-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Fajnie Poker, ze zajrzalas, dziekuje. Faktycznie serce peka a lzy leja sie ciurkiem. Taka kruszyna na piernatach powinna doopke grzac a nie na lancuchu. Ludzie maja jednak dziwne pomysly. A na jakich warunkach finansowych mozliwy jest pobyt u Greven? Ksiezniczke dodalam na "przygarne", trzeba panienke rozreklamowac, a tam tez zagladaja poszukiwacze z innych watkow. Do gory, urocza suniu. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178057-MA-ody-Piesek-pA-eAE-niewaA-na-w-typie-West-MaltaA-czyk-shih-tzu/page2[/URL]
-
Goniu, czy moj przelew juz dotarl? Przy okazji zobaczcie, jak okrutnie wlasciciel potraktowal swojego psiaka :-( Kiedy to sie wreszcie skonczy? [URL]http://www.efakt.pl/artykuly,Sadysta-przypial-psu-petarde,62277,0,2,1,0,0,0.html[/URL] Jak sie czujesz dzisiaj dzielny Championie?:lol:
-
FRODO - szczeniak w typie owczarka niemieckiego do adopcji
dusje replied to Gaga_Krk's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem to jedna wielka sciema. Pomijam niescislosci w tresci postow gagi co do czasu i miejsca przebywania psa u niej i drugim DT, natomiast bardziej ciekawa wydaje sie jej reakcja na zaoferowany 1 stycznia przez owczarkomaniaczke - tymczas i propozycje transportu psa, na ktora gaga odpowiedziala dopiero 9 stycznia twierdzac ze pies wrocil do wlascicieli z ktorymi urwal sie kontakt. Ciekawe rowniez, ze po znalezieniu na allegro sobowtora psa - nagle po tak dlugim czasie nawiazala kontakt z wlascicielami Frodo itd. Moze ta suczka to jednak nie suczka? Allegro nie sprawdza:evil_lol: Juz z ciekawosci zapytam gage: to jak to w koncu bylo z tym domem dla Frodo we Wroclawiu? W poscie 27 pisalas ze ten dom czeka na Frodo, a juz w poscie 30 prosilas dziewczyny o namiary na ewentualne chetne domki:shake: -
Same dobre wiesci, az sie serducho raduje :multi: Czy juz dotarly moje pieniazki dla chlopaka? Wymiziajcie go ode mnie.
-
Czytam watek i wierze ze uda sie zabrac psiaka w bezpieczne miejsce, jak najdalej od tej wiochy. Znam B Dunajec jak wlasna kieszen, wiem tez jak tubylcy traktuja psy. Moze nie wszyscy, bo sa wsrod nich ludzie ktorzy w miare przyzwoicie dbaja o swoje czworonogi, czyli karmia regularnie i nie tluka za byle co. We wsi mieszka kobieta, powszechnie uwazana za stara dziwaczke i dewote, a to stad, ze jako jedyna wyprowadza swojego psa na smyczy. Jej "przemily sasiad" pozbawil zycia psa nalezacego do jej ojca i przerobil na smalec. Niestety, mimo wypasionych kilkupietrowych chalup i fur - ciemnogrod jest tam wszechobecny i smalczyk z psa czy lisa sluzy nadal jako doskonale antidotum na wszelkie chorobska. Kobicina jest posmiewiskiem calej wiochy, zyskala przydomek "paniusi". Co do tego biednego psiaka, lepiej go zabrac, bo moze skonczyc marnie, podobnie jak psina innych ludzi, przejechany przez traktor i wrzucony do stodoly z ciezkimi obrazeniami. "Litosciwy" baca dal mu sie pomeczyc tydzien, po czym zakonczyl jego cierpienia jednym uderzeniem siekiery. Sliczny, niewielki, mlodziutki jeszcze i przylepny psiaczek w typie malego terierka. Mialam go na rekach i bawil sie z moim psem, i kiedy przyjechalam tam w kolejne lato i zapytalam o niego, uslyszalam to, co powyzej opisuje. Tam do rodzacej krowy leci pol wiochy z pomoca, a pies.... to wiecie same..... Co do ichniego TOZ - szkoda gadac. Na ul. Droga na Gubalowke, czy cos w tym stylu, od lat lezal / nie wiem czy jeszcze lezy/ owczarek z kartka " zbieram na kielbaske " Kilka metrow dalej siedzi sobie jego pan, najczesciej w doborowym towarzystwie i obserwuje turystow, czy ci wrzucaja jakies datki. Pies lezal godzinami w upale, bez mozliwosci zalatwienia potrzeb, bez wybiegania sie itd. Zainteresowalam sie psiakiem, popytalam tubylcow co i jak i zadzwonilam do TOZ z prosba o interwencje. Za jakis czas przeczytalam w jakiejs gazecie, ze pies lezy tam nadal mimo reakcji wielu turystow nie mogacych zniesc takiego znencania sie nad psiakiem. Jak jest teraz, nie wiem, pewnie pati moze cos wiecej powiedziec. Przypuszczam ze panie z TOZ nie zrobia wiele w sprawie psiny z Dunajca, z reguly kazdy z kazdym sie zna i nie chce zadzierac, a jesli nie zna sie osobiscie to : przez np. tego Wladka od Hanki z Szaflar, Jozka od Staszka - tego z Czornego Dunajca itd. Trzymam kciuki za lepszy los malucha z Dunajca Jak widac, buda jest, tyle ze widocznie nie dla kazdego psa:-( [URL]http://www.stanislawa.bialydunajec.pl/duze_zdjecie.php?id=165[/URL]
-
Goniu, Mam nadzieje ze pieniazki dotra. Przelew zrobilam po godz.21 i bylo napisane, ze transakcja oczekuje na realizacje. Nie wiem tylko, czy jutro czy dopiero w poniedzialek transakcja bedzie zrealizowana, ale bede sprawdzac. Co mnie zdziwilo najbardziej - to fakt, ze nie byla potrzebna autoryzacja, podczas gdy przy innych przelewach otrzymuje sms z kodem do autoryzacji. Dopiero od niedawna mam konto w kraju i jestem calkiem zielona.
-
Blondynka jestem, nie wpadlabym na to. Dzieki Alicja. Czy nip tez musi byc wpisany w nazwie odbiorcy? Nie smiejcie sie ze mnie jakby co, ale ja nie mieszkam w Pl i pewne sprawy sa mi zupelnie obce. Dopisek: Juz sobie poradzilam:multi:
-
Mam problem z przelewem dla Championa. Moj bank zada 26 - cyfrowego numeru konta. Czy ktos moze mi podpowiedziec jak mam dokonac przelewu? Championku, trzymaj sie i zdrowiej.
-
Schronisko w Olsztynie- psy, koty do adopcji, wątki,zdj. ze spacerów...
dusje replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
Witajcie babeczki i plci meska:loveu: Mam dla Was bardzo radosna nowine:multi: Kruczka pokochala fajna rodzina z dzieciakami w ilosci sztuk 4 i od kilku dni Kruczek rezyduje w ich domku. Panstwo przyslali maila i dzwonili do "matki zastepczej", coby zdac relacje z pierwszych dni pobytu Kruczka w ich rodzinie i podzielic sie wrazeniami. Sa pod totalnym wrazeniem i urokiem Kruczka, ich zdaniem jest to pies idealny i pasujacy do nich pod kazdym wzgledem, choc paskudnik :loveu: nie omieszkal tu i tam podlac co nieco, hehe :evil_lol: Przez pierwsze 3 dni nasz kochaneczek byl nieco zestresowany, ale pomalenku przyzwyczaja sie do nowego domku i swinki morskiej oraz do ptaszyny, ktore to rowniez sa czlonkami tej fajnej rodzinki. Panstwo mowia, ze Kruczek jest zwyczajnie superowym psem, dzieciaki nie daja mu zyc i wyprowadzaja go non stop na spacerki, a Kruczkowi w to graj :evil_lol: Rodzinka obiecala, ze bedzie utrzymywac kontakt z "mamuska", wiec pewnie za jakis czas znow beda nowe wiesci. Zalaczam fotke 2 coreczek panstwa z naszym slicznym i kochaniutkim pysiolkiem i pozdrawiam Was serdecznie :lol: Jak zawsze i juz tradycyjnie - uklony i usciski dla Pani Dyrektor od naszej rodzinki i goracy buziaczek od Neruni :loveu: [IMG]http://co122w.col122.mail.live.com/att/GetAttachment.aspx?tnail=0&messageId=95db49fa-010e-11df-8ee7-00215ad7dba2&Aux=44|0|8CC63327D84D810||[/IMG] -
Ten watek nie powinien ujsc uwadze dogomaniakow. Moze za chwile dowiemy sie, ze psy maszeruja do schronu, ze nikt z nas nie jest w stanie pomoc......bo schrony rzadza sie swoimi prawami. Zalozylam ten watek z nadzieja ze dogo anioly z tych okolic i nie tylko - zainteresuja sie sprawa i ze moze uda sie zpobiec kolejnemu nieszczesciu. Prosze wiec babeczki z okolic o zajrzenie do pani Joli, moze sa organizacje dzialajace na tym terenie i zechca zapoznac sie z sytuacja. Mnie wciaz w glowie ten przerazony Onkowaty w budzie, trzesie sie ze strachu....... Reszta psow wyglada raczej na zadowolone. Opinie sa podzielone - mowi sie ze , Pani Jola to dobra osoba, inni twierdza, ze jest wobec nich okrutna..... Prosze, zainteresujcie sie, zanim bedzie za pozno.
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
dusje replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane Anielice, W Nowym Roku zycze Wam Wszystkiego Najlepszego. Oby 2010 przyniosl Wam wiele radosci i pozwolil pomagac wszystkim potrzebujacym tej pomocy - psiakom:loveu: Maks nadal nas potrzebuje, nie zawiedzmy tego slicznego i kochanego psiaka. Niech wie, ze ciotki dobre ma i ze zawsze moze na nie liczyc:lol: Pozdrawiam kochane Anielice. Jeszcze raz - Najlepszego dla Was, Waszych Rodzin i kochanych ogonkow:loveu: -
Kochany Championie, wyglodzony boksiu i Ty sierotko z foty zamieszczonej przez Asior, oraz wszystkie nieszczesliwe psiny, Oby Rok 2010 i kolejne lata przyniosl Wam dobrych i kochajacych ludzi i zawsze pelna miche. Kochanym dziewczynom ratujacym psiaki - Najlepsze zyczenia na Nowy Rok i jak najmniej psiego nieszczescia. Jestescie wspaniale!
-
[B]A moze za sprawa szampana[/B] [B]grosik sie trafi od Pani i Pana[/B]
-
Jestem tez tego zdania, Goniu. Nerunia wyszla z tej operacji calo, mimo jej sedziwego wieku, nie byla wyniszczona, w schronisku dbano o nia idealnie, a z nami jest juz od prawie 2 lat. Widzialam jednak, jak w mgnieniu oka opuscily ja sily i jak slabiutka byla...... Najwazniejsze, by Champion nabral wagi, sil i checi do zycia, a tego "öbcego" pozniej sie zalatwi raz na zawsze, nieprawda? Bedzie dobrze!. Musi byc i juz, a OBCY ma nie dokuczac Championowi:lol:
-
[quote name='GoniaP']Nie działają mi multicytaty!!! :9 Jestem po rozmowie z lekarzem Champa. Wyniki biochemiczne nastrajają optymizmem, ale na tym kończą się dobre wiadomości. Champ jest skrajnie wyniszczony... Do tego wczoraj wymiotował, a w żołądku ma niestrawione złogi kostne. Ma bardzo poważne zaniki mięśni, nadal jest bardzo słaby. Na zdjęciu rtg wet dopatrzył się jakiegoś tworu w okolicy kręgosłupa piersiowego... Nie może to być nowotwór ale jakieś kuliste ciało obce! Niestety zdjęcie wyszło nieostro i będzie trzeba powtórzyć w poniedziałek. Ma też jakąś infekcję uszu no i skórę w stanie fatalnym. Co dalej wyjdzie, tego nie wie nikt. Nie pytajcie mnie ile będzie kosztowała diagnostyka i leczenie - trudno to w tej chwili przewidzieć. Pies musi pozostać jakiś czas w szpitalu pod stałą kontrolą weterynarza. Zamówiłam mu 50 puszek RC Convalescence Support, bo podawanie karmy suchej w jego stanie jest niebezpieczne. Na razie trzeba się modlić o to, by przeżył...[/QUOTE] Boze, nie dosc ze totalnie wyniszczony, to jeszcze to obce cialo. Moja Nerunia polknela szyszke w calosci i musiala byc natychmiast operowana, w przeciwnym razie juz by jej nie bylo z nami. Czy w takim stanie w jakim znajduje sie Champion, mozna myslec o usunieciu tego "czegos"? Wet z pewnoscia podejmie najlepsza decyzje. Champ, kochaneczku trzymaj sie mocno i walcz ze wszystkich sil. My tutaj juz sie postaramy o najpiekniejszy i najukochanszy domeczek dla Ciebie - Ty tylko walcz i pomoz nam Ci pomoc.
-
Weszlam na watek i czego sie dowiedzialam? Ze PIES W POTRZEBIE I TRZEBA MU POMOC, a tu zamiast konkretnych dzialan - wynurzenia bardziej pasujace do tych emocjonalnie niedojrzalych, anizeli do ludzi stawiajacych sobie konkretny cel i w tym przypadku - pomoc psom[U] [B]POTRZEBUJACYM [/B][/U]tej pomocy. Przepychanki, wytykanie sobie nawzajem itp. przypomina mi podworkowe gry w chowanego i niesnanski pt:"bo ja cie widzialem i zaklepalem, a ty dobiegles za pozno". Temu biednemu psu lezy kalafiorem, kto lepszy a kto gorszy, jemu potrzebna jest [B]pomoc[/B] i chyba malo istotne - pod czyim sztandarem[B] pomoc[/B] zostanie udzielona... ambicje i personalne fochy niekoniecznie musza odbijac sie na zywocie tej psiny. Licytujcie sie dalej, czas pokaze kto wygra....Pytanie, czy ten pies dozyje Waszego zwyciestwa.............................................???????????????????????????.
-
Dzieki info od Helga&Ares poznalam wirtualnie Szakala. Szakal, jaki tam z Ciebie szakal???? To ten podly czlowiek pozostawiajacy Cie na pastwe losu - zasluguje na to miano! Champion pasuje Ci idealnie, bo wygrasz walke o zycie. Zeby Ci troszke w tej walce pomoc - wplacam na Twoje konto po Nowym Roku 40 zl, na Twoj dobry poczatek - syneczku. Nie poddawaj sie, w koncu jestes Championem. Trzymam kciuki za lepszy nadchodzacy rok i kolejne latka spedzone w ciepelku, w ramionach kochajacych Cie ludzi juz na zawsze i juz prawdziwie. Buzka, maly.
-
Sznaucerek vel.Szczekacz Aldo - już nie szuka! MA DOM!
dusje replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Karilka']dusje mam nadzieję, że troszke się wszystko wyjaśniło na PW. Dziewczyny, trzymam kciuki aby wszystko sie ułożyło a maluch w Nowym Roku mieszkał już ze swoją jedyną i ukochaną rodziną.[/QUOTE] Karilka, pw przeczytalam. Moglas to samo napisac na watku. Nieprawda? :shake: Moze wiec warto podac tresc do wiadomosci wszystkim zainteresowanym i przede wszystkim zalozycielce watku, a nie tylko mnie......Pies jest w potrzebie i DT nadal poszukiwany, ale pewnie nie kazdy DT jest do przyjecia. Pisz otwarcie bo tak jest najlepiej i najrozsadniej, ok?