Jump to content
Dogomania

czia

Members
  • Posts

    1105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czia

  1. mogę tylko podnieść, już jednego kudłacza, "staruszka" od was mam, briarda, Jordana. Gdyby mój dom był z gumy!
  2. podnoszę, nic nie wymyśliłam innego.
  3. pysiol na pewno briardzi, a szczeniakami one są do trzeciego roku życia. Ten typ tak ma. Dla mnie to ona ma około roku. "Czysta" na pewno nie jest, ale jednak dużo cech z rasy posiada, przynajmniej z tego co przeczytałam. Rybcia, proszę uważaj na "hodofców". Szkoda, że schronisko nie sterylizuje! a gdyby zrobić zbiórkę na sterylkę? Wzięłabym ją na tymczas, ale wtedy ja będę musiała szukać domu!:angryy: Aramis, Jordan, Saba, 12 kotów, to już za dużo! Cholera!:oops: Trzymam kciuki.
  4. już teraz jest piękny, a jaki będzie po wykapaniu i wyczesaniu!!!:-o Jest bardzo podobny do mojej Saby, jakby jej braciszek! Aż żal, że się błąka!
  5. Alpina nie unoś się bo daleko mi do sporów, ja szukam jednego na konkretne zamówienie i interesuje mnie ten najmłodszy. Zawsze jestem skora do pomocy, ale lubię jasne sytuacje. I to, że nie mam domku dla trzech chyba mnie nie dyskwalifikuje?;) Prosiłam o zdjęcia, żeby pokazać zainteresowanym, jak na razie czekam na ich decyzję. Dla mnie dobro psa jest najważniejsze i bić się nie bedę, jeśli masz domki bliżej i łatwiej dostępne, ja dalej poczekam.
  6. Trochę nie rozumiem, w takim razie wolałabym wiedzieć, jak jeden piesek ma już domek dobry i sprawdzony?! :cool3: Skoro dopiero co, przed chwilą jeszcze nikt nie mógł mi pomóc w sprawie? :shake: Czy rekomendowane przeze mnie domki są gorsze? Na jakiej zasadzie jednym dogo pomagacie, a innym nie. Chyba jestem zbyt tempa? To mam sobie dać spokój, tak?:angryy: To który piesek ma domek?:multi:
  7. No i się dodzwoniłam,:multi: piesek ma około 3 lat, a suczka 5, czekają na właściciela do 20.12. potem sterylizacja, kastracja i adopcja. Ten wcześniejszy trzeci ma około 1 roku i nie jest czystym shitz- tzu, ma niewiele wspólnego, kwarantanna do 15.12, potem kastracja i adopcja. Dziewczyny zróbcie lepsze zdjęcia, proszę.
  8. W razie czego mam rodzinę w Warszawie;), zawsze jest jakieś wyjście, ostatnio wyciągałam dobermana z naszego schroniska i wzięłam na siebie, a potem adopcja dalej.:oops:
  9. Do góry kochana, Ty nie możesz być maskotką, Ty masz być członkiem rodziny!
  10. bardzo Was proszę sprawdźcie psiaczki, jeśli któryś ma około 1 roku to bedę miała dobry domek. wyślę im wiadomość jak będzie coś więcej wiadomo. A dalej to liczę na waszą pomoc, bo oni się nie stawią w Warszawie, chyba że duchem:oops:, są z zachodniopomorskiego. dalej nie odbierają!
  11. dzwonię tam od godziny i nikt nie odbiera!
  12. zawsze jest nadzieja, może zobaczą i pokochają. Tylko chciałabym znać więcej szczegółów, zanim im wyślę zdjęcia. No i czy nie będzie problemów z odległością, słyszałam że paluch nie godzi się na adopcje przez wolontariuszy!
  13. Ja jestem zainteresowana, mam domek dla pieska, nie mogę się dodzwonić na Paluch. Wolontariuszki odezwijcie się.
  14. halo, halo jest tu kto? Czekamy z niecierpliwością i chętni nie śpią już dwie noce, bo nie znają odpowiedzi, czy zostaną zaakceptowani. Chcieliby porozmawiać i się przedstawić. jak Julka się miewa?
  15. magija, domek ode mnie się zdecydował na 1000%, Julka może mieć dom już od jutra. To domek z ogrodem, dwójka dzieci dorastających. Julka będzie kochana i rozpieszczana, już grzeją jej łóżko. poprzednia jamniczka odeszła w marcu, miała 18 lat. Jesli się zdecydujesz zadzwoń, tel, na priv wysłałam, ja mam net w pracy tylko, teraz piszę od nich. koleżanka mi mówi, że musisz się zdecydować bo żyć mi nie dadzą. julka by była moją sąsiadką więc obiecuję informacje na bieżąco. umowa adopcyjna będzie podpisana. ja będę jutro w Poznaniu i w kolejną sobotę, jeśli ktoś ją by przywiózł do poznania to ja dalej do domu. Czekam na telefon.
  16. Tak się cieszę, podejrzewałam, że hodowca nic nie wie!:angryy:
  17. czy na tym zdjęciu jest akurat na wybieganiu się, czy czeka na swoją kolej. Bo on jest przypięty do kija wokół którego ma biegać, ten pies w oddali też. Czy tak wygląda spacer Puszka? A gdzie śpi? Trochę mnie zaniepokoiły te zdjęcia i odpowiedzi . Aczkolwiek nie brałam udziału w tym wątku, bo ostatnio jestem na dogo rzadko z uwagi, że nie za wiele mogę zaoferować już, to jednak dziś się przestraszyłam, że takie warunki nazywamy hotelikiem. Tydzień temu byłam w naszym schronie i żaden pies nie stał na łańcuchu.
  18. Do wszystkich, którzy się wahają: rok temu zajechałam do schroniska w Sosnowcu, była tam sunia, chora i zastraszona, strach tak ją paraliżował, że zastygała w bezruchum gdy się człowiek zbliżał do klatki. Wyniosłam ją na rękach do samochodu, bo strach nie pozwala jej iść, wstrzymywała oddech. W samochodzie nie ruszała sie, udawała że nie istnieje, tylko wymiotowała, cierpi do dziś na chorobę lokomocyjną. W domu weszła w najciemniejszy kąt i nie wychodziła 1,5 dnia, nie sikała. Potem potrzeba fizjologiczna kazała jej wyjść. więc wyszła szybko przez taras do ogrodu i z powrotem. Przez kilka dni wychodziłam i siadałam w ogrodzie, a ona obserwowała, wybiegała sikała i z powrotem. Nasz gwałtowny ruch powodował znane wszystkim reakcje. Nie lubi smyczy i do dziś nie toleruje. Po kilku dniach zaczęła wychodzić za mną i z dnia na dzień coraz dalej, przed dom i do ogrodu. Przyzwyczaiła się do ludzi i że ludzie nie biją. Na spacery chodzi przy nodze, założenie smyczy powoduje przykurcz. Pilnuje się sama, nie odejdzie ode mnie. Dziś jest najbardziej oddanym psem w naszym domu, czyta z oczu i myśli, nie odstępuje mnie na krok, dzieci kocha i jest opiekunką w niedoli, jak tylko komuś, według niej, dzieje się krzywda, jest pierwsza, czy to pies, kot, czy dziecko. Kładzie się i pilnuje. Pomóżcie jej jeśli możecie, dajcie dużo cierpliwości i miłości, nie poganiajcie, a odwdzięczy się Wam po stokroć!!! Domku musisz wiedzieć, że na początku może będzie trudno, ale potem już tylko radość i satysfakcja.
  19. A co na to hodowca? Czy wie o losie psiaczka!!!! Kontaktowałeś się? Umowa adopcyjna do czegoś zobowiązuje! on ma pierwszeństwo i powinien z powrotem psiaka przyjąć, bo rozumiem, że to przypadek losowy, choć w głowie mi się nie mieści! No i o rozwagę proszę, pseudohodowcy nie śpią! Ja jestem zbyt daleko, bo chociaż w tymczas bym wzięła, żeby szczeniaczek do schronu nie trafił, no i w nieodpowiednie ręce!
  20. moja znajoma chce zaadaptować dobka, szczeniaka, może 7 miesięczny też ją zainteresuje? Dziś wieczorem postaram się zapytać. Ona zna rasę, miała już dobermany, tyle, że jeden odszedł w niewyjaśnionych okolicznościach, tzn podejrzewają otrucie przez sąsiada, ale nie mogli mu udowodnić. O resztę nie pytajcie, jeśli się zdecyduje poproszę i dam namiary i będziecie sami ustalać warunki. Na pewno nie trafi do pseudo. To ręczę.
  21. dziewczyny spróbujcie ją zdiagnozować i określić koszty, jeszcze porozmawiam z TZ. Może na płatny tymczas się zgodzi, w grę wchodzi zwrot kosztów leczenia i ewentualny zakup karmy co jakiś czas.
  22. a co to za skrót CTR, bo ja ciemna. Kocham wielkoludy!!!! Szkoda, że nie jestem milionerką z duużym domem na uboczu. Mam duży dom, ale wśród ludzi :diabloti: i już trzy psy!:razz:
  23. biegnij na pierwszą, tak szybko spadasz:placz:
  24. Ja po prostu głośno i intensywnie myślę, nie mogę zapomnieć jej oczu:placz:, trzeba koniecznie ją zacząć leczyć! Mam na ukończeniu kojec, w którym ewentualnie miałam zamykać jednego z naszych psów jak wychodzę do pracy, ale wiadomo wszystkie mieszkają w domu i kojec stoi wolny. Niestety mój TZ nie wyraził zgody, a wręcz mam szlaban.:angryy: Finansowo nie wyrabiamy na utrzymanie gromadki kotów i naszych 3 psów, już i tak dziewczyny z miau mnie wspierają na leczenie kociaków. :shake: Serce chce, a głowa mówi stop. A domków stałych brak i dla kotów i dla starszych psów. Dlatego też jestem na dogo coraz rzadziej, niestety.
  25. czy ona może być, mieszkać w kojcu?
×
×
  • Create New...