Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='malagos']Może powiedz tej pani, ze ogladał sunię lekarz i powiedział, ze w JEJ przypadku wskazana jest sterylizacja, bo ta sunia moze mieć skłonność do ropomacicza albo guzów sutka. I nie będzie to kłamstwo.[/quote] ja mam umowe adopcyjna, dopisze do niej ten punkt, to wtedy tez nie bedzie to klamstwo, bo w umowie bedzie taki zapis; poza tym powiem to co napisalas, ze lekarz zalecil i juz; staram sie w miare mozliwosci nie wypuszczac ze swoich rak psow, ktore sa zdolne do rozrodu; taka mam zasade, bo ona owocuje w przyszlosci; pierwszy pies poszedl z jajkami, bo obiecali mi kastracje, ale wiem, ze nie zrobili tego jeszcze; ale ta pierwsza adopcja byla calkowicie na wariata, teraz juz jestem madrzejsza i mam umowe adopcyjna; moge ja modyfikowac wg potrzeb i tak zamierzam zrobic teraz;
  2. no to sarenka przejeta w podwojnym tego slowa znaczeniu: w sensie, ze jest juz u mnie (dokladnie na kolanach), i w sensie, ze wystrachana bo tu wszyscy lacznie z kotem sie uparli zeby ja wachac ;) jest bardzo zmeczona, doslownie leci przez rece; bylismy na spacerku, ale nic nie zrobila, potem zjadla miarke royala i napila sie wody; mysle, ze jak pospi to znowu pojdziemy; dziewczyny, jest pewien problem: mama kolezanki jest osoba z poprzedniego pokolenia, przeciwna sterylizacji; nie wiem co robic; mysle, ze mala powinna zostac poddana zabiegowi, wydaje mi sie, ze miala juz przynajmniej raz szczeniaki, to az nadto dla takiego malucha; czy macie pomysl jak ja do tego przekonac? ostatecznie moge powiedziec, ze w umowie adopcyjnej jest zapis o warunku sterylizacji i osoba, ktora zdecyduje sie na nia musi tego warunku dopelnic; jak nie, to moze byc mowa tylko o domu tymczasowym (oni byc moze zechca mala zatrzymac u siebie bo nie maja zadnego pieska); ostatecznie jak moj tymczas znajdzie dom staly to ja odbiore; wydaje mi sie, ze pomysl na warunek sterylizacji (zawarty w umowie) psa pochodzacego ze schroniska bedzie najlepszy i najbardziej przekonujacy; ja sprobuje zalatwic moze jakis zabieg na raty, albo moze tosia2 przy swoich niewiarygodnych kontaktach zalatwi cos 'za pol ceny' napiszcie mi co o tym myslicie; ja jestem bardzo w kadym razie za sterylizacja; i nawet nie moge zrobic zdjecia bo moj tz wyjechal i zabral mi aparat, a telefonem jak robie to nie moge nigdzie wyslac bo za duzo czegostam, znaczy nie miesci sie w mmsie; co za durny aparat, ze robi zdjecia wielkosci zbyt duzej, zeby byl w stanie je potem wyslac!!! dif cyknela fote przed klatka i to tyle bedzie z fotoreportazu, bo tz wraca we srode...
  3. dzwonila dif, beda u mnie ok osiemnastej bo najpierw postanowili odwiezc klusie na ursynow; :)
  4. dif z ekipa sa juz w radomiu, pisala ze beda ok 16 wiec chyba maja tam jakis przystanek, bo to tylko 100 km i da sie przejechac w dwie godziny jadac naprawde powoli; ale najwazniejsze, ze jada i, ze wszystko poki co ok (tfu tfu odpukac)
  5. [quote name='Murka'] Bardzo prawdopodobne, że gdyby Frodo trafił do domu ze spokojnym kotem o olewczej naturze, relacje zwierzaków ułożyłyby się całkiem inaczej. [/quote] tego jestem pewna, bo dostalby najwyzej od kota w pape pare razy i by sie nauczyl, ze nie wolno ;) a tu faktycznie pokusa duza; ale jestesmy od wczoraj bardziej stanowczy, za kazdym razem, nawet jak zapiszczy ze zniecierpliwieniem patrzac na kota, to go karcimy i dzis juz raz wytrzymal jak rysiek zszedl z parapetu; natychmiast go wyglaskalam i wychwalilam; moze beda z niego ludzie ;)
  6. baffi! a co ty tu robisz? znalazlas moj post z linkiem do sarenki? nie moglam ci wstawic zdjec, ale becia wrzucila je na ten watek wiec teraz widzisz jaka to sliczna dziewczynka ::loveu: jak tam idzie wybieranie? masz juz jakichs faworytow? czy bierzesz jeszcze pod uwage okruszka? (przepraszam, ze tak off topic troche zagrywam, ale sarence juz nic nie zaszkodzi przeciez :))
  7. [quote name='DIF']No to :beerchug::knajpa::popcorn::drinking::chlup:[/quote] widze, ze kac cie jutro nie minie ;)
  8. [quote name='becia66'] Teraz już wykąpana i pojedzona spi w swoim łóżeczku...:loveu: [/quote] tylko jej nie dawaj jutro nic do jedzenia przed podroza, zeby sie dif z mezem nie musieli co chwila zatrzymywac na sprzatanie :diabloti:
  9. [quote name='DIF']Qrcza!!!! Mojemu małżowi nie wiem co dzisiaj zrobię ;)!!! Kazał brać :crazyeye::iloveyou:! [/quote] jak to nie wiesz co mu zrobisz? wycmokaj go od nas, od siebie, od boksia, od sarenki i od dziewczyn z kielc!!:evil_lol: a potem wysciskaj tez od wszystkich, za to, ze taki dzielny i bedzie prul przez pol polski z zona, dwojka dzieci i trzema psam (to sie na film nadaje :lol:) my kiedys jechalismy malym tico mojego ojca we trojke, z dwoma psami i trzema znalezionymi kotami, ale koty byly male wiec sie nie liczy ;) i kontaktuj sie jutro ze mna bo nie wiem jak te sarenke od ciebie przechwycic
  10. ulko, wiesz co jest najgorsze? to, ze ten histeryk-rysiek tak sie drze jak go frodo goni, ze wlos sie jezy na glowie, jakby go ze skory obdzierali, sypiac jednoczesnie obficie sola; ja wiem, ze mu sie nic nie dzieje, ale wytlumacz to mojemu mezowi; ci faceci sa tacy naiwni - baba zaplacze, juz sie zgadzaja na wszystko, kot sie wydrze, znaczy tragedia; a rysiek to kot ukochany arka jest, choc na poczatku arek sie nie chcial na niego zgodzic za nic na swiecie; teraz szybko te wyrwana siersc do sedesu wrzucilam, wode spuscilam i nic nie powiedzialam bo nie wiem co by bylo... a frodo to potrafi godzine siedziec pod pralka na ktorej spi rysiek i nawet nie drgnie tylko sie gapi w gore... moze nawet na to mu nie powinnam pozwalac? bo on sie tym czekaniem i gapieniem nakreca jakby...
  11. beciu, co tam u malutkiej? pewnie spi caly czas cieszac sie, ze jej w koncu cieplo :)
  12. raczej zdecydowane NIE dla dla kotow, przynajmniej takich histerycznych jak moj ryszard; on jakos prowokuje frodka do poscigu; nie wiem jak to sie dzieje, ale jak spotykamy kotke blokowa na klatce pod winda to frodo calkowicie ja ignoruje, nawet nie probuje jej wachac (raz powachal, i teraz juz nie jest zainteresowany); kotka go lekcewazy (nie boi sie nawet duzych psow, oby nigdy nie przyplacila tego zdrowiem) a on sie nie interesuje; w domu szalenstwo; rysiek nie dotyka podlogi, a dzis jak probowal to frodek go dopadl i wyrwal mu kepe siersci z grzbietu; co ja mam robic? krzycze na niego fe! to on ma to gdzies bo goni; potem jak kot ucieknie, a ja pochodze i krzycze fe! to frodek sie zaczyna bac i sie kuli, a mnie serce peka i juz nie wiem co robic; nie mam sumienia na niego krzyczec, on jest taki biedny... moze mialyscie juz taki przypadek i cos mi podpowiecie? frodo jest taki kochany, do rany przyloz po prostu, a przy tym moim neurotycznym kocie jakis diabel w niego wstepuje :-(
  13. [quote name='becia66'] Własnie trzymam malutką na kolanach, jest taka słodka i kochana...:loveu:[/quote] ale ci beciu zazdroszcze, ja tez ja jutro wyprzytulam zanim zawioze do babic; zebym tylko chciala ja oddac, bo mnie tz wymelduje na klatke schodowa ;)
  14. oby ulko; ale nie ma cisnienia ;) mozna poczekac jeszcze, mam nadzieje, ze sie znajdzie cos wyjatkowego, a moj kot nie zejdzie do tego czasu ;) a musze sie jeszcze podzielic z wami swoim szczesciem wielkim, bo wlasnie jedzie do mnie malenka sunieczka ze schroniska w orzechowcach; tak sie szczeslwie zlozylo, ze udalo mi sie dla niej znalezc dt (u rodzicow mojej serdecznej przyjaciolki), ktory moze przy odrobinie szczescia zamieni sie w calkowicie staly! kurcze, ale sie ciesze!!! sciskamy was kakadu z frodkiem (ktory chrapie po spacerku) ps frodek juz znowu chodzi normalnie, ale juz mam troche uzbierane i wizyta u dra janickiego go nie ominie raczej :razz:
  15. wlasnie rozmawialam z kasia przez telefon, ale juz glupia jestem i nie wiem czy to becia czy albiemu czy szpilka czy jeszcze ktos inny; kto by nie byl - szalenie mily :) wiem juz, ze sunia sie znalazla :) w nowym domku czekaja na nia, ja ja tam odwioze w poniedzialek; teraz sie tylko musze dogadac z dif, ale mamy ze soba kontakt wiec nie bedzie problemu; uff, jaka ulga, ze sie udalo ja znalezc...
  16. [quote name='becia66']boję sie tylko czy albiemu odnajdzie jutro Sarenkę w schronisku ponieważ za każdym razem jak tam przyjeżdżamy to ona jest w innym boksie. A pytać o nią nie ma kogo bo tam nigdy nikt nic nie wie...:roll:[/quote] o rany...:-o, az tak zle?
  17. a, to trudno kupi sie inna, a do dif juz wyslalam smsa wiec kontakt w pewnym sensie nawiazany; o wlasnie dostalam smsa, ze moze zabrac mala! to wspaniale; to teraz ja juz sie z nia dogadam :) dif, jak trasa bedzie do ciebie za trudna to pojade miejska komunikacja bo mi szkoda samochodu rozwalic ;) teraz lece na spacer z psami pa
  18. a i powiedzcie mi prosze czy mala sie zmiesci do budki z 'podloga' o wymiarach 34 na 34, wysokiej tez na jakies trzydziescipare centymetrow? ba mam taka i moglabym ja dac tej pani, wtedy nie trzeba by bylo kupowac dla psinki poslanka; i ile w ogole mala wazy? czy ktos wie? tak z ciekawosci pytam tylko;
  19. czy mozecie sprobowac wynegocjowac te 30 zlotych? bo mnie jest glupio teraz powiedziec tej pani, ze ma zaplacic 50 zlotych, za to, ze zgodzila sie dac psu dom tymczasowy i przechowac go (przez zime przynajmniej) w cieple; ona bedzie ponosic przeciez i tak koszty codziennego utrzymania; poprosilam ja wiec sie zgodzila, nie wyjade teraz z koniecznoscia oplaty, bede to musiala zaplacic sama; a prawde mowiac kazda zlotowke odkladam na wizyte mojego tymczasa u znakomitego ortopedy (dr janicki z ksiazecej) bo konsultacja u niego kosztuje 180 zlotych plus zdjecia rtg 40-50, o kosztach ewentualnej operacji nie wspomne :crazyeye:; wiec umowmy sie, ze ja dam pieniadze przy odbiorze psa w wawie, a wy tam zalozcie za mnie, bo poczta to szkoda wysylac ze wzgl. na prowizje;
  20. no to niech przyjezdza do mnie, a ja ja w poniedzialek zawioze do babic (to tuz pod warszawa, wlasciwe czesc warszawy, juz w tej chwili prawie dzielnica sie zrobila, tak blisko) teraz jest pytanie jak to rozwiazac pod wzgledem formalnym? jakas umowe przeciez trzeba podpisac i kto to ma zrobic? jak wy to rozwiazujecie?
  21. [quote name='Karilka']Sarenka koloru black sie przypomina![/quote] widze, ze sie nie sledzi watku? ;)
  22. [quote name='SZPiLKA23']Tamta Pani jak nie chciała to niech sie znos ugryzie :D Cudowna wiadomosc takie małe pieski o krótkiej sierści najbardziej marzna.... Cudownie ze udało Cie sie załatwic domek.... :*[/quote] tez sie ciesze jak glupia :multi: tylko teraz pytanie: czy da sie wcisnac mala do tego transportu do wawy?
  23. mam nadzieje, ze taka odrobinka zmiesci sie z kluska do samochodu?
  24. nie placz szpilko, tylko szykuj mala w podroz na niedziele :) 3 miesiace ma zapewnione u rodzicow mojej przyjaciolki (wlasnie dzwonila), a potem sie zobaczy, mam nadzieje, ze uda sie znalezc cos naprawde dobrego; w kazdym razie bedzie miala cieplo i sucho, a wy nie bedziecie sie martwic tylko po prostu bez cisnienia, ze ona tam marznie czegos poszukacie;
  25. jak sciana za twarda to najbezpieczniej bedzie wbic w kajzerke :eviltong: juz mnie zoladek boli z nerwow, do 18:00 sie wykoncze...
×
×
  • Create New...