-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chesti
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Chesti replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wczoraj czytałam o pożarciu zawartości pampersa i śmiałam się na głos tak, że aż dziecko obudziłam. Dziś ryczę jak bóbr. Smutne to okrutnie, ale jak pięknie opisane. Zresztą... uwielbiam Twój styl pisania i jestem tu częstym (aczkolwiek cichym ;)) gościem nie tylko z powodu boskiego Walda :) -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Chesti replied to katasza1's topic in Foto Blogi
Dokładnie tak jak piszesz, zwłaszcza jeśli chodzi o choroby i śmierć każdego z nich. Dlatego nie mam już szczurów i nigdy już mieć nie będę. A galeria - ciągle w planach ;) -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Chesti replied to katasza1's topic in Foto Blogi
Dobrze, dobrze :) O matko... wieki temu to było. Echhh tęsknię za tymi moimi śmierdziuchami :( -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Chesti replied to katasza1's topic in Foto Blogi
Ja skojarzyłam Matyldę :> BTW teraz to moja córa ma tak na imię ;P Mnie nie kojarzysz... a mojego zblazowanego niebieściucha Che? Albo psa Astona z achalazją? ;) -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Chesti replied to katasza1's topic in Foto Blogi
Hej :) Kurczę... tak sobie latam po tych galeriach, podczytuję... tu wsiąkłam na dłużej i w pewnym momencie bum! olśnienie... my się chyba z alloszczura znamy :D ? Boskich masz chłopaków i mimo, że w krótkopyskich akurat nie gustuję to twój szczylek mnie zauroczył :) -
Najfajniejsze jest to, że pieniążki jak zwykle trafiają do potrzebujących :) Dołączamy do grona szczęśliwców. Mamy już swoją "taksóweczkę" :D Jest absolutnie FANTASTYCZNA!!! Nie mogę się doczekać kolejnego bazarku :))))) Dziękuję i pozdrawiam!
-
A co jeśli nie mam FB, a chciałabym zakupić obróżkę? :) Jeśli jest taka możliwość to poproszę o PW.
-
Kupię: Książkę "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" autorstwa Bogusława Górnego "Niezniszczalne" zabawki dla średniego psa (KONG, Jolly Ball, itp.)
-
Och... Iskra wygląda jak ACD! Cudo! Zresztą wszystkie psiaki są cudowne. Zawsze myślałam, że szukanie psiaka dla siebie to fajne zajęcie. Teraz wiem jak bardzo się myliłam. Psów szukających nowego domu jest taka masaaaa :nerwy: ! Czy ludzie nie rozumieją idei sterylizacji i kastracji czworonogów? Schroniska pełne, a na portalach ogłoszeniowych codziennie po kilka (w skali kraju kilkadziesiąt) nowych ogłoszeń ze szczeniakami. To kosmos jakiś :( Chciałoby się pomóc wszystkim, a nie można. Te moje poszukiwania przepłaciłam kilkoma migrenami. Aż mój mąż w pewnym momencie stwierdził, że jeśli w ten sposób mam przeżywać adopcję psa to woli słono zapłacić i wziąć szczeniaka z hodowli. Wszystko nic, ja psa dla siebie znalazłabym w ciągu kilku dni. Ale teraz liczy się dla mnie przede wszystkim dobro mojego "stadka", a zwłaszcza jego najmłodszej części czyli córki i kota. Tworzymy bardzo zgraną grupę i to, że nowy domownik (pies) miałby jedynie TOLEROWAĆ kota czy dziecko - jest problemem. Ja nie chcę żeby to było życie "obok siebie", chcę żeby każdy członek stada kochał wszystkich innych bez wyjątku. Tak jak było to do tej pory. To trudne zadanie. Wczoraj odebrałam telefon od Pani Agnieszki w sprawie Barona. I nie ukrywam, że piesek ze względu na swój młody wiek i charakter spełnia wszystkie nasze oczekiwania. A my spełniamy oczekiwania p. Agnieszki. Jesteśmy w trakcie omawiania wszelkich kwestii związanych z adopcją i wszystko wskazuje na to, że Baronek wkrótce stanie się częścią naszego stadka. Bardzo dziękuję za wszystkie propozycje tutaj, za PW, za chęć pomocy. Chylę czoła, to co robicie dla zwierzaków jest niesamowite. Podziwiam Was na prawdę. Ja chyba nie dałabym rady tak trzymać na wodzy swoich emocji. I jednocześnie przepraszam, że nie mogłam pomóc. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Mimo tego, że większość z Was pomyśli "taaaak, biorą psa najbardziej w typie" bo to nie tak. Zmieniam tytuł wątku (o ile przypomnę sobie, jak się to robi). I dziękuję raz jeszcze. W razie czego wątek będę reaktywować. Pozdrawiam!
-
Witajcie :) Dziękuję za wszystkie WSPANIAŁE propozycje, wszystkie psiaki są piękne (Marlon faktycznie bardzo odstaje od wytycznych ;) ale o matko!!! Co za piękny pies!!!), mam nadzieję, że każdy z nich znajdzie idealny dla siebie domek. Liczę na to, że jeden u nas ;) Na razie jesteśmy na etapie rozważań, omawiamy wszelkie za i przeciw, chcemy by była to bardzo przemyślana decyzja. Czekamy również na test jaki wykonamy na naszym kocurze (czekamy bo jesteśmy uzależnieni od znajomych którzy przyjadą ze sporym, zrównoważonym i kotolubnym psem) bo nie jesteśmy pewni jak kot zareaguje na większego, dorosłego psa. Elmo do tej pory miał do czynienia tylko ze szczeniakami i małymi dorosłymi psiakami, które lubi. Jesteśmy dobrej myśli, ale sprawdzić trzeba. Będę dawać znać co jakiś czas.
-
Szczeniaczki po mamie w typie BC już wszystkie zajęte. Jestem w rezerwie ;) Ale przy takiej ilości chętnych to raczej przegrana sprawa. Dziękuję za linki. TyŚko, już odpowiadam :) Ale uprzedzam, że będzie dość długo ;) Jestem poważną osobą. Nie od dziś znam charakter wielu różnych ras, tak w teorii jak i w praktyce - bo jestem psiarą odkąd pamiętam :) Jako nastolatka byłam właścicielką psa w typie północnym, bardziej Malamuta niż SH i wiem "z czym ten typ się je" ;) Dakar był znajdą - jak 90% moich dotychczasowych psów. Jak się później okazało, był to pies mojej dalekiej sąsiadki i za nic w świecie nie chciał do niej wrócić. Uciekał do mnie 2 razy, aż wreszcie kobieta zgodziła się go oddać. Prawdopodobnie pies był bity przez jej wnuka bo miał związane z tym problemy behawioralne. Ale to długa historia. Dakar był cudownym psem, może nie do końca tak posłusznym jak bym chciała, ale mimo wszystko wiernym i oddanym do granic możliwości. Był to jedyny mój pies od którego byłam drobniejsza, a nie miałam z tego tytułu najmniejszych problemów. Beagle to z kolei pies moich znajomych. Z niemal kocim charakterem, niezależny i krnąbrny, ale z mnóstwem uroku i inteligencji. Jak nasz kocur ;) Lubię tą rasę, przy odpowiednim podejściu to na prawdę fajne, mądre psy. Do tego w bardziej kompaktowych wymiarach niż BC i SH. No i również mocno aktywne. Border Collie to tak jak pisałam - mój ideał. Pasujący mi mocno i wyglądem i charakterem. Przyznaję, że jest to jedyna rasa z wymienionych, co do której mam większe doświadczenie w teorii niż praktyce. Myślę jednak, że mam o tyle duże doświadczenie z psami ogólnie, że ogarnęłabym i Bordera. Uważam się za dobrego przewodnika, ponadto mam obecnie sporo wolnego czasu i nie zanosi się na to żeby miało być inaczej. Co do potrzeb psów, masz całkowitą rację. Jesteśmy jednak w stanie dopasować się do każdego z tych typów ras. I zapewnić psu to czego potrzebuje, nie wymagając tego do czego nie ma predyspozycji. Chcemy psa z którym można pobiegać ew. który może biegać przy rowerze. W grę wchodzi też amatorskie agility, frisbee czy obedience. Ale to oczywiście zależy od psa który do nas trafi. Moje poprzednie psy szkolone były za pomocą klikera i tu pewnie byłoby tak samo. Nie szukamy psa modnego i mocno w typie. Nie szukamy psa dla szpanu. Szukamy fajnego, inteligentnego przyjaciela, który podobnie jak my lubi ruch i który zaspokoi moją osobistą miłość do szkolenia psów. Mam nadzieję, że choć w części rozwiałam Twoje wątpliwości TyŚko. To fajne, że trzymasz rękę na pulsie i masz na uwadze przede wszystkim dobro zwierzaka. Doceniam :)
-
Witam! Po śmierci naszego przyjaciela Astona, poszukujemy młodego, inteligentnego, aktywnego psa który wypełni pustkę w naszym domu. Jesteśmy młodą rodziną kochającą sport i zwierzęta. Mamy 6-cio letnią córeczkę, wychowaną ze zwierzakami. Oraz prawie 1,5 rocznego kocura lubiącego psy. Mieszkamy na wsi w domu z ogrodem, ale pies nie będzie samotnie przebywał w ogrodzie - uwielbiamy długie spacery, a w bliskiej okolicy mamy rozległe spacerowe tereny. Psiak będzie mieszkał w domu, razem z nami - jak przystało na członka rodziny. Moim ogromnym marzeniem, od najmłodszych lat był Border Collie. I nie wiem czy kocham w tej rasie bardziej wygląd czy charakter. Chyba oba na raz sprawiają, że jest to mój "pies idealny" ;) Jako dziecko powtarzałam sobie, że gdy już będę dorosła i "na swoim", kupię takiego psa. Teraz gdy jest ku temu okazja, po przeszukaniu kilku hodowli - oboje z mężem stwierdziliśmy, że najpierw wolimy poszukać potrzebującego psa "w typie". Nasze poszukiwania w pigułce: Wygląd: Najchętniej psy w typie Border Collie. Podobają nam się również Husky i Beagle. Weźmiemy oczywiście pod uwagę również inne psy. Wielkość: Średni ew. mały Płeć: Nieistotna Charakter: I to w zasadzie kwestia najważniejsza. Szukamy psa aktywnego, lubiącego spacery. Inteligentnego i chętnego do nauki (w planach szkolenie). Wiek: Najlepiej szczeniak (chciałabym wychować psa od a do z "po swojemu"), ewentualnie pies do ok. 3 lat ale... UWAGA! Musi bezwzględnie akceptować dzieci i koty. Jest to warunek konieczny! Ze swojej strony zapewniamy: Ciepły, rodzinny, kochający dom. Aktywność fizyczną i umysłową. Niemal ciągłe towarzystwo człowieka i kota (pańcia pracująca w domu i niewychodzący kocur ;)) W grę wchodzą oczywiście wszelkie umowy, spotkania czy wizyty adopcyjne. Możemy przyjechać po psa na terenie Małopolski/Śląska (mieszkamy na granicy województw), z dalszych terenów potrzebna byłaby pomoc w transporcie. Z góry dziękuję za wszelkie propozycje. Dopóki nie zmienię tytułu - wątek cały czas jest aktualny.
-
Czy wasze psy nie mają po Metoclopramidzie problemów z pęcherzem i żołądkiem? U mojego Astona lek "rozwalał" oba te organy (ale on ogólnie chorowity i wrażliwy :roll:). Odstawiłam, pies ozdrowiał... została achalazja, ale nie było też pogorszenia w tej kwestii. [B]Chefrenek[/B], ależ ten czas leci! 9,5 roku! Astonowi w okolicach kwietnia stuknęło 7 :) Pozdrawiamy! [IMG]http://imageshack.us/a/img42/7753/pllb.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img837/7127/srxd.jpg[/IMG]
-
Samotny, smutny, 10 miesięczny piesek prosi chociaż o DT
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']pewnie tak ten pies z mojego avatara to chyba tylko z wyglądu podobny do Hermesa - bo ten mój to ma psie adhd[/QUOTE] To może mu potrzebny taki stateczny, miły i piękny kompan :cool3: ;) Hop do góry Heniuś :) -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Ja też podziwiam. Zwłaszcza, że sama mam (wspólnie z babcią z którą mieszkamy) 3 znajdy z czego tylko mój Aston z achalazją miał być na stałe ;) A Ty masz jeszcze tylu tymczasowiczów :-o Szacun Maia! Postaram się nasmarować Hermesikowi jakiś bannerek i trzeba ogłaszać chłopaka do skutku. Swoją drogą piękny psiak z niego i aż dziwne, że jeszcze się nikt nie zainteresował. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[B]ewu [/B]do usług :p Faktycznie trochę pojechałam z wielkością bannera :lol: i się nie mieści. W sygnaturce mam zmniejszoną, podlinkowaną wersję ;) [B]Maia [/B]musisz podjąć decyzję :roll: Hermes ma mz większe szanse na szybszą adopcję czy DT niż Ojej, ale z drugiej strony... jak on taki w Ciebie wpatrzony... no żal, nie dziwię się, że nie chcesz go oddawać. A jak w ogóle wygląda jego sytuacja? Gdyby pozostałe psiaki szybko znalazły domy - Hermes zostałby u Ciebie czy i tak musi znaleźć inny domek? -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Czy rodzeństwo Ojeja ma aukcje na allegro? Jeśli jest potrzeba - chętnie się tym zajmę. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Ufffff... :) Cieszę się, że wszystko ok. Dodałam ogłoszenie [url]http://forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?t=3810[/url] -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Dziękuję [B]elik :)[/B] Co z maluchem? :shake: -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś może mi pomóc z banerkiem? Zrobiłam grafikę, kod na baner znam ale ten który wpisuję nie jest akceptowalny przez dogomanię :mad: Ponoć przekracza 200 znaków. Gdyby ktoś był tak miły - poproszę o info w PW, co by nie zaśmiecać. -
EUTANAZJA- czy to jedyne rozwiązanie? Psie dziecko czeka na pomoc!!!
Chesti replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Podbijam :roll: Przykro mi z powodu DT. Ale jest światełko w tunelu... skoro byli już chętni do opieki nad psiakiem, znajdą się następni. Oby... oby... Kciukam mocno!!! -
Temat suni z jednostki wraca. Znów ciąża i znów szczeniaki...
Chesti replied to yup's topic in Już w nowym domu
Witam Trafiłam na ten wątek z linku wrzuconego przez Maię do wątku o achalazji przełyku. Sama zakładałam wątek 6 lat temu - w momencie gdy nie wiedziałam co mam zrobić ze znalezionym psiakiem, dlatego pozwalam sobie odpowiedzieć tutaj ;) Jestem właścicielką 7 letniego psa z nieoperowalną formą achalazji. Też proponowano mi jego uśpienie, wielokrotnie. A mnie w głowie się nie mieściło jak można zawieźć wesołego i na pierwszy rzut oka - zdrowego psiaka do weterynarza i... wiadomo. Teraz wiem, że pies z achalazją może żyć wiele lat i to całkiem normalnie. I wcale nie jest powiedziane, że trzeba go będzie karmić w pionie do końca życia. Mój Aston je już od długiego czasu zupełnie normalnie. A takich przypadków jest więcej. Pies z achalazją nie cierpi - cierpią podłogi w mieszkaniu, nic poza tym. Czy to może być powodem do eutanazji? Drugą sprawą jest niestety sprawa jego przyszłego domu. Czy znajdzie się ktoś kto przygarnie takiego psa wiedząc o jego przypadłości? :( Obawiam się, że może być ciężko. [B]Maia[/B], jeśli będziesz miała jakieś pytania w temacie opieki nad maluchem - chętnie pomogę. Wetką nie jestem, ale coś tam wiem ;) Gdyby była potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków, również spróbuję pomóc. Trzymam kciuki za maluchy! -
Metaclopramidum - na receptę
-
Witam Wpadam bo dostałam na maila powiadomienie, że ktoś udzielał się w temacie. U nas jakoś leci... Aston żyje i ma się całkiem dobrze. Jest pod stałą opieką weterynarzy. Niestety ma oprócz achalazji, okropnie wrażliwy żołądek, jeśli zje coś innego niż jego karma (obecnie Royal Canin), zaczyna się "jazda". Czasem znajduje coś na spacerze i zanim zdążę zareagować, to wiadomo :roll: No i nie należy do "dobrze wyglądających" psów - niestety. Widać mu żebra i czasem słyszałam od obcych ludzi, że nie dbam o psa. Cóż... komentować nie będę, wdawać się w dyskusję z nimi także bo mało kto wie co to za przypadłość i jak ciężko utrzymać chorego na to psa w idealnym stanie :placz: [B]maksiu[/B], mówisz że jesteś z Krakowa. Macie tam sporo dobrych lecznic. Kiedyś koleżanka zawoziła zdjęcie RTG mojego psa na konsultacje do Arki. Może tam spróbujecie? Nie ma sensu bawić się w "zgaduj zgadula". Też na początku trafiłam na weterynarza od siedmiu boleści i snuł jakieś dziwne teorie (chyba tu o tym pisałam)... zabrałam psa do porządnej lecznicy, zrobili RTG i mimo że była to okropna wiadomość - przynajmniej wiem na czym stoję :cool1: A te antybiotyki to może na coś innego? Bo jeśli tak ten wet ma zamiar leczyć potencjalną achalazję to uciekaj dziewczyno :crazyeye: Ratuj psa.