-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chesti
-
Dwa szczeniaki szukają domu str.4- CHRZANÓW .mają domy
Chesti replied to Aningana's topic in Już w nowym domu
Halo! Jakaś dziewczyna z Libiąża szuka szczeniaczka, może chciałaby jednego z tych? Aningana, prosimy o jakieś informacje! -
Ufffff co za ulga :multi: Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w sprawę. A w szczególności Uli, pani Joli (Ada-jeje) oraz pani Magdzie. Nie wiem co byśmy bez Was zrobiły. Bardzo bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że sunia lepiej trafić nie mogła (a wnioskując po rozmowie z przemiłą panią Jadwigą, jej syn który brał pieska też musi być super) i że będzie jej się tam dobrze żyło. Mam nadzieję, że kiedyś gdzieś będzie można zobaczyć jej zdjęcia z nowego domku. :loveu: Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i... oby więcej takich udanych adopcji!
-
Dwa szczeniaki szukają domu str.4- CHRZANÓW .mają domy
Chesti replied to Aningana's topic in Już w nowym domu
Właśnie, gdzie psinka? Może jakoś razem pomożemy? -
Niestety Ulaa ma rację, achalazja potwierdzona przez chirurga z Arki i niestety bardzo widoczna :-(
-
Z tego co wiem, rodzice dziewczyny mają głęboko gdzieś to czy sunia trafi do schroniska, nie mówiąc o szczepieniach itp. I obawiam się, że telefon do nich nic nie da... albo jeszcze pogorszy sprawę. Nie wiem na 100% bo ich nie znam, może lepiej gdyby wypowiedziała się Linka. I szczerze mówiąc nie doczytałam, że sunia nawet szczepień nie ma :angryy:
-
Hop do góry! Zrobiłam małej aukcję na allegro (strasznie marną, ale spieszyłam się). Teraz już nie wiem... chyba muszę dzwonić po znajomych, żeby ktoś ją zabrał na tymczas! Przecież nie może trafić do schroniska... zwłaszcza TEGO schroniska! A ze zmianą tytułu tak długo zwlekałam bo nie było mnie w domu, a tym bardziej na necie. Poza tym nie wiedziałam, że maleństwo ma czas do jutra :placz:
-
Zostałam poproszona na gg o znalezienie domku dla młodziutkiej ślicznej suni. Domku szuka mu 13-letnia przemiła właścicielka, która od rodziców dostała ultimatum - albo znajdzie suni domek (reszta maluchów ma już domki), albo szczeniaczek trafi do Olkuskiego schroniska :angryy: Mama szczeniaczków to rottweilerka, uciekła podczas remontu płotu i wróciła już ciężarna. Pytałam i podobno ma być wysterylizowana. Szczeniaczków urodziło się pięć, cztery z nich szczęśliwie znalazło już domki, została tylko ona. Sunieczka ma ok. 2 miesięcy, jest przeurocza (co widać na załączonych zdjęciach), towarzyska, uwielbia zabawy jak każdy mały szczeniaczek. O szczegóły można dopytać się już młodej właścicielki - jej nr GG [B]10387374 [/B](z tym że od jutra czyli środy do soboty jest na wycieczce więc w razie czego można pisać na mój nr GG lub PW, postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na pytania). Mam nadzieję, że ktoś się w malutkiej zakocha i znajdzie wspaniały ciepły domek pełen miłości. Fotki słodziaka: [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u222/chesti_album/Misspi.jpg[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u222/chesti_album/malutkaaa.jpg[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u222/chesti_album/Malutka.jpg[/IMG] [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u222/chesti_album/Malus.jpg[/IMG] Znajdźmy jej domek, nie pozwólmy trafić do schroniska :placz:
-
Serdecznie dziękuję Atenko :p Okazało się, że ja tej karmy sypię nie za mało a za dużo. No to ja już nie wiem co mój pies musi jeść żeby przytyć :roll:
-
Oj wesołek z niego straszny :loveu: W dodatku tak sprawny i energiczny, że mógłby świetnie sprawdzać się w agility. Znajomi którzy widzieli go na samym początku kiedy do mnie trafił i teraz, mówią że to nie ten sam pies... tak się zmienił :) Pozdrawiamy serdecznie.
-
Nie chcę zakładać nowego wątku więc piszę tutaj. Czy ktoś mógłby mi podać jak dawkuje się PPP lamb&rice puppy? Kupuję na wagę i sypię "na oko" :roll: Mam psa z achalazją przełyku (najlepsze efekty widzę o dziwo po suchej karmie) i chciałabym go jeszcze bardziej podtuczyć... nie wiem czy podaję za mało karmy czy szukać czegoś bardziej energetycznego.
-
No tak... teraz sobie już włączyłam powiadamianie na e-mail kiedy ktoś odpisze :p U nas (odpukać) dobrze. Aston jest już tylko na suchej karmie (wiem, że nawet najlepsze karmy są gorsze niż domowe żarcie czy barf, ale dla nas karma to zbawienie). Poprawa jest ogromna, nawet bywają takie dni, że nie muszę niczego sprzątać :multi: Odpadło już też półgodzinne noszenie psa, teraz wystarcza że wezmę Astonka na kolana, posadzę w pozycji pionowej i góra 5/10 min takiego siedzenia, wszystko elegancko spływa do żołądka. Astonek pozdrawia cioteczkę która o nim nie zapomina :* [IMG]http://i169.photobucket.com/albums/u222/chesti_album/P1020785.jpg[/IMG]
-
Przyznam się, że je też dość sceptycznie podchodziłam do "kursu groomingu w tydzień", ale... ...wszyscy groomerzy jakich znam szkolili się w Łodzi (i większość z nich robi to świetnie), ludzie którzy chcą się szkolić w tym kierunku (znajomi) wybierają się na kurs do Łodzi, pośród różnych opinii internautów Łódź wypada najlepiej i [U]chyba[/U] tylko tam można uzyskać te wszystkie certyfikaty... ... według mnie warto, i ja też chyba skuszę się na kurs w Łodzi (mimo, że pod nosem mam Katowice i nie na rękę mi taki wyjazd)... u mnie pozostaje tylko kwestia pieniędzy :roll: Oczywiście jest to tylko moja opinia.
-
I znów zabrakło czasu na dogomanię :oops: [B]Julka56, [/B]strasznie mi przykro z powodu śmierci psiaka :-( Po przeczytaniu Twojego tematu nie mogłam spać i sprawdzałam czy mój Aston oddycha. U nas (tfu tfu odpukać) nie jest najgorzej. Co prawda Ulaa (dzięki dzięki jeszcze raz :calus: ) zabrała ze sobą do Arki zdjęcia Astonka i chirurg potwierdził, że nie da się zoperować, ale jakoś dalej sobie radzimy. Obecnie Astonek oprócz kurczaka z ryżem i warzywami, dostaje Royala dla psów o wrażliwym układzie pokarmowym. Wbrew pozorom karmienie psa z achalazją, suchą karmą nie jest złe. Albo dodaję mu ją do mokrego jedzonka, albo ją "przepycham" mokrym jedzonkiem. Jak narazie odnosi to zamierzony skutek bo Aston przybiera na wadze i... mniej mu się ulewa. Oby tylko nie było gorzej. Pozdrawiam
-
Cholera co za dzień :angryy: Dziś się dowiedziałam już na 100%, że mój pies nie może być zoperowany... tutaj też takie złe wieści :( Dla aniołka [`] [`] [`] Co do całej tej sytuacji... Nie chcę nikogo oceniać, bo tak naprawdę mogę się tylko domyślać jakie jest podejście chłopaka do zwierząt. Wiele jego wypowiedzi w tym wątku bardzo źle o nim świadczyło. Ale jedno jest pewne... szukał pomocy u weta, i na forum, nie wyrzucił psa na (sorry) "zbity pysk", bo wymiotował, tak jak to zrobili poprzedni właściciele mojego Astona. Może tak się zachował bo, w przeciwieństwie do mojego kundla, tamten pies był rasowy. Mam jednak cichą nadzieję, że oceniliście go zbyt pochopnie.
-
[quote name='LALUNA']może mieć nieprawidłowy przewód pokarmowy a wtedy juz gorzej. Leczenie operacyjne.[/quote] No niestety, ale operacja nie zawsze jest możliwa. Chyba, że znasz weta który operuje achalazję (nie tą związaną z aortą)? I żeby była jasność, to nie miało być złośliwe, serio pytam. Ulżyło mi, że lukasz_rex nie ulotnił się z forum jak to mu przepowiadano, no i że zajął się psiakiem. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok i nie okaże się to żadną wadą przełyku czy czymś w tym rodzaju, bo żadnemu psu i jego właścicielowi tego nie życzę :shake: Czekam na wieści.