-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Dzisiejsze doniesienia : Sadza zachowuje sie tak, jakby mieszkala w nowym domku juz od lat :multi: Psiaki zaprzyjaznily sie ze soba. Sadza odprowadza dzieci do szkoly i bardzo ja to rajcuje :cool3: bo koledzy i kolezanki "jej"dzieci uwielbiaja ja glaskac i glaskac i glaskac.......:loveu: Pani smieje sie, ze mialam racje gdy mowilam, ze panna zna kanape i z pewnoscia bedzie na nia wskakiwac. Potwierdza ten fakt :evil_lol: Dzisiaj kolejna porcja fotek, sa obiecane kolejne. Na pierwszej dostrzegam kocine..stoicki spokoj:cool3: [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/174/1003399.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7340/1003393.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2715/1003391.jpg[/IMG]
-
Co ona winna - biedaczka...nie rozumie nic z tej sytuacji. Jestem zdania, ze nalezy jej szukac dobrego DT, ktory przygotuje ja do adopcji. W schronie nie ma ani warunkow na to ani ludzi, ktorzy mogliby z nia pracowac, zreszta schron to nie dom z krzeslami i kanapa. Wanilka ma pieniazki i moglyby one byc przeznaczone na oplacenie DT. Szkoda tej suni i kazdego straconego dnia.
-
Dlatego klatka / odpowiednio duza/ jako jej miejsce z kolderka, itp, gdzie ma sie czuc bezpiecznie, czyli dodatkowo przysmaki - nagroda i zacheta. Jesli przesiedzi w niej spokojnie pierwsze pol godziny to dostaje nagrode, pochwale slowna i wychodzi chocby na 20 minut na spacer. Jest tez inna mozliwosc - przywiazanie na niezbyt dlugiej smyczy do czegos stalego / popularny kaloryfer/ ale tak zeby miala mozliwosc obserwowania domownikow. Obie metody polecane przez fachowcow od nadpobudliwych psiakow. Byc moze ze, zupelnie zbedne w przypadku Wanilki - jesli poswieci sie jej wystarczajaco duzo czasu i w domu i poza nim. Moze Wanilka zainteresowalaby sie agility, w kazdym badz razie wlasciciel musi miec dobre checi i niezla krzepe. Owszem, moze miec opory, w koncu siedzi za kratami. Nie zna innego zycia. Probowac jednak mozna. Kaganiec to nie najlepszy pomysl.
-
Sosnowiec/maltretowana suczka Sonia już bezpieczna MA DOM!!!!
dusje replied to kmonika's topic in Już w nowym domu
[quote name='wilczek007'];) kurcze może ja sie tez za pieska jakiegoś przebiore i wezmą mnie gdzieś do NL na dom stały?:-D:-D...bo tu w tej Pl jakoś tak,eeee...:shake: hihi:evil_lol:...Gratulacje Sonia!![/quote] Haha:lol: nie przebieraj sie, szkoda czasu...wilczki tez poszukiwane ;) zwlaszcza mlode wilczki:eviltong:, oj niejeden stary wilk chetnie zaadoptuje:evil_lol: -
Sosnowiec/maltretowana suczka Sonia już bezpieczna MA DOM!!!!
dusje replied to kmonika's topic in Już w nowym domu
Ja tez zaciskam mocno i juz czekam na spotkanie z Sonia :lol: Sliczna jest, szybko znajdzie domek :multi: -
Jest sprawdzona metoda na poskromnienie niszcycielskich zapedow Wanilki i oduczenie jej od tego, jesli rzeczywiscie jest to prawda; klatka, w niej gryzaki i odpowiedni czlowiek. Z reguly po 2 tygodniach treningu sa 1 rezultaty, pod warunkiem ze klatka nie jest wykorzystywana 24 na dobe. Poza tym dlugie spacery nie po chodniku i dookola drzewka, lecz w miejscu gdzie mala moze sie wyszalec i zmeczyc. Dluga linka bardzo sie przydaje.
-
Tak jest, to juz w tym tygodniu :multi:
-
[quote name='wilczek007']:multi: ale sie cieszę! Dzieki dziewczyny :klacz: ale trafiła królewna:lol: [B]...może zmienię tytuł??[/B][/quote] Chyba warto zmienic;) Powrotu nie bedzie :cool3: Ja tez sie ogromnie ciesze :lol: Fajna sunieczka i bardzo kochana.
-
[URL="http://www.123video.nl/playvideos.asp?MovieID=473038"]Sadza - Dieren & Huisdieren - 123video[/URL] Krotki filmik :loveu: Sadzunia poznaje towarzystwo :loveu::multi: >
-
Nadszedl na maila filmik, ale za nic nie moge otworzyc pliku:-( Musze zaczekac na powrot do domu mojego "speca". Moze on zaradzi. Koejne doniesienia z ostatnich minut : mala sie zadomowila :loveu::multi:....na dobre;) Chyba nie musimy sie martwic o jej przyszlosc; trafila idealnie - swoj spotkal swojego:cool3:
-
Sa juz pierwsze doniesienia :eviltong: Sadzunia spala w salonie z Pania. Pani nie chciala jej zostawic samej :lol: Dzisiaj poznala sie z reszta towarzystwa, wszystko poszlo gladko, do kotow musi sie przyzwyczaic bo poki co, to dla niej dziwne stwory :evil_lol: Rodzina ma o niej jak najlepsze zdanie, mowi ze mala jest bardzo oddanym psiakiem i kochanym. Rankiem juz zaprzyjaznila sie na dobre z Romanem synkiem Pani i jej coreczka. Zaraz bedzie fota :cool3: Przed wyjsciem do szkoly ogladamy TV - Sadzunia nie moze doczekac sie glaskow:multi: [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/7628/1003381.jpg[/IMG]
-
Ciocia mnie miziala :lol: [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/8214/sadza1032009023.jpg[/IMG] Ten puszysty taki wielki ale straszna z niego ciapa. [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/5682/sadza1032009029.jpg[/IMG] Zaraz wkrotce przyjechala druga ciotka i zabrala mnie do mojej pani. Zamieszkalam w ogromnej willi z fajnym chlopczykiem, jego rodzicami i psiakami. Nawet moge posluchac koncertu muzyki powaznej . Na spacery moge chodzic na pobliskie laki. Jest ich tu mnostwo. A tu przytula mnie moja pani [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/733/sadza1032009035x.jpg[/IMG] Od malego braciszka dostalam pyszne przysmaczki [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/7130/sadza1032009040.jpg[/IMG] Lepiej nie moglam trafic. Zostalam od razu pokochana. Sadzuniu, szczescia na nowej drodze zycia - mala ksiezniczko. A od cioci aniola i dobrej wrozki z bardzo daleka, nasza Sadzunia otrzymala kartke z zyczeniami na nowa droge zycia: [IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][RIGHT][URL="http://www.metknuffel.nl/vcards"][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/images/defaultstamp.gif[/IMG][/URL][/RIGHT] [IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/images/pic_2004-03-04_101133.jpg[/IMG] [SIZE=1][COLOR=black]Een nieuw huis![/COLOR][/SIZE] = Nowy domek [SIZE=+1][COLOR=black]Lieve Sadza,[/COLOR][/SIZE] [SIZE=+1][COLOR=black]Ik wens je van hieruit een hele fijne thuiskomst toe bij Marlou [IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/e/cool.gif[/IMG] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=+1][COLOR=black]Ik hoop voor je, dat je nu kan gaan genieten van een heerlijk leven, een nieuw begin waarin je nooit meer bang hoeft te zijn voor wat dan ook! Je zult nu altijd een veilige plek hebben waar je je verder kan gaan ontplooien en plezier zal hebben, meisje![/COLOR][/SIZE] [SIZE=+1][COLOR=black]Heel veel geluk in deze toekomst gewenst![/COLOR][/SIZE] [SIZE=+1][COLOR=black]Een dikke knuffel [IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/e/winktong.gif[/IMG] van mij, Gxxxx [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4]Kochana Sadzo[/SIZE] [LEFT][B]Życzę Ci stad bardzo szczęśliwego powrotu do domu, u Marlou.[/B] [B]Mam nadzieję dla ciebie, ze teraz bedziesz mogla cieszyć się wspaniałym życiem, jego nowym początkiem, gdzie nie musisz juz niczego sie bac się i martwić o nic! Zawsze będziesz miała bezpieczne miejsce, gdzie możesz sie rozwijać i dobrze sie bawic, dziewczynko! [/B] [B]Dużo szczęścia w tej wymarzonej przyszłości! [/B] [B]Ogromne usciski Gxxxx[/B][/LEFT] PS. Musze dopisac, ze to nie ja jestem autorka, hehe...to wyjatkowa ciotka ...bardzo wyjatkowa. [IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG][IMG]http://www.metknuffel.nl/vcards/img/null.gif[/IMG]
-
Najpierw przyjechalam z ta ciocia, z dlugimi wlosami do jej domku i czekalam na druga ciocie :lol: [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/8887/sadza1032009034.jpg[/IMG]
-
Dopisalam czerwonymi literkami to jak postrzegam cala sytuacje. Jednak faktycznie nalezy zaprzestac juz tej wymiany zdan, wiec solennie obiecuje, ze nic wiecej juz nie napisze;) Jakby nie bylo, idzie o dobro Tycinka i niech ono pozostanie sprawa priorytetowa:lol: Milo mi bedzie Cie poznac. Jesli zechcesz podac mi na pw nr tel. do siebie, to po przyjezdzie zadzwonie i umowimy sie na spotkanie. Zatem do zobaczenia w Opolu :lol:
-
W takim razie proponuje spotkanie w 4 oczy. Moze okaze sie wowczas, ze nie jestem wredna baba pragnaca dokopac kazdemu na forum.... ze Ty jestes zupelnie w porzadku i jedynie wirtualne roznice zdan pozostaja bariera. Bariera, ktora tak naprawde moze byc przelamana, w co zreszta bardzo wierze. Nie chce miec wrogow, wole zdecydowanie przyjaciol, choc wiem jak ciezko jest ich zdobyc. Wrog pojawia sie zawsze, bez zaproszenia. Na przyjaciela trzeba sobie zapracowac;):lol:
-
Ja rowniez koncze dyskusje, pozostane w Twoich oczach osoba agresywna i zlosliwa. Niech tak bedzie. Odbieramy na roznych falach i nie mnie przekonywac Cie ,co do Twojej "ugruntowanej" opinii o mnie. Nie zalezy mi na tym, w koncu tez nie wiem z kim koresponduje. Co do "zaslug adopcyjnych" - nie przychodzi mi nawet na mysl chwalenie sie na forum. Robie swoje i czerpie z tego zadowolenie. Nie jestem zadna ani pochwal ani orderow. Dziekuje jednak za wniesienie czegos nowego do budzacej kontrowersje - mojej osoby. Kazda opinia na wage zlota. Bede w Opolu w sobote za tydzien i chetnie sie przedstawie. Masz chwilke i chec na spotkanie? Moze wowczas wyjasnimy sobie pewne kwestie..... PS. nie czytalam Twoich watkow, o nieudanych adopcjach wspomnialas na watku Tycinka. Sama z wlasnej woli. Cytuje: [B]Uwazam, ze to ludziom ktorzy chca zwierzaka powinno zalezec na kontakcie, z ich strony powinna wyplywac wszelka inicjatywa dotycząca adopcji. etc. Jesli nie odpisywalam w watku, to wyslanie pw nie jest chyba az takim wysilkiem i poswieceniem. :roll: Ty oczywiscie mozesz uwazac inaczej i masz do tego prawo. Nie ma zadnego przymusu adoptowania zwierzaka ode mnie, wiec nie...... [/B] [B][COLOR=red]Rodzina wykazala inicjatywe i chyba jasno pisalam o tym na watku. Ty sama stworzylas sytuacje, ze nie bylo nawet mowy o kontakcie z Toba w sprawie adopcji Tycinka. [/COLOR][/B] [B][COLOR=red][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Nie oczekuj, ze ludzie beda do Ciebie pisac na pw, bo Ty wchodzisz na watek od czasu do czasu..... [/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Mam 48 lat i nie pozwole sobie na wmawianie mi czegos, co nie zostalo tak naprawde od poczatku powaznie ustalone.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Jeszcze raz podkresle - rodzina chciala sie z Toba skontaktowac, Ty zas nie mialas takiej potrzeby, bo co to za adopcja .....Domku w Nl nie sprawdzisz, XXXX km do NL i dla Tycinka niewskazane itd.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Ja zas odpowiem, ze niemowlaki kursuja z rodzicami i zyja. Kiepski argument.[/COLOR][/B] [B]Pisalam juz wczesniej: w Twoim interesie lezalo skontaktowanie sie z rodzina. Nie zrobilas tego, daj sobie spokoj.[/B] Nie mam upowaznienia do podawania nazwy fundacji, ale jesli jestes zainteresowana, zapytaj zurdo o los sparalizowanej suni Lusienki , ewentualnie zajrzj na forum collie intertel i tam przeczytasz nieco wiecej.
-
[quote name='wellington']Janis, postepujesz absolutnie slusznie :klacz: :klacz: O tym trzeba zawsze pamietac biorac odpowiedzialnosc na siebie za cale przyszle zycie zwierzecia . A szantaze i pretensje oraz :obrazic: sa nie na miejscu ! Janis, tak trzymaj :lol: ![/quote] Nie pozostaje mi nic innego jak dolaczyc sie do oklaskow wellington, ktora nie do konca zrozumiala, niestety to co pisalam. Zatem brawo wellington! Poklaszczemy sobie w duecie. Janis, pozostawiam bez komentarza fragmenty Twojej odpowiedzi. Nie musze Ci udowadniac, ze kieruje sie dobrem psow. Tobie i innym nie musze. Robie co moge i wiem co robie. Nie budza mnie w nocy telefony : "prosze zabrac psa". Nie dziwie sie ,ze masz kiepskie doswiadczenia w adopcjach. Na przyszlosc polecam Ci metode stosowana przez jedna z fundacji holenderskich: Najpierw kontakt telefoniczny i ankieta zawierajaca x pytan. Juz wowczas mozna wywnioskowac , czy potencjalny kandydat warty jest kolejnego etapu, czyli zaproszenia go na osobista rozmowe. Jesli ta spelni oczekiwania fundacji, wowczas dokonuje sie kontroli przedadopcyjnej, wlacznie ze sprawdzeniem sytuacji finansowej i socjalnej. Ostatni etap - podpisanie umowy adopcyjnej. Wieloletnia dzialalnosc tej fundacji nie odnotowala zwrotow z adopcji, bo kazda adopcja byla przemyslana od A do Z i nikim nie kierowaly i nie kieruja ani emocje, ani egzaltacja ani tym podobne doznania. Ponownie zacytuje : [B]Gdybym dostała prośbę o numer tel. na pw, na pewno bym odpisala. [/B] To chyba w Twoim interesie lezy, aby nawiazac kontakt z potencjalnym domkiem. Cofnij sie kilka postow wstecz i przeczytasz, ze rodzina pragnela skontaktowac sie z Toba. Byli otwarci na rozmowe z Toba. Piszesz grzecznie i kulturalnie... ale przez tzw. bibulke. Ja pisze otwarcie i moze nie zawsze kulturalnie, ale szczerze. Powodzenia w adopcji Tycinka.
-
Zatem ptaszyny ocalone :evil_lol: Trzymaj sie Miluniu i badz grzeczna :loveu: kmoniko :lol: pisz, co u Was, podsylaj foteczki. Bedzie nam milo poczytac i poogladac:multi: Ja wciaz nie moge uwierzyc.............:loveu:
-
Sosnowiec/maltretowana suczka Sonia już bezpieczna MA DOM!!!!
dusje replied to kmonika's topic in Już w nowym domu
Ponioslo mnie nieco :mad:, zdenerwowalam sie ze sunia zostala wystawiona do adopcji bez sterylki. Sorry :oops: Jest sliczna i pelno tych drani rozmnazajacych biedne psiny dla latwego zarobku. Ciesze sie ogromnie, ze mala juz w Opolu :multi: Ja rowniez dziekuje wszystkim z calego serca za pomoc dla Soni. [B]maksior[/B]- dobra kobieto:loveu: specjalne podziekowania za szybkie zorganizowanie lozeczka dla Soni. seila- nie martw sie, obiecuje tutaj solennie, ze bede wklejac i foty i relacje. Mam nadzieje ze Sonia znajdzie szybko fajny dom i dobrych ludzi - bedziemy przeswietlac rtg, zanim wydamy ja do adopcji. Za tydzien wielka podroz i juz sie nie moge doczekac. Sonieczka szybko sie odnajdzie; kiedys, gdy zabieralam pierwsze sieroty, to zawsze obawialam sie jak one sie dogadaja w obcym jezyku. Moje obawy juz dawno poszly w zapomnienie. Psiaki cudownie nawiazuja kontakt i nie przejmuja sie nieznajomoscia jezyka:evil_lol: Sonia bedzie swiatowa dama - zamieszka poki co, w Rotterdamie:lol: Jeszcze raz dziekuje Wszystkim. -
Nie manipuluje Janis. To Twoje odczucia i zreszta bledne. Albo ja nie rozumiem, albo Ty nie czytasz dokladnie. Jak Ci ludzie moga oferowac swoj dom innemu psu - wiedzac ze adopcja Tycinka stoi pod znakiem zapytania i jednoczesnie czekajac na Twoja decyzje? Kazda ich oferta bylaby w tym momencie po prostu nieuczciwa.... Skoro jestem obca Ci osoba to nie moge byc gwarantem kogokolwiek i czegokolwiek. Podobnie bedzie z kazdym innym obcym ktory zaadoptuje Tycinka, chyba ze faktycznie powierzysz go dobrze znanej Ci osobie. Rodzina zastanawia sie jak to jest, ze Maksio zostal im powierzony niemalze w ciemno i czym tak naprawde rozni sie on od Tycinka, jesli mowa o adopcji. Twoje zle doswiadczenia respektuja, ale nie zauwazyli do tej pory Twojej dobrej woli i checi skontaktowania sie z nimi. Napisalam wyraznie, ze maja skypa, poza tym gdybys zechciala to rowniez byli gotowi zadzwonic na Twoj nr stacjonarny lub komorke. Byloby to nawet wskazane, przynajmniej mialabys pierwsze wrazenie, pozytywne lub negatywne. Zacytuje, pozwolisz: [B]Stwierdzilam, ze jak bedzie pilna potrzeba to dostane pw[/B] Potrzeba czego, przepraszam? Rodzina jest powazna i oczekiwala wlasnie takiego powaznego potraktowania, a nie bawienia sie w wysylanie pw. Telefon to podstawa do dalszych rozmow, tak przynajmniej uwazam. Za tydzien zabieram z PL kolejne sieroty od osob ktore mnie nie znaja. Ciesze sie ze, zaufaly mi bez wyznaczania terminow itp. Poznamy sie dopiero w PL i mam nadzieje ze beda to mile spotkania i ze bede miala mozliwosc przedstawienia sie im osobiscie. Dystans i cierpliwosc mam, zapewniam Cie. W przeciwnym razie nie robilabym tego co robie z pozytywnym skutkiem, zreszta. Ty tez musisz przyjac do wiadomosci, ze wycieczka do PL to nie 40 km i ze kazdy z nas ma ograniczony czas i wlasna prace. W zwiazku z powyzszym musi zaplanowac przyjazd przynajmniej na 2 tygodnie wczesniej. To tyle, co chcialam tutaj napisac.
-
[quote name='jolek68']Czas, może różnie zadziałać :shake: Nie złość się, ja rozumiem Twoje obawy i wiem że starasz się wybrać najlepiej i chwała Ci za to :loveu: Wolisz mieć domek na oku i wcale się nie dziwię ;) Jak bym miała takie cudo u siebie też bym się mocno zastanawiała. Moja irytacja ma inną przyczynę, ostatnio tak mało jest adopcji a tak dużo dochodzi nowych psiaków że :shake: Widzę że jesteś osobą która chce najlepiej dla małego ;) i tak trzymaj, tylko nie czekaj zbyt długo :evil_lol:[/quote] Obudzilam sie wczesnym rankiem i przeczytalam to co powyzej..... Mieszane uczucia .........."wolisz miec domek na oku"...a to chyba musi byc sasiadka, nieprawda? Takie cudo wyrasta na duzego chlopca i przestaje byc szczeniaczkowym cudem...........Cudo nie trwa wiecznie:roll: Rodzina pragnaca zaadoptowac to cuuuuudo czeka na wiazaca decyzje. Za tydzien planuje przjazd do Pl i jesli cuuudo nie jest do adopcji, to chetnie zaadoptuje innego psa. tez bedzie cuuudo!!! Granie na zwloke nie wpywa korzystnie na rozwoj sytuacji. Ludzie pracuja i nie maja czasu na ferie.....moga przyjechac na weekend, a juz w poniedzialek musza udac sie do pracy! Tycinek spowodowal zahamowanie dalszych krokow rodziny. Przeciez wciaz czekaja na odpowiedz i nie oferuja domu zadnemu innemu psu. Nie chca robic niepoytrzebnych nadziei............. Ja postawie sprawe jasno - jesli do niedzieli nie bedzie decyzji- to uprzejmie dziekujemy,przepraszamy za oferte i zyczymy sukcesu w adopcji Tycinka we wlasciwe zaznajomione "rece". Rodzina czuje sie zdyskryminowana i ma niesmak wzgledem calosci. Jesli zapragnie zaadoptowac szczeniaka, to chyba problemu nie bedzie....pierwszy lepszy bazar sprzyja popytowi i podazy....... Tyle, ze nie o to im idzie...chcieli wspomoc sieroty i wierzyli w uczciwosc dogo........udalo sie 1 raz.....Kochany Maksio............ Ale on nie byl szczeniakiem..............i nikt tak naprawde nie chuchal i dmuchal.............nie byl cuuuudem! Byl psem w potrzebie! I slowo cialem sie stalo...i Maks zapomnial pana obawiajacego sie o atak bakterii, gdy jego zona cierpi na raka........Nic dodac i nic ujac! PS.. nie dziwie sie ze wielu ludzi zrezygnowalo z dogo................za duzo tu balaganu, nie kazdy chce maczac w tym palce........ Poza tym, po co oglaszsz psa na dogo, skoro juz z zalozenia szukasz mu domu wsrod znajomych?? Uwazasz to za uczciwe postepowanie? Ja, nie... Pozdrawiam fanow Tycinka:lol:
-
kmoniko :loveu: jakos tak jest, ze po nocach nie sypiam :evil_lol: Kochana, sliczna, aniele :loveu: jak Ci dziekowac za Wasze serduszka? Jestescie wspaniali.........a mnie od razu nasuwa sie wspomnienie o Tosi....ona tez tylko na tymczas :evil_lol: Bardzo dluuuuugi DT. Ogromnie sie ciesze, ze malenka zostaje juz u Was. Jestescie wspaniali :multi: Miluniu, podziekuj pieknie Panstwu za ich serduszko :loveu: Lepiej nie moglas trafic`:loveu: Niebywala historia.......na pamiatke tych zawirowan oprawie sobie zdjecia Miluni, Carrie i Sadzuni. Ilekroc spojrze na nasze perelki - usmiechne sie i wspomne ich los :lol: Za jakis czas wzbogace moja kolekcje ;) Miluniu:loveu:`najlepszego z Twoja Pancia i TZ:loveu: Wygralas los na loterii :lol: [IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/t/thank_you/bedankt2.gif[/IMG] Dolacze powiew wiosny :loveu: juz blizej niz dalej....Czy Milusia pokocha radosne ptaszeta, czy tez zechce je zjesc? [IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/b/bloemen/Cbloesem.gif[/IMG]
-
Sosnowiec/maltretowana suczka Sonia już bezpieczna MA DOM!!!!
dusje replied to kmonika's topic in Już w nowym domu
Poogladalam sobie stronke schroniska w Sosnowcu......... Zobaczylam wystraszona sunie....jej dane odpowiadaja danym Soni......panienka jest do adopcji.............. Wklejam: [IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcje/25523.jpg[/IMG] [URL="http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcje/25523.jpg"][IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcje/hmimage/25523.jpg[/IMG][/URL] [CENTER][URL="http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcje/sup2/25523.jpg"][IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/adopcje/sup2/thumbnails/25523.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.sosnowiec.schronisko.net/images/spacer.gif[/IMG][/CENTER] [B]imię:[/B] Sonia [B]płeć:[/B] suka [B]wiek:[/B] 6 lat [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]boks:[/B] 2 [B]numer:[/B] 910 (2009r) [B]miasto:[/B] Sosnowiec [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] oddana, przepiękna miniaturka Owczarka Niemieckiego długowłosego, niesamowicie ładna i przyjazna sunia, o świetnym charakterze bardzo nadaje się na psa rodzinnego uwielbia dzieci i zabawy z nimi, jest do tego przyzwyczajona i bardzo to lubi, poza tym świetnie strzeże ogniska domowego jest czujnym i inteligentnym psem stróżującym, suczka jest łagodna, radosna i przyjazna zarówno do zwierząt jak i do ludzi, będzie się nadawała do niedużego mieszkania, gdyż jest niewielka, dla ludzi posiadających dzieci, a także dla osób starszych potrzebujących stróża, obrońcy lub nawet towarzysza, suczka ma sierść czarną- podpalaną, średniej długości, miękką i puszystą - będzie wymagała podstawowej pielęgnacji, nie jest duża - ma ok. 40 cm w kłębie, puszysty ogon, uszy pięknie stojące, bystre spojrzenie [B]kontakt:[/B] Schronisko dla Zwierząt ul. Baczyńskiego 11A tel. 32/ 293-75-56 [SIZE=6][COLOR=red]seila, czy to Twoja sunia?[/COLOR][/SIZE] Opis i wyglad pasuje!!!!!!!!!!! Jesli to jest Sonia, bo wiek i cala reszta pasuje do niej to prosze Cie, zawiez Sonie jutro do Opola!. Ratuj niewninnego twojej glupoty- psa! Mimo Twoich zapewnien- sunia nie jest bezpieczna!!!!!!:angryy: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sonia moze byc lakomym kaskiem dla pseudo hodowcow!!!!! Nie wysterylizowalas jej...a moglas........... Jesli nie powierzysz Soni - maksiorek, .....wszystkie do tej pory podane fakty beda przeciw Tobie........... Do jutra czekam na Twoj post, potwierdzajacy dowiezienie suni do maksiorek!!!!! Nie mam ochoty usmiechac sie do Ciebie......nie jestes tego warta:diabloti: link do Soni...SCHRONISKOWEGO JUZ PSA!!!! [URL="http://www.sosnowiec.schronisko.net/adopcja25523-0.html"]adopcja - adopcje - psy - Sonia - Schronisko Dla Zwierząt w Sosnowcu[/URL] Ilez okrucienstwa ma w sobie czlowiek, ile twarzy na potrzeby publiczne..... a plackiem w kosciele przed oltarzem, haha.........coby Pana Boga nie urazic- cialo odziewam w futerko i padam do nog ksiedzu, daje na msze, poklony najblizszym i robie wrazenie..... a co ,a jak.....:angryy: az do kolejnej niedzieli:shake: a tymczasem moj pies blaga o litosc................ Konkludujac: 1/ w sobote 28 dzien Lutego zawozisz Sonie do Opola 2/ Zebrane pieniazki pozwalaja na wyekspediowanie Soni do NL 3/ Postarasz sie o wprowadzenie korekty na stronie schroniska....Sonia ma juz dom! 4/ nie lituj sie nad sierotami... nie masz ku temu warunkow...powiadom ludzi na dogo i pros o pomoc... oni nigdy nie zawioda.... -
Sosnowiec/maltretowana suczka Sonia już bezpieczna MA DOM!!!!
dusje replied to kmonika's topic in Już w nowym domu
kmoniko i kochani fani Soni :lol: Trzymamy kciuki za jutro :multi: Soniu, to juz ostatnia noc w schronisku. Od jutra, ciepluchny pokoik i kochane cieple rece :multi: Pokochaja, wymiziaja i wyprowadza na spacerek. Juz jutro Soniu :loveu: -
Zbiera mi sie na wymioty:angryy:`......................................... Jedynie forma i kondycja Wanilki budzi moj usmiech:loveu: Tak trzymaj, jestes cudowna i tylko wyjatkowy czlowiek jest w stanie dac ci prawdziwa milosc...... Starsza Pani????? Moze przygarnac 13 letniego staruszka...do wyboru i koloru na dogo...poradzi sobie.............. Wanilka potrzebuje ludzi z ikra :multi:daleko jej do emerytury.......