Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='Awit']Wtorku Twoja kakadu dziś się bawi:-)[/QUOTE] a wez, bo sie poczulam strasznie, ze maly w schronie, a ja swiruje na parkiecie...:roll:
  2. [quote name='Vlk']ja kiedyś słyszałam o bardzo dobrym ortopedzie na Śląsku, w Katowicach. Zapomniałam tylko jak on się nazywa. Spróbuję sobie przypomnieć albo się dowiedzieć[/QUOTE] wielkie dzieki :)
  3. [quote name='malva']kakadu: jakby coś wyszło z kontaktu w toruniu, jakby Dagmara się tu wybierała- służe pomocą ,odbiorę ę z dworca,zawiozę do przychodni czy szpitala ,przywiozę ,moze u mnie spac- jesli potrzeba.. po prostu piszcie![/QUOTE] wielkie dzieki, zaraz napisze do norel - bedzie jej na pewno milo :)
  4. ja bym powiedziala, ze nawet platny dt by sie przydal... ale oczywiscie, ze cuda sie zdarzaja i im wiecej osob tu zaglada tym wieksza szansa na taki cud; moze by faktycznie przeniesc watek na ogolne? trzeba szukac pomocy w calej polsce;
  5. byc moze to i racja; mialam pomysl - okazal sie zly; zaraz na pewno ktos znajdzie inne rozwiazanie - oby trafione; naprawde trzymam kciuki, bo ten pies z dnia na dzien sie pograza; przemoglam sie i zadzwonilam - po kilkunastu sygnalach wlacza sie poczta;
  6. mam podejrzenia, ze pies jest w takim stanie bo probowano go odzwyczaic od uporczywego szczekania wszystkimi dostepnym metodami; zwroccie uwage na wpisy i prosby o rady jak sobie poradzic z tym problemem - czy ktos wtedy cos tej dziewczynie doradzil? wiem jak sie zyje ze szczekaczem; jesli czlowiek jest mniej odporny i nie ma wiedzy, moze bardzo skrzywdzic psa; ja nie mialam/nie mam wiedzy jak oduczyc psa od darcia japy, poradzilam sie dwoch behawiorystow - w koncu uznalam, ze albo ja zaakceptuje z calym dobrodziejstwem inwentarza, albo skrzywdze nieodwracalnie; co wybralam chyba wiadomo; byc moze racje ma jolanta08, ze zeby pies wrocil tylko do szczekania, rezygnujac z przyleglosci w rodzaju zalatwiania sie gdzie popadnie wystarczy "tylko" ;) cierpliwy domek, duzo milosci i kilka miesiecy; sama nie wiem... wiem co sie dzialo z samsungiem zostawionym w dt; nic sie nie dzialo; pies pozostal na tym etapie na jakim go tam przywieziono; teraz jak zaczarowany chodzi przy nodze kilkunastoletniej dziewczynki; wydaje mi sie, ze dom powinien byc bardzo doswiadczony, a poniewaz same dobre checi moga nie wystarczyc, moze przyda sie fachowiec, ktory z psem popracuje na codzien; tak mysle; dlatego zaproponowalam jamora; moze za bardzo w niego wierze, moze sami po przeprowadzce do nowego domu zacznie od nowa gryzc i szalec, moze to jest tak, ze psy sie jednych sluchaja, a innych nie; ale moze warto sprobowac; ale oczywiscie jeslby sie znalazl jakis cudowny dom, ktory majac swiadomosc ulomnosci psa zdecydowalby sie go przyjac - byloby dobrze;
  7. mama dala mi od cioci cala torbe roznych poszewek, scierecek i recznikow "dla schroniska"; jeszcze tego nie przejrzalam bo mialam zajety weekend, ale dzis to zrobie i dam znac; tymczasem sunieczko - pokazuj sie na pierwszej
  8. [quote name='yunona'] A teraz złośliwie - jak się nudzisz to może pomóż działaniem koleżankom z krakowskiego, bo to blisko lub może chłodnymi wieczorami ulubionym zajęciem na wsi - darciem pierza :evil_lol: to Ci rozładuje emocje.[/QUOTE] nie wiem kto przed kim kuca, a kto sie komu wkreca :cool3: ale wiem, ze to powyzsze nie bylo wcale dowcipne; obecnosc wielu osob na watku jest o tyle pozadana, ze kazdemu moze przyjsc do glowy jakis pomysl; nawet najprostsze wpisy maja po prostu zasygnalizowac czyjas obecnosc i zainteresowanie; ja nie zadzwonie bo nie umiem powstrzymac emocji w takich rozmowach; nie nadaje sie; pies ma duze problemy z zachowaniem (juz pal szesc czyja to wina); wziac go moze albo osoba, ktorej nie przeszkadza kupa na lozku, albo ktos, kto sie na psach dobrze zna i kto spowoduje, ze ta kupa przestanie sie pojawiac gdzie nie trzeba; ja nikogo takiego nie znam; prawdopodobnie - patrzac na postepy samiego z watku lilki - jamor moglby pomoc, ale wtedy trzeba by bylo umiescic mala esti u niego w hotelu i zaplacic; a i to wylacznie w przypadku, jesli u jamora jest miejsce; zaraz napisze do niego i zapytam jaka bylaby cena za miesiac - jestem pewna, ze dwa-trzy miesiace wystarczylyby temu czlowiekow, zeby wyprostowac suke - on jest naprawde zaklinaczem psow; tylko skad wziac te kilkaset zlotych? bo 300 miesiecznie to pewnie "nie wyjete" bedzie... mam jakies duperele na bazarek - mialo byc na co innego, ale czesc moge poswiecic na ten cel; ale ile z tego bedzie? marne pare zlotych; czy ktos dalby rade zadeklarowac jakas finansowa pomoc? i jeszcze jedno - dziewczyny, zastanowcie sie - czy takie docinki maja sens? za chwile moze spotkamy sie na jakims watku gdzie nasza wspolpraca bedzie mogla pomoc jakiemus innemu potrzebujacemu psu; czy majac w perspektywie mozliwosc takiego spotkania nie widzicie potrzeby powsciagniecia checi przygadania komus? czy chlastanie jezorem na prawo i lewo i rzucanie inwektywami ma w tym kontekscie racje bytu? przeklenstwem dogomanii owszem sa histeryczne malolaty, ktore miedzy lekcjami zostawiaja tu swoje egzaltowane wpisy, ale jeszcze wieksza jest pieniactwo i lizanie dupy "bardziej zasluzonym"; tymczasem naprawde nie wiadomo kto akurat bedzie mogl pomoc; moze omi wpadnie na jakis genialny pomysl? moze warto rozwiac jej watpliwosci i odpowiedziec na zadane przez nia pytania, a nie wysylac ja na darcie pierza? zobaczcie - zadala sobie trud przesledzenia calego watku i jego analize; moze nie szuka dziury w calym, tylko po prostu chce sie dowiedziec czegos wiecej; moze ma jakis plan?
  9. [quote name='jamor']tu akurat wyszło tak, że pies nie chodzi na smakołyk ani na aport ani na ciepłe słowo. Pies nie czuje sie pewnie i w trakcie chodzenia zauwazyłem , że nosem przez dotyk potwierdza sobie ze jestem : "jestes ? " tak jestem- odpowiadam i staram sie nisko trzymac dłon aby miał oparcie, nic wiecej. proste[/QUOTE] ja sie chyba przeprowadze do warki i sie zapisze do jamorowej szkoly dla opiekunow psow; bo te wszystkie glupoty, ktore moje psy wyczyniaja to wylacznie moja wina - zawsze to czulam, ale teraz juz jestem pewna... co do filmu - wdac tam ciecie, ale i tak robi sie troche nieprzyjemnie; a watpliwosci, ze corka byla bezpieczna to nie mialam ani przez chwile;
  10. jak zobaczylam te trzy na narozniku to sobie pomyslalam - ale sie andzike nakombinowala z tym fotomontazem - ze tez jej sie chcialo... :evil_lol:
  11. no bylby, faktycznie; na szczescie ciotka ma kontakt ze wszystkimi, ktorym psa oddala pod opieke, wiec to pocieszenie, ze wyszlo by szydlo z worka zanim skrzywdziliby piateczka...
  12. drogi muszelku, coz moge powiedziec... :kiss_2:
  13. ciocia sie nie poddaje - w ten weekend jedzie sprawdzic jeszcze jeden domek dla piatka; trzymajcie kciuki mocno...
  14. [quote name='Alekssandra']na pewno z któregoś ogłoszenia pojdzie do domu :)[/QUOTE] amen... .
  15. wielkie dzieki malva - juz przeslalam twoj list do dagmary
  16. [quote name='Lulka']kochani - a ma moze ktos niepotrzebne koce, kołdry, przescieradła, posłania??? w sumie w potrzebie jest ponad 20 psiulków, do kojców zewnętrznych zawiozłam dziś słomę, ale wewnątrz brak już zupełnie posłanek[/QUOTE] kocow nie mam, mam dwa biale przescieradla, chyba nawet wykrochmalone jeszcze ; ale czy sie tam przydadza takie...? sa cienkie, co one pomoga...
  17. [quote name='Lulka']juz po, w brzuchu bylo 16!!!!!!!!!! szczeniat :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] o rany... :mdleje:
  18. o matko... ile tego... zdjecie mamusi tez bedzie potrzebne i mozna wykupic jakis pakiet ogloszen na bazarku; tylko tak sie zastanawiam jak lepiej byloby je oglszac - razem czy osobno? calkiem nie mam doswiadczenia w oglaszaniu "grupowym" szczeniakow...
  19. czyli siedzi u tych kobiet? znaczy nie oddaly jej do schronu...? jakiego dt szukamy? nigdy, przyznam, nie mialam do czynienia z trudnym psem, nie wiem ile czasu zajmie wyprowadzenie go na prosta i co trzeba zrobic, zeby mu pomoc... jakis behawiorysta moze by sie przydal? jest jakis na dogo, ktory posluzylby rada?
  20. [quote name='zdrojka'] Sorki, nie miałam okazji poznać Jamora i powiem Wam, że byłam na początku PRZERAŻONA tekstami w jego wykonaniu. Myślę sobie: matko jedyna, do kogo Sam trafił, jak można się tak wyrażać o takim biednym psiaku!?! :angryy: Takich słów i określeń używać!!! [/QUOTE] oj, ja tez mialam mieszane uczucia, ale "prostozmostowy" styl jamora sie nie przeklada na umiejetnosci pracy z psami i dobre do nich podejscie na szczescie ;) i mozna sie przyzywyczaic :evil_lol: chociaz ta wybuchajaca buda, do ktorej weszlo wczesniej dziecko z gratanem mi sie nie podoba; i to tak bardzo, ze az musze to napisac; to tak w ramach zasmiecania watku ;)
  21. faktycznie - nie otwiera sie :shake:
  22. wyjasnila sie - piatek zostaje w schronisku; ciocia wczoraj, zgodnie z obietnica, pojechala mimo wszystko do tych ludzi; przywitala ja staruszka - prawdopodobnie matka ktoregos z malzonkow, ktorzy chcieli adoptowac piatka; ich nie bylo w domu; coz moge powiedziec..., zeby bylo kulturalnie moze tak: po krotkiej wymianie zdan z owa staruszka ciocia nabrala przekonania, ze ten dom nie bedzie wlasciwym miejscem dla piatka; oglednie mowiac... :cool3:
  23. tak jak napisalam w pw - mieszkam za legionowem, a wiec calkiem po drugiej stronie wawy... nie dam rady pomoc w dokarmianiu...
  24. no moze... w kocu sie uda przeciez; ale jak piatek nie pojedzie do domu nie daj boze to trzeba bedzie nakrecic dwa filmy... :(
  25. otoz to... w ogloszeniu nie bylo slowa o kupczeniu/sikaniu na lozko, szekaniu bez opamietania itd - sumia ladna - moze ktos sie skusil...? tylko co z nia dalej zrobi jak sie okaze, ze sobie nie daje rady...?
×
×
  • Create New...