Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. SIĘ WIE :evil_lol:
  2. Poker to chodzący diabeł. Jak niektórzy wiedzą, Dofi to słynna uciekinierka, która płot 230cm przesadza jednym susem. Ale teraz jak tylko podbiega do płotu, Poker już tam na nią czeka i łapie za dupsko :) I koniec uciekania, ot co.
  3. Kurczę, ale dobrze że wypatrzyłam Diankę, ona jest naprawdę ładna. A jaka chuda :shake: Ona mieszkała w kojcu z inną sunią i zgadzały się, mam więc nadzieję że z innymi sukami tez będzie zgodna. Simono, i co myślisz, to hannowerski czy jednak mieszaniec z bawarskim?
  4. [quote name='Talcott']Jakieś newsy o Ottim?:cool3:[/QUOTE] Otti juz chodzi na smyczy, to kwestia paru jeszcze dni zanim załapie na czym polega prawdziwe życie. Pani Ela się stara :) Jest teraz w pokoju ze szpicem i marmurkowym jamnikiem, nie biją się w ogóle. Zaskakujące, ale szpic jest zupełnie socjalny, zachowuje się jak miejski pies! A Ania ma już dom dla Marmurka, ale ja się denerwuję, lepiej by było sprawdzić...
  5. Myślę, że żeby zajmować się psami trzeba mieć sporo opanowania, spokoju wewnętrznego i tak dalej. PO tym co usłyszałam przez telefon skaczę z radości, że żaden pies już tam nie mieszka. Co śmieszniejsze, przypadkowym świadkiem rozmowy z PatiC była jedna z dogomaniaczek z Wrocławia, u której akurat Pati była i też siedziała z wytrzeszczonymi oczami. Jeśli moja uwaga to było wiadro pomyj to te obelgi, których musiałyśmy wysłuchać to całe szambo. Nie chce mi się już wywlekać szczegółów rozmowy, ale zastanawiająca jest też ilość psów, które się przez ten dom przewinęły.
  6. Ja mam Microsoft Office Picture Manager i to zmniejsza ładnie.
  7. Coś na miły początek dnia: [url]http://www.youtube.com/watch?v=3A8uqpeSQ-A&feature=player_embedded[/url] Ja się uchachałam jak norka.
  8. Dopiero zobaczyłam :( Śpij spokojnie Juniorku [*]
  9. Fajne te zdjęcia, widać ile radochy mu sprawiają spacery. Ja NIENAWIDZĘ śniegu i zimy. I jak moje psy hasają i cieszą się zimą, ja się cała trzęsę... a im starsza jestem tym gorzej z tym.
  10. Bardzo dziękuję Simonie za tak szybką akcję, Monice (której nie miałam jeszcze przyjemności poznać) za nocną wyprawę na prawie Alaskę :lol:. Mamy sunię posokowca, która podróżowała cichutko i spokojnie, ale podobno nie ma zielonego pojęcia o smyczy i obroży. Mamy szpica - zachudzonego, na niego czeka już nowy dom. Mamy jamnika marmurka (zdjęcia na s. 13). Simona przekazała mi maila osoby wstępnie nim zainteresowanej, będę z nią korespondować i zobaczymy. Sprawa adopcji Donny jest dla mnie zakończona i nie chcę do niej wracać. Przeprowadziła ja osoba w tych sprawach niedoświadczona i mamy efekty. Gdyby odbyła się wizyta poadopcyjna według naszych standardów, pies mógłby mieszkać u pani Basi we Wrocławiu już 3 miesiące temu. Maile od poprzedniej właścicielki były konsultowane z behawiorystą i na ich podstawie zdecydowaliśmy o natychmiastowym poszukiwaniu nowego domu. I być może były czynione wysiłki, żeby sunię "naprostować", ale jak widać zupełnie nieskuteczne. Być może dlatego, że próbowano usuwać skutki, a nie przyczynę. I być może posty broniące tej pani mogłyby mnie przekonać, gdyby nie to, że miałam przyjemność odbyć z nią rozmowę telefoniczną. Według mnie nawet najwyższe wzburzenie nie usprawiedliwia po pierwsze wydzwaniania do ludzi o 23,30 albo o 7 rano, po drugie obrzucania ludzi inwektywami. Nawet mając do powiedzenia przykre rzeczy mamy obowiązek zachować kulturę. Zostałam nazwana wariatką, jadowitą babą która nie potrafi sobie ułożyć życia. Podobne inwektywy padły pod adresem PatiC. Polskie prawo dość dokładnie reguluje takie kwestie, co wczoraj w rozmowie potwierdził prawnik obecny na Dogomanii. Żadna z moich wypowiedzi nie była ani agresywna, ani obraźliwa. Nie wypowiadałam się w żaden sposób na temat osobowości ani zachowania tej pani, chociaż po tym telefonie zdanie sobie wyrobiłam i na pewno nie dopuszczę, żeby żaden pies od nas tam trafił. Tym bardziej, że dowiedziałam się, że psy były 2 i żaden się nie sprawdził. I proszę uważnie czytać, co piszę - napisałam, że ostrożnie przekazuję psy rodzinom z dziećmi najpierw je obserwując. Nie, że posiadanie dziecka dyskwalifikuje.
  11. Ale dostałam maila, patrzcie: [COLOR=red] Witam[/COLOR] [COLOR=red] Mam 11 miesiecznego szkodnika,jamnika o imieniu perełka,dostałam od[/COLOR] [COLOR=red] sąsiadów,chcę oddać[/COLOR]
  12. [quote name='Talcott']Jasne!!! Torba jest " full wypas" nawet ze składana miseczka i ocieplona! Transporterek tez już zamówiłam:cool3: Nie mogę się doczekać Ottiego!:loveu:[/QUOTE] No żeby tylko nie było rozczarowania :oops:
  13. Talcott, widzę że Otter ma już pełną wyprawkę :) A w torbie da się go przypiąć? W razie czego oczywiście.
  14. Warczenia u nas w domu nie tolerujemy. Wczoraj długo się zastanawiałam nad tymi psami. I trzebaby, żebyśmy w większym gronie się pozastanawiali. Czy jeśli one są dzikie, to powinny iść prosto do DS, czy raczej szukać jednak doświadczonych DT, które je z lekka naprostują? Boję się, że przerażony pies, który właśnie zmienił miejsce, a nie zna W OGÓLE świata poza podwórkiem na którym żył, ucieknie niedoświadczonej osobie. Nie wiem sama, proszę o dyskusję. Adopcja Donny (celowo zmieniam imię) pokazała, że przysporzyliśmy jej cierpień. Mówię "my", chociaż nie ja szukałam jej domu i nie ja go wybrałam. Wczoraj Pati która ją wiozła była przerażona stanem psa, myślała że to totalny dzikun. Ale juz po przyjeździe do nowego domu okazało się, że zmiana warunków dała natychmiastowy rezultat i sunia odżyła! Gdzieś między wierszami padło stwierdzenie, że dziecko ma ADHD, nie wiem czy jest to zdiagnozowane, czy pani tylko tak powiedziała. Szczerze powiem że jeśli chodzi o domy z dziećmi jestem ostrożna i zawsze najpierw obserwuję dziecko i stosunki rodzice - dziecko. Kiedyś przyjechała do mnie pani z chłopczykiem, który ciągnął psy za uszy, ogony, szczypał za skórę. Mama nie zareagowała i wyprosiłam ją. Gdyby chociaż raz spróbowała skupić na sobie uwagę dziecka i wytłumaczyć mu, że pieska to boli, zareagowałabym inaczej. Powiedziała mi na odchodnym, że to trzecie miejsce gdzie nie chcą jej wydać psa. Ale dziecko dziecku nierówne...
  15. Spoko wodza, dajemy radę. Tygrysek wyszedł do mnie z transportera, będzie dobrze jak sądzę :)
  16. [quote name='Saphira']Ja to tak myślę, ze to była Gagata. Po unikalnej barwie głosu poznałam[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] To nie nasza Matka...
  17. [quote name='Isadora7']Z Nowej Drogi Życia Donny teraz Tosi. Donna już śpi.... Jutro powinny być zdjęcia. Donna teraz Tosia swoją Nową Panią polizała po ręku już w pół godziny po przyjeździe. Jak Pani wzięła smyczkę, sunieczka od razu podbiegła, bez problemu smyczkę dała sobie przypiąć. Z apetytem zjadła kurczaczka. Pani wyszła do kuchni wraca a tu Tosia już sama wskoczyła na kanapę, zaadoptowała największą poduchę i tak usnęła. Na chwilę gdy Pani przysiadła koło niej Tosia przysunęła się i położyła główkę na ręku Swojej Pani. Późna pora, jutro jak będą zdjęcia napisze więcej. Ale jest dobrze, bardzo dobrze.[/QUOTE] To ja podbiję i podkreślę Ta wiadomość potwierdza moje wcześniejsze przypuszczenia :) Niestety dzisiaj miałam przyjemność odbyć bardzo dziwną rozmowę telefoniczną, w której powiedziano, że jestem wariatką, niezrównoważoną psychicznie, jadowitą itp. A Pati jest - cytuję - "starą panną z kompleksami, która nie umie ułożyć sobie życia". Treść rozmowy nagrałam na dyktafon w telefonie, w razie czego będzie dla prawnika.
  18. Elu, jużak będzie oczywiście oddany. Tyle że on w tej chwili nawet do transportu się nie nadaje, jest skudłacony i cuchnie wręcz nieprawdopodobnie. Dzisiaj jadą tam dziewczyny od posokowców, biorą sunię i dwa inne psy, ale na razie cicho sza, trzymamy kciuki za powodzenie akcji.
  19. No za coś mnie przecież kochasz :) Mam 2 pary wideł, może do czasu aż zrobię prawko psów będzie mało i damy radę w 2 osoby :) A potem babinkę do Tworek.
  20. No coś w tym jest... Ja obiecałam sobie, że jak zrobię prawko to wezmę słomę od sołtysa, pojadę tam i posprzątam tym psom. Ale nie wiem czy sama poradzę.
  21. Muszę zwrócić honor właścicielce posokowców. Częściowo tylko. Dowiedziałam się (nie od niej), że suka trafiła do niej ciężarna - ojcem małych jest posokowiec bawarski.
  22. CHodź ciotka tutaj, dopiero masakrę robię :):):) [url]http://www.dogomania.pl/threads/143056-Bella-bella-donna-piAE-kna-jamniczka-A-teraz-jeszcze-dwaj-wspA-A-bracia-jej-niedoli/page13[/url]
  23. PatiC jedzie już z Donną do Wrocławia. Dzisiaj odebrała małą i jako osoba zupełnie postronna, niezaangażowana w sprawę, nieznająca wcześniej sytuacji psa była zaskoczona zachowaniem dziecka, które podobno skakało, tupało, krzyczało, ja myślałam wcześniej że to jakiś nieopanowywalny dwulatek a to podobno spore dziecko! Isadorko, bardzo Cię proszę o wpisanie pani, u której była Donna na Czarne Kwiatki. Skoro 3 niezależne osoby uważają ją za fatalną opiekunkę dla psa coś w tym musi być. Najpierw trzeba umieć wychować dziecko, a potem brać mu psy "do zabawy". Skoro dziecko nie potrafi zrozumieć, że pies to żywa, czująca istota - niech sobie kupi pieska na baterie. A pani czyta wątek Donny i niech sobie czyta. Nie po to wydajemy KUPĘ kasy na te bezdomne, sterane życiem psy żeby nie móc wyrazić swojego zdania.
  24. Taką listę wstawiłam na stronie 13. Stanu zdrowia ocenić nie mogłam bo psy nie dają się dotknąć i uciekają, ale żaden nie miał objawów chorobowych, które widać by było na pierwszy rzut oka.
  25. Ja też niestety nie mam auta, w weekend mogłam poprosić Krysię, ale w tygodniu to niemożliwe.
×
×
  • Create New...