuję pomocy: http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-7-szczeniat-przywiazane-do-drzewa-w-lesie-135530/#post12126865 http://www.dogomania.pl/forum/f28/wykopana-z-auta-135538/#post12127110 http://www.dogomania.pl/forum/f28/zostawili-mnie-w-lesie-wrocil-szuka-domu-123386/index3.html#post12127135 http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-w-typie-12-kg-niedowagi-135542/#post12127211 Święta u nas zaczęły się nieciekawie, odebrałam kilka zgłoszeń dotyczących pomocy zwierząt: koteczka uratowana od uśpienia, bo koszt leczenia był za duży, suka i szczeniaki, 2 psy zagłodzone prawie, a do tego stan Piotrusia się pogarsza. To już pożegnanie Piotra, jutro jest ten dzień. Nie ma sensu przedłużać jego cierpienia. Piotr sika pod siebie, a od wczoraj i robi kupę. Wątroba szwankuje. Ledwo chodzi na swoich nóżkach, dlatego postanowiłam jutro go pożegnać. Jest to badzo ciężka i trudna decyzja, dlatego świeta nie należą do radosnych. Ciesze się, ze mogłam mu dać klika miesięcy miłości i domowej atmosfery, ale nie mam sumienia już go zatrzymywać. Pozostanie w naszych sercach i pamięci: To Piotruś dziś:
-
Wiosenne porządki nie ominęły i zwierząt- przed świętami trzeba było pozbyć się kłopotu, a najlepszy i najtańszy sposób to las i łańcuch. Tak znalazłam wystraszoną sukę- na krowim łańcuchu i jej 7 małych dzieci w kartonowym pudełku. Nie robiłam zdjęć, bo dzieci były skarjnie wyczerpane i wychłodzone, nie wiem jak długo tak stała z dala od dzieci, bo łańcuch nie pozwalał się zbliżyć do kartonu, był krótszy, specjalnie, dzieci miały umrzeć śmiercią głodową. Suka - spokojna, kochana, wychudzona i wylękniona. Od razu zajęła się dziećmi. Nie mogłam jej zabrać do siebie - obecnie mam 4 psy. Teraz w hoteliku oczekuje na zakończenie swojego losu. Jej miesięczny pobyt to 300,00 zł plus karma. W hoteliku też przebywają 2 inne psy odebrane gospodarzowi, za zaniedbanie, razem miesięcznie będę musiała zapłacić za te 3 psy - 900,00 zł. Proszę o pomoc. To nie jedyne zwierzęta w moim domu i na moim utrzymaniu, mam też 10 kotów na tymczasie- w tym dwa po poważnych operacjach łapek- jedna z amputacją. Proszę o pomoc w znalezieniu domków i pomoc w opłaceniu hotelu. [URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580911/125809.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580921/125809.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580931/125809.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580941/125809.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580951/125809.jpg[/IMG][/URL][URL=http://screeny.pl/125809][IMG]http://x.screeny.pl/ga1753/3b682765d8eabf0f12580961/125809.jpg[/IMG][/URL]
-
też dotarłam, znalazłam, podziwiam schron, z taką sforą i zdolnościami do budowy schronu można czuć się bezpiecznie.:evil_lol:
-
Witaj Tekla, jestem blisko, gdybyś potrzebowała pomocy, albo po prostu pogadać i spotkać się to daj znać. :loveu:
-
Peter zrobił się śpioch, wychodzi na dwór juz tylko w moim towarzystwie, najlepiej na smyczy, zrobił się niepewny. Beze mnie nie pójdzie, chyba że od strony tarasu- do ogrodu, tam gdzie nie ma innych psów. Wczoraj wygrzewał się na słonku. Chodził wolniutko po ogrodzie i wąchał pierwsze kwiaty. Dziś wyczułam powiększone węzły chłonne pod brodą. Jest grzeczny, kochany, uwielbia być blisko nas i cieszy się z każdej chwili jaką mu poświecamy.
-
Piotruś dużo śpi, byliśmy w niedzielę na spacerze, niestety nie za daleko, bo szybko zaczęły mu łapki tylne drżeć i wróciliśmy do domu, potem spał prawie do wieczora. Apetyt ma choć już nie taki jak po przyjściu ze shcroniska, już się nie rzuca na jedzenie, miska stoi nawet przez kilka godzin. Lubi się przytulać.
-
mam nadzieję, że zarzuty będą mieli postawione. Zgłoszenie do Prokuratury poszło? Gazeta też pomoże, dzisiaj najważniejsze jest co sąsiedzi powiedzą, szczególnie - jeśli to "dobra, inteligentna rodzina", szumu medialnego bym narobiła i w szkole jeszcze powiesiła ogłoszenia i zdjęcia, że jeśli dzieci chcą zabawki- to do sklepu po pluszaki, a jeśli przynoszą do dziadków czy domów psy i inne zwierzęta, to należy codziennie je karmić, poić, dbać. Pokazałabym skutki, niestety tragiczne, ale może dzieci też zaczną myśleć, albo chociaż one, bo starzy już chyba się nie zmienią:angryy:. A co z maluchem????
-
na pewno będzie dobrze, jestem w Warszawie 07.04 może się zobaczymy?
-
można go dowieźć na przykłąd do Nowogardu albo Goleniowa, jak będę wracać po południu, przejmę go na trasie i dowiozę do domku. Z Koszalina do Goleniowa czy Nowogardu to chyba niecałe 100 km. Jestem pod telefonem.
-
ja jestem spod Gorzowa, o co chodzi? mogę sprawdzić dom i to skrupulatnie, a jutro jadę do Kamienia Pomorskiego i wieczorem wracam przez Gorzów, jak pasuje to proszę o kontakt. Jeśli ktoś podwiezie chłopaka do Kamienia to go zabiorę.
-
Niestety chyba zbliża się ten czas, Piotruś jest coraz słabszy, dziś musiałam go wynieść przed dom, żeby się wysikał i załatwił. Nie mógł wstać, a potem ustać na tylne łapki. Generalnie ostatnie dni- to przespał, mało wychodzi, prawie wogóle nie chce wyjść, chyba że przypnę mu smycz i zmuszę do wyjścia. Spacery już nie sprawiają mu tyle radości, co na początku. Chciałabym mu przedłużyć to życie do maksimum, ale zdaję sobie sprawę, że nie mogę też przesadzać i na siłę go karmić tabletkami i podtrzymywać. Już sama nie wiem!:shake:
-
bardzo dziękuję, jestem spokojniejsza i szczęśliwa. Szkoda, że Pani Beata nie odpowiada na telefony i meile, bo na początku umiała wysłać nam zdjęcia, teraz nie, ale rozumiem, że jest zajęta. Najważniejsze, że pies jest szczęśliwy. Dziękuję:loveu:
-
wiem, że te filmiki są krótkie i beznadziejne, ale to moje pierwsze, postaram się jeszcze jakiś dłuższy nakręcić.:oops:
-
Gonia też nie wie jak je wstawić, poza tym ma urwanie głowy i musi trochę dać na luz. Jeśli jest ktoś chętny, to proszę o adres meilowy wyślę, te próbki filmiku. W weekend może znów coś nakręcę, a na pewno będą nowe zdjęcia. Piotrek jest jak perszing, nauczył się, że jak wchodzę- to trzeba się przygotować do galopu i czai się przy drzwiach z korytarza do salonu i przede mną między nogami wpycha się pierwszy i prosto do kocich misek na wyżerkę- ten pies jest wiecznie nienajedzony.:cool3:
-
skontaktowała się z nami Ola, ma już adres i lada moment odwiedzi Pinia, czekamy na relację:cool3:
-
nakręciłą filmiki na aparacie fotograficznym, ale nie umiem ich wstawić, wysłałam Goni, jak znajdzie chwilę może pomoże. Mam jeszcze na komórce, ale też nie wiem jak się do nich zabrać.:oops: Piotruś choć schorowany, daje radę. Co prawda chłopak mi znów podpadł, bo z nienacka zaatakował moją stopę w niedzielę i mam problemy z chodzeniem, ale ogólnie biorąc jest spokojniejszy. Dużo śpi i odpoczywa. Sierść odrasta. Zdjęłam kubraczek na wiosnę, żeby skóra oddychała.
-
Wiem, że zaglądacie i czekacie na wiadomości, wybaczcie mam trochę ...................... . Pietrek czuje się lepiej po tabletkach nasercowych, nie dusi się tak i nie wymiotuje, aż tak. Jednakże muszę przyznać, że jest z dnia na dzień słabszy. Są dni, że czuje się ok, nawet podbiegnie z radości, a są dni, kiedy idąc tylne łapki uginają się, nie trzymając jego ciężaru. Nie wiem czy rozumiecie, tak piszę jakoś, ale trochę nie myślę, grypa mnie rozkłada. Lekarka uprzedzała, że leki, które Piotrek bierze pomagają na jedno, a na drugie szkodzą i tak już nie wiadomo co dla niego lepsze. Ogólnie mam plan dziś troszkę go nagrać, a potem w weekend i Wam pokazać Pitera. Jedno jest najważniejsze, Piotr ładnie zachowuje się przy misce, mogę mu swobodnie ją podawać. Wykazuje trochę zdenerwowania, kiedy dostanie przysmak w postaci kiełbasy- ale to nie jest już tak jak było, po prostu warczy dając do zrozumienia, to moje, nie rusz! Nie pojawia się już agresja w stosunku do domowników, cieszy się, jak tylko nas widzi i dzieci wracają ze szkoły. Każdą chwilę wykorzystuje żeby pyszczek położyć na kolanach i się przytulić, albo nadstawia kuper do drapania. Nie wchodzi w konflikty z psami, czeka, aż zamknę Aramisa i dopiero wtedy wychodzi do ogrodu. Jak są razem, schodzi mu z drogi. Z Sabcią już nie biega, jak na początku. To tyle u nas! Dziś zgarnęłam z rowu sunię , którą ktoś wyrzucił i spała od 2 tygodni w rowie. Jutro nowy wątek szukam domku. Zapraszam. Szukam transportu z Warszawy dla białych koteczek? jak widzicie dużo się u nas dzieje.:roll:
-
7 miesięczny amstaff z odgryzionym językiem- zaadoptowany
czia replied to czia's topic in Już w nowym domu
W schronie nie ma ani jednego amstafa, stafforda, czy innego psa w tym typie??????????????:cool3: -
czy ktoś z bytomia lub okolic może nam pomóc????????????? Wysłałam trochę pw do osób z mapy pomocy, ale oprócz jotki nikt się nie odezwał. A jotka zajęta jak widzicie i sprawdziła na tyle ile mogła.