Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. dziewczyny, ratujcie, frodkowi wczoraj ropialo jedno oko, dzis juz oba i do tego moj kot ma jakas infekcje tego mniejszego, niewidzacego oka; na moj gust taka sama ropa u obojga, leci jak nie wiem, biala na oku, brazowa na waciku zmoczonym przegotowana woda; czy mam panikowac i leciec do weta czy moze probowac jakiegos domowego sposobu? czym przemywac? sznaucer na razie czysty, ale juz sie boje; co tak nagle u diabla sie stalo? zbiera sie nie tylko w wewnetrznym kaciku, ale i w zewnetrznym, a takze na dolnej powiece; oczy na razie nie sa zaklejone, ale wyraznie cos jest nie tak; ogolne zachowanie zwierzakow nie uleglo zmianie; apetyt jak trzeba; i co teraz?
  2. :oops: jestem bardzo srednio obeznana z dzialami na dogo :oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: jak juz ci pisalam, gdyby nie zakladki to nie trafilabym do zadnego watku :oops::oops:
  3. a jaki dzial beciu masz na mysli mowiac o przeprowadzce? bo ja naprawde nie wiem :oops:
  4. [quote name='becia66']Kakadu a będziesz miala fotki z nowego domku ? I jak myślisz - mogę już Sarenkę przenieść do innego działu ??? ;)[/quote] fotki beda na 100%, ale jak napisalam musze chwile odczekac, zeby tam pojechac; mala niech sie zadomowi; a do jakiego dzialu chcesz ja przeniesc? ja bym chcialam ja przeniesc do dzialu psow oczekujacych na pomoc w przeprowadzeniu zabiegu sterylizacji, ale nie wiem, czy jest taki dzial... ;)
  5. :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:
  6. [quote name='Murka']Mam swoje kontakty :eviltong::eviltong::eviltong: Zdjęcie kiepskie, bo robione telefonem. [SIZE=1] kakadu mi przesłała i prosiła o wklejenie, bo sama nie potrafi ;)[/SIZE][/quote] nie [B]nie potrafi[/B] :mad: tylko [B]nie moze [/B];)
  7. powiem wam dziewczyny, ze frodek jest naprawde kochany; zebyscie widzialy jak bawil sie z mala sarenka, ktora byla przez chwile u mnie (zanim pojechala do swojego, mam nadzieje docelowego juz domku); jak przysiadal na tych krzywych tylnych kopytkach, jak podskakiwal i przewracal sie z nia na dywanie; sarenka jest jego miniaturka - mniej wiecej o 3 kilo mniejsza i taka smieszna; zrobilam kilka zdjec, ale arek zabral aparat wiec mialam tylko telefon; jest tam cala trojka: moja kola, moj frodek i mala sarenka (ta czarna, mala kropeczka); sarenka zostala nazwana przez syna mojej przyjaciolki nocka bo taka czarniutka jak noc listopadowa :)
  8. dobry wieczor beciu, dzwonilam dzis kolo 19 do mojej przyjaciolki (zobaczylam, ze nie odebralam od niej polaczenia - bylam w pracy); okazalo sie, ze dzwonila, zeby powiedziec, ze wszystko jest ok; mala zostala dzis na 3 godziny sama i nic nie zbroila, za to cieszyla sie jak szalona jak wrocili wiec mysle, ze sie do nich powoli przyzwyczaja; poki co to miejsce w ktorym jest najdluzej od chwili opuszczenia schroniska; ja za jakis czas tam pojade, ale musze troche zaczekac, zeby sie do nich przyzwyczaila lepiej; mysle, ze moze w przyszlym tygodniu wezme aparat i tam wpadne na chwile; musze porozmawiac z pania dorota, zorientowac sie jak to wyglada; jestem troche wykonczona mysleniem o sterylizacji; probuje cos zalatwic, ale poki co nic nie wiem; ale trzymajcie kciuki zeby sie udalo to co knuje z jedna dziewczyna z dogo; na razie nic nie powiem, zeby nie zapeszyc; chociaz jesli sie to nie uda to tak czy owak doprowadze do tego zabiegu, bo ja nie z tych odpuszczajacych; nie mam tylko chwilowo pomyslu jak, ale cos wymysle... moze wam cos wpadnie do glowy? polecam sie waszej laskawej pamieci ;) kakadu
  9. wiesz, co ulko, ja na przeciwko mam nowo otwarte biuro ogloszen gazety wyborczej; jak tylko bede miala chwile to wpadne tam i zapytam;
  10. wiem albiemu o czym mowisz; wczoraj czulam sie doslownie jak dwuglowy ufoludek, ktory do tego glosi jakies masakryczne brednie; wiecie jak to jest, tak mowic o rzeczach dla siebie oczywistych i widzec te uciekajace w bok spojrzenia kiedy chcialbys zobaczyc zrozumienie? nic nie pisalam, ale wrocilam do domu okropnie rozbita, juz sie zaczelam zastanawiac, czy ja na pewno mam racje :-o
  11. gdyby byla szczenna i faktycznie bylby na to czas to sterylka aborcyjna bylaby jedynym rozwiazaniem; wspomnialam nawet o tym wczoraj przy okazji przekazywania i wszyscy zamarli ze zgrozy na dzwiek slowa aborcja :razz:; o matko jak to sie trzeba pilnowac co i gdzie sie mowi... sami widzicie, ze w tym kontekscie zgoda na zabieg to juz dla nich duze zlamanie zasad...
  12. no wiem, ze trzeba czekac po cieczce pare tygodni, ale czy mozliwe jest stwierdzenie kiedy mala miala ostatnio cieczke? ona ma takie cycuchy wyciagniete, czy w schronie miala male? az sie boje pomyslec, ze jest szczenna i stad te cycole tak wisza; ale raczej to po szczeniakach, a nie przed...
  13. w sumie niby tak, ale ja bym wolala juz to miec za soba; czekac mozna, a w tym czasie szukac przynajmniej mozliwosci; w najblizszych dniach pani dorota idzie z mala do weta, zeby ja na poczatek odrobaczyc; wet zobaczy wtedy sunke i bedzie mogl ocenic jej ogolny stan;
  14. o dziewiatej rano mialam telefon ze sprawozdaniem :) w nocy ladnie spala, nic nie nabrudzila, ale odmowila nocowania w miejscu do tego przeznaczonym; pani dorota urzadzila jej poslanie (taka plastikowa owalna lezanka dla psow z bokami i z przodu nizszym wejsciem, wylozone kocem i polarem na wierzchu, czyli w sumie dosc komfortowo) w lazience; lazienka przestronna i przede wszystkim najcieplejsza, poslanko przy kaloryferze drzwi oczywiscie otwarte, wiec mala w nocy przeniosla sie do zimnej kuchni i spala na narozniku, ktorego komfortowym nazwac nie mozna; maz pani doroty jak to zobaczyl to dal jej swoj podkoszulek, zeby miala na czym polozyc glowe i tak do rana zlecialo; od rana mala chodzi za swoim nowym panem i jego synem (brat mojej przyjaciolki) i jak wyjda na chwile to popiskuje pod drzwiami; ciagle chce wychodzic na ogrodek, ale pogoda w wawie parszywa okrutnie wiec raczej siedzi w domu; poki co wszystko w porzadku i tylko te sterylizacje nalezaloby zalatwic jak najszybciej, zeby miec z glowy...
  15. [quote name='martik b']ja też myślę, że będzie dobrze...nie wiem kakadu ile już on jest na dt u Ciebie ale u mojego psa przystosowanie trwało długo..tu niestety trzeba cierpliwości, efekty nie będą natychmiastowe...będę 3mać za Was kciuki, uda się na pewno ;)[/quote] frodek jest u mnie od dwoch miesiecy (jak ten czas leci...), ale na powaznie zabralismy sie za problem przedwczoraj, wiec wszystko przed nami ;) dzieki za dobre slowo
  16. a, jeszcze jedno: obejrzalam to ogrodzenie, nie maraczej szans na to, zeby malenka przeszla pod brama, a dziur w ogrodzeniu nie ma, tak przynajmniej powiedziala pani dorota; i wydaje mi sie, ze mala nie jest typem uciekiniera, raczej przywiaze sie do domu; tam jest sporo miejsca do biegania, dla takiego malenstwa az nadto;
  17. dzwonilam wlasnie do pani doroty, mala podobno strasznie piszczala pod drzwiami jak wyszlam i latala po calym domu; nie przypuszczalam, ze tak zareaguje, bo w koncu byla u mnie tylko 24 godziny; no, ale juz jest spokojna, lezy na poslanku, mysle, ze bedzie dobrze;
  18. [quote name='Ulka18']Kakadu, no to masz siedem swiatow jak sie to mowi :wink: Frodo ma kolezanke do zabawy, to dal pewnie Ryskowi spokoj. A do kiedy masz Murke u siebie?[/quote] fakt, ze rysiek mial odpuszczone, ale juz wszystko wrocilo do normy bo mala murka (nazwana przez synka mojej przyjaciolki nocką, bo taka czarna) jest juz w nowym domu; na razie nic nie podpisywalam, dajmy im troche czasu, jedyne czego sie obawiam chwilowo to przekarmienia (na dzien dobry dostala pudeleczko serka waniliowego, ktorego nie chciala zjesc, a skoro nie chciala zjesc tego, to podano do stolu saszetke pedigree - przypasowala); ode mnie dostala w charakterze wyprawki worek royala, mysle, ze od czasu do czasu jej bede podrzucac cos takiego); pani oczywiscie trudno sie bylo pogodzic z koniecznoscia sterylizacji, ale przystala na ten warunek, z tym, ze jak sie dowiedziala ile to kosztuje to widzialam, ze sie nogi pod nia ugiely; mysle, ze trzeba bedzie zrobic jakas zbiorke, mam nadzieje, ze mi pomozecie bo ja nie moge tego sfinansowac :shake: naprawde nie mam teraz pieniedzy bo musze isc z frodem do ortopedy, a nawet na to nie moge uzbierac; moge dac 50 zlotych, ale wiecej nie dam rady; czy jest szansa, ze ktos mi pomoze? do tego sprobuje zalatwic sterylke taniej, ale i tak to bedzie wiecej niz moge dac... mam nadzieje, ze ktos jeszcze tu zajrzy na ten watek bo tylko ula i szpilka od rana napisaly, jakby wszyscy juz zapomnieli o malenkiej... :-(
  19. ja tez dziekuje za pomoc; kot zawsze dostaje jesc pierwszy, pies zawsze je w obecnosci kota; psa chwale za kazdym razem jak pozwoli kotu sie przemiescic bez pogoni, ale tez krzycze na niego troche bo on za bardzo zaslepiony i potrzebuje troche zimnego prysznica; sprobuje (jak tylko mi sie w domu przeluzni bo mam mala sarenke i troche mi sie trudno skupic na jednej rzeczy z trzema psami i kotem) jeszcze z tymi smakolykami w obecnosci kota (mysle, ze wystarczy royalek podawany po jednej kulce); frodo to madry piesek wiec mysle, ze bedzie dobrze; pozdrawiam serdecznie
  20. wieczorem przd dwunasta wyszlam ostatni raz i zrobila siku; od razu poleciala na trawniczek i siknela; dzis rano o 6:30 pierwszy spacerek i juz madralka wiedziala gdzie zakrecamy zeby wrocic do domku :) w nocy grzeczniutko spala na ikeowskiej skrzyni na kocu i z moja polarowa bluza (sama tam wskoczyla wiec tylko dorzucilam jej bluze, zeby bylo na czym glowe polozyc) po spacerku sniadanko i odpoczynek, a o 8:30 do parku na poltorej godzinki z frodkiem/okruszkiem, kola i mattim (przepiekny onek mojej znajomej, ktora mi pomagala bo sama z trzema psami bym nie dala rady sie przedrzec przez pulawska i niepodleglosci :)) dla mnie to bylo poltorej godziny rozplatywania smyczy, ale psy bawily sie dobrze ;) teraz wszystkie trzy pchly spia jak zabite po drugim sniadanku; mala (robocze imie murka) walnela sie na poslanku frodka wiec on spi pod kanapka; ale jest jego miniaturka po prostu; identyczne pyszczki, nochale i oczyska; a jak sie bawily dzis rano!!! frodek i murka znaczy sie bo kola lezala do pewnego momentu w budce, ale i ona w koncu wylazla i probowala jako najwazniejsza rozgonic gowniarzy, a jak sie nie dalo to... przylaczyla sie do zabawy :) ogolnie sto pociech z nimi; tylko kupy jeszcze nie bylo, ale moze juz w drodze jest ;)
  21. [quote name='SZPiLKA23']Slicznie obie wygladaja ;) juz widac ich szczescie :):):) Oby sarenka została juz na stałe :) Kakadu dziekiiiiii :):):):)[/quote] szpilko cala przyjemnosc po mojej stronie i te cala przyjemnosc, choc jest naprawde duza, psuje mysl, ze to tylko jeden-dwa male pieski, a tyle jeszcze w schronisku teraz spi w tych dziurawych budach i marzna i, ze najwieksze mrozy jeszcze przed nimi; moze po tym artykule cos sie ruszy bo tak dalej byc nie moze :no-no-no:
  22. [quote name='DIF']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Warszawa-Radom=181 kilosów (wg mapy) + 2 dzieci (a to siusiu, a to jetem głodny itd)[/quote] ojej, to chyba jest jakis inny radom, bo ten co ja mam na mysli to jest nie wiecej niz 100 od wawy - naprawde; moze to jakies radomsko bylo, albo inne licho co z niego jechalas?
  23. a, i chcialam jeszcze powiedziec, ze ona sie bezproblemowo miesci do tej budki :multi:; juz w niej lezala jak wyszlam ze swoimi psami na spacer, bo byla ciepla podloga jak sprawdzalam po powrocie; a z nia bylam dwa razy, chodzila ladnie na smyczy, wachala wszystko, wystraszala sie kotow, potem dalej wachala i....... nic nie zrobila :roll: ale jeszcze wyjde kolo 23 moze wtedy sie uda? teraz spi, ale jak tylko wstane to zaraz leci za mna; dif, czy mozes zalaczyc link do kluski? jestem ciekawa jak tam u niej sie uklada;
  24. [quote name='malagos']A ja powiem tylko, ze strasznei sie cieszę, ze sunia jest u Ciebie, kakadu! Strasznie Cie lubię!!! :multi:[/quote] o rany, dziekuje :oops: nie sadze jednak, zebym na to zasluzyla; poprzeczke postawilas mi teraz bardzo wysoko :roll:
  25. a co do sunki to warczy na mojego tymczasa jak jest na kanapce, a ja siedze obok, ale wystarczy, ze zostawie ja sama to zaraz spuszcza z tonu :) robie jej zdjecia telefonem i jak tylko tz wroci to wrzuce na watek (bo trzeba najpierw przeslac do jego telefonu, a dopiero potem do kompa, ja sie nie nadaje do takich manipulacji) mala jest taka malutka, ze dziwie sie, ze taki drobnoustroj przezyl w chronisku; wydaje mi sie, ze ona ma okolo 2 lat; szczeniaki to miala na 100 procent przynajmniej raz, a pewnie wiecej; patrze na nia i widze, ze ma takie wymeczone cialko; czy ona byla na cos szczepiona? odrobaczana? potrzebuje danych schroniska (adres w szczegolnosci) zeby umiescic je w umowie adopcyjnej; podpisze najpierw umowe na opieke tymczasowa, a potem na stala, jak sie zdecyduja; mysle, ze to nie zaszkodzi, a zawsze formalnosci stanie sie zadosc; choc nie cierpie papierow to wiem jednak, ze takie rzeczy mobilizuja ludzi; swiadomosc, ze wzielo sie psa i po prostu wszyscy umieraja z wdziecznosci moze dzialac rozpieszczajaco i rozluzniajaco (na zasadzie: i tak zrobilem/zrobilam juz duzo), a tu, zeby sie rozluznic trzeba najpierw pewne rzeczy zalatwic i dopelnic pewnych obowiazkow;
×
×
  • Create New...