czia
Members-
Posts
1105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by czia
-
Żywcem obdzierana ze skóry ONka DIXI już po leczeniu.Szuka domu.
czia replied to al-ka's topic in Już w nowym domu
Witajcie, Dixi jest obcnie pod moją opieką, a raczej nadzorem, na tymczasie. Ma się coraz lepiej. Dziękuję za sprawdzenie nas w Gorzowie. Nie zakładałam sama wątku z braku czasu i rzadkich wizyt tu na dogo. Oto najświeższe informacje o Dixi: [URL=http://img697.imageshack.us/i/sdc11749.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/4606/sdc11749.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img36.imageshack.us/i/sdc11754e.jpg/][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/7153/sdc11754e.jpg[/IMG][/URL] -
Suczka 3 mies. ZAMARZAŁA W STODOLE!! - bezpieczna, ma DOM !!
czia replied to Greven's topic in Już w nowym domu
gdzie dokładnie jest szczenię? Proszę o kontakt na pw -
Głównie to musiałam jechać po zastrzyk dla Nelki, przeciw cieczce, bo mój Aramis się zakochał i demoluje mi dom jak izoluję go od Nelki. Z Bossem walczy o względy, mam mały "Meksyk". W nocy nawet pogryzł swoją towarzyszkę, naszą Sabę, bo odizolowałam go od Nelki. Koty kolejne po sterylkach i kastracjach, nie poszły do adopcji jako maluchy więc trzeba było ciachnąć, bo czują wiosnę. Nie wiem za oknem mróz, śnieg, ja mam angino- grypę, zawalone zatoki, padam na pysk, a zwierzaki czują kwiatki i miłostki im w głowie. O co chodzi? Nelka może mieć sterylkę dopiero za 6 miesięcy, więc musimy wytrzymać. Panienka przynajmniej się rozruszała, jest grzeczna, posłuszna. Domek musi być na prawdę super, no i bez schodów, najlepiej domek z ogrodem, bez schodów, bo Nelka ma jednak problem. Noga operowana w stawie kolanowym jest sztywna i ma zapalenie ścigna, więc Nel będzie już do końca utykać, służy jej tylko jako podpora. Ta druga już lepiej, zaczyna ją zginać w stawie, więc po mału ten chód już jest chodem. Zrozumieliście? Może piszę zawile, ale nie umiem fachowo wytłumaczyć. Zapraszam na stronę adopcyjną naszych psiaków. Rozreklamujcie proszę. [url]http://sites.google.com/site/lubuskiepsiaki/home[/url] W weekend nowe zdjęcia, na śniegu!
-
cioteczki zapomniały o nas, Nelka już radzi sobie coraz lepiej, wchodzi do domu i domaga się pieszczot i zainteresowania, uwielbia być głaskana, miziana, czesana, wyje z zachwytu, jak przestajemy, to domaga się trykając nas nosem. Piszczy pozostawiona pod drzwiami sypialni. Kiedy muzyka gra głośno, a jej wpadnie W UCHO TO ŚPIEWA RAZEM Z RADIEM. Szukamy pilnie domu stałego.
-
Witajcie wreszcie znalazłam chwilkę w pracy. Nelka ma się coraz lepiej, chodzi coraz pewniej, choć cały czs jedną łapę trzyma w górze, sztywną, nie obciąża jej, boję się, że tak zostanie. Nawet przy rehabilitacji było już ciężko ją zmusić do zginania. W każdym razie zadomowiła się, polubiła z moimi psami, chyba aż za dobrze, bo zaczyna zrywać się za kotami. Ponadto pogryzła basen, nowy kupiony w tym sezonie za tysiaka, no i mąż się nieźle zdenerwował. Basen sezonował w garażu, a Nel zostaje tam w czasie mojej nieobecności, kiedy wychodzę do pracy, tak dla bezpieczeństwa, no i masz. Ponadto panienka dalej lubi gotowane mięsko i trzeb jej specjalnie gotować. Ale jest poza tym cudownym, przyjacielskim psem. Kocha ludzi. Na Twojej poduszce Wiola zaczęła spać, więc poczuła się na prawdę lepiej. Ma dwa legowiska. [URL=http://img704.imageshack.us/i/obraz026n.jpg/][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/9351/obraz026n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img705.imageshack.us/i/obraz027m.jpg/][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/493/obraz027m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img704.imageshack.us/i/obraz028by.jpg/][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/4392/obraz028by.jpg[/IMG][/URL] Dziękujemy Xuan za świateczny prezent - na jedzonko się przydał. Pozdrawiamy i ściskamy cioteczki.
-
A to wczorajszy "podrzutek" , ma 2 miesiace- sunia. Teraz jest nas 4 psy, 30 kotów....itd. [URL=http://img143.imageshack.us/i/obraz019jc.jpg/][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9282/obraz019jc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img142.imageshack.us/i/obraz020.jpg/][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8747/obraz020.jpg[/IMG][/URL]
-
nel była grzeczna, pod koniec rehabilitacji pokazała ząbki i musiałam założyć kaganiec, ale spisuje się dzielnie. [URL=http://img130.imageshack.us/i/obraz017d.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3374/obraz017d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img130.imageshack.us/i/obraz018vd.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/9968/obraz018vd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img143.imageshack.us/i/obraz024h.jpg/][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1500/obraz024h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img142.imageshack.us/i/obraz025sv.jpg/][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8440/obraz025sv.jpg[/IMG][/URL]
-
Witajcie, przepraszam, ale mam ostatnio mało czasu, nie siedzę na komputerze, każdą wolną chwilę poświęcam Nel, ćwiczymy, próbuję z nią chodzić i mam dla Was dobrą nowinę Nel zaczyna sama dreptać. Dziś przyjeżdża też rehabilitantka, jedna seria trwa 10 dni, kosztuje 60- 70 zł dziennie, trzeba minimum 2 serie. Nel na razie jeszcze śpi w pomieszczeniu gospodarczym, bo do domu wchodzi si.ę po dwóch schodach, ma ogromną chę spać w domu i jest coraz bliżej drzwi, w ten sposón ją mobiizuję, nie wnoszę jej do domu, żeby sama nabrała motywacji i weszła. Chyba zaczyna działać. Świetnie rozumie się z moimi psami. Obiecuję jutro zamieścić zdjęcia z rehabilitacji i jak chodzi, wrezscie wpuścił mnie system w pracy, więc może będę mogła nadrobić. Nie zapeszam, bo oststnio nie chciał mnie zalogować. Dziękujemy wszystkim za serce i wsparcie i prosimy o jeszcze. Księżniczka je tylko gotowane, mięsko, ryż. Na suche ma długie zęby. Cały czas podaję Canivitin.
-
nie umiałam się odnaleźć po reformie, w końcu, przez prywatną pocztę trafiłam. Nel przestała się podnosić i nie chce chodzić i ćwiczyć. W środę ma drugą operację, mam nadzieję, że po niej zacznie lepiej się ruszać. Ogólnie jest pogodna i bardzo towarzyska, lgnie do człowieka. Apetyt jej dopisuje. Każda pomoc się przyda, bo nie wiem czy nie będę szukała profesjonalenj pomocy w rehabilitacji.
-
podgryza przy masowaniu, ćwiczeniach, po zdjęciu gipsu niechętnie wstaje, siedzę przy niej i ćwiczymy mięśnie, jest trudno, Nel odczuwa silny ból, szybko pada na ziemię i sika na leżąco, potrzeba dużo czasu i cierpliwości, znów jest na przeciwbólowych. Kupuję jej kurze łapki i gotuję galaretę z ryżem. kupiłam Canivitin i dodaję do jedzenia, za tydzień druga operacja. kiedy szwy się zrosną, będę musiała jeździć z nią nad jezioro i pływać. Nie denerwujcie się, że rzadko piszę, ale mam mnóstwo roboty, oprócz Nel mam około 30 kotów na tymczasie i miałam epidemię kk, sprzątanie i podawanie leków zajmowało mi 4-5 godz, dziennie. Do tego pracuję i mam 3 dzieci. W pracy nie wpuszcza mnie system na dogo, więc mogę tylko w domu w wolnej chwili. Niedługo nadrobię zdjęciami.
-
Neli już nie potrzebuje pieluszek, dziś zaczęliśmy chodzenie:multi:, woła jak chce siku lub kupę, do dziś schodziła na dupce z kocyka i załatwiała się w garażu, ja sprzątałam i z powrotem wracaliśmy na kocyk. A dziś przed 2 godzinami był pierwszy spacer i siku i kupa na podwórku. Neli jest szczęśliwa i z apeteytem zjadła obiado- kolację.:lol: [URL=http://img510.imageshack.us/i/obraz041f.jpg/][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/3139/obraz041f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img510.imageshack.us/i/obraz042b.jpg/][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/3316/obraz042b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img266.imageshack.us/i/obraz043p.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4137/obraz043p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img266.imageshack.us/i/obraz044c.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3726/obraz044c.jpg[/IMG][/URL]
-
Neli zaczyna chodzić na przednich łapach ciągnąc tył za sobą. Przekładam ją ciągle na posłanie, Dziś przełożyłam na drugi bok, bo zrobiłaby się w końcu odleżyna, a jeszcze na tym boczku jeździ i sobie poobdziera. Ugotowałam mięska i dodałam siemie lniane, żeby miała poślizg:roll: według zaleceń lekarza. Czuje się dobrze i przestała brać przeciwbólowe. jak na razie nie prosi o zastrzyk:cool3:
-
[URL=http://img23.imageshack.us/i/obraz011c.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2791/obraz011c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img23.imageshack.us/i/obraz012lg.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/3783/obraz012lg.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img21.imageshack.us/i/obraz014dt.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/5664/obraz014dt.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img4.imageshack.us/i/obraz015c.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/9532/obraz015c.jpg[/IMG][/URL]
-
pięknie dziękujemy Wszystkim, wczoraj Nel miała prywatną wizytę panie doktor w domu, postanowiłam nie męczyć suki jazdą do lekarzy, bo to dla niej wielki stres i ból, wkładać ją do bagażnika i z powrotem, tak więc lewatywa była w domu. Neli po niej odzyskała humor, w nocy też się opróżniła, rano ponownie. Była więc wielka kąpiel w misce i podcieranie, potem suszenie i czesanie. Bardzo lubi się czesać. Po południu zjadła całą michę ugotowanego kurczaka z makaronem, oczywiście bez kości. Wita mnie bardzo przyjaźnie, nawet próbuje usiąść, żeby móc ją lepiej głaskać i czesać, jak przestaję głaskać to łapą zaczepia, żeby dalej. Za chwilę zdjęcia, tylko załaduję na komputer.
-
Nel sika bez problemu, gorzej z kupą. na razie nic.:roll: Mało je, pije co nieco. Zaczyna mieć deprechę.:shake:
-
Nel jest w domu, czuje się lepiej, jest bardzo grzeczna i dzielna. Ukazał się artykuł w lubuskiej, bo kilka osób zadzwoniło na telefon alarmowy TOZ z chęcią pomocy. Miejmy nadzieję, że uzbieramy kwotę na pokrycie kosztów operacji i leczenia. Nel jest tak grzeczna i nie absorbująca na razie, że nawet mój TZ nic nie mówi, gdyby nie to, że Nel w czasie podróży opróżniła swój cały pęcherz w bagażnik i śmierdzi niemiłosiernie, to byłoby w porządku, a tak czeka mnie jeszcze pranie samochodu, bo nie idzie nim jeździć, a mąż się wścieka.:evil_lol: Praca z Nel zacznie się jak będziemy uczyły się wstawać i chodzi na nowo przy pomocy ręcznika. Nel ma dużo pływać - potem, więc przyjdzie mi nauczyć się pływać;):razz:. Chyba , że znajdzie się jakiś domek.
-
to nowy link cegiełkowy [url=http://www.allegro.pl/item802505022_stop_eutanazji.html]STOP EUTANAZJI ! ! ! (802505022) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
no to wszystko jasne:loveu: Małgorzato, nasz darczyńco:loveu:. Nel jest po cewnikowaniu i lewatywie. Wszystko dobrze. Czuje się lepiej , jutro wraca do domu.
-
Ja ochrzciłam ją Nel, bo tak mi przyszło do głowy jak ją odebrałam i usiadłam koło niej. Melba mi do niej nie pasowało, czasami tak jest............ Xuan? nie wiem kto to i jak ze mną jesteś w kontakcie? Wioletat tylko się ze mną kontaktuje lub jej dzieci, innej osoby z dogomanii nie znam. Moze się ujawnij na pw. Nel przed chwilą została odwieziona do kliniki, ponieważ od 2 dób nie załatwiła swojej potrzeby, będzie miała lewatywę, poza tym ma problemy z oodawaniem moczu, nie umie zrobić tego na leżąco. Moje prowokacje zawiodły, masowałam brzuch, odbyt, polewałam ciepłą wodą, nic. Trochę siku popuściła. Całą noc wyła , uspakajała się gdy siedziałam przy niej trzymałam głowę i głaskałam. Czekam na telefon z kliniki, być może zostanie na kilka dni, dopóki nie będzie sama sikała i załatwiała się. Ja musiałam zostać w domu, bo synek ma 39, a mąz pojechał na cmentarze 200 km.
-
wpłaty na konto TOZ o/ Gorzów z dopiskiem dla briarda po wypadku lub dla Nel. Dziękujemy.:loveu:
-
[URL=http://img156.imageshack.us/i/obraz009k.jpg/][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/1299/obraz009k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img156.imageshack.us/i/obraz010v.jpg/][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/2366/obraz010v.jpg[/IMG][/URL]
-
nie, wzięłam rachunek na TOZ, na przelew, cały czas zbieramy pieniądze na jego pokrycie, tym bardziej , że za trzy tygodnie druga operacja. Prosimy o pomoc, u mnie jest dopóki zdrowie dopisze i nie stanie na nogi, potem zobaczymy, jej droga do zdrowia jest daleka. [URL=http://img267.imageshack.us/i/obraz006x.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2530/obraz006x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img530.imageshack.us/i/obraz007y.jpg/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/8947/obraz007y.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img101.imageshack.us/i/obraz008f.jpg/][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/1661/obraz008f.jpg[/IMG][/URL]
-
jesteśmy w domu. Niestety nie mam najlepszych wieści. Jest źle. Po wczorajszym telefonie od lekarza dużo się zmieniło, otóż, wykonane zostały dodatkowe zdjęcia, żeby zobaczyć jak wyglądają śruby w kolanach i biodro po operacji, okazało się, że w poprzedniej klinice źle zrobili zdjęcia, i drugie biodro też jest złamane. Lekarz zaufał i teraz ma wyrzuty. Tak więc Nela ma złożone jedno biodro i stawy kolanowe, ale jeszcze jedno biodro zostało do zoperowania, jej szanse na wstanie zmalały do 40%. Ponadto miednica jest połamana na 3 części. Obecnie ma tylko leżeć, zresztą odczuwa niemiłosierny ból, jest na Tramalu. Sika pod siebie, nie wolno jesj wstawać przez 2 tyg. Przy próbie podniesienia na ręcznikach wyła z bólu. To piękna suka, młodziutka, grzeczna i cierpliwa. Jutro będą fotki.Za trzy tygodnie druga operacja. Dziś zapłaciłam 1030 zł. Dostałam 4 podkłady, antybiotyki, Tramal. Może wstanie po miesiącu, a rehabilitacja potrwa 6 miesięcy. W domu atmosfera napięta. Przywiozłam jeszcze białego kociaka ze śmietnika, zaropiałego, półdługiego.
-
jestem, wczoraj wieczorem przewieźliśmy sunię do kliniki, wróciłam bardzo późno i już nie miałam siły, musiałam oporządzić moich ponad 20 kotów i psy. Sunia jest już po operacji, trwała prawie 3 godziny, lekarz zadzwonił, że jest ok, ale do jutra zostaje pod obserwacją, szczegóły poznam jutro, bo był zmęczony, niestety od wypadku minęło 6 dób i zrobiły się zrosty, trochę skomplikowało to zabieg. Sunia się trzyma. Okazało się że ma około 10 miesięcy, to jeszcze pannica. Jest bardzo grzeczna. Umówiłam się, że przyjadę po nią zaraz po pracy, więc wrócimy około 18.00 do domu. Operacja i leczenie zamknie się chyba w 1000,00 zł. będą potrzebne podkłady, przez kilka dni nie będzie wstawać- chyba, jutro poznam szczegóły pielęgnacji i rehabilitacji. Według mnie to mix briarda - łapy, tułów, ale pyszczek ma z afgana albo "Lessi".:oops: Dziękujemy za dobre myśli, kciuki i pomoc, każda złotówka się przyda. Nikt suni nie szuka, nie ma ogłoszeń, nikt nie dzwoni, nie pytał o nią.:roll: Dopóki mój TZ się zgodzi będzie u nas, ale jeśli nie będę dawała rady, bo zwierzyniec jest spory, a mój kręgosłup kiepski i finanse też, to przewieziemy ją do hoteliku, tak więc proszę o kontakt do Pana Marka, żebym mogła mieć wyjście awaryjne, w razie zadymy w domu:diabloti:
-
[url]http://www.allegro.pl/item795983502_stop_eutanazji_po_wypadku_ma_szanse_toz_fg.html[/url] to jest link do cegiełek. suka ma około 1 roku, dziś ją lekarka badała i orzekła, że jest młodsza, nie ma 5 lat!