Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. A po co na CITO? przeciez znajduje sie pod doskonala i fachowa opieka. Chorych psow sie nie wydaje, tak mowi regulamin i odnosi sie do wszystkich psow w tym schronie, chyba ze sie myle.....:roll: Forsa utorowala droge do szczescia? A co z pozostalymi psami niezrzeszonymi w zwiazkach ? W avatarze - Wanilka, pamietasz o niej?
  2. Powodzenia suniu :multi: Zamykamy???????? uffff :evil_lol: Metoda "morda w kubel"ma jednak swoje zalety ;), myslcie ludzie, myslcie :evil_lol:
  3. [quote name='monika55']Kmonika nie moze wejsc na Dogo. Miłunia wlasnie zostala uspiona do sterylki. Trzymam zeby wszystko bylo dobrze.[/quote] Malenka, trzymamy kciuki:lol: malo przyjemny zabieg, ale jakze korzystny dla twojego zdrowka i przyszlosci :lol::evil_lol:. Nie martw sie, i tak spodobasz sie niejednemu chlopakowi ;)
  4. [quote name='monika55']Wanilka podobno ma sie dobrze, szwy beda zdjete. Wydana zostanie na warunkach p wet lub wcale. Pani wet czuje sie bardzo obrazona. A tak swoja droga,dyskusja ktora sie tu toczy, powinna sie toczyc z innymi osobami. Przeciez myslimy tak samo. Lubie zdobywac wiedze,ale jak to sie ma do tego, ze w schronisku pracuja osoby majace problem z czytaniem i pisaniem, nie wspomne o braku wiedzy podstawowej o psach.No coz, warunek wspolpracy sie powtarza - albo geba w kubel albo nic ze wspolpracy. Wstyd mi ze dopiero teraz dotarlo do mnie: milczenie to zgoda na to co sie dzieje w schronisku. Przerwe milczenie. I pytanie do moderatora - dlaczego jedni moga ublizac i macic na wielu watkach,inni upominani sa nie wiadomo za co. Dziekuje wszystkim.[/quote] Ja zas odniose sie do tego co powyzej i powiem tak: Nie wiem jakie sa warunki pani dr. ktore moga umozliwic Wanilce wyjscie ze schroniska i dac jej pozwolic szczesliwie zyc u boku kochajacych ja ludzi. Metoda "morda w kubel" nie przyniesie zadnych korzysci..... przyczyni sie jedynie do ugruntowania opinii o zlych intencjach ze strony wetki. Bezwzgledne posluszenstwo nie moze byc podstawa do wspolpracy. Moze byc punktem zapalnym..... Stowarzyszenie - to wspolnota i wolnosc slowa. To umiejetnosc sluchania i prowadzenia rozmowy. Nie da sie rozmawiac z kims kto musi trzymac "morde w kuble".:shake: Mozna jedynie prowadzic monolog, ale czmu ma on sluzyc? Zrobillismy wszystko co bylo w naszej mocy aby podarowac Wanilce przepustke do dobrego zycia. Nasza rola dobiegla konca............... Nie miejmy wyrzutow sumienia, jesli Wanilka nigdy nie zobaczy wolnosci lub jesli trafi do tzw. "cudownej adopcji" i zaginie po niej slad. [B]Arka, jesli czujesz sie choc w niewielkim stopniu odpowiedzialna za los Wanilki - to spraw, aby ten pies nie stal sie Twoim wielkim wyrzutem sumienia. Wyrzutem sumienia czlowieka broniacego praw zwierzat.[/B] [B]Nie zapominaj przy tym tego, jak dlugo pracowalas na zbudowanie zaufania spolecznego do reprezentowanego przez Ciebie stowarzyszenia i nie zapominaj ze ta sprawa moze polozyc cien na jego reputacji...."ab alio exspectes, alteri quod feceris"[/B] [B]Wybor nalezy do Ciebie.........[/B] [B]...................................................................[/B]
  5. kmoniko :loveu: filmik do mnie nie doszedl. Pisalam Ci o tym na pw, nie jestem pewna czy przeczytalas. Wanilko :loveu: jak sie miewasz?
  6. [quote name='Szamanka'][B][COLOR=darkgreen]Spokojnie Alicjo, nie atakuj innych, bo to nie wątek na to (żeby nie powiedzieć: nie to forum :p)[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Mamy tu konkretnego psa i nie jest to wątek dotyczący debaty na temat "Dlaczego w schroniskach nie przeprowadza się zabiegów kastracji" itp.[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Powtarzam to po raz kolejny.[/COLOR][/B] To wątek Wanilki i na niej się skupcie. Zabieg przeszła, kwestia co dalej. Skoro ma wrócić do schronu, to chyba nie będzie większego problemu z jej adopcją? Mówiłyście, że DS na nią czeka.[/quote] Szamanko, Domek czeka na Wanilke juz od dawna. Dobry domek :lol:. Czy bedzie problem z jej adopcja , czy tez nie - okaze sie wkrotce. Chyba rozumiesz ze nie od nas to zalezy. Jestesmy tylko dogomaniakami........ Byloby nam wszystkim niewymownie przykro, gdyby Wanilka nie zostala wydana .... Dla wjasnienia - Wanilka przebywa w schronie a nie w gabinecie lekarskim. Cytat: Na zachodzie wolontariusze sa mile widziani i zadne organizacje ich nie przysylaja :crazyeye::shake: Drzwi do schronisk sa otwarte dla nich i kazdy chetny moze sie zglosic w dowolnie wybranym dniu i godzinie. :roll: co kraj to obyczaj, [B]do pracy z samymi psami[/B] nie dopuszcza sie osob nieprzeszkolonych. [B]Arka,[/B] przyjedz chocby do NL i poznaj dzialalnosc wolontariatu od podszewki, zamiast tylko wyrazac zdziwienie. Jesli znajdziesz trozke czasu, to zajrzyj do OLsztyna na watek i poczytaj sobie o tym, jak mozna wspolpracowac z dziecmi, mlodzieza i doroslymi. Co do kastracji - musisz bardziej naglosnic akcje sterylek wsrod prowadzacych schron. Zacznij przede wszystkim od nich, bo jakos malo uswiadomieni :roll: W NL w schronach psy sie nie mnoza, a znalezc tam szczeniaka - to tak jak wygrac w totolotka. Jesli mowa o dopuszczaniu osob nieprzeszkolonych do pracy z psami - to nalezaloby mowic tutaj glownie o zarzadzajacych niektorymi schroniskami w PL. To dopiero ewenement:shake: Nie sadzilam ze mozna byc zatrudnionym na etacie w nie zwiazanej ze schroniskiem - firmie i jednoczesnie zarzadzac schroniskiem :crazyeye: Doba ma 24 h......... Nie sadzilam ze , mozna byc GRABARZEM / ex szef w JZ/ i wygrywac przetarg na prowadzenie schroniska. Tja, Polska to bardzo dziwny kraj.:evil_lol:
  7. [quote name='ARKA'][B]Przede wszystkim powinno zacząc sie od tego, kastracji. To nie schroniska rozwiazą problem bezdomnych zwierzat tylko MY. Nie o to chodzi aby zwierzeta trafialy do schronisk ale o to aby ich jak najmniej tam trafialo.[/B] Do schroniska moze kazdy wejsc to prawda ale nie kazdy moze byc wolontariuszem. Na Paluchu wolontariusze przechodza szkolenie i dopiero są wolontariuszami. Nie mozna zabierac sobie psow do adopcji, wolontariusze moga pomagac w adopcjach, samą adopcje przeprowadza schronisko. To ono jest odpowiedzialne za psa, ktorego wydano. A kto odpowie jak pies w nowym domu kogos pogryzie:rozne moga byc powody, nie wynikajace z samego psa np. dziecko dreczy psa itd....:shake: To schronisko odpowiada za bezpeiczenstwo wolontariuszy a pies jest tylko psem a szczegolnie pies po przejsciach. Kazdy pies, ktory trafi do schroniska jest JUZ psem po przejsciach. Schronisko dziala stresogennie na psa(duze zbiorowisko zwierzat) i moze i ma prawo zareagowac agresywnie,ze strachu tez. Na zachodzi owszem sa mile widziani ale tez muszą byc PRZESZKOLENI albo schronisko szkoli albo zyczy sobie potwierdzenia od organizacji,ze jakas tam osoba, ma doswiadczenie ze zwierzetami itp. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/9186/plakat2dm1.jpg[/IMG][/URL][/quote] Jak wskazuja kolejne FAKTY, schronisko w JZ ma w glebokim powazaniu Twoje teorie, Arka. Psy sa wydawane bez kastracji, suki bez sterylizacji i co najgorsze - w zobowiazaniu adopcyjnym nie ma mowy o koniecznosci wykonania takiego zabiegu. Trzeba umiec wiec docenic role wolontariuszy w wyszukiwaniu tym psom domow do ktorych oni sami oddaja psiaki nie nadajace sie juz do rozmnozenia. Jesli w przedmiotowym schronisku non stop pojawiaja sie szczeniaki- to warto sie zastanowic jak to sie dzieje. Na zachodzie wolontariusze sa mile widziani i zadne organizacje ich nie przysylaja :crazyeye::shake: Drzwi do schronisk sa otwarte dla nich i kazdy chetny moze sie zglosic w dowolnie wybranym dniu i godzinie. Szkolenie odbywa sie w praktyce - zwlaszcza, jesli wolontariat pomaga w pracach administracyjnych. Pojenie i karmienie psow, wyprowadzanie ich na spacer, wykonywanie zabiegow kosmetycznych, sprzatanie i pranie - nie wymaga specjalnego i teoretycznego szkolenia, ale gruntownego wjasnienia - czego sie oczekuje od wolontariatu i zapoznania ich z obowiazujacycmi instrukcjami. Wolontariat zreszta nie musi wykonywac wszystkiego - moze wybrac sobie rodzaj pomocy. Wolontariat sprawuje opieke nie tylko nad psami , ale rowniez nad osobami obloznie chorymi, pacjentami z chrobami psychicznymi itp. i jakos sobie daje rade. Na zachodzie wolontariatu sie nie przesladuje i nie kaze mu SIE wsadzac MORDY W KUBEL - wolontariat jest powszechnie szanowany. Do takiego jednak szacunku dla spolecznie pracujacych ludzi - nalezy dorosnac i przejsc szkolenie z zakresu kultury osobistej juz na etapie dziecka. Czego Jas sie nie nauczy.............................. Niektore stowarzyszenia musza dlugo jeszcze pracowac, by osiagnac wymagane minimum zasadnosci istnienia i zaufanie spoleczenstwa.
  8. [quote name='__Lara']Wanilka ma już ds znaleziony. Ja też oczywiście chce dla psa jak najlepiej, tylko że też nie można ulegać non stop, bo to się nigdy nie skończy. Jeśli ktoś całkiem obcy przyjedzie po Wanilkę to też będzie musiał zapłacić te 200zł za operację? może to trzeba tak rozegrać żeby i Wanilka na tym skorzystała i żeby ten proceder raz na zawsze zakończyć. Bo zawsze będzie kolejny pies i kolejny i kolejny, a my się tylko będziemy złościć.[/quote] Spokojnie Lara, od czego mamy "mediatorke" ?
  9. [quote name='maksiorek']Związana to ja jestem z kasą Zapomogowo-Pożyczkową mojego zakładu pracy;). W opolskim schronisku bywam i z czystym sercem mogę go polecić do naśladowania. Jest ono w całości dotowane przez Urząd Miasta Opola (dla szperaczy internetowych na stronach urzędu na pewno są bliższe informacje na temat kwoty -trzeba szukać rozdział 900 dział 90013). W tej kwocie mieści się też opieka weterynaryjna - od kompletu szczepień, czyli wścieklizna plus wirusówki, po poważne operacje. Wet wybierany jest w drodze przetargu. W schronisku weci są TRZY razy w tygodniu, mają na miejscu swój gabinet zabiegowy z wyposażeniem. Jeśli jest jakaś sytuacja wymagająca natychmiastowej reakcji poza tymi dniami, to zwierzęta są zawożone do gabinetu weta w mieście. Schronisko składa się z dwudziestu paru domków, po cztery kojce w każdym - wszystko skanalizowane. Część wewnętrzna jest murowana, zewnętrzne zadaszone wybiegi są z prętów, tak że tam psy mają ze sobą przez nie styczność. Psy mogą swobodnie wychodzić na zewnątrz, kiedy tylko mają na to ochotę; w zimie w czasie mrozu na noc śluza oddzielająca kojec od wybiegu jest zamykana. Z reguły psiaki przebywają po jednym w każdym kojcu. Ponadto jest osobna kwarantanna dla psów i osobna dla kotów oraz kuchnia do gotowania żarełka dla nich. Współpraca z fundacją Magdy i wolontariat to w Opolu rzecz oczywista - psy (oczywiście te, które mogą) są bez problemu np. wyprowadzane na spacery. Ograniczeń co do robienia zdjęć i ogłoszeń też oczywiście nie ma - są to działania jak najbardziej pożądane, aby jak najwięcej znalazło domy. Schronisko otwarte jest codziennie, a latem godziny są wydłużone do godziny 17 albo 18. [B]Każdy wydawany zwierzak jest zaczipowany, wysterylizowany lub wykastrowany (oczywiście oprócz szczeniaków, ale z odpowiednią adnotacją na temat przeprowadzenia zabiegu), z kompletem wszystkich szczepień, podpisywana jest umowa adopcyjna. Oczywiście nie ma mowy o żadnym płaceniu przez nowego włąściciela za szczepienia lub zabiegi - jest to pokrywane ze środków schroniska. [/B]Uiszczana jest tylko opłata adopcyjna w kwocie ustalanej przez Radę Miasta Opola - z tego co pamiętam jakieś 30-40 zł. I to by było na tyle - trochę chaotycznie, ale pisałam to co mi się nasunęło akurat na myśl.[/quote] Obszernie i w temacie ;) Mozna jak sie chce, nieprawda? Tyle ze, nie kazdemu sie chce, bo i po co? Mozna sobie zalozyc stowarzyszenie i zadac kasy na utrzymanie i leczenie bezpanskich psow w schronisku...... Tak najlatwiej. Przypominam sobie rownie fikcyjna fundacje z Krzyczek, haha.....eko fauna, dlugo dzialali na ludzkiej naiwnosci......widocznie najpierw trzeba trupy psow namierzyc, zeby zmusic powazne organizacje do MYSLENIA i DZIALANIA.
  10. Ciekawa jestem jak sie czuje sunieczka? Moze ktos napisze wiecej. Scheila, masz racje, moze powinien powstac osobny watek, ale nie zapominaj tez o losie innych chorych psow - zwyklych kundelkow. Chow miala wiele szczescia, bo jest chow i ma swoich wielbicieli ktorzy szybko zorganizowali na jej operacje finanse. Kundelki musza dlugo czekac na taka pomoc. Tych w schronisku jest zdecydowana wiekszosc.
  11. [quote name='Szamanka'][B][COLOR=darkgreen]Droga Dusje,[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]nie wiem dlaczego od razu myślisz, że mój post był skierowany do Ciebie :razz:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Napisałam ogólnie do osób odwiedzających wątek. Jakbyś nie zauważyła poczytałam go bardzo dokładnie i zmoderowałam, zwłaszcza ostatnie hopki :cool1:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Widzę też jaka zrobiła się atmosfera i mając to na uwadze napisałam wcześniejszego posta.[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Nie nakręcajcie siebie nawzajem, tylko pomyślcie jak sprawę załatwić na spokojnie.[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Uważam, że mój post był grzeczny i uprzejmy, a z całą pewnością nie było tam niczego, żebyś mogła pisać teksty w stylu "Wypraszam sobie taki sposob zwracania sie do mnie!!!!!." [/COLOR][/B][/quote] Szamanko, Nie kieruja mna intencje obrazania kogokolwiek na forum. Jesli Cie urazilam - przyjmij moje przeprosiny. Obecnosc moda jest konieczna, ja w kazdym badz razie nie mam nic przeciwko temu;) Dyskusje na tym watku sa chwilami burzliwe z przyczyn powszechnie znanych. Nasze nastroje sa odzwierciedleniem tej paradoksalnej sytuacji. Krzywda wywoluje oburzenie spoleczenstwa i slusznie. Nie mozna obojetnie przechodzic obok czegokolwiek ,co wymaga tak naprawde naglosnienia i poddania ocenie opinii publicznej. Na dogo rzadko zdarzaja sie przypadki nieuzasadnionych pomowien i niezadowolenia. Z reguly te wlasciwe maja solidne podstawy oparte na faktach. Nie byloby tego watku, gdyby nie porazajace i budzace odraze -fakty. Gdyby wszyscy zainteresowani tutaj losem psim, kocim i innych zwierzat wlozyli wraz z aktywnie dzialajacymi fundacjami, stowarzyszeniami i wszelkimi innymi organizacjami prozwierzecymi -tyle samo sil co tutaj: do pisania i przekonywania parlamentu o koniecznosci ratyfikacji - to forum byloby odchudzone o kilka/ dziesiat %. Pozostaje nadzieja, ze jesli nie ratyfikacja - to przynajmniej uznanie kiedys przez Polske wszystkich udomowionych zwierzat za gatunek pod ochrona.
  12. [quote name='ARKA']maksiorek, Ty chyba jestes związana z opolskim schroniskiem, moze napisz jak tam w praktyce funkcjonuje opieka weterynaryjna, czy na miejscu w schronisku wszystko jest wykonywane, wszystkie operacje czy lekarze sa na etacie, sa caly czas w schronisku jak to wygląda? Schronisko jest calkowicie prowadzone przez samo miasto?[/quote] Napisz Arce - maksiorek, jak wyglada normalnie dzialajace, solidne, uczciwe i przyjazne schronisko w calkiem niedaleko polozonym od JZ - miescie Opolu. Jak wspolna praca mozna nieszczesliwe i skrzywdzone juz przez los ludzi otoczyc prawdziwa opieka i przywrocic im godnosc psiego jestestwa.
  13. Przepraszam, a to < obrzucanie sie blotem > - to do kogo bylo skierowane? Zarty, czy za malo czasu na czytanie ostatnich postow? :shake: Czuje sie faktycznie, jak panienka w wielu nastoletnim, ktora trzeba zganic. Wypraszam sobie taki sposob zwracania sie do mnie!!!!!.
  14. [quote name='wilczek007']nie ustalam warunków z żadna wetką, rozmawiałam o tych fakturach dzis z osoba bliska w domu i tak mi to wytłumaczyła że stowarzyszenie to płatnik i głupio mi jak sie pomyle bo potem z całej tej wojny moze pies ucierpiec:shake:[/quote] wilczek, przestan mnie denerwowac, dobrze? Jesli nie ustalalas tego z wetka to nie opowiadaj historyjek i faktycznie nie siej zametu :shake: Wszystko ma swoje granice.
  15. [quote name='wilczek007']...ale skoro jest zabieg juz wykonany to dlaczego teraz przez kłótnie tracic Wanilce domek?...czasem komunikacja miedzyludzka przebiega nie tak jak ma byc i potem tak to jest...na chow chow sie zgodzilismy przeciez dać...jak było tak było ale ja sie ciesze że Wanilka bedzie zdrowa...nie mysle o moim zadowoleniu tylko żeby jej było dobrze...ja wiem ze darczyncy moga sie na to krzywić...ale co to wszystko da Wanilka tylko przez kłótnie ucierpi...[/quote] Zaraz zaraz, jak to Wanilka ucierpi? Kto sie zgodzil dac na chow chow - to jego sprawa. My jasno wyrazilismy nasze intencje. Wszystkie fakty zbiore w calosc i wpisze dla jasnosci. Pani dr powinna najpierw zapytac, czy wyrazamy zgode na takie zalatwienie sprawy. Jesli ktos tutaj wywolal konflikt - to na pewno nie my.
  16. [quote name='wilczek007']dajcie mi jakąś kare bo zawaliłam:-(.[/quote] Czy to Ty ustalalas z wetka takie warunki? Ja tu czegos nie rozumiem:shake:
  17. [quote name='wilczek007']dajcie mi jakąś kare bo zawaliłam:-(...czy ja muszę być wszechwiedzaca?:placz:...może darczyncy sie zgodzą...[/quote] To sie nazywa proba wyludzenia pieniedzy. Przypominam ze, nikt z nas nie dazyl do wykonania zabiegu przez Pania Majer :angryy: Zostal wykonany bez naszej wiedzy i na tzw. KREDYT ubzdurany sobie przez wetke i Arke.
  18. [quote name='wilczek007'][SIZE=5]czekajcie!...[/SIZE][SIZE=2]to ma wygladac tak..."[/SIZE] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pieniadze nie sa placone Pani wet [B]do reki[/B] tylko wplacane powinny byc stowarzyszeniu na konto wiec [B]stowarzyszenie [/B]bedzie [B]MUSIALO miec fakture, [/B]ze zaplacilo wetce za wykonanie zabiegu. [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Jedyne co możemy wymagac to [B]kopi faktury, ktora bedzie wystawiona na stowarzyszenie[/B],ze oplacilo zabieg usuniecia zwapnien u wanilki! [/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]tak samo z chow-chow..faktura [B]na stowarzyszenie[/B](tam wpacona na zabieg) bo stowarzyszenie bedzie platnikiem faktury. Tylko moze byc kopia do wgladu, nic wiecej. Tyle wiem...[/FONT][/COLOR] (a że ja niepełnosprawna umysłowo w tych sprawach opłat ze wzgledów przymusowo-życiowych tak to potem wyglada:grab:)no....[/quote] [SIZE=5]Wplacajacy otrzymuje oryginal!!!!!![/SIZE] Operacja byla wykonana w prywatnym gabinecie weterynarza - nie -stowarzyszenia. Czy stowarzyszenie dysponuje wlasna klinika? Maslo maslane....!!!! wiceprezesem stowarzyszenia jest wetka. Zatem sama sobie wystawia fakture. Stowarzyszenie musi potwierdzic otrzymanie pieniedzy od wplacajacego i okreslic cel na jaki zostaly one wykorzystane.
  19. [quote name='__Lara']Taaa, a psa nie można zabrać ze schronu jak jest chory, ona ma monopol na leczenie wszystkich jastrzębskich psów :angryy:[/quote] Trzeba poinformowac klub chow o postepowaniu pani wet. Niech wiedza co robi z ich pieniedzmi. OOO, widze ze pytamy wilczka o to samo. Telepatia :evil_lol:
  20. [quote name='__Lara']Właśnie...trzeba powiadomić wszystkich darczy[B]nców jak sprawa się ma! [/B]:mad: Dlatego żadnych pieniędzy nie dostanie póki nie będzie faktury, to pewne!!!! nie chcę też potem pójść do więzienia za czyjeś błędy, bo ktoś mnie poda do sądu, że sobie rozdaję czyjeś wpłacone pieniądze. Po drugie, spytam się wszystkich darczy[B]nców co uważają za słuszne: czy nawet gdy faktura będzie to płacić Pani weterynarz te 200zł czy nie, niech sami zdecydują, mamy demokrację, więc większość głosów zadecyduje. To nie są moje pieniądze i nie chce nimi sobie dobrowolnie szastać, choć moje zdanie jest takie, że to co ta Pani robi nadaje się do gazety i nie powinna ani grosza dostać! [/B]:onfire::stormy-sad:[/quote] Dokladnie tak, nie mamy prawa wydawac cudzych pieniedzy bez udokumentowania takiej potrzeby. Pani dr rozkreca ciekawy biznes:evil_lol: za Wanilke 200 zl, za chow 400...... Znalazla sobie zyle zlota. wilczek, a skad Ty wlasciwie masz takie informacje, od kogo i kiedy je otrzymalas?
  21. [quote name='__Lara']Wiecie co, rzygać mi się już chce jak czytam o tej Pani wet... naprawdę. Nie chcę nikogo obrażać, ale to co robi ta kobieta przechodzi ludzkie pojęcie. Ja uważam, że nie mamy obowiązku nikomu płacić! :angryy: tak jak napisały dziewczyny! przyjadę sobie qrcze po Wanilkę choćby z Katowic i co, zabroni mi adopcji?? jak tak to wezwę Policję :angryy: A co z tą fakturą to ...no nie no nie no nie...proszę, zróbcie coś żeby ten świat był inny :placz:[/quote] Lara, tej pani wydaje sie, ze jest mocna:angryy: Do czasu..........Wanilke zna pol Polski....... Stawia nieuczciwe warunki............Arka zada na dogo rozliczen; moze teraz wykona kolejny telefon do wetki i uswiadomi jej koniecznosc wystawienia dokumentu. My nie mamy podstaw do zaufania tej kobiecie. Moze zgarnac pieniadze i przechulac......... Ma obowiazek rozliczen przed US. Jest podatnikiem. [B][SIZE=5]anima vilis :angryy: - i tak delikatne okreslenie....:diabloti:[/SIZE][/B] [SIZE=5][/SIZE]
  22. [quote name='kmonika']chciałam wrzucić filmik z Miłusią,ale nie mogę,bo ciągle pisze,że trwa ładowanie kurka.......bez końca chyba będzie trwać.......... :angryy:[/quote] kmoniko, moze mnie sie uda wstawic? :lol: Przeslij prosze, do mnie - sprobuje;). Jak nasza kruszyneczka? :loveu: Wymiziaj ja od nas :multi:. Sliczna laleczka:loveu:
  23. [quote name='__Lara']Ok dziewczyny, napiszę jak mi radzicie.[/quote] Do schroniska moze w kazdej chwili trafic chory czy polamany psiak:-( tfu tfu...odpukac. Majac jakies pieniadze - bedzie mozna wspomoc jego leczenie.
  24. [quote name='monika55']Poczekajcie do jutra z tym wplacaniem, prosze. Jutro bedziemy wiedziec ile potrzeba i gdzie wplacac. I co wlasciwie sie dzieje. Cierpliwosci cioteczki.[/quote] Jesli pani dr bedzie obstawac przy wykonaniu operacji we wlasnym zakresie to nie zapomnijcie zazadac wystawienia faktury i dopiero po jej otrzymaniu - zaplacic za zabieg.
  25. [quote name='wilczek007']oki przeczytałam;)...co sie porobiło??? Nic sie nie porobilo:lol: Pani dr M. ma mozliwosc prezentacji swojego STOWARZYSZENIA na forum dogo, jest tutaj mile widziana. Po zapoznaniu dogomaniakow z dzialalnoscia Stowarzyszenia i dotychczas zrealizowanymi projektami, mozemy mowic o jakiejkolwiek pomocy dla psow z JZ. Jesli stowarzyszenie cierpi na brak funduszy potrzebnych do leczenia chorych psow, dlaczego nie prosi o pomoc innych zaprzyjaznionych i bogatszych organizacji?????? Moze Arka zechce ratowac watpliwa reputacje tego stowarzyszenia i udzieli KREDYTU ? Udzielala sie aktywnie na watku Wanilki, wiec???????? Ja tez moge zalozyc stowarzyszenie, podac nr konta i prosic o wplaty......Wiem, ze stane sie obiektem drwin i spekulacji....... Jak sie czuje Pani dr M. i jej stowarzyszenie? Czy kiedykolwiek otrzymamy satysfakcjonujaca nas odpowiedz???? Na marginesie, czy schronisko zadalo sobie trud odszukania wlascicieli suni? Brakuje mi tutaj lizodupnego programu TV Kanon z "elokwentna" dziennikarka, i biezacych relacji co do meritum.................. http://portal.tvkanon.pl/program/ogladaj/502/one-tez-potrzebuja-milosci-cz2.tv Polecam!!!! Piekna relacja pt: co pieskowi potrzeba? Na marginesie, w programie przedstawiona jest sunia sznaucia lub buwierka'Suzi..... Byla zarezerwowana przez monike55 i 23 Grudnia 2008 miala opuscic schron...z Monika..... W dniu odbioru oznajmiono Monice, ze sunia znalazla swoich wlascicieli, podczas gdy tak naprawde zostala przez nich oddana do schronu. Co stalo sie z sunia?????? W schronie jej nie ma!!!!!!!!! ogladaj film i wyciagaj wnioski!!!!!!! Czy ktokolwiek obejrzal sunie chow pod katem tatuazu?????? Zgarnac z ulicy mozna kazdego i wszystko co sie rusza; dzialanosc strazy miejskiej, policji itd. ma za zadanie ustalic dane osobowe nawet menela z 3 promilami we krwi. Jak wyglada ich dzialalnosc w stosunku do zgarnietych z ulicy psow? Jakie czynnosci podejmuje schronisko, by ustalic wlasciciela psa? Czy schronisko dysponuje czytnikiem do chipow? Czy podejmuje jakiekolwiek starania w celu ustalenia wlasciciela psa, a jesli tak- to jak to robi??? Na zakonczenie : Pani dr H. M. nie jest osoba godna zaufania. Trzyma psa kwalifikujacego sie do natychmiastowej operacji i uzaleznia jej wykonanie od otrzymania kasy!!!!!! Czy chcemy jej zaplacic za operacje? Czy mozemy jej ufac??? Nieznane sa nam wyniki z histopatologii Wanilki, bo takich nie bylo!!!!!!! Uwierzycie wetce, ze tym razem beda?????? Ja , nie. Skandal!!!!! A wszystko to szyte grubymi ......... Ps. Szanowna Pani M., Wystawy z ciuchami od Diora kusza, na naszych bazarkach nie znajdzie Pani nic godnego jej uwagi...... Handlujemy sercem, droga Pani..... i w ten sposob pozyskujemy srodki na ratowanie psow. Pani zalozyla jakies tam stowarzyszenie ku chwale Ojczyzny i co? Prosze brac przyklad z dogomaniackich bazarkow... to nie boli, zapewniam. Czlowiek uczy sie przez cale zycie............ Juz na zakonczenie: Nie pozwolmy wetce decydowac o zyciu i smierci. ..... Skladala przysiege.......czy pamieta o niej????? Ta kobieta jest wybrana i powolana na stanowisko schroniskowego weta, ale nie jest niezastapiona !!!! Wstyd!!! Pani M., w cywilizowanych panstwach EU , staruszki psy ciesza sie znakomita opieka. Przebywaja w schroniskowych hospicjach az do smierci..... Ich zycie i jestestwo zalezy od ludzi...ludzi dobrej woli i ich empatii....... Ma Pani cos do powiedzenia??????? Jednym z zalozonych przez stowarzyszenie celow, jest edukacja mlodych ludzi........ Czy mowi im Pani o bezpodstawnym usypianiu psow?????? Pani jest okrutna, pojecie empatii jest Pani obce... a jednak pragnie Pani edukowac mlodziez............. Polecam dresiarzy, kapitalny material do resocjazlizacji.... moga poprzec Pani dzialania badz sprzeciwic sie .... Pani osobiscie radze zasiegnac porady u dr Phil.... wyleczy skutecznie.......... Pani leczy suke chow doraznie!!!! Paracetamol?????? Nawiedzona???? Pani ma nie tylko problemy natury finansowej..... Zadamy wydania psa chow chow natychmiast.Zadamy wydania Wanilki.... Koniec z szantazem, stawianiem nam warunkow!!!! Myslec nalezy czasami .. droga Pani, bo myslenie nie boli..... Odmowa wydania Wanilki nie pozostanie bez echa.....to samo, jesli idzie i chow chow.............Decyzja nalezy do Pani.....
×
×
  • Create New...