-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To dzielny pies, walczy jak zawsze. -
Bannerki działają :multi: Sąsiad wrócił :placz: z tą swoja pier...tą jamniczką. Nie widziałam go ale psa słychać, lata od rana wzdłuż płotu usiłując sprowokować któreś z moich, ale one są MĄDRE :lol:
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W nocy znowu biegała jak oszalała, zamknęłam ją w końcu w kennelklatce. Śpi teraz. Moi weci mówią, że tylko luminal plus bromek, ale to chyba jednak nie za dobrze u niej działa. Może jednak trzeba spróbować z innymi lekami? -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj słychać ataki. Od wczoraj było ich 7 :shake: Teraz śpi po wlewce z Relsedu, mam nadzieję że to powstrzyma ten ciąg. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To się polepszy, to się pop...rzy. Znowu ciąg ataków, to już chyba jakaś reguła. -
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
Neris replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
Troszku jakoś dziwnie, ale chyba lepsze to niż nic? Zresztą czasami ludzie przez telefon wydają się dziwni a potem w "praniu" wychodzi, że ok. A jeśli się zgadza na wizytę to duży plus... -
wraca jeden ze szczeniakow -piesek-pilnie dt lub stały
Neris replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia to do ogłoszeń, ale żeby jakiś DT, chociaż awaryjny... -
Sterylka przełożona na przyszły tydzień, tym razem ja się rozłożyłam
-
wraca jeden ze szczeniakow -piesek-pilnie dt lub stały
Neris replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, to jakaś totalna masakra :shake: -
doczołgał sie do kałuży i padł - Pączek ma dom
Neris replied to kasiaprodex's topic in Już w nowym domu
Ciekawe, jak teraz Pączuś wygląda:lol: Ja mam bardzo blisko do Kociego Świata, ale jakoś nigdy tam nie trafiłam... -
Aniu, ja się wiele razy próbowałam zarejestrować na owczarku ale nie dochodzi link aktywacyjny. Kurka, ale mam ryczący tydzień...
-
W hotelu też był bardzo słaby, nie jadł prawie wcale na początku. Potem trochę koziego mleka, serka... ten miecz nad nim wisiał od dawna.
-
Dzięki Aga, chociaż takich wieści nie chciałabym dostawać... Czy odnowił się nowotwór? To był Lilek... [IMG]http://images46.fotosik.pl/219/e707b9741bd9bdf3.jpg[/IMG]
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
Neris replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lilek, przeżył w kochającym domu trochę ponad rok... [IMG]http://images46.fotosik.pl/219/e707b9741bd9bdf3.jpg[/IMG] nie mogę odnaleźć wątku. -
No właśnie Bogini zapytana o to, ile będzie kosztowac sterylka powiedziała "A to to nieważne, nieważne".
-
Oby się udało To teraz Kasiu może właśnie spróbować z tą umową, gdzie jest punkt o tym, że w razie konieczności oddania psa dają tyle a tyle dni na znalezienie rozwiązania itp.
-
Mamy transport powrotny ze sterylki :multi: Szukam dalej transportu DO. Chyba pomolestuję brata...
-
Masakra... i co teraz?
-
Dzięki Aniu.
-
Chyba widziałam dzisiaj mamę Pokerka. Szłam do stacji i w Pomiechówku jest suka - identyczna jak Poker, tylko ze 3 razy większa i ma wyciągnięte do ziemi cycochy... przy furtce nie było dzwonka, a zresztą nie wiem o co miałabym zapytać.
-
Żeby tylko mieć pewność, że ta druga strona jest...
-
Dzięki Gagata za troskę aż mi się wstyd zrobiło, ja chyba jestem totalną ofiarą losu :oops: Jesteśmy w kontakcie z Kasiaprodex i mam nadzieję że rzeczywiście te faktury zostaną zrealizowane. Na pomysł z watkiem ogolnotymczasowym wpadłam już dawno, ale nie miałam pewności czy to dobry pomysł i tak sie jakos rozmyło. A oprócz psów które mam na dt dokarmiam też przecież bezdomne koty które mieszkają tu na działkach. Psy sąsiadów przestałam karmić bo po prostu jest mi za ciężko żeby to wszystko udźwignąć. Pomyślę nad wątkiem wieczorem.
-
Pokerek się pięknie "rozbujał", biega za Malizną i chce się bawić, a ona biedna odwija się pokazując mu uzębienie i wrzeszcząc w niebogłosy. Ale nie interweniuję, chcę żeby się Żabąg z lekka rozerwał. We wtorek jedzie do nowego domu pies, który był u mnie dwa lata, strasznie to przeżywam bo to pies - ideał i jak do mnie przyjechał był zupełnie dziki, musiałyśmy go nieść od auta. Ukrył się za budą i 2 dni nie wychodził. Ale się udało i jest cudowny. Zastanawiam się, czy zmiana domu nie spowoduje, że się wycofa... boję się o niego trochę.