Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Talcott, sprawa Ottiego załatwiona pozytywnie :) Tygryś dzisiaj w nocy zdecydował, że nie będzie spał sam i tak od 2 szczekał z przerwami do rana. Na początku dałam się nabrać na jego rozpaczliwe krzyki, myślałam że coś sobie zrobił, ale nie, on po prostu nie chciał być sam...
  2. Myślałam, a nawet CI odpowiedziałam. Ale jeśli ta pani kupiła sukę za dużą kasę nie odda jej za darmo ani za parę worków karmy. Poza tym wystawia ją, więc nie sądzę... Nie damy rady wykupić psów ze wszystkich hodowli w tym kraju, które trzymają psy w kojcach. No niestety, za mało nas do tego... Dzisiaj dowiedziałam się, że ta hannowerka to nie jest ich mamą. Pani wzięła te szczeniaki od myśliwego, który pokrył swoją sukę posokowca samcem, którego też ma. Chciał je przyuczać do polowań, więc pani je zabrała.
  3. Gratulacje za tak szybką akcję! Skoro sunia tak szybko się przełamała, to mam nadzieję że i z psem nie będzie większych kłopotów. Tygryś też się tak we mnie wtula jak tylko może, kładzie mi głowę na ramieniu, a jak go biorę na kolana to w ogóle nieruchomieje i natychmiast zasypia... Frytka wybiera miejsce blisko mnie, ale na podłodze.
  4. [quote name='Talcott']Śliczna jest! dostałaś PW?:roll:[/QUOTE] Dostałam, ale się bojam zadzwonić :oops:
  5. Miesięcznie trzeba wyłożyć 300zł. Były jakieś deklaracje, ale nie wiem czy jednorazowe czy stałe, jakby je Krysia zebrała w 1 poście byłoby widać co i jak. Każdy ma niestety jakichś "podopiecznych", tu deklaracje, tu DT, dobrze że jesteśmy :)
  6. Mieszka w kojcu ze sznaucerką olbrzymką i ich córką. Z nimi dogaduje się bardzo dobrze. Z samcami niestety nie wiem. Ale po wypuszczeniu z kojca nie leciał się oszczekiwać z innymi samcami z kojców. Okrążył podwórko i wrócił biegiem do kojca. To okropny widok jak pies na siłę chce się dostać z powrotem do więzienia :shake:.
  7. No zwłaszcza że jeden z tajemniczych sponsorów, który daje na hotelik to mąż Krysi :evil_lol:, więc z jednej kieszeni do drugiej przekładają żeby wpłacić na Burcię. Samo utrzymanie psów to nie tak drogo wychodzi, gorzej jak któryś zachoruje. No, ale każdy z nas ma psy i wie jak to wygląda.
  8. [quote name='mamanabank']Jak będzie szansa na więcej informacji o nim to bardzo proszę...[/QUOTE] Postaram się coś "wywiedzieć". Ale czy w razie czego macie dla niego miejsce?
  9. [quote name='mamanabank']Zapisuję się... a czy mógłby mi ktoś zdradzić gdzie dokładniej są te psy, np. ten cuchnący jużak? I jak się zachowywał na widok nowej osoby?[/QUOTE] Psy są ok 80km od Warszawy na północny zachód. Pani przed wypuszczeniem jużaka kazała nam wyjść za bramę, pies podbiegł do bramy szczekając. Szczerze powiem że nie obserwowałam go zbyt starannie, skupiłam się na psach do zabrania "na już". Ale nie był hiperagresywny bo to zwróciłoby moją uwagę.
  10. To zdanie: [B]Nie mając najmniejszego pojęcia o metodach i sposobach postępowania z psami po urazach przysporzyły jej dodatkowych cierpień[/B] ( a kto wie, czy także i urazów- taszcząc ją z miejsca na miejsce jak worek)) ! jest nieprawdziwe, nie mogę się z nim zgodzić, Ewusek jest po kursie ratownictwa psów i potrafi się zająć nawet psami po wypadkach. Przykro, że w tak nieelegancki sposób została zaatakowana a nikt nie sprawdził, jakie ma kwalifikacje.
  11. Życzenie właścicieli. To pies hodowlany i pewnie by go chcieli jeszcze "poużywać" :evil_lol:
  12. A kto chce szorstkowłosego 6-letniego jamnika, z innego zresztą źródła? Pies socjalny, nauczony życia w społeczeństwie. Adopcja tylko w Mazowieckiem.
  13. CIcho, jak ktoś ma mu oddawać tkankę podskórną to będę to JA:diabloti: A Isadora ma maila od pani Donny :multi:
  14. Kogo Ty mi przysłałaś dziewczynko? Czekałam, czekałam, ale czy na to właśnie?
  15. Tygrys merdał do mnie ogonem, wyłożyłam mu fotel miękkim kocykiem i on tam sobie siedzi. Fotel jest metr od grzejnika, pies nie ma żadnej tkanki podskórnej więc mu ciągle zimno... Kucnęłam obok fotela a pies położył mi łeb na ramieniu i tak sobie siedzieliśmy.
  16. A pręgusek ma jakąś ranę na jądrach, zielone coś z tego leci. Miał karteczkę jakie leki ma dostawać i dawałam mu zgodnie z tą karteczką, ale widocznie się do końca nie wygoiło.
  17. Talcottt, Otter lata, skacze, prosi żeby go brać na ręce! Szpic też biega, zaczepia do zabawy, jakby w ogóle nie był z tego miejsca. Zachowuje się jak samonakręcalna piłka. A marmurek w najgorszym stanie, nie wychodzi praktycznie z transporterka. Ania mówi, że jak była u Eli widziała tylko nos i nic więcej.
  18. [quote name='Isadora7']A Donna śpi w łóżeczku, łaskawie Swojej Pani robiąc miejsce :). Była u weta, czarowała go, uwodziła, dała buziaki. Pani wczoraj tytułem ekpsrymentu postawiła budkę z którą Tosia przyjechała. Sunia uciekła z szybkością światła. Ogólnie pieszczoch z niej, brzunia nadstawia do całowania, jak leży to bardzo lubi łapiną trzymać Swoją Panią. Ze zdjęciami jeszcze chwilka, laptopik u Tosi jest zepsuty.[/QUOTE] Super wieści. Ania już w rozpaczy myślała o eutanazji tej suni, jakie to szczęście że mała dostała szansę...
  19. [quote name='waldi481']Nerisku-jeśli byś mogła spytaj też o Jużaka czy nie odda-bardzo proszę. Elżbieta[/QUOTE] Elu, jużak będzie oddany. Ale szczerze - ja się nie podejmuję go przewieźć. Smród jest taki, że mam odruch wymiotny. Ktoś pozbawiony węchu musiałby go ostrzyc. Ja wybiegłam za bramę i na siłę starałam się nie zwymiotować na oczach tej pani. Myślę, że to jest brud, wieloletnie futro które nie było myte ani strzyżone. Moje psy też nie pachną fiołkami, szczególnie jak się wytarzają, więc nie jestem nadwrażliwa, ale to było coś przekraczającego moje możliwości. Pani powiedziała, że odda jak się ociepli, sama go ostrzyże. Simono, będę oczywiście rozmawiać, ale pani z tą suką chodzi na wystawy, więc naprawdę nie wiem jaki będzie wynik negocjacji. Ciąlge nie mam pomysłu na imię dla tygrysia. Waham się między Frankiem a Stefkiem, ale nie wiem czy pasują :oops: Talcott, ja mam książeczkę Twojego Ottera! Zapomniałam dać Ani. To co, wyslę Ci pocztą może? Chociaż tam szczepienia z 2006 roku więc nie za bardzo jest się czym chwalić...
  20. Już lepiej. Dzisiaj sam wytarabanił się z transportera, poszedł do pokoju ze świnkami morskimi, wdrapał się na krzesło i leżał tam z kotem. Daje się już brać na ręce, mogę go dotykać chociaż jeszcze się trochę boi. Ma wyrwany jeden pazur, stara blizna tam tylko jest :(
  21. Ależ to niesprawiedliwe... Śpij dobrze Klarciu [*] Co to za straszna choroba, to ma jakieś podłoże nowotworowe?
  22. To może być trudne. Pani ją kupiła za ciężką podobno kasę i zapewne nie odda zbyt łatwo.
×
×
  • Create New...