Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. A KTÓRE imię jest dziwne droga pani Aniu??? :mad: No same mam ładne - Kalol, Iris, Krokodyl, Sceniakuuu, o co biega? Przypominam szanownemu państwu, że przydomek Neris będzie na końcu imienia. Ja sobie malo wyobrażam że na ring na wystawie wołają NIEBOGA NERIS!!!!
  2. [quote name='Saphira']To ile jest tych słodkich , małych kropeczek:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] 4 som. I szukam imion na N bo państwo co zamówili chłopca chcą żeby miał na imię Newton, to reszcie też muszę dopasować. Moja mama wymyśliła Nieborak i Nieboga :roll:
  3. O tak? [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1820/poker131109.jpg[/IMG]
  4. Weź tu rób zdjęcia w taką pogodę!
  5. Musli dobre :loveu:, pycha.
  6. Ale co że nie wytrzymasz:mad: Jeszcze Cię ze mną WIELE czeka :loveu: I mówi się PANI DOKTOR Zwierzus :eviltong: Dzień pracy faktycznie fajny, trochę szkoda że wylądowałyśmy w domach bez jedzenia na niedzielę, a w sklepach byłyśmy chyba 4 czy 5... A tak w ogóle to PANI DOKTOR powiedziała, że Aria jest młoda, między 1,5-2,5 roku.
  7. Dzisiaj już lepiej, wyszła na dwór na siusiu, merda ogonkiem. Gotuję jej kuraka z ryżem, mam nadzieję że chętnie zje.
  8. Kurczę, fartuszek Arii jest zakrwawiony, dzwoniłam do pani doktor i kazała się nie martwić. I Aria wymiotowała już 4 razy, żółcią.
  9. [quote name='gagata']Melduję posłusznie, że inteligentnie, przy zmianie aparatu potraciłam zaprzyjaznione numery telefonów....:placz:[/QUOTE] MASZ - 604 55 11 17 I nie gub wiency.
  10. No to jesteśmy. Chyba zacznę się przekonywać do owczarków. Uczyłam Arię chodzenia na smyczy u nas na łące i polnej drodze, dobrze szło ale i tak rano wyszłam zdenerwowana jak pójdzie. A tu super! Idzie przy nodze, ANI RAZU nie naciągnęla smyczy. Bite 4 kilometry szła pięknie, trochę sie wystraszyła pierwszego TIRa, ale zawołałam ją i poszła ze mną dalej bez problemu. Przebudowują u nas perony więc do pociągu trzeba dać wielki krok, trochę się bała ale zawołana skoczyła i sobie jechałyśmy. CO prawda 2 razy skoczyła na okno, ale one są nieotwieralne więc nie było niebezpieczeństwa. W lecznicy mówiłam że od wczoraj się nią interesuje samiec, a dzisiaj w pociągu był już lekki wypływ, bo wczoraj jeszcze nic, no i panie lekarki ją dobrze zbadały i stwierdziły, że może to być początek ropomacicza. No i był... macica lekko powiększona ale na razie w sumie same początki stanu zapalnego. Większym problemem jest BARDZO powiększona śledziona. Mamy za minimum 2 tygodnie zrobić badania krwi. Od razu się solidnie zdenerwowałam, ale mam wielką nadzieję że była to reakcja na stan zapalny macicy... Zmiany nowotworowe śledziony wykluczone, bo nie ma żadnych guzów, jest jednorodna tylko solidnie powiększona. No to tyle. Poprosiłam o zachipowanie Arii, chciałam zapłacić a pani doktor powiedziała, że cena wynosi 0 :-o Za sterylkę zapłaciła jakaś pani co się nie przyznała :mad: Przy okazji dzisiejszej wycieczki zgubiłyśmy kluczyki do samochodu Abry, a dodatkowo nabylam wiedzę że w Tesco wchodzi na półkę 10 kartoników muesli, a w Auchan 14. :eviltong:
  11. Nie jestem pewna czy Aria nie ma cieczki, nie da sobie TAM zajrzeć, ale psy zaglądają i to bardzo chętnie... byłoby nieciekawie. Dzisiaj wracałam sobie od przystanku i udało mi się zdybać mojego niedobrego majstra. Pogadałam chwilę, po drodze kręciły się psy z sąsiedniej posesji. No i poszłam spokojnie, byłam już z 50m od tego domu i nagle czuję solidnego szczypa w łydkę! Odwrociłam się a to jakaś mała ruda zaraza mnie sobie upolowała... Oczywiście właściciele nie otworzyli. Skóra nie przegryziona mam tylko pięknego sioniola, ale i tak wolałabym zobaczyć świadectwo szczepienia, a tu państwo się zabarykadowali i nic...
  12. Tak, układ plam na głowie identyko!
  13. W takie czarne, paskudne dni myślę o Tobie bardzo... Ela z Austrii pytała o Ciebie, popłakałyśmy razem bo to ciągle tak okropnie szarpie w środku.
  14. Szok :-o I na jakim tronie siedzi :evil_lol:
  15. A co nam zostało :diabloti: Ja w ogóle jestem czarnohumorzasta, a już w tę pogodę, kiedy pranie w "letniaku" zamiast wyschnąć zaczyna jechać pleśnią tylko humorem można się ratować. A ten ryż to taki mój grzech, bo ja się staram nie jeść węglowodanów i nie kupuję ich, ale jak już JEST to nie mogę mu pozwolić się zmarnować :evil_lol: Przyszło 100zł od jednej takiej miłej pani :loveu:
  16. 0robię mu zdjęcia jak już będzie w postaci kiełbasy, względnie gulaszu. Bo ja mam cierpliwość, ale już powoli jest ona na wykończeniu. Wygrzebalam w czeluściach szafki paczkę ryżu brązowego, to z czasów jak mialam pomysł żeby TYLKO zdrowo. Ale radość bezcenna :)
  17. Wczoraj wieczorem poszło do nieba kilka sprzętów domowych, wcale nie starych :placz: Maszyna do chleba z zawartością, która się właśnie piekła, ekspres do kawy i żelazko po lądowaniu na podłodze w kuchni. Wszystkie trzy nie żyją. Cześć ich pamięci [URL="http://smajliki.ru/smilie-987302247.html"][IMG]http://s17.rimg.info/0d14de517ae2a5b55ee1ec99cbd747e5.gif[/IMG][/URL][URL="http://smajliki.ru/smilie-987302247.html"][IMG]http://s17.rimg.info/0d14de517ae2a5b55ee1ec99cbd747e5.gif[/IMG][/URL][URL="http://smajliki.ru/smilie-987302247.html"][IMG]http://s17.rimg.info/0d14de517ae2a5b55ee1ec99cbd747e5.gif[/IMG][/URL] Poker i Dofi po przebieżce przez blat kuchenny czują się dobrze, ale nie wiem jak długo będę ich jeszcze trzymać przy życiu. [URL=http://smajliki.ru/smilie-310985991.html][IMG]http://s3.rimg.info/f2936bb7fd5a68c7f1ca3538b3d50786.gif[/IMG][/URL]
  18. Nerisu zajrzało i padło :placz:
  19. Coś czuję, że pojedziemy pociągiem. Na szczęście mamy o 9,30 więc powinniśmy zdążyć na 11 do Zwierzusia
  20. Kupiłam mu multiwitaminy dla psów, wszystkie "moje" futra je dostają. Lubi się czesać, chociaż ma taką krótką sierść, można z niego wyczesać kilogramy podszerstka. Stoi grzecznie, może tak godzinami. W sumie nic nie potrzebuje, karmy tej nerkowej jeszcze trochę jest, zaszczepiony był latem więc jest "zabezpieczony".
  21. Ja dość dobrze sypiam, myślałam że to taka cecha osobnicza, ale teraz już wiem skąd się to bierze... :evil_lol:
  22. W zasadzie wszystko w porządku, ale Fin zdecydowanie się starzeje. Ciągle jeszcze chętnie chodzi na spacery, ale widzę że nie rusza się już tak sprężyście jak kiedyś. Ciągle służy za materac szczeniakom.
  23. Muszę zrobić bo te wczorajsze są totalnie niewyraźne.
  24. Saphira, zaraz wysyłam PM:) A kogo TY masz w avatarku? Piekne zdjęcie i piękna mina. Wczoraj pojechałam po Pisiolka. Byłam okropnie zmemłana po badaniach na których byłam więc poprosiłam panią, żeby wyszła z nim kawałek. Wyszła, Pisiol ładnie z nią szedł, jak mnie zobaczyła zaczęła do niego przemawiać płaczliwym głosem "no co, nie chcesz TAM jechac, nie chcesz prawda?". Głaskała go ciągle tak gadała, w końcu jak mu zaczęłam zakładać obrożę kłapnął zębami w powietrzu. Stwierdziłam że nie będę przedłużać, zabrałam go i pojechaliśmy. DO domu mieliśmy 2 przesiadki a więc jechaliśmy 3 różnymi autobusami i Pisiol w każdym wyciągał się na moich kolanach i zasypiał. W ostatnim zaparł się nogami o oparcie poprzedniego fotela czym rozbawił kilku naszych współpasażerów. W Nowym Dworze weszliśmy jeszcze do sklepu zoologicznego, Pisiol wąchał wszystko bardzo zaciekawiony. Na przejeździe kolejowym jechał akurat pociąg, Pisiol lekko się wystraszył, ale nie szarpał się na smyczy, nie próbował uciekać. Położył się na chodniku na moment a,e łatwo dał się uspokoić głosem. Generalnie on świetnie chodzi na smyczy. W naszej wsi byliśmy już wieczorem, a tutaj ludzie mają idiotyczny zwyczaj otwierania bram na noc i wszystkie wiejskie burki wybiegają kiedy chcą. 2 psy sołtysa wyleciały na nas z wrzaskiem, Pisiol na mój głos odwrócił się od nich i poszliśmy dalej. Podobna sytuacja była kilkaset metrów dalej. Niestety ale to jest kompletnie sprzeczne z tym, co mi mówiła pani. Otóż z dumą twierdziła, że jak z nim wychodziła na dwór to rzucał się z wściekłością na wszystkie psy które widział. Nie wiem, może ona go nerwowo szarpała na smyczy albo ciągnęła jak tylko widziała innego psa? Myślę, że ten pies jest w pełni adopcyjny. Bardzo dobrze reaguje na głos przewodnika , daje się odwołać bez problemu. Tylko teraz sensownego człowieka mu trzeba ;)
  25. Dziękuję kaa, imponujący zestaw Pisiol u mnie, przywiozłam go.
×
×
  • Create New...