Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Miałam u siebie psa z niedoczynnością tarczycy i inaczej wyglądała ta skóra, ale oczywiście można takie badanie przeprowadzić, to już pewnie przy okazji kontroli, za jakieś 2-3 tygodnie.
  2. Moja deklaracja idzie na początku miesiąca, więc na momencik ją zawieszę i czekam na nowe konto. Jeśli zaś idzie o niewykorzystane fundusze, to faktycznie fundacje nie mają możliwości przesłania pieniędzy innym fundacjom, natomiast w razie braku możliwości wykorzystania funduszy zgodnie z wolą ofiarodawców, a więc na cel przez nich wskazany - mogą je bez problemów zwrócić darczyńcom. Wtedy darczyńca może tę kwotę przekazać na dowolnie przez siebie wybrany cel.
  3. Przypomniało mi się jeszcze, że pani doktor mówiła, że te wielkie cycochy Dusi też są aż tak porozciągane od drapania. No, ale to już za nami, teraz ma być lepiej. Jednak w miejscach, gdzie skóra jest mocno zrogowaciała sierść już nie odrośnie, będą ubytki.
  4. Kaszanka to jest przy niej smukła jak fasolka szparagowa, ona to baleron albo serdel :)
  5. Jutro zdjęcie szwów. [IMG]http://images39.fotosik.pl/305/8b15e8f137d3174c.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/309/3ba479087e7a22damed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/304/1db45b6aca44983b.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/305/b6cec956f3771a04med.jpg[/IMG]
  6. I wszystko się zapisało w jednym ciągu, akapity też poznikały Spróbuję raz jeszcze: [IMG]http://images39.fotosik.pl/305/e6422e3243b6e9e9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/309/f3a98ab2c7d6e003med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/309/1928ac2bba36835bmed.jpg[/IMG]
  7. Czy ktoś widzi zdjęcia? Na podglądzie je widać a w poście nic
  8. Dziękuję Danusiu. We wcześniejszych rozmowach z Anią słyszałam ciągle, że Dusi praktycznie nie ma, nie widać żeby w domu był jakiś pies. Nie bawi się, nie chce wychodzić na dwór. Załatwia się tylko i wraca do domu na posłanie, gdzie się ciągle drapie i wylizuje. Już 3 dni po rozpoczęciu leczenia okazało się, że Dusia - kiedy nie jest już udręczona ciągłym swędzeniem - wyleguje się na słońcu, chętnie wychodzi na dwór i wyraźnie sprawia jej przyjemność spacerowanie i zabawa. To wcześniejsze życie musiało być dla niej mordęgą, ona była tym już strasznie wymęczona i udręczona, nie miała chęci na nic. Dusia, Szekspir z OS i Fabia - papillonka pani Eli na niedzielnym spacerze :)
  9. Dziękuję Danusiu, poproszę Anię żeby mi przesłała swoje konto. Ja gdzieś zapodziałam ten numer. A Susinka rozrabia na całego. Po jej operacji jamnicze samce - emeryci uznały, że Susi nadaje się do małżeństwa i ciągle usiłują ją zniewolić, więc Susi musiała na parę dni iść spać do oddzielnego pokoju. Niestety baaardzo jej się to nie spodobało i zjadła spory kawałek drzwi
  10. Za wizytę +szampon i te 2 leki na które są na rozpisce Ania zapłaciła 224zł :(
  11. Nie wiem dlaczego, ale ona wydaje mi się znajoma. Piękny nietoperz :loveu:
  12. Malizna całkiem dobrze, dawno nie miała ataków. Od paru dni sama wychodzi na dwór, bez zachęcania, po czym lata jak opętana, czasami szczeka - chyba sama do siebie. Ale jak jamniki szczekały przy furtce, dzielnie do nich dołączyła...
  13. Dzisiaj niestety już tych psów nie widziałam. Poker po raz pierwszy spędził dzisiaj 4 godziny w kojcu, bo podczas mojego ostatniego "wyjścia" z domu wskoczył na zlewozmywak i pozdejmował z wiszącej na ścianie suszarki ukrytą tam żywność:mad:. Karcer w kojcu jakoś przeżył, chociaż musiałam go tam zanieść- nie dał się zwabić nawet smakołykiem.
  14. Przerażające, on jest zagłodzony niemal na śmierć :(
  15. [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=%22http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2f2e8d790bbc0f7b%22%20target=%22_blank%22%3E%3Cimg%20src=%22http://images41.fotosik.pl/303/2f2e8d790bbc0f7bmed.jpg%22%20border=%220%22%20alt=%22darmowy%20hosting%20obrazk%C3%83%C2%B3w%22/%3E%3C/a%3E[/IMG][IMG]http://images49.fotosik.pl/308/98003672d97fe4eemed.jpg[/IMG]
  16. Ja na razie nie mam żadnych zdjęć, bo jestem w wielkim "niedoczasie", spróbuję podskoczyć może w poniedziałek. Ale mam USG kolana a potem ortopedę i spore problemy z poruszaniem więc nie wiem. Może pocisnę Anię. Ma jakiś tam aparat, niech się postara...
  17. Mała już po wizycie u dermatologa, stwierdzono atopowe zapalenie skóry, Ania wyśle mi później skan opisu od weta i wstawię go na wątek. Dostały leki do domu i szampon do kąpieli raz w tygodniu. Pani doktor obfotografowała sunię, żeby mieć porównanie "przed" i "po".
  18. [quote name='demi']Danka super! dzięki, jak coś będzie trzeba dozbierać to się dozbiera człowiek nie wie skąd brać te pieniądze, a psów nie ma coraz mniej, jest coraz więcej :([/QUOTE] NO wiem, wiem, ale jest tak mało DT które biorą psy bezinteresownie. Teraz tylko hoteliki i płatne DT się mnożą na potęgę...
  19. Myślę, że każde wsparcie zostanie przyjęte z wdzięcznością.
  20. Myślę, że będziemy się na bieżąco konsultować. Mam nadzieję że mała dostanie jakieś leki do używania w domu i już...
  21. Operacja kosztowała 300zł, pan doktor nic nie mówił o konieczności chemii, więc chyba wydatków na razie więcej nie będzie.
  22. Dusia ma bardzo biedne zęby, z przodu całkiem niewiele ich zostało, reszta paskudnie zakamieniona. Trzebaby pomyśleć o czyszczeniu.
  23. Na wczorajszej kontroli zaufany lekarz Ani powiedział, żeby nie czekać bo oprócz wielkiego guza są też inne, malutkie. Bał się, że im dłużej będziemy czekać tym więcej tych małych guzków będzie. Susi jest już po operacji połączonej ze sterylizacją. Pan doktor mówi, że był płyn w macicy a więc zapewne niebawem byłoby ropomacicze. Ania chciała przy okazji zrobić zęby, ale lekarze zdecydowali że nie, bo Susi ma bardzo niską krzepliwość krwi i nie chcieli przedłużać zabiegu. Oczywiście Susi jechała do weta autobusem, na kolanach u Ani. Nagle zobaczyła przez okno autobusu kota i rozdarła się tak, że poderwała na równe nogi pół autobusu. Mnie to akurat bardzo rozśmiesza, ale Ania się nie wiedzieć dlaczego wstydzi.
  24. Susi je bardzo chętnie, ale jest na diecie odchudzającej. Wstyd z nią wychodzić na spacer bo chce pożreć każdego napotkanego psa, nie bacząc na jego rozmiar... Jutro albo w poniedziałek ma znowu wizytę u weta, bo bardzo się nią interesują samce i Ania boi się, że zbliża się cieczka, to byłoby niekorzystne bo operacja musiałaby się odwlec.
  25. Skontaktowałam się z właścicielami huskiego, który zaginął u nas - niestety miał błękitne oczy.
×
×
  • Create New...