-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
[IMG]http://i53.tinypic.com/6r1vm9.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/140vmt5.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/4tmru9.jpg[/IMG] tu z moja vegą [IMG]http://i55.tinypic.com/xf53li.jpg[/IMG]
-
mam nadzieje, ze sie wtorek nie obrazi za te "cudze" zdjecia... :) [IMG]http://i52.tinypic.com/20r2nwl.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/5myhqq.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2l91lpf.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/t54vwx.jpg[/IMG]
-
[quote name='kaja555']super!!! a jak ma taki kazubek, to koniecznie trzeba go odrobaczyć:)[/QUOTE] no wiem, ale pan doktor powiedzial, ze najpierw musi wziac antybiotyk na te lapki i koci katar, a potem bedzie dalej leczony; robaki na pewno ma bo odbyt ma deczko wynicowany no i ten kazubek... ;)
-
oj tak, ja tez odetchnelam :) zaraz wkleje zdjecia malucha ma na imie imko kazubek i jest przekochany :loveu: imko bo ciocia zapytala go pewnego dnia: i jak ty bedziesz mial na imko? a kazubek bo moja babcia (a mama cioci) mowila na duzy brzuch "kazub" nie wiem czemu, a imko sklada sie wylacznie z wielkiego (choc malego) brzucha na czterech patyczkach wiec zyskal przydomek "kazubek" a poza tym - czy [B]imko kazubek[/B] nie brzmi wyjatkowo i dumnie? :evil_lol:
-
wszystko racja tylko ze prawda jest tez to, ze psy maja pewne tendencje na przyklad od szczekania, do warczenia przy misce, do wloczegi i innych rzeczy; majac juz swoich rezydentow starannie dobieralam sobie owczarka - musialam byc czujna w trosce o moje male bąble; inna rzecz ze jesli sojka miala by byc jedynym psem to mozna praktycznie brac ja w ciemno, bo sporo rzeczy mozna tak mlodego psa nauczyc nie ryzykujac wiele; na poczatku mozna (nawet trzeba) go prowadzac na smyczy, uczyc podstaw wspolzycia z ludzmi i innymi psami, mozna jednym slowem poswiecic mu swoj caly czas; a nawet rzeba to zrobic...
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
moze toffi znajdzie...? postaram sie do niego pojechac w przyszly weekend; w ten juz nie dalam rady, musialam w niedziele po powrocie zajac sie swoimi psami i kotem - przez tydzien ich nie widzialam... -
jak to dobrze miec takie wampiry po swojej stronie :) bico jak przeczytalam tego smsa w malignie to sie tylko usmiechnelam i usnelam z tym usmiechem na pysku spokojna, ze sprawa sie toczy w dobrym kierunku ;) ja tu walcze ze wzniesieniami beskidu slaskiego wiec o 22:00 to juz lulu uskuteczniam, bo jestem nieprzytomna :) te pania z wawy koniecznie sprawdz - a moze to wlasnie ten domek? kocio zostaje u cioci; to juz postanowione; to chlopak, wiec za pol roku obowiazkowe odjajczanie; o rany za 15 minut musze isc spac :) trzymam kciuki za sojeczke
-
nie trafi kociu :) ciocia postanowila, ze u niej zostanie; to chlopak, pan doktor dzis sprawdzil; wkleje zdjecia jak wroce do domu; wyglada coraz lepiej lapki powolutku sie goja; straszny z niego rozrabiaka ;)
-
Lusi mój kochany Aniołeczek...dlaczego?...:( (*)
kakadu replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pewnie, ze zagladamy; budrysek bedzie w niedziele wieczorkiem to moze napisze co slychac; kiepsko jej dziala net niestety... -
dzieki dziewczyny za rady; cos tam sie powoli klaruje; bede informowac na biezaco; ciekawe czy wtoreczek byl na spacerku w weekend...?
-
bardzo dziekuje za pw z informacjami od mtf zalesie (pani irena ma tyle kotow, ze az strach by bylo cos jej podwozic, ale jak nie bedzie wyjscia to faktycznie dobry pomysl) i pozne smsy od bico (napisalam juz do budryska); skontaktowalam sie w miedzyczasie z dorothy - powiedziala, zeby kota przywiezc do niej, ale boje sie, ze jej narobie problemow domowych, wiec szukam dalej, ale jakby co to jestem praktycznie w sasiedniej wsi wiec moze to bedzie jedyne wyjscie na miejscu; wspomoge finansowo leczenie kota, potem zaplace za sterylizacje (w piatek jade z nim na kolejne zastrzyki i moze sie dowiem co to za ziolko w sensie plci); zobaczymy jak bedzie; dziekuje w kazdym razie za wasze rady - to dla mnie bardzo wazne; na kazdym kroku to podkreslam, ale gdzie by sie czlowiek nie znalazl, w jakim zakatku polski, wie, ze nie jest sam; ze gdzies tam czuwacie przy komputerach gotowi do pomocy; to wielka sila takich portali jak dogomania; sie wzruszylam...
-
dziewczyny znalazlam dzis pod bielskiem-biala malenkiego kotka - ktos sie nad nim znecal, ma poparzone przednie lapki, zeszla mu ze stopek cala skorka, ciezko mu chodzic, jest wychudzony po porstu sama skora i kosci; czy znacie kogos z bielska bialej, albo z zywca, kto moglby polecic jakies dobre schronisko (czy to sie nie nazywa oksymoron...?) jutro jedziemy z nim do weta, ale naprawde nie wiem co dalej :( bede wdzieczna za kazda pomoc...
-
kaja jak wroce to przesle ci pieniazki na wyroznienie; wracam w nastepny weekend; mam prosbe - czy u was w tychach jest jakies dobre schronisko dla kotow? znalazlam na srodku ulicy pod bielskiem-biala malenkiego kotka; kt,os sie nad nim znecal, ma przypalone przednie lapki, trudno mu chodzic, zlazla mu cala skora ze stopek :(...; jutro jade z nim do weta ale nie wiem co dalej; zabrac go nie moge - raczej sama zostane w tych beskidach..., arek sie nie zgodzi za nic; bede przejezdzac przez tychy - moglabym go podrzucic w jakies bezpieczne miejsce, ale nie znam takiego tutaj w tych okolicach... :(
-
dzieki kociu ze zagladasz do piatka... tez mam nadzieje ze jest bezpieczny a ja za gorami za lasami mam teraz problem bo znalazlam kotka na srodku ruchliwej ulicy; kot ma poparzone przednie lapki i przypalone wasy; ma ze 4 tygodnie; nie wiem co z nim zrobic, jutro jade do weta, ale co dalej? zabrac go nie moge, nie ma zadnej dyskusji z moim tztem... 3 psy i kot mu wystarcza; naprawde jestem w kropce...
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
tak, to prawda, ale teraz nawet to mu los odbierze... :( -
bylam w piatek u wtorka, poszlismy na spacer; on szedl z moim ojcem, a ja wzielam aferę; wtorek szalal jak nigdy, malo nie wyrwal ojcu reki z ramienia :) podjedli z aferka paroweczek z indyka, mam nadzieje, ze milo spedzili czas - my bawilismy sie dobrze :)
-
bylam w piatek u piatka, dalam mu porcyjke jedzenia, wtrzachnal az milo bylo popatrzec :)ma w kojcu kolezanke; duza i bardzo zaborcza, piatek sie jej boi; ale moze nie zrobi mu krzywdy; szkoda ze jest jeszcze za wczesnie zeby wychodzic z piatkiem na spacerki...; ciekawe czy on w ogole potrafi chodzic na smyczy...
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
bylam w piatek w schronie, chcialam wyjsc z toffikiem na spacer, ale nie chcial isc... mysle sobie ze albo bal sie wtorka, ktorego trzymal moj ojciec (poprosilam go zeby ze mna pojechal do jozefowa), albo byl nie w sosie po odjajczeniu (bo zostal odjajczony :)), albo bardzo przywiazal sie do judyty, ktora pracuje w schronisku i akurat byla na zmianie (podobno chodzi za nia krok w krok); jesli to to ostanie to bedzie tragedia, bo judyta odchodzi z pracy za tydzien i toffik znoeu zostanie sam :( czy do tego psa w koncu los sie usmiechnie, czy bedzie w nieskonczonosc opuszczany przez ludzi ktorych kocha :( :( :( -
kociu jutro rano wyjezdzam, za tydzien jak wroce postaram sie jakos pomoc w miare sil i srodkow najwazniejsze teraz to zeby mial co jesc; dopoki nie pozwala sie do siebie zblizyc nawet tobie, to ryzyko, ze ktos go kopnie/uderzy jest minimalne;
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dziekuje cioteczki za te cieple slowa :loveu: -
hop hop, kajeczko!
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzis po pracy pojade do malego, pojdziemy na spacerek, mam paroweczki z indyka - troche mu umile te schroniskowa niedole moze... -
cioteczki, czy pamietacie moze z zimy 2009 tofiego dla ktorego szukalam domu? bawl sie z frodzikiem u mnie w ogrodku, a potem poszed do swoich wlascicieli, ktorzy sie cudem znalezli; widze teraz ze to wcale nie bylo szczesliwe zakonczenie bo toffiego znalazlam dwa tygodnie temu w schronisku w jozefowie :( zajrzyjcie w wolnej chwili i wesprzyjcie chociaz swoja obecnoscia; a moze komus wpadnie w oko? jest napawede milym pieskiem...: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191951-PO-P%C3%93%C5%81TORA-ROKU-ZN%C3%93W-BEZDONMY-toffik-szuka-domku?p=15291134#post15291134[/url] u mnie w ogrodku z kolą i frodziem [IMG]http://i56.tinypic.com/2je7c7b.jpg[/IMG]