-
Posts
1370 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blue.berry
-
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
blue.berry replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Greta o czym wcześniej nie pisałam, ma tatuaz, który właśnie udało nam się sprawdzić i okazało się ze jest to sunia z hodowli Mały Kacper i już kiedyś zagościła na bordożym forum. jest bohaterką tego wątku (a właściwie pierwszych w nim postów bo potem to już ogolnie jest zadyma) [url]http://www.ddb**********/szczeniaki-i-hodowle,13/ostrzezenie,2208.html[/url] w wielkim skrócie: sunia była najmniejsza z miotu w którym były 3 psiaki (2 suczki i 1 pies). została sprzedana pani, która najpierw walczyła z jej zdrowiem (potworne zarobaczenie, problemy z jelitami) a potem oddała ją z powrotem hodowcy (ponoć z powodu agresji i ugryzienia syna - sunia wtedy nie miała nawet 3 miesięcy). wersja pani i hodowcy róznią się diametralnie. historia kończy się taką informacją ze strony hodowcy: [I]"Znaleźliśmy jej wspaniały dom z pięciorgiem dzieci i ludźmi, którzy potrafią prawdziwie kochać.(...) Z tą rodziną mamy stały kontakt."[/I] to z wpisu hodowcy w dyskusji z lutego 2009. Greta została odebrana z pseudohodowli, z kojca, zachudzona, brudna i z problemami zdrowotnymi. w ktorym momencie wspaniały dom zamienił się na hodowlany kennel? a może nie było żadnego wspaniałego domu?- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
blue.berry replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
akcję to zorganizowała doddy. ciotka blue.berry to się będzie martwić o pieniądze na malutką. powiem wam ze Greta jest cudna, już nie mogę sie doczekać weekendu żeby do niej pojechać w odwiedziny. nie dziwię się że każdy po kolei się w niej zakochuje bo to takie śmieszne stworzonko. i delikatne. tak jak napisałam wcześniej - nie wyobrażam sobie jak ona sobie radziła w kojcu. ale może po prostu jest twardsza niż wygląda. dziękuję dziewczyny za obecność. [URL="http://img560.imageshack.us/i/greta1o.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4919/greta1o.jpg[/IMG][/URL]- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
zapraszam wszystkich bordomaniaków do Grety, filigranowej bordożki zabranej z pseudohodowli. [url]http://www.dogomania.pl/threads/196533-Malutka-bordo%C5%BCka-Greta-z-chor%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosi-o-pomoc[/url]! potrzebne sa fundusze na jej leczenie, a szczególnie operację uszkodzonej łapki. sunia jest pod moją opieką i przyznam że każde wsparcie będzie dla mnie wielką, wielką pomocą. [URL=http://img560.imageshack.us/i/greta1o.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4919/greta1o.jpg[/IMG][/URL]
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
blue.berry replied to doddy's topic in Już w nowym domu
a ja zapraszam na watek Grety, nowej i mocno nietypowej podopiecznej fundacji, tak uroczo nazwanej Szrekową i gumisiowym gnomem : ) [url]http://www.dogomania.pl/threads/196533-Malutka-bordo%C5%BCka-Greta-z-chor%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosi-o-pomoc[/url]! równocześnie chciałam bardzo podziękować doddy za udzielenie mi pomocy - bez tej pomocy nie dałabym rady samodzielnie podjąc sie pomocy temu karmelkowi. a patrząc na nią, nie wyobrażam sobie że można byłoby jej nie pomóc. -
[B][B]Greta to filigranowa sunia dogu de Bordeaux.[/B] [/B]Ma ok. 3 lat i jak na przedstawiciela rasy jest naprawdę malutka – sięga ledwo do kolan i waży tylko 27 kilo (jest zachudzona ale jak przytyje, to myślę że nie będzie ważyć więcej niż 35 kilo). Została odebrana z pseudohodowli - właścicielka pozbyła się jej, ponieważ w okolicy nie było psa tej rasy do krycia. Przez chwilę Gretę przygarnęła dalsza rodzina pani chodofczyni, ale jak się okazało ze Greta śmierdzi, cieknie jej z nosa i brudzi w domu, to szybko wróciła na „swoje”, czyli do brudnego kojca. Zabrakło minimum empatii i troski. Sunia niczym niepotrzebny mebel została wystawiona na sprzedaż na allegro. Nie mogłyśmy pozwolić by to maleństwo nadal mieszkało w kojcu, ani aby odkupił ją następny „miłośnik psów” przeliczający psie uczucia na złotówki ze sprzedaży szczeniąt. I tak Greta trafiła pod opiekę moją i fundacji AST. Dzięki pomocy fundacji sunia została odebrana przez mocną trójmiejską ekipę (Kana, Natalia i Buell), która na „dzieńdobry” zmierzyła się z jej brudem i smrodem. Pierwsze oględziny pokazały mocne zachudzenie, syf w uszach, glut z nosa, rana/blizna przy uchu i problemy z tylną nogą. Pod czułą opieką Kany sunia została porządnie wyszorowana i pozbawiona smrodu. Została tez nakarmiona, ukochana i zachwyciła sobą wszystkich. Złapała krótki 2-dniowy oddech i wyruszyła w swoją dalszą podróż do hoteliku pod Warszawą. Transport do Warszawy zniosła rewelacyjnie, wręcz wyglądało na to, że cieszy ją jazda samochodem. Aklimatyzacja w hotelu też przebiegła pomyślnie. Greta okazała się być spokojną, wyciszoną sunią, która bardzo ludzi i kontakt z nimi. Pierwsze dni w hoteliku pokazały też że sunia nic nie niszczy i nie brudzi - z załatwianiem swoich potrzeb czeka na spacer. Greta ujmuje każdego swoim charakterem. Jest spokojna, delikatna, cierpliwa. Bardzo lubi ludzi i garnie się do przytulania. Nawet jeść woli w towarzystwie człowieka – kiedy wychodzi się z pomieszczenia, sunia przestaje jeść i czeka na powrót człowieka. Bez problemu daje zrobić przy sobie wszystko, dzielnie zniosła kąpiel i wizytę u weterynarza. Jest takim słodkim, małym karmelkiem, w którym nie sposób się nie zakochać. Nie potrafię sobie wyobrazić jak takie delikatne maleństwo przez tak długi czas dawało sobie radę w kojcu, w błocie, deszczu, zimnie, na palącym słońcu. I w towarzystwie ponoć agresywnej innej suki, która nie dopuszczała Grety do jedzenia. [B]Greta ma już za sobą pierwszą wizytę u weterynarza. [/B] Z przeglądu weterynaryjnego wyszło: morfologia – idealna, biochemia – czekamy na wyniki, w uszach – świerzbowiec – sunia dostaje leki, oraz poprzerastane kanały (tz, kalafiory) które trzeba będzie operactjnie usunąć. serduszko - osłuchowo ok., skóra - ok rana na uchu - nie wygląda na grzyba ale na bliznę, gruczoły kołoodbytowe - strasznie zapchane - już opróżnione, [B]lewa tylnia łapa, czyli ta bolesna - fatalny stan kolana[/B], przerost dwukrotny w stosunku do łapy prawej (do dalszej diagnostyki poprzez RTG), podejrzenie zwichnięcia rzepki guz na biodrze - wynik odciążania lewej łapy prawą i efekt leżenia na twardym podłożu. zbyt małe otwory w przegrodzie nosowej (póki co obserwacja) i podejrzenie zbyt obniżonego podniebienia miękkiego. Z jednej strony okazało się, że jest lepiej niż oczekiwałyśmy, z drugiej zaś, że jest gorzej – tylnia łapka sprawia suni kłopot, boli przy dotykaniu, sunia je leżąc i często odpoczywa na spacerze. Prawdopodobnie potrzeba będzie operacja tej łapki. Na pewno sunię czeka sterylizacja i usuwanie polipów z uszu. [B][B]Zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc dla Grety.[/B][/B] Potrzebne są fundusze na leczenie (operacje) oraz hotel. Niestety bordoże forum ma w tym momencie pod swoją opieką dwa psy i nie jest już w stanie zapewnić opieki trzeciemu. Dlatego wzięłam Gretę pod swoją opiekę przy ogromnym wsparciu fundacji AST, która zaoferowała mi pomoc w transporcie, hotelowaniu i leczeniu. Jednak przecież fundacja ma swoje psiaki pod opiekę i cała masę wydatków związanych z nimi. [B][B]Dlatego zwracam się do was z ogromną prośbą o pomoc w finansowaniu tego bordożego maleństwa oraz w szukaniu jej cudownego domu. Bardzo chciałabym ją wyleczyć i zapewnić jej dalsze dobre życie.[/B][/B] [B]Jeśli ktoś chciałby wspomóc Gretę jakimś groszem to wpłat można dokonywać na konto:[/B] [B]AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych[/B] ul. Żwirki i Wigury 1b/37, 02-143 Warszawa [B]Konto: [/B]79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 [I][B]Z dopiskiem „Bordożka Greta”[/B][/I] [B]Początki:[/B] Tak prezentują się żebra Grety [B][URL="http://img801.imageshack.us/i/dsc0300ds.jpg/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/3046/dsc0300ds.jpg[/IMG][/URL][/B] Tuż po odebraniu z pseudo, glut z nosa fatalny [B][URL="http://img526.imageshack.us/i/img5495n.jpg/"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/6285/img5495n.jpg[/IMG][/URL][/B] Po kąpieli i wielu nowych emocjach, spokojny sen w bezpiecznym miejscu [B][URL="http://img718.imageshack.us/i/greta002.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8528/greta002.jpg[/IMG][/URL][/B] Pierwszy posiłek w hotelu – okazało się ze miski na podwyższeniu, preferowane przez bordogi, tutaj nie przydadzą się na nic. Greta je bardzo powoli a nie może długo stać z powodu bolącej nogi, więc je na leżaco. [B][URL="http://img521.imageshack.us/i/dsc0303wj.jpg/"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6697/dsc0303wj.jpg[/IMG][/URL][/B] Pierwsza noc w hotelu – po długiej podróży i wizycie u weterynarza Greta spokojnie zasnęła mając doddy przy boku. [B][URL="http://img26.imageshack.us/i/dsc0338s.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/2372/dsc0338s.jpg[/IMG][/URL][/B]
- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
oj nieładnie, nieładnie. już nikt nie zagląda do mojego cudnego chłopaka? Niestety z różnych powodów nie udało mi się ostatnimi czasy regularnie odwiedzać Pelusia. Ale wczoraj na szczęście wreszcie był na to czas. I nawet pogoda się zlitowała i przestało padać. Pele mam wrażenie troszkę schudł, ale może to tylko moje wrażenie. Wczoraj był rewelacyjny – ciągnął umiarkowanie (mimo braku szelek) a podczas spaceru aportował piłkę, grzecznie ja przynosząc do mnie i rzucając na ziemie. Oczywiście tylko wtedy, kiedy sam chciał. Pele świetnie reaguje na swoje imię i wołanie. Nie ma w ogóle potrzeby oddalania się i samotnego wędrowania. Przyznam ze uwielbiam spacery z nim. Jest dużo radości. z serii „wyginam śmiało ciało” [URL=http://img593.imageshack.us/i/pele81.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/4070/pele81.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img716.imageshack.us/i/pele82.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/7559/pele82.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img221.imageshack.us/i/pele83.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7151/pele83.jpg[/IMG][/URL] i radosne „galopki” [URL=http://img208.imageshack.us/i/pele86.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9595/pele86.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img441.imageshack.us/i/pele87.jpg/][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8257/pele87.jpg[/IMG][/URL] piaskowy stwór [URL=http://img217.imageshack.us/i/pele84.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2773/pele84.jpg[/IMG][/URL] mój ukochany Pelutek [URL=http://img155.imageshack.us/i/pele85.jpg/][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/2871/pele85.jpg[/IMG][/URL]
-
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
proszę dopisać te "6 dyszek" odemnie. i kwota się zamknie. czy pierwsze wpłaty beda już na grudniowy hotel czy jeszcze listopadowy? a właściwie inaczej - w jakim terminie to należy co miesiąc wpłacać? i moze jakiś oficjalny dopisek uzgodnimy co by była pełna jasnośc że to na Dorę. -
Filemon wreszcie ma swój kąt i swojego człowieka!
blue.berry replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Serdeczne pozdrowienia od Filemona. justy i tomek byli u niego z wizytą (i to nawet podwójną). Filemon ma się dobrze, powoli zarasta sierścią na zimę (sporo jej stracił w lecie więc pewnie nie łatwo będzie mu odzyskać taki kożuch jak w zeszłym roku). Ma do swojej dyspozycji wielki ogród po którym może sobie łazić i którego zapewne skrupulatnie pilnuje. Ma swoich psich sąsiadów z którymi się obszczekuje. Codziennie tez chodzi ze swoim właścicielem na spacery. Dzięki temu ruchowi poprawiły się jego tylne nogi, a cała pupa nabrała trochę mięśni. No i chód stał się o wiele stabilniejszy niż w lecie. Humor tez dopisuje. I wygląda na to że w ogóle wszystko jest w porządku. Na zimę dla Filemona została zamówiona nowa, duża i super wypasiona buda (stara buda po suni która państwo mieli wcześniej była dla niego za mała). Z tarasem, ociepleniem i bocznym wejściem tak, aby było mu jak najłatwiej do niej chodzić i wychodzić. Oczywiście tą psia gapę trzeba była namówić i przekonać do nowego lokum. Ale bułki z pasztetem zrobiły swoje i Filemon zaakceptował nowe miejsce do spania. Cieszę się że nasz futrzak trafił w to miejsce. Ma tutaj swój teren "do pilnowania" i spacery. Nikt od niego nic nie chce i może sobie żyć tak jak chyba mu to właśnie odpowiada. Tradycyjnie, jak zawsze do zdjęcia pozuje jak ta sierotka. [URL=http://img146.imageshack.us/i/94964755.jpg/][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8811/94964755.jpg[/IMG][/URL] ciotka justy – jak miło cię widzieć : ) [URL=http://img146.imageshack.us/i/64601016.jpg/][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/4651/64601016.jpg[/IMG][/URL] zapoznawanie się z nową budą. [URL=http://img530.imageshack.us/i/62708126.jpg/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/9686/62708126.jpg[/IMG][/URL] -
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiedziałam ze jak zarobiona jestem to nie powinnam się wypowiadać na forach bo bzdury sadzę. sorry. oczywiście że Dora wysterylizowana. przepraszam za zamieszanie. -
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przyznam że z takimi problemami z sercem i ze stawami wstrzymałabym sie od sterylki. Dorcia i tak musi znaleźć wyjątkowy dom więc pod zastanowienie kłade w ogóle konieczność sterylizowania jej. Inez a jak ten guz na dziąsłach - czy on się powiększa czy nie? -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
tak : ) w tym samym. -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
pozdrowienia od Pana Toffika [URL=http://img638.imageshack.us/i/tofik14.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/1328/tofik14.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img696.imageshack.us/i/tofik15.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2421/tofik15.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img181.imageshack.us/i/tofik16.jpg/][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/1584/tofik16.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img691.imageshack.us/i/tofik17.jpg/][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/2573/tofik17.jpg[/IMG][/URL] -
pozdrowienia od Pelego! właściwie nie mam nic nowego do opisania - jak co tydzień byliśmy na długim wspólnym spacerze. teraz kiedy nie ma upałów to myślę że proporcje spacerowe sa jak 1:4 czyli ja 5 km - Pele ze 20 : ) uwielbia prawieaportować piłki. oczywiście nie od razu bo pierwsze pół godziny spaceru to czyste szaleństwo i radość ze spaceru i piłki w paszczy i właściwie ja wcale nie jestem do tego potrzebna. ale potem jak już emocje opadną to okazuje się że jednak "właściwie to mogłabyś mi jednak tę piłkę porzucać" i "nawet ci ją przyniosę z powrotem." ogólnie - spacer z Pelutkiem dostarcza wiele radości. taki jestem przystojniaczek: [URL=http://img139.imageshack.us/i/pele75.jpg/][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/7065/pele75.jpg[/IMG][/URL] biegamy, i galopujemy, i biegamy: [URL=http://img230.imageshack.us/i/pele76.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/9440/pele76.jpg[/IMG][/URL] i prezentujemy się jak w ostatnim roku urośliśmy i nabraliśmy mięśni: [URL=http://img690.imageshack.us/i/pele77.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5995/pele77.jpg[/IMG][/URL] i robimy miny: [URL=http://img408.imageshack.us/i/pele78.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3649/pele78.jpg[/IMG][/URL] i mamy nowa zabawkę: [URL=http://img40.imageshack.us/i/pele79.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/9505/pele79.jpg[/IMG][/URL] i zjadamy nową zabawkę: [URL=http://img815.imageshack.us/i/pele80.jpg/][IMG]http://img815.imageshack.us/img815/1774/pele80.jpg[/IMG][/URL] pozdrowienia!
-
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dokwaterowanie drugiego psa (o ile jest dobrze dobrany) czasem potrafi zdziałać cuda. u nas Beata też tak robi - np. mojemu kochanemu staremu Cezarkowi dokwaterowała młodą bernardynkę łobuzicę - i bardzo dobrze mu to zrobiło. jeśli Szarik jest spokojny i zrównoważony to ten spokój udzieli się tez Dorci. i własnie dodatkowo będzie sobie obserwować jego normalne zachowania. -
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie mogę sie napatrzeć jak to u was cudnie wszystko wygląda. jak czysto i przyjemnie. z kolega widze że na razie chłodny dystans jest. ale w sumie dobrze ze ma spokojne towarzystwo - może za jakiś czas lody zostaną przełamane. w końcu w towarzystwie jest lepiej niż samemu. -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
a bo zdjęcia oszukują. problemy ze skóra ma pod szyją i na podbrzuszu - wiec nie widać tak bardzo. zaczerwienień na pysku w tej rudej sierści tez nie widać jakoś mocno. chodziak jest potworny - najlepiej oddają to widoki z góry - talia osy i wystające żebra. jednym słowem bida ale za to fotogeniczna :) -
Benia od bordogów i buldożków zrobiła Pelemu prezent i uszyła mu kubrak na zimowe chłody. DZIĘKUJEMY!! Oczywiście mierzenie Pelego wcale nie było łatwym zadaniem, bo za każdym razem wymiary byłby inne. No i efekt tego jest taki ze kubrak wyszedł za duży – ale bez problemu będzie można go dopasować. i tak słoneczną niedzielę spędziliśmy na mierzeniu nowego kubraka co wcale nie było łatwe bo Pele jak się przy nim robi coś nowego to na wszelki wypadek się kładzie i nie da się go postawić do pionu. Więc ubieranie kubraka dostarczyło nam wiele radości. A poza tym było nowe piłki, sporo biegania i dużo radości. Pele niczym profesjonalny model: [URL=http://img831.imageshack.us/i/pele71.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/6098/pele71.jpg[/IMG][/URL] Atrakcje w trakcie przymiarek: [URL=http://img842.imageshack.us/i/pele72.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/4083/pele72.jpg[/IMG][/URL] Tajemniczy zamaskowany bohater w swojej powiewającej pelerynie nadchodzi: [URL=http://img801.imageshack.us/i/pele73.jpg/][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/2368/pele73.jpg[/IMG][/URL] uśmiech dla Was wszystkich: [URL=http://img840.imageshack.us/i/pele74.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/2681/pele74.jpg[/IMG][/URL]
-
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
blue.berry replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mocno trzymam kciuki za Dorcię. wierzę w to że z dnia na dzień, pomalutku będzie coraz lepiej. -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
Byłam u Toffika w niedzielę. Poszliśmy na spacer – tym razem trochę dłuższy, bo łapa już w lepszym stanie. Ponieważ Toffika ewidentnie bolą łapki jak chodzi po ostrych kamieniach i nierównym terenie to spacery na łakę nie wchodza w rachubę bo tam dochodzi się wysypana kamieniami uliczką. Pozostało nam zatem udanie się nad jeziorko gdzie prowadzi asfaltówka a potem jest już trawa i piach. Toffik dzielnie maszeruje przed siebie – choć przyznam że nie wiem na ile się męczy takim spacerem a na ile dośc chrapliwy oddech jest u niego po prostu „na co dzień”. Na wszelki wypadek więcej było na tym spacerze siedzenia niż wędrowania. Co ogólnie? ogólnie Pan Toffi to jest po prostu kupka nieszczęścia. W tej spuchniętej łapie okazało się że siedzi gronkowiec – więc zapewne znów go czeka leczenie antybiotykiem – być może teraz już trafniej dobranym. Rany na uszach i na czubku głowy podgoiły się – co z tego jak pod oczami (szczególnie z lewej strony) zaczęły się robić nowe. Od obroży i kołnierza zaparza mu się skóra pod szyją – jeden syf – posklejana sierściucha w pęczki. Na podbrzuszu i w pachwinach też sierść jest posklejana. Ciężko to wymyć, bo nie rusza tego nawet szorowanie szczotką. P trzeba by to było solidne odmoczyć. A w tych warunkach pogodowych już nie ma na to szans. Ogólnie na ciałku sierść wygląda w mairę ok., choć znów pojawił się łupież (a na kąpiele w preparacie nie ma w tym momencie zbytniej szansy, bo jest już za zimno). no i chłopak nadal chudzinka taka że aż strach. Mimo że apetyt super dopisuje i Toffi zajada aż się trzęsie a na psie przysmaki to jest niesamowicie łakomy. I jest taki grzeczny – bez sprzeciwu daje się wycierać chusteczkami i ręcznikami, wyciągać ropę z oczu, itd. on po prostu uwielbia kontakt z człowiekiem – taki najprostszy – głaskanie i przytulanie. Pierwsze spotkanie z jeziorkiem [URL=http://img138.imageshack.us/i/tofik10.jpg/][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/503/tofik10.jpg[/IMG][/URL] odpoczynek na trawie [URL=http://img59.imageshack.us/i/tofik11.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/5743/tofik11.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img688.imageshack.us/i/tofik12.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/442/tofik12.jpg[/IMG][/URL] Daj ciasteczko, daj! [URL=http://img814.imageshack.us/i/tofik13.jpg/][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/377/tofik13.jpg[/IMG][/URL] -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
tak tez podejrzewam ale z drugiej strony nie miał ich wcześniej jak hormonów nie dostawał a teraz ma : ( z ta waga to tez dziwinie - zawsze mi się niedoczynność tarczycy kojarzyła z tyciem ale może przy takiej jak u niego (znaczy chyba wrodzonej) jest inaczej. samaniewiem. czym takie ranki smarować najlepiej? -
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od Toffika. cały czas walczymy z jego problemami zdrowotnymi. sierściucha jest lepsza, ale niestety na uszach i głowie pojawiły się wyłysienia, które aż przechodzą w rany niewiadomego pochodzenia. Oczy zakraplane i czyszczone, niestety cały czas ropieją – wizyta u Garncarza jest nadal konieczna. Jedno ucho już jest zaleczone, drugie nadal wymaga zakraplania leków. Niestety Tofik jest tak samo chudy jak był. Nie bierze wagi : ( Jeszcze czekamy na wyniki wymazu z tej spuchniętej łapy, (która już na szczęście nie puchnie ale ciągle jest taka masywniejsza). parę fotek z niedzielnego spaceru URL=http://img191.imageshack.us/i/tofik5.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/9390/tofik5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img706.imageshack.us/i/tofik6.jpg/][IMG]http://img706.imageshack.us/img706/9352/tofik6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img23.imageshack.us/i/tofik7.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1125/tofik7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img714.imageshack.us/i/tofik8.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/5937/tofik8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img180.imageshack.us/i/tofik9.jpg/][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/219/tofik9.jpg[/IMG][/URL] -
Wykorzystaliśmy resztki pogody i w niedziele znów poszliśmy nad jeziorko. Galopowanie po piachu i krótkiej trawie jest o wiele lepsze niż po zarośniętej łące. Pele znów ochoczo biegał za piłkami i jak się zasiedziałam to zachęcał mnie do wstania i rzucania mu zabawek. Ponownie pozwoliłam mu połazić po wodzie, w której finalnie z radością się wyłożył. I tak jak poprzednio, nie znając „trasy” nie ciągnął i pokładał się na drodze aby nie iśc w obce miejsce, tak tym razem znów jechałam na butach - nie chciało mi się zakładać szelek i myślałam ze za drugim razem chłopak nadal nie będzie pewny gdzie idzie. Ale wiedział doskonale : ) Wybrykaliśmy się na maxa w piachu, zgubiliśmy żółtą piłeczkę w wielkich krzakach a pomarańczową trzeba było wyrzucić, bo już się do niczego nie nadawała. Na pocieszenie po powrocie Pele dostał nowego piszczaka. piaskowy potwór [URL=http://img839.imageshack.us/i/pele69.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/6297/pele69.jpg[/IMG][/URL] z górki na pazurki [URL=http://img405.imageshack.us/i/pele70.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9869/pele70.jpg[/IMG][/URL]
-
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
blue.berry replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
: ) [URL=http://img255.imageshack.us/i/tofik3.jpg/][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/2428/tofik3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img838.imageshack.us/i/tofik4.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6306/tofik4.jpg[/IMG][/URL] -
W sobotę postanowiła Pelemu trochę pozmieniać w jego przyzwyczajeniach i na spacer poszliśmy zupełnie gdzie indziej. No i okazało się że Pele jak idzie w nowe miejsce to w ogóle nie ciągnie, a nawet wręcz przeciwnie. Iść za bardzo nie chce. No i trzeba go było zachęcać piłką co jednak owocowało tym że Pele usiłował kłaść się na środku drogi i odmawiał zejścia nawet w opcji jadącego samochodu : ) no ale po jakiś 10 minutach trochę się rozluźnił i dalej maszerowaliśmy już zgodnie. a maszerować warto było bo na końcu drogi była małe jeziorko : ) no i okazało się że Pelemu strasznie się podoba woda. Na początku nie wiedział, co z nią zrobić – wąchał, kombinował, maczał łapki a potem jak już wlazł to tak, ze musiałam wziąć go na smycz bo bałam się ze „pójdzie w długą”. Poza tym nie chciałam żeby się tak po całości skąpał, bo jednak jest już za zimno. Więc brodził sobie przy brzegu. Piłki wrzucane do wody wyciągał fantastycznie, bo wkładał cała głowę pod wodę, aby złapać piłkę. Złowioną zabawkę wynosił na brzeg (wyszło na to ze piłki się nie kąpią) a sam wracał do wody. Oprócz jeziorka było sporo latania po piachu i biegania z górki i pod górkę. Do tego (bo ludzie to świnie i śmiecą) okolice jeziorka okazały się kopalnia odkrywkowa pustych plastikowych butelek i uśmiałam się jak Pele biegał miedzy 4 znalezionymi butelkami z obłędem w oczach, bo nie wiedział którą wybrać. Strasznie żałuję że go nie zabrałam na to jeziorko w lecie – choć pewnie w lecie było ono okupowane przez ludzi i nie było by tak czy inaczej takiego brykania. Tak czy inaczej mamy opracowaną nową trasę spacerową. A tutaj mały reportaż ze spotkania z jeziorkiem. [URL=http://img837.imageshack.us/i/pele62.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1660/pele62.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img21.imageshack.us/i/pele63.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8600/pele63.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img697.imageshack.us/i/pele64.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/8138/pele64.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img52.imageshack.us/i/pele65.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/588/pele65.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img204.imageshack.us/i/pele66.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6350/pele66.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img163.imageshack.us/i/pele67.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/8337/pele67.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img405.imageshack.us/i/pele68.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6620/pele68.jpg[/IMG][/URL]