Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. skoro ich nie znasz to tym bardziej nalezy sprawe monitorowac; boje sie, ze ci znajomi po porstu oddadza psa, zeby juz miec spokoj, bez sprawdzania czegokolwiek; gdyby tak [B]havana [/B]sie odezwala, moze mialaby jakies dobre rady dla nas; w razie czego podawaj moj domowy nr telefonu, to ja bede mowic ze to pies znajomych, ale oni nie maja dostepu do netu (no bo wlasiciwie nie maja i licza w tym wzgledzie na moja pomoc)
  2. trzymam jeden kciuk za zdrowie pianusia, a drugi za to, zeby ktos sie skusil na te 1000 zlotych i podpieprzyl tego sukinsyna-sadyste; takie rzeczy nie dzieja sie bez swiadkow, tyle tylko ze swiadkowie nie reaguja; teraz beda mieli motywacje; swiadomosc, ze ktos, kto tak zmasakrowal to biedne zwierze, bezkarnie sobie chodzi po swiecie i moze robi to samo innym psom nie daje mi spokoju :angryy:;
  3. tak sobie mysle, ze nie ma co odpuszczac; dom trzeba przeciez sprawdzic, byc moze trzeba bedzie zorganizowac jakis transport; pies mieszka 70 km od wawy jesli sie dobrze orientuje gdzies na polncny wschod albo na wschod; znajomy na pewno go przywiezie do wawy, zobaczymy co dalej; no to teraz czekamy co bedzie, moze wszystko sie gladko ulozy i pies jednym ciagiem pojedzie do nowego domu; oby sie tylko ci ludzie odezwali jeszcze:modla:
  4. no to jesli faktycznie sprawa jest tak dramatyczna, a kontakt telefoniczny absolutnie niemozliwy, to mozliwe, ze stalo sie cos zlego (tfu tfu odpukac) mam wobec tego inny pomysl; moj znajomy mieszka w lomiankach; zapytam go jutro czy moglby przejechac kolo domu tosi i wrzucic jej po prostu do skrzynki list z prosba o kontakt i i nformacje nt milka; jesli sie nie uda to moze jakos inaczej sie do tego zabierzemy, ale list w skrzynce wydaje mi sie najlepsza proba kontaktu, zwlaszcze, ze faktycznie moze jakas szansa ucieka sprzed nosa temu biednemu psu;
  5. kurcze, tak sobie mysle, ze moze lepiej od razu do wlascicieli im podac mumer? bo tylu posrednikow to sie moga zniechecic... ja dodatkowo nie mam takiej wprawy w adopcjach i pojecia o malamutach jakie ma chociazby havana; nie chcialabym czegos spieprzyc, a z drugiej strony tak puscic sprawe na zywiol?
  6. o rany no jasne kochana, ze podawaj nr do mnie; trzeba im powaznie uswiadomic koniecznosc kastracjii podpisania umowy adopcyjnej; mam nadzieje, ze to ludzie porzadni; czy ty ich znasz kasiu? skad sie wzieli brzydko mowiac?
  7. dzieki maggiejan za pomysly :) po konsultacji zobaczymy na czym stoimy i zaczne dzialac; poki co tz powiedzial, ze zobaczymy na poczatku lutego, po splacie wszystkich najpilniejszych zobowiazan naile mozemy sobie pozwolici prawdopodobnie pojedziemy na wizyte :multi: znalezlismy zdjecia i tam sa oba kolanka wiec moze nie bedzie potrzeby robienia dodatkowych przeswietlen...
  8. a czy ktos moze probowal do tosi2 zadzwonic? wydaje mi sie, ze gdzies jest podany jej numer komorki; jesli nie mozna go znalezc to moge podac; kiedys przytransportowala mi psa z mielca; na tosi usprawiedliwienie dodam tylko, ze ma sporo na glowie; jej mama prowadzi prywatne przytulisko dla psow w lomiankach, tosia ma swoje psy i przeciez rodzine; czasem tak sie sklada, ze niechcacy cos zaniedbamy bo za duzo sie dzieje;
  9. havana - bardzo dziekuje za allegro; dziewczyny - rozumiem wasze niezadowolenie z decyzji jaka podjeli opiekunowie; tez mi sie to nie podoba; schemat byl pewnie taki jak zawsze: maly fajny piesek od znajomych, mamy dzialke, budujemy dom, niech sobie bedzie; i tak sobie byl, bez wiekszej opieki (z tego co mowil znajomy po prostu praktycznie sam mieszkal na dzialce w budzie, bo dom byl w budowie) az dorosl i zrobil sie problem bo jak sie cieszy to skacze, a jak skacze to przewraca i strach zeby dziecka nie uszkodzil; nie widze sensu w namawianiu ich do tego zeby psa zatrzymali skoro sami tego nie chca i nie robia niczego, zeby wzajemne stosunki uregulowac; a moze jest tak jak pisze rybka i powod tej decyzji jest zupelnie inny, a najlatwiej sie wytlumaczyc strachem o dziecko (to dosc popularny argument, zaraz za alergia); widze, ze zona znajomego do psa jest przywiazana, ale nie ma na tyle autorytetu i sily przebicia, zeby z mezem walczyc i postawic na swoim, o dziecko sie pewnie tez troche boi, a z psem to nikt nie bedzie pracowal ani go uczyl, bo to miastowe zwyczaje sa i fanaberie; taka jest sytuacja i mysle, ze pies ma troche szczescia, ze zwrocili sie do mnie (a za moim posrednictwem do was) o pomoc, bo moze cos sensownego mu sie znajdzie, a nie bedzie wypchniety byle gdzie bez umowy adopcyjnej i warunku kastracji (wspomnialam o tym wlascielom - nie maja nic do tego warunku); oczywiscie bedzie tam dopoki czegos mu sie nie znajdzie, jesli uwazacie ze dt narobi tylko krzywdy to zapomnijmy o tej mozliwosci; po prostu w gre wchodzi wylacznie ds; to nie sa moi znajomi tacy codzienni,ja po prostu z tym chlopakiem kiedys pracowalam i tyle; zadzwonil do mnie bo pewnie pamietal, ze ze mna mozna bylo tylko o psach porozmawiac; sprobuje w kolejnym mailu do jego zony wspomniec o mozliwosci sterylizacji matki boruca, ale powiem wam, ze dopoki mieszkalam w wawie to inaczej na wszystko patrzylam; od niedawna mieszkam na wsi i cala beznadzieja problemu mnie przytlacza; tu sie mysli innym kategoriami i dobrze jak pies ma niezamarznieta wode w misce...
  10. och, isabel, ja tez mam taka nadzieje; tak bym chciala zrobic te opercje; praca rehabilitacyjna by nie byla duzo wieksza, plywanie dziala jednoczesnie na obie nozki wiec im szybciej tym lepiej; boje sie, ze doktor powie, ze musimy poczekac na lepsze efekty cwiczen przed podjeciem decyzji; a przeciez nie ma na to czasu, bo juz wiadomo, ze to potrwa moze i dwa lata, a przez ten czas juz by mozna obie rehabilitowac i rozciagac; w przeciwnym razie frodziowi nie starczy czasu zeby zrehabilitowac te druga bo to juz minal prawie rok odvoperacji plus dwa lata rehalbilitacji to nam daje trzy lata na jedna noge, to 6 na dwie, zeby byly efekty... nie, moim zdaniem nie ma na co czekac - naprawic obie i nad obiema pracowac codziennie: cwiczyc, plywac, masowac
  11. tak tu jeszcze rozmawiam z arkiem, ze przeciez oni juz raz mu robili rtg obu kolanek wiec moze nie trzeba bedzie tego powtarzac? zaraz poszukam tych zdjec, gdzies tu musza byc; trzeba ciac koszty - nie ma co;
  12. najgorsze, ze sie moze te trzy stowki wywali na darmo, tzn zeby sie dowiedziec, ze operacji nie bedzie... :cool1:
  13. w sumie nie trudno przeoczyc jesli informacje sa rozrzucone po calym watku, a sa, bo pewne rzeczy wychodza w trakcie; na poczatku wszyscy mysleli, ze on jest lagdny, a potem sie okazalo, ze niestety nie - nie przepada za psami; tosia chyba rzadko bywa na dogo, ale tak to juz jest z siecia, ze nikt do niej nie jest przyrosniety na stale, a do tego dochodzi zycie w realu; mnie nie bylo 4 miesiace i prawde mowiac zajrzalam na watek z przekonaniem, ze wszystko dobrze sie skonczylo, a tu wszystko po staremu - milek ciagle nie ma domu...
  14. i dostalismy dzis odpowiedz: [I][COLOR=Navy]W tym mailu rzeczywiście brzmi to o wiele lepiej!!! Rozmawiałam dzisiaj z doktorem, który powiedział identycznie jak ja. najpierw musimy psiaka zobaczyć i dopiero wtedy podjąć jakąkolwiek decyzję. Zapraszamy.[/COLOR][/I] [COLOR=Black]no to teraz trzeba poczekac na mezowska pensje i sie udac na wizyte; pewnie dopiero w lutym, ale na pewno pojedziemy; tak sie zatanawiam, bo konsultacja 180 plus zjecia chyba 40 zl za jedno [/COLOR]a poprzednim razem byly wydaje mi sie 3 sztuki, nie wiem czy dolicza glupiego jasia czy to w cenie konsultacji, ale skoro za zdjecia placi sie oddzielnie to i za znieczulenie do nich pewnie tez, ale nawet jesli nie to i tak wychodzi, jesli dobrze licze, przynajmnie 3 stowki... nasza kondycja finansowa przynajmniej na razie daleka od doskonalej, wszelkie nadwyzki (jesli sa) ida na splate dlugow 'po rodzinie'; czy byloby naduzyciem gdybym wstawila tu zdjecia kilku rzeczy ktore zbieralam na bazarki? nie bedzie to oficjalny ogolnodostepny bazarek, tylko taka mala lokalna akcja dla osob ktore na watek zagladaja; moze sie komus cos przyda, a my bysmy mieli na wizyte choc czesc kosztow; przepraszam, ze tak dziaduje, ale tz trzyma kase i sami rozumiecie,ze sytuacja jest delikatna... w koncu wyjdziemy pewnie na prosta, ale nie chce z tym czekac az tyle czasu - to moze potrwac i kilka miesiecy :(
  15. oj to przepraszam :oops:, faktycznie to zdjecie moglo juz byc,ale z drugiej strony to arek troche wykadrowal i na tym powiekszonym lepiej widac o czym pisalam, czyli ze ta prawa sie zawija wyraznie do srodka podczas gdy zoperowana trzyma sie prosto w stosunku do tulowia
  16. juz pooooooszla dawno :evil_lol:
  17. [IMG]http://img136.imageshack.us/my.php?image=frodonoga1kb6.jpg[/IMG] nie, widze ze nic z tego nie bedzie boz jakichs przyczyn nie moge otworzyc dwoch sesji na raz :crazyeye:, a jesli mi sie uda jak wczoraj to chyba nie ma miedzy nimi polaczenia i dlatego nie moge zamiescic zdjecia; moze sprobuje wyslac je do kaja555 i ona tu wrzuci krzywa lapke frodzia :razz:
  18. [quote name='chita'] Milek z tego co wiem z watku jest przyjazny w stosunku wszytskiego co sie rusza[/quote] niestety, o ile dobrze pamietam, tosia napisala dosc dawno temu, ze jest agresywny w sosunku do psow, co jest nie bez znaczenia dla przyszlego opiekuna;
  19. a, dodam, ze wlasciele szukaja domku dla boruca oczywiscie rowniez na wlasna reke; w piatek wyslalam im wzor umowy adopcyjnej, mam nadzieje, ze zechca z niej skorzystac;
  20. w sumie to sytuacja jest na tyle pilna i widze, zedosc ciezka, ze chyba nalezaloby podac adres mailowy wlascieleli: [email]wisniaki@poczta.fm[/email] no bo tu sie nie ma co zastanawiac,vwidac juz, ze nie bedzie latwo :-(
  21. sprobuje zaraz cos innego wkleic, moze to zdjecie jakies lewe?
  22. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://imageshack.us%5D%5BIMG%5Dhttp://img519.imageshack.us/img519/6083/frodonoga1mc4.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/my.php?image=frodonoga1mc4.jpg[/IMG] nie no wcale nic nie wychodzi :placz:
  23. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://imageshack.us%5D%5BIMG%5Dhttp://img105.imageshack.us/img105/8167/frodonoga1mj3.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D%20%5BURL=http://g.imageshack.us/img105/frodonoga1mj3.jpg/1/%5D%5BIMG%5Dhttp://img105.imageshack.us/img105/frodonoga1mj3.jpg/1/w605.png%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] tez nie dziala :-( a co do pana andrzeja to napisze na pw
  24. [IMG]http://img105.imageshack.us/my.php?image=frodonoga1mj3.jpg[/IMG][IMG]http://img105.imageshack.us/my.php?image=frodonoga1mj3.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...