Jump to content
Dogomania

czia

Members
  • Posts

    1105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czia

  1. Witajcie, przejrzałam wszystkie trzy wątki, przebrnęłam przez 143 strony i nasunęło mi się jedno, totalnie można się pogubić, haos, nie wiem już kto jest do adopcji, nie ma odpowiedzi na pytania w sprawie psów, np. Laluna pytała o bernardyna i nic, strony adopcyjne straży nie otwierają się żadne- próbowałam, na stonie schroniska są tylko psy do adopcji i to nieaktualne, bo po przeczytaniu tych trzech wątków wiem, że niektóre już mają domy, a brakuje innych w pilnej potrzebie. Nie mogę już wziąć psa do domu, ale chciałam znaleźć numer konta i też nie wiem w końcu wpłacać na AFN czy Psi Anioł? Poza tym mogę objąć jakiegoś psa wirtualną adopcją, tylko gdzie? Wiem, że dziewczyny są bardzo zajęte i jestem pod wrażeniem, ale czy ktoś kto zaoferował się założyć stronę schroniska mógł to na bieżąco uporządkować. ARKA dała super pomysł i przyłączam się, to wielu ułatwi szybsze udzielanie pomocy. Dziś mogłam tyle czasu poświęcić na te wątki, ale jutro np. już nie, przeważnie wchodzę szybko szukam świeżych informacji, nowych zdjęć i już.
  2. Raczej nie dzwonią, a tej lince też już myślałm, ale pojechaliśmy do Castoramy i z meżem kupiliśmy łańcuch, nie z gruby, żeby nie ciężki, ale mocny, Jordan śpi ładnie na swoim miejscu i nie słychać, a Aramis przed domem, w tarasie przypięty, a w domu na noc w innej częsci domu. Na razie ok, nowych walk, odpukać nie było. No i chyba coraz słabsze są reakcje na Aramisa.
  3. cieczkę, przeżyliśmy, podaliśmy jej zastrzyk na zachamowanie, bo i tak w planie była sterylka, wiec ropomacicze się nie zdążyło zrobić, pieski rywalizowały, sytuacja się zagęszczała. Saba niestety musiała się przemóc do smyczy, cierpliwie zapinałam i stałam bez ruchu obok niej, głaskałam mówiłam dobry piesek, ona krok w przód, ja też, pomału, pomału, wyszła przed dom, zrobiła co trzeba i do domu szybko. Dwa razy zrobiła w domu, no niestety. Ogólnie- przyczepiony sznurek- leżał do czasu, aż go nie odgryzła, przyczepiona smycz parciana, kawałek, który został ze smyczy- tak lepiej brzmi, pogryzła na jeszcze mniejsze kawałki! jak była na smyczy nie reagowała na żadne smakołyki. Jak cieczka się rozkręciła i suka poczuła potrzebę, to udał nam się wyjść na smyczy, na krótko, ale udało, klika razy przystawała sztywniała, ale jak zobaczyła że nic jej nie grozi, ja też stałam i czekałam, to szła kilka kroków i tak dalej Teraz jest po zabiegu, doszła do siebie, wychodzi do ogrodu bez smyczy, jednak nie mam sumienia jej dręczyć, biega, załatwia potrzeby i szczęśliwa czeka pod drzwiami, żeby ją wpuścić. Na spacery dalsze nie wychodzi, kiedyś szła za nami, za Jordanem i Aramisem do granicy działki i jak tylko pojawił się inny pies - sąsiada i szczeknął to zwiała pod dom. Myślę, że jest szczęśliwa i na siłę nic nie będę robić, teraz muszę zająć się panami, bo nie mogą dojść do porozumienia. Saba uwalnia każdego psa ze smyczy, jak zostają przypięci, trenerzy zalecili zostawianie psów w klatkach lub przypiętych na smyczy, tak żeby nie mieli fizycznego kontaktu, jedynie wzrokowe, no i Saba uwalnia i Aramisa i Jordana. Przegryzła już trzy smycze, nie ważne czy to parciane, skórzane. Teraz chłopaki są na łańcuchach!!! Komiczne, bo pies w domu na łańcuchu. No i nie wszystko, raz ich uwolniła, biegali po domu i wygryzła z Aramisem dziurę na pół narożnika. Jordan raczej nie miewa takich pomysłów.
  4. Drodzy dogomaniacy, a gdzie w tym wszystkim jest pies, co z nim, dogomania jest dla zwierząt i ludzi je kochających, którzy mieli się wspierać i pomagać psom i sobie, ja wchodzę na tą stronę, żeby się czegoś nowego dowiedzieć o sprawie, a nie czytać kolejnych kłótni i wzajemnych oskarżeń i przemądrzałych "fachowców". Może ten pies gdzieś żyje, sprzedany, znaleźli zwłoki? Co w sprawie, jakie nowe dowody?
  5. czia

    NUTRO CHOICE

    dzięki za namiary i wiadomość na priv, ja też zaopatruję się przez internet i dlatego chciałam porównać, kupiłam nutro puppy large- 7 kg na wypróbowanie i muszę przyznać, że mały wcina że aż strach. Ponieważ zaadoptowałam dwa duże psy, to budżet domowy topnieje i kupiłam w promocji Brita - 15 kg adulta large za 75 zł., ale niestety niechętnie jedzą, za to małemu podjadają nutro, dlatego pytałam gdzie najtaniej, bo zakup dla trzech olbrzymów kosztuje! Wcześniej jak byliśmy sami to stać mnie była nawet na hillsa, który bardzo smakował szczeniakowi.
  6. nie jestem specjalistką, ale co za różnica w strzyżeniu rasowych lub nierasowych? Ja wzięłam ze schroniska mieszańca wyżła, chyba pudla pointiera z długim włosem, skołtunionym, brudnym i ostrzygłam do zera prawie, teraz ładnie odrasta.
  7. czia

    NUTRO CHOICE

    Proszę pochwalcie się gdzie kupujecie karmy, ja cały czas zaopatruję się w jednej hurtowni i to na duże ilości i nie dostałam do dziś ani pojemnika, ani żadnych prezentów, a wiem że takie są w innych sklepach dla stałych klientów. Moje psiaki też najlepiej lubią nutro i jeszcze nową Gilpę. Dajcie znać na priv, żeby nie robić rekalmy lub antyreklamy, no i ceny mnie interesują, za worek 15 kg.
  8. Ja mam synka Gosi briarda Aramisa, najstarszy syn jest od dziecka alergikiem, uczulony był na sierść, kurz, banany, mleko, soję. Na Aramisa nie! W domu teraz są dwa briardy i kołtunów sierści czy włosa nie ma, a jak to mąż mówi powinnam pracować w muzeum bo przesadnie lubię czystość. Polecam! Briard to kolejne dziecko, do kochania, pieszczenia i dumy!
  9. A ja mieszkam w małym mieście liczącym 10 tys mieszkańców, tyle tylko, że na przedmieściu, gdzie powstaje osiedle domków i jak wyprowadzam swoje dwa psy na smyczy, a trzeci biega za mną to też patrzą jak na dziwaczkę i że je trzymam w domui z pieskami na spacery chodzę. Bo tu psy same biegają, włóczą sie po okolicy i sypiają na podwórku gdzie popadnie, a suki mają szczeniaki przy kazdej cieczce. Jak zaadoptowałam dwa psy mając już jednego kupionego to się w głowę pukali i pytali męża czy ze mna wszystko w porządku, a jemu współczują. Co z sunią, wraca jej chęć do życia?
  10. masz rację, Saba też panicznie boi się wody i prysznica, jak próbowałam ją wykompać po przywizieniu ze schroniska to cała dygotała, a teraz jak przychodzimy z dworu i myjemy łapki we wiadrze, to też sztywnieje i poddaje się z przerażeniem w oczach. Najgorsze jest to że Saba dostałą cieczkę i na smyczy za nic nie chce wyjść na dwór, a jak ją wyniesiemy to leży i nie załatwia swoich potrzeb. A za dwa tygodnie miała być sterylka! jeszcze spróbuję ze smyczą automatyczną, tylko jakie są dobre, których pies nie przegryzie!!!!
  11. chodziła ze sznurkiem, jak był dłuższy przegryzła, chodziła za smyczą parcianą, coraz dłuższą, jak nie pilnowałm odgryzła kawał, tak żeby była krótka. Chodzi ze wszystkim dopóki się nie zbliże i nie chwyce za koniec, wtedy zamiera. Najgorsze że dostałą cieczkę i teraz nie chce wyjść z domu na smyczy, rano ją wyniosłam i trzymałam koniec smyczy więc tylko leżała i nie sikała. Zauważyłam że boi się jak cokolwiek trzymam w ręku to ucieka i chowa się do siebie. Nawet jak jadła to nie mogłam przejść w pobliżu bo przestawała jeść i uciekała, teraz już jest coraz lepiej w tym obszarze, ale najlepiej się czuje jak nikogo nie ma w pobliżu i może poszperać po garnkach!
  12. Witajcie, zaadoptowałam ze schroniska sunię 1,5 roku. Bardzo zaniedbaną, chorą, ale już jest ok. Pozostał tylko strach do smyczy. Na początku bała się nas, innych psów, hałasu, a najbardziej jak zbliżamy się do niej ze smyczą. Pierwsze trzy dni przeleżała na swoim posłaniu bez ruchu, do lekarza nosiliśmy ją na rękach, sikała w domu, na dwór nie chciała wychodzić. Obecnie nas już się nie boi, gania po całym domu, po ogrodzie tak ale bez smyczy, na widok smyczy kładzie się, zwija w kłębek lub drętwieje. Kupiłam szelki, to samo. Pokazywałam, że drugi nasz pies idzie i jest ok. dawałam smycz do zabawy= nic, nie rusza, odsuwa się. Nie mogę jej zabrać na spacer bo nie pójdzie, zapięta leży bez ruchu. Jak postępować z takim psem? To jest mix wyżła z jakimś długowłosym. Bez smyczy biega, kręci kółka, cieszy się życiem, ze smyczą koniec. Zaczyna mieć ochotę na zabawy z psami sąsiadów z okolicznych podwórek i bez smyczy kiedyś poleci, a nie chcę jej ciągle więzić w ogrodzie.
  13. uściski dla Delmuchy od rodzinki przewozowej, wywołałam zdjęcia i mam Delmę na pamiątkę. Ja teraz mojego nowego pupila- Jordana zaznajamiam z kotami i mam niezły problem i gonitwy po domu. Pozdrawiamy.
  14. kurna, TZ mnie chyba powiesi, ale jakby co to mogę dać tymczas dla któregoś chudzielca- Lacky lub tej bidy jeżli nic bliżej i stałego nie znajdziecie. Będę wracać z szorstkiem z Dąbrowy w środę przez Katowice, czy miałby kto dowieźć tam bidy? Mój TZ już chyba się nie zgodzi dalej jechać bo i tak rozwozimy już trzy psy do właścicieli.
  15. ja ją zawiozę tylko dowieźcie ją do Gorzowa, a dokładnie do Skwierzyny, wyjeżdżam w niedzielę i wczoraj już dałam odpowiedź, że ją i pudelnicę do Zakopanego wezmę. Możecie już je przywieźć w sobotę, prześpicie się i w niedzielę dalej w drogę. Warunki mam,;) spać jest gdzie. Pozdrawiam.
  16. Ch...ra, nie doczytałam o tych innych samcach, trudno, może holendrzy się jednak odezwą, albo inny upragniony domek. Trzymam kciuki.
  17. Co słychać u Józia, dajcie znać czy ktoś się odezwał i chce miśka? Jak by co to ja zaczęłam pracować nad TZ i przygotowywać rodzinę na trzeciego psa:oops: . W środę za tydzień przybywa do nas Atos- tu znany jako szorstek z sosnowca. A potem zobaczymy?;)
  18. Jejki, ale jest piękny, niech holendrzy żałują!!!, tak bym chciała dać mu dom!
×
×
  • Create New...