-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
[quote name='__Lara']dusje, tak w ogóle to wygłaszcz ode mnie Wanilkę :loveu: powiedz jej do uszka kto zbierał jej fundusze :loveu:[/quote] Lara, jasne, choc wiem ze i ona wie ;) wyglaskalam sunieczke i wycalowalam od nas wszystkich :lol: a Wanilka lubi takie przytulanki i pieszczoty, sama sie nadstawia, a te jej cudowne slipenka takie madruchne i tak patrza, ze wyczytasz z nich wszystko :loveu: Sunia - cuuudo, cudenko :multi:Mimo tylu przezyc nadal wierzy w czlowieka i za nawet jeden glask odwdziecza sie soczystymi buziakami :lol: Niech jej tylko dopisuje zdrowko a reszta sama sie stanie. U nas cieplutko, ponad 20 stopni, dla Wanilki idealnie, bo nareszcie wygrzeje sobie i kosteczki i futerko i nacieszy sie sloneczkiem i cudowna zielenia. Trzymam za ciepluchna wiosenke dla naszej Wanilki . Na Pachyderka przelalam nieco grosikow, jemu trzeba duzo pieniazkow, zeby zostal wyleczony. Moze rzeczywiscie inni ofiarodawcy zgodziliby sie pozostala Wanilkowa kwote oddac temu sierotkowi? Co za biedak :-(, ale chetnie zmienilabym mu imie na jakies takie fajne, wesole, zeby odpedzic od niego pecha...... Jak tylko dopisze czas, zaprosze sie w gosci i zobacze nasza Wanilke znow, ale mysle sobie ze najpierw damy jej tez troszke czasu na zaaklimatyzowanie sie w nowym miejscu.
-
Najswiezsze wiadomosci :lol: Holenderski wet wie juz o nowej pacjentce i juz niebawem Wanilka bedzie kompleksowo zbadana :lol: Gemma pisze, ze wkrotce Wanilka bedzie tip top dziewczynka..jak modelka ;) Napisze juz po jej wizycie u weta.
-
[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/9998/dsc00010j.jpg[/IMG]
-
Tutaj stan uzebienia naszej Wanilki :roll: Sami zobaczcie....mnie brak slow... Foty zrobila maksiorek. [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4323/dsc00015.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/3880/dsc00014sqm.jpg[/IMG]
-
Sajgon juz dobiegl konca :eviltong: Wanilka i Sunny w swoich domach. Wanilka spi juz - to ostatnie wiesci, Sunny lezy przytulony do opiekunki, ktora ma zamiar dzisiaj towarzyszyc mu w tych trudnych chwilach. Po raz kolejny polecialy lzy podczas rozstania - mnie, bo zbyt szybko przyzwyczajam sie do takich kochanych przylep. Wiem jednak, ze oboje maja dobrze, ze sa w dobrych rekach u uczciwych i kochajacych zwierzeta - ludzi. Wanilka pozostaje/ zle napisalam - pozostanie/ pod szczegolnym nadzorem weta. Kaszle, albo kicha, siusia dosc czesto - moze chciaqla zaznaczyc teren, a moze wynika to z jej przeziebienia. Tabletka dzisiaj zostala podana, na kartce napisalam opiekunom sposob podawania - beda stosowac. Wanilka to przylepa i zapewniam Was, ze nie niszczy niczego w domu. Spedzila u mnie kilkanascie godzin, nawet do glowy jej nie przyszedl tego rodzaju pomysl. Albo sobie siedziala na parapecie i przez okno obserwowala to co na zewnatrz, obszczekala solidnie stalych mieszkancow oraz nadjezdzajace samochody, albo tez lezala sobie na fotelu i podsypiala, a chwilami gdzies tam w poblizu mnie. Co jakis czas podchodzila na glaskanko, apetyt jej dopisuje, zjadla naprawde duzo i gdybym dala wiecej, tez by zjadla, ale wiadomo - przeginac nie wolno :lol: Pomalutku bedzie sobie nabierala wagi, bo wymizerowana jest bidulka. Jej opiekunowie Richard i Margreet sa nia zachwyceni i nazywaja ja mini mini psiaczkiem, juz od samego poczatku, odkad ja zobaczyli najpierw na fotkach a dzisiaj w rzeczywistosci - Wanilka podbila ich serduszka. Wiecie jednak, ze mowimy o DT, choc chcialabym, zeby Wanilka pozostala tam juz na zawsze ;) Na razie nasza Wanilka pozwiedzala sobie domek, sa fotki, ale jej naprawde niewiel czasu trzeba, zeby poczuc sie bezpiecznie. Moglam to zauwazyc dzisiaj. Nie jest wybredna, wszystko jej pasuje, no moze natretny obcy psiak dziala jej na nerwy. Wowczas slicznie marszczyy pysio i pokazuje zabki, wyglada to komicznie :evil_lol: Nie jest jednak agresywna, nie rzuca sie do gardla, ot po prostu ostrzega po swojemu. Szczeniorow szybko ustawila ;) kilkoma üsmieszkami" - omijaly ja z daleka :evil_lol:. Ciesze sie, ze od dzisiaj zaczelo sie od dawna juz - nalezne jej dobre zycie. Jest slodka i naprawde bardzo przyjazna. Podbila serce wszystkich i tu w PL i w NL. Wszystkiego dobrego Wanilko :loveu: Relacje beda, jasne ze nie dzien w dzien, ale mozecie byc spokojni o Wanilkowy los :lol: Juz w nowym domku :lol: Pokrece sie i zobacze, co mi tutaj oferuja......:evil_lol: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/8813/200903300112.jpg[/IMG] rozkreci :lol: na razie jej spojrzenie takie smutne i w nas - wywolujace bol, ale to tylko chwilka, taka malenka. Wanilka tak pieknie cieszy sie z zainteresowania nia, tak radosnie wywija ogonkiem, w niej jest tyle nadziei, tyle pragnien......bede czekac z niecierpliwoscia na foty juz usmiechnietej Wanilki :lol: PS. Z`Wanilka pojechal kocyk, na ktorym spala i w czasie drogi i juz u mnie. Zauwazylam, ze bardzo lubi ten kocyk i prosilam, zeby miala przy sobie caly czas :lol: choc, dzisiaj kocyk zostal obsikany przez szczeniora, ale jutro po wypraniu bedzie juz do dyspozycji Wanilki :eviltong: [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8720/200903300111.jpg[/IMG]
-
Slodziak juz w NL, caly i zdrow, juz niebawem odwioze go do jego rodzinki :lol:
-
Pospac sie za bardzo nie dalo :evil_lol: Wanilka jest cudowna, przylepna i calusy rozdaje. Oba psiaki przywitaly mnie tanczacymi ogonkami. W trasie spisywaly sie super, a panowie kierowcy powiedzieli mi, ze Wanilka to naprawde madry psiak, juz bronila terytorium :evil_lol: Ona jedna, po przyezdzie do mnie - poszla spac jak dziecko, podczas gdy 2 szczeniory / jeden z nich czeka u mnie na domek/ skakaly mi po glowie jeszcze przez jakas godzine, az wreszcie zmeczone tez usnely. Teraz mam Sajgon :evil_lol: Tosienka w odosobnieniu, znajac ja, zezarlaby na miejscu moich gosci, choc Wanilka tez slicznie pokazuje zabeczki, nie da sie ukryc. Pewnie dopiero po poludniu zawioze psiny do ich domow, poki co musze jakos sobie poradzic, Sunny tak sie uzala, zamkniety w sypialni, ze nie da rady tam go przetrzymac.
-
Wanila i Sunny juz u mnie :lol: Ide odsypiac.
-
Jeszcze ich nie ma, ale pogadalam sobie z Gemma i juz wiem, ze Wanilka po oswojeniu sie w nowym domku, pojdzie na wizyte do weta na ogolne badania i sciagniecie kamienia z zabkow, bo ma naprawde okropny ten kamien i moze sie nabawic problemow zdrowotnych, a to nam niepotrzebne ;)
-
W oczekiwaniu na naszych malych podroznikow wrzucam foteczki od maksiorek :loveu: [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2571/dsc00006fyr.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4376/dsc00004vvi.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4678/dsc00005sqo.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/8784/dsc00009g.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/8859/dsc00007n.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5594/dsc00008f.jpg[/IMG]
-
Biedny kochany Maksio :loveu::evil_lol: On taki uprzejmy i kazdej damie chcialby usluzyc, a tu masz, Wanilka obojetna na maksiowe zaloty :evil_lol: Dziekuje Wam wszystkim za dobre serduszko i pomoc Wanilce. Jestescie kochane :loveu:
-
maksiorek :loveu:trzymam kciuki za udana podroz. Dzieki serdeczne za Twoja pomoc :lol: Wanilka to jednak szczesciara :loveu:
-
[quote name='wilczek007']nareszcie nasza bidena wanilka będzie mieć dobrze:lol:...Dziekuję Wam, bez was nic by z tego nie wyszło...[/quote] wilczku :lol: podziekowania naleza sie rowniez Tobie :lol: Cieszmy sie wspolnie z Wanilkowego szczescia :multi: Wkrotce przekonamy sie, czy nasza Wanilka rzeczywiscie taka zakrecona, czy raczej spokojna, z manierami panienki z dobrego domu :evil_lol:
-
[quote name='monika55']Misia dzis miala dwa bolesne zastrzyki. Strzelila focha i buzi nie dala p. wetowi.A dawala.:lol:[/quote] Misienka nie dala buzi? :roll::lol::evil_lol: A, nie ladnie Misienko, pan dr. pewnie zawiedziony.......a tak bardzo sie stara :lol: Misienko, zdrowiej szybciutko to i zastrzykow nie bedzie ;) Trzymaj sie slicznotko :loveu: PS. Fota z Misienka pod kolderka...powalajaca :loveu:
-
Rzeczywiscie, widac odmiane :loveu: Wanilka bardziej spokojna i ufna, choc nadal smutna, ale juz nie bojazliwa i nie przerazona :lol: Tak trzymaj dzielna Wanilko, jesli dopisze nam szczescie -to juz niebawem wycaluje i wyglaszcze sliczny pyszczek :lol: Odpoczywaj malenka i szykuj sie pomalenku do podrozy :lol: Przyjezdzaj, czekam na ciebie ja i twoja rodzina.
-
BajkaB :lol::loveu: dziekuje, nasza Wanilka wypachniona:multi: i chyba nikt nie bedzie narzekal ;) Mysle sobie, ze jesli rzeczywiscie nie trzeba juz pieniazkow dla Wanilki - to warto przekazac je dla Emirka, co Wy na to? Ale zaczekajmy jednak do wyjazdu Wanilki, ok? W przyszlym tygodniu zasile nieco konto Emirka ;):lol:, niech sie wiedzie synkowi. Przesle na konto maksiorek, a ona dalej pusci :lol: Bajka :lol: serdeczne podziekowania, bela - Tobie tez z serca plynace i wszystkim kochanym tu z imienia - niewymienionym. Dzieki. Zaraz wysle Wam sliczne kwiatuszki :lol: Monika, wilczek, Lara, maksiorek B jak Bajka i bela, wspaniali sponsorzy i wszyscy kochajacy Wanilke :lol: [SIZE=6][COLOR=lime]To dla Was, dziewczyny i chlopaki :lol:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][COLOR=#00ff00][IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/t/thank_you/vlf_rosedove_thankyou.gif[/IMG][/COLOR][/SIZE]
-
Tak jak napisala maksiorek - praktycznie juz transport dograny, a jutro szczegoly i miejmy nadzieje, ze nic nie nawali. Jest tylko prosba, zeby Wanilka zostala wykapana przed podroza i ewentualnie potraktowana srodkiem przeciwko pchlicom, facet majacy ja przewozic, zabiera rowniez kilku pasazerow i lepiej uniknac niezadowolenia z ich strony ;) ale pewnie da sie to zalatwic, nieprawda? :lol: Po przyjezdzie do NL, co z pewnoscia nastapi w nocy z niedzieli na poniedzialek, odbieram Wanilke w miejscu wskazanym przez kierowce i zawoze ja do czekajacego na nia domku, ale to nastapi juz w poniedzialek o bardziej normalnej porze ;) Pozniej zdamy relacje i beda foty. Poki co trzymamy za pomyslny wyjazd :lol: i przyjazd :lol: PS. Prosze, nie martwcie sie o koszty transportu do NL. Te, zostana pokryte juz tutaj, z kieszeni Sw. Mikolaja ;)
-
Bajka, przepraszam, nie czuj sie urazona w zwiazku z moja wypowiedzia. O tym, ze Siewierz dziala dopiero od tego roku , nie wiedzialam. Dziekuje za przewiezienie Wanilki do kliniki, zeby mogla w cieple spedzic kilka dni. Dziekuje za jej odwiedzanie tam. Na pewno dzieki temu jest jej lzej znosic pobyt w obcym miejscu. Mam nadzieje, ze uda nam sie transport zalatwic jak najszybciej i wreszcie ulokowac Wanilke w domku. Jest mi jej ogromnie zal. Tyle juz przeszla i taka smutna i zagubiona, a dom czeka. Moze szczescie nam dopisze i Wanilka wyruszy juz niebawem w droge. Trzymam kciuki i licze na dobre wiesci juz od jutra.
-
Chyba nie ma powodu do obrazy :lol: Zobaczcie, ile konkretnych osob zaangazowalo sie w pomoc Wanilce....gdyby nie one, nie bylo by dzis mowy o suni. Warto o tym pamietac i cieszyc sie, ze udalo sie pomoc tej malenkiej. Jastrzebie nie da sobie rady bez pomocy z dogo, nie oszukujmy sie. Warto pomagac psiakom stamtad i nigdy o nich nie zapominac. Sa nasze, tak jak wszystkie inne tu obecne i juz majace swoje watki :lol:
-
[quote name='bela51']A Wy zwlekacie z decyzją i jeszcze jesteście oburzone.:shake:[/quote] bela, zalatwiamy transport dla Wanilki. Wanilka nie musi przechodzic pod opieke jakiejkolwiek fundacji. Co do poczucia odpowiedzialnosci...mamy ja i stad nasza juz kilku miesieczna walka o Wanilke. Szkoda ze EMIR czy to Siewierz, czy tez i jego filie nie zajrzaly do JZ kilka lat temu wstecz. Takich Wanilek przypadkow bylo i jest tam znacznie wiecej i nadal czekaja na pomoc. Transport wypali, jesli nie juz, to za chwile. W czym problem? Kilka noclegow? Do tego nie potrzeba nam zadnej fundacji, z calym szacunkiem........... :lol: Mysle, ze Lara jednak poprowadzi rozliczenie pieniazkow, tak jak robila to do tej pory. Jest osoba godna zaufania i nikt z nas /poza nielicznymi jednostkami/ nie ma zastrzezen :lol: Tak trzymaj Lara i dzieki za przyjecie na siebie tego obowiazku :lol: Wszytko pasuje, konsultujesz sie non stop na dogo i jesli zapadaja "dziwne decyzje"- nie pochodza od nas, wiesz sama. PS. Ile wynosi jeden nocleg Wanilki w Klinice?
-
Moim zdaniem, Lara nadal moze regulowac rachunki za Wanilke z posiadanych juz pieniedzy. Pomoc Emir jest zbedna - jesli mowa o oplacaniu jej ewentualnego hotelikowania ; taka oferta jest juz zlozona. Skupmy sie raczej na jak najszybszym zalatwieniu transportu Wanilki, miast rozwazania co do kosztow hoteliku itd. Nie beda takie koszty potrzebne, jesli Wanilka przyjedzie jak najszybciej. Moze Emir ma mozliwosc pomocy w tym zakresie? My czynimy wszystko, by sunieczka mogla dojechac do [B]czekajacego na nia domu.[/B]