-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Dzisiaj okazało się, że cały mięsień od nadgarstka do miejsca ugryzienia jest martwy. Czyli jednak nie powróciło krążenie żylne. Synek nie bedzie miał prostowników, więc zapewne będzie kuśtykał na 3 łapach podpierając się czwartą... nie pobiegnie jak wiatr...
-
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To wszystko jest jakieś koszmarne. Myślałam już jak ktoś kto go adoptuje będzie miał cudownie... zanurzyć dłonie w tych gęstych kudełkach, przytulić się do włochatego olbrzyma. Zaczynam tracić wiarę. -
No Zgagunia, pokazuj się światu!
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Oj staruszka z CIebie, widziałam na zdjęciach, widziałam... ledwo się ziemi trzymasz...:diabloti: -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Skarpetka powstanie wraz z pierwszą wpłatą. Ale jest też na wątku konto fundacji Greven, wtedy kasa dojdzie szybciej. -
Jak sobie pomyślę ile na nim było kleszczy... czy to leczenie babeszii się udało, czy ona nie wróci, on MUSI żyć, jeśli coś mu się stanie to ja już tego nie udźwignę...
-
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Neris replied to ares88's topic in Już w nowym domu
Śniło mi się dzisiaj że Jeżyk uciekł przez okno, przewracałam się na łóżku w tym głupim śnie... w końcu obudziłam się i poleciałam zamykać okna. Ten tydzień mnie tak doświadczył że teraz się trzęsę nad każdym z nich... -
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie jestem twarda, ten ostatni tydzień to chyba dla mnie za wiele. Boję się że jeszcze chwila a odwiozą mnie do szpitala po załamaniu nerwowym. -
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wstał dzisiaj rano pożegnać się z Bartkiem który wyjeżdżał na 2 dni... Pomachał ogonem, przeszedł 3 kroki. Położył się, zasnął pod kroplówką. Kroplówka leciała a on spał i nagle przestał oddychać... -
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Fidelku a gg masz włączone?
-
Od ostatniego rozliczenia na moje konto wpłynęły wpłaty od: Night_Kiler Maria T. Agata Balu Barbara D. Joanna Ł. Szprotka Kinga M. Ewa L. Dorota 412 Anula 1959 (cegiełki z Allegro) Małgorzata J. Nina D. Maciej T. Magdalena S. GoWa Roxana Jerzy K. Ha.Ga Ronja Ulaa Agnieszka N. (treść przelewu POMOC, więc zakładam że to dla Synia) Razem 1278 złotych. Na koncie miałam 68 złotych Czyli razem jest 1346 złotych!!!!!! DZIĘKUJĘ!!!!!!!
-
Ale jak słyszy pobrzękiwanie misek to wyraźnie się ożywia i nawet podnosi...
-
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rudy wstał i na własnych nogach wyszedł z synem wetki na siku. Wpatruje się w niego jak w obraz... Oczywiście natychmiast zaczęłam sobie przypominać jak to mojemu Misiowi na dzień przed śmiercią się poprawiło, ale to na pewno nie to, na pewno... -
Synek niechętnie wstaje, bo kiedy odchodzi martwica w nodze wraca czucie i niestety bardzo go boli. Dostaje metacam, ale z drugiej strony nie można mu bardzo mocno znieczulić, bo wtedy zacznie na tej nodze stawać, a to nie byłoby dobre. Łapa jest ciągle mocno spuchnięta, ale ciepła. Tylna częśc łapy jest nieuszkodzona i jeśli te naczynia krwionośne dadzą radę odżywić resztę, powinno być ok. W tej chwili tylko trzeba się modlić żeby dalej już nie martwiało, na części łapki jest ziarnina a to znaczy że tkanka jest żywa i pracuje nad gojeniem. Żeby tylko nie doszło do kości...
-
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiecie że psy z Brwinowa odławiane są do Krzyczek? -
Wielka Ruda Morda pobiegła w stronę światła...
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On jest zresztą dość zadbany, sierść nie jest skołtuniona, tyle że jest chudy ale babeszia bardzo szybko wyniszcza...