-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Udało mi się znaleźć Maliznę w nowym adresie wątku, ufff... -
Wczoraj usłyszałam, że Bond wraca z adopcji, ale wiecej wieści nie mam...
-
Spotkanie w metrze to zawsze osobliwa rozrywka, bo i porozmawiać dość ciężko w takich warunkach:evil_lol: Kasiu, co z Bondem? To prawda że wraca? CO teraz? Ja nawet nie mogę znaleźć wątku :(
-
Dzisiaj o niej rozmawiałam. Każde takie wspominanie kończy się płaczem, nie wiem kiedy zdołam się pogodzić z tym odejściem.
-
Sprawa dogadana z Boginią, Aria jedzie na czwartek na 10. Szczegóły mamy omówić później. Spotkałam się dzisiaj z Ladybird, ładne nam rośnie młode dogopokolenie, oj ładne :lol:. Dostałam reklamówkę jedzonka dla Pokerka, degustacji już dokonano i mały chętnie wsuwa.
-
To będę dzwonić.
-
Ja będę o tej o której Ci wygodniej. Na wszelki wypadek zapisz mój numer, 604 55 11 17
-
Ja jutro będę kobietą krążącą. Będę w szpitalu na Woli, będę na Ursynowie, ooo będę na przykład w księgarni u Pucki, w okolicach metra Politechnika. Moze być?
-
Jutro będę w Warszawie, ale nie wiem czy to jakieś rozwiązanie :oops:
-
W ogóle jest jakaś masakra, nie mogę znaleźć na przykład wątku Malizny, link w podpisie nie działa, dziwnie jakoś jest... Pokerek dostał od Gagaty 3kg Puriny, którą się uczy jeść - on najchętniej to by szamał kromkę suchego chleba, parówkę itp. Pewnie był na wychowie "resztkowym"...
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Niestety sunia wraca z adopcji. Podobno nie potrafi utrzymać czystości w domu. U pani Ani gdzie była na krótkim DT po 2 dniach załapała, że ma się załatwiać na zewnątrz, więc sama nie wiem jaka jest prawda... -
Byłoby super, tylko jak na ten wątek wejść? Nie działa ani wyszukiwarka na dogo ani ten link
-
Doszło 50zł, myślałam że tu już wpisałam :oops:. Zaraz wlizę na konto i jeszcze raz sprawdzę po kolei. Kasia się nie odzywała do mnie. Zalogowanie się na dogo trwa obecnie bite 11 minut, nie wiem co się dzieje, czy to mój net tak nagle zwolnił czy sama nie wiem co. A jak próbuję znaleźć wątki które pozakładałam pojawia się biała strona...
-
Doszło 60zł od Ani i 100zł od Sabrowego Marcina. Dzisiaj dzięki uprzejmości właścicielki sklepu Brava Zoo kupiłam od niej 15kg Bento Kronen po cenie hurtowej - 89zł. Powinno Arii wystarczyć na miesiąc. Pokerek otworzył sobie wczoraj wieczorem lodówkę, wsadził łeb i się napawał widokiem. Zdołał ukraść tylko napoczęty jogurt. Muszę znaleźć jakiegoś spawacza, który zrobi klatkę dla Dofi na czas mojego wyjścia z domu. Dzisiaj poległa kolejna firanka, tynk wokół okna odrapany na do cegły. Kennelklatkę rozszarpała bez problemu, powyrywała poszczególne szczebelki :shake:
-
Zdjęcia Arii na pierwszej stronie wątku To owczarkowata sunia, ok. 4-letnia. Zrównoważona. Pokerka znalazłam w piątek, więc za wiele nie mogę jeszcze o nim powiedzieć, ale to jeszcze bardzo młody psiak, podrośnięte szczenię. Zdjęcia są jakoś albo na s.47 albo 48
-
Dla Pokerka albo dla Arii - bardzo chętnie.
-
Sama nie wiem, jeszcze go potem zapytam. Pchły nie żyją, nic nie ma, szukałam. Teraz trza by odrobaczyć dziecko i zaszczepić, jak pchły to mógł mieć i tasiemce...
-
Wyrok śmierci bo pan umarł CZAS DO SOBOTY WROCŁAW
Neris replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Pani jak sprzeda dom to raczej będzie miała morze kasy, a jeśli nie morze to przynajmniej jezioro... -
O ile wiem to NIC On jest bardzo grzeczny ale już się pcha do domu:mad: Co dziwne, na podwórku jest buda której on w ogóle nie chce użyć, za to chętnie się chowa pod ukośnie postawionymi dechami. Pewnie takie schronienie miał do tej pory.
-
PAN Justyś :mad:
-
Ja nie wiem czy Poker nie ma jednak na imię Justyś :oops:
-
Nie wiemy tego jeszcze
-
Nikt nie robi takich bannerków jak Pidzej, klasa sama w sobie :loveu:
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Pidzej, za cierpliwość również :loveu: