-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
martik b replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
rany ciągły stres...nie wiadomo gdzie te biedne psy umieszczać :placz: Zostanie nam hotel pewnie tylko no i wydatki z tym związane :shake: Zobaczymy jeszcze jak mama Pauliny na Abi zareaguje może się uda przedłużyć pobyt ale na wszystkie opcje, te niemiłe też trzeba być niestety przygotowanym -
Aniu ja widzę, że też masz kłopot akurat z Liskiem..imiennik mojego bezdomniaczka z działki...mam nadzieję jednak, że los jednego i drugiego zakończy się szczęśliwie... A może ktoś z Was wolontariuszy schroniskowych by mógł poświęcić Liskowi więcej czasu i delikatnie, powolutku go socjalizować żeby powrócił do "normalności" ..choć takie przeżycia i wspomnienia pozostawią pewnie jakieś trwałe zmiany w psychice ale sercem i ciężką pracą z psem i nad psem można wiele zdziałać..i wtedy będzie mieć większe szanse na adopcję..a śliczny jest biedaczek...
-
a gdzie te jego ząbki wystające na tych zdjęciach :lol: ...zawsze były a teraz schował :)
-
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Martik b to ja ;) i u mnie dt niemożliwe, wobie nie ma w kraju jest w Anglii, mam ciągły kontakt z tą dogomaniaczką, limonka z doświadczenia wiem, że też odpada, nie może dać dt a viris sama ma kłopot z Marko, psem szkielecikiem z mojego podpisu, jest obecnie na dt u znajomych viris, bo został znaleziony we włocławku i też nie miałyśmy gdzie go umieścić..jest ciężko :( na razie zrobiłam Liskowi w takiej kanciapie na narzędzia miejsce, ma koc, wodę i jedzenie, siedziałam z nim tam cały czas żeby się przyzwyczaił i został tam i broń boże na działki nie wracał ale co zrobi to nie wiem :roll: zapiąć go nie mogę bo rodzina nie popiera mojego pomysłu ukrycia psa, ciągle dzwonię do pani z dt ale nikt nie odbiera więc będę próbować później i zobaczymy co da ogłoszenie... -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Tak jak napisałam wczesniej, jesteś na miejscu i znasz sytuację, oraz masz mozliwość dowiedzenia się innych rzeczy. Ja mogę tylko radzić, na podstawie tego co napisałaś. Jeśli nie widzisz możliwości rozwiązania sytuacji inaczej, zrób tak jak uważasz za słuszne.[/quote] Ja jestem bezradna trochę...sama nie wiem co począć a chcę żeby pies wyszedł jak najlepiej w tej sytuacji...dlatego też po to m.in założyłam wątek żeby się poradzić, bo co 2 głowy to nie jedna;) i zawsze łatwiej coś sensownego zdziałać i wymyślić wspólnymi siłami... -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
A Lisek dostał właśnie obiadek...zrobiłam kilka fotek...wcześniej jeszcze też.... [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/9269/lis2yu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/2408/lis4cy3.jpg[/IMG] dzisiejsza zabawa z kijem... [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/4687/lis3hd9.jpg[/IMG] -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Terra może i masz rację, może warto spróbować choć rozmawiałam z mamą która ich lepiej zna i mówi, że lepiej nie i nie radzi mi tego, nie wiem sama co tu począć.... to co myślicie, że najpierw porozmawiać a dopiero później ewentualnie psa zabierać jak skutek po rozmowie będzie marny?a jak się poprawi to odpuścić i zostawić??? Wracając do Twojej wcześniejszej wypowiedzi to mi sie jednak nie wydaję że On jest do pilnowania..tutaj jest taka sytuacja, że Oni po tym rottku długo psa nie mieli, na tej działce mieszkała rodzina cały rok... niedawno urodziło im się 3 dziecko i myślę, że powodem przeprowadzki było właśnie to dzieciątko, tak przypuszczam, bo działka mała, może maluszek chorował itp potrzebowali innego bardziej poważnego lokum i się po wakacjach wyprowadzili, nie wiem gdzie, rodzice tego faceta właśnie mieszkają na osiedlu obok i jak zauważyłam ojciec głównie jeździ na działkę, czasami syn i mi się wydaje, że chcieli psa, sprawili sobie psa, nie wiem dokładnie od kiedy oni go mają, chyba już jakiś dłuższy czas, coś tak mi mówił Pan z osiedlowego sklepu, że rok jakoś, bo tak się trochę podpytywałam o tego psa delikatnie tu i tam, już jakiś czas temu...choć ja psa nie widywałam...no nie wiem..w każdym razie wyprowadzili się i z psem po prostu nie mieli co zrobić, może warunków nie mają, blok itp i pies został sam więc wydaje mi się, że jak ten zniknie to raczej drugiego sobie nie sprawią, na chwilę obecną to dla nich jest raczej kłopot chyba a nie pożytek :shake: -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Jak przeczytałam to co napisałaś martik b, to nasunęłam i się taka reflaksja. Wyląda na to, że oni psa chcą do pilnowania. Nie ten, to będzie inny. Myślę, czy jednak nie spróbować pogadać z nimi, że pies też istota żywa i coś mu się od nich należy, choćby za to pilnowanie. Z moich obserwacji wynika, że ludzie często robią głupie rzeczy z niewiedzy na skutek takiego a nie innego wychowania. A skoro go nie biją to może jest szansa, żeby mu tą ciepłą budę zrobili, jeść i pić dawali i nie wiązali, przecież tam sam wraca. Można też napomknąć, że takie działanie jak oni prazentują podlega paragrafowi. Zawsze to jakas szansa. To oczywiście moje zdanie, Ty najlepiej znasz sytuację i mając wszystko na względzie postąpić tak, by było najlepiej.[/quote] Tylko, że buda tam jest, chciałam dzisiaj w nocy jak byłam sprawdzić w jakim stanie, czy ocieplana ale z tych nerwów zapomniałam i w pośpiechu uciekałam...ja tylko nie rozumiem za bardzo czemu jest uwiązany daleko od tej budy..nie rozumiem:shake: -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']A może jakiegos petsittera by dało rade ubałagac aby pomógł i psiak przetrzymła...tylko nie wiem czy ktos za darmo by chciał... [URL]http://www.petsitter.pl/szukasz_opiekuna.php[/URL] A jak nasza biedulka ma na imię???[/quote] Dziękuję za link, sprawdzę ..a imię....mówię do niego Lisku mój lub Bezdomniaczku :roll: -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Ja nawet bym się zgodziła na płatne dt...z hotelem ciężko bo jest drogi, u Nas niedaleko bydgoszczy 20 zł/dobę i pies musi być zaszczepiony, zdrowy, skąd mam wiedzieć czy On szczepiony był...duże koszta..za duże jak dla mnie :placz: trochę tańsze miejsce jeszcze by było ok, bazarek bym zrobiła itp jakoś bym dała radę ...idę zaraz zadzwonić do tej pani ponownie...i wtedy tytuł też zmienię -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Tak jest..ale biega też sobie po ulicy, na polach, jak to piesek ...ale czy dobrze będzie to nie wiem, bo wczoraj ich raczej nie było na działce, mam mamę poważnie chorą więc leży w łóżku akurat w pokoju przy ulicy, tu jest spokojnie, kilka domów więc wszystko słychać jak ktoś jedzie i kazałam jej nasłuchiwać i obserwować czy przyjechali, mówi, że raczej nie a zauważyłam już wcześniej, że akurat w niedziele bywają często więc boję się, że przyjadą a On nie jest uwiązany u mnie, bo tak bym chciała ale rodzina się nie zgadza..i może pobiec do Nich przecież...jak Oni przyjeżdżali to On zawsze biegł..nie boi się, bity raczej nie jest.. całe szczęście...ale co wtedy...uwiążą go znowu przecież :( ja się modlę tylko żeby ich nie było dzisiaj.. -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
W dziale przygarnę psa jest trochę ogłoszeń z W-wy głównie, że psa do pilnowania szukają, On nawet może mieszkać na dworzu, tak jest przyzwyczajony nie wiem jak by się odnalazł w domku choć pewnie by się i do tego przyzwyczaił, wezmę zgłoszę Liska jako kandydata, jak trzeba to zawiozę nawet do W-wy...już bez znaczenia chcę tylko żeby miał kochający dom, ciepłą budę, regularne jedzenie, trochę uwagi i odpowiedzialnych opiekunów..On naprawdę nie jest wymagający piesek...we wtorek będzie w gazecie ogłoszenie, może to coś da :roll: -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Zaglądają czasami tak co 2-3 dni ale mi się wydaję, że nie zawsze nawet jak zaglądają to dają jeść :mad: oni na tej działce mają jakieś rupiecie, części od aut, opony i często po coś lub z czymś przyjeżdżają żeby zostawić lub zabrać...nie raz obserwowałam działkę jak zauważyłam, że jadą i wychodzę wtedy na taras do siostry, bo mieszka na piętrze i patrzę, nie wszystko dokładnie widać ale często szybko coś ładują, są chwilę i jadą, nie widzę żeby mu coś zastawiali ....najlepsze jest to, że Oni mieszkają na osiedlu obok i mają do tej działki chwilkę jazdy samochodem..no szkoda gadać :shake: Ja już myślałam nad tym żeby pogadać, tak spokojnie, próbując wytłumaczyć ale nie wiem już sama, oni już kiedyś mieli rottweilera na tej działce który mieszkał też na dworzu :-o kiedyś z jedną z osób z tej rodziny miałam praktyki w przedszkolu, pani była taką pomocą przedszkolanki i podczas leżakowania z Nią nie raz rozmawiałam i np powiedziała wtedy o tym psie, że musi z nim coś zrobić, bo jej grządki i kwiatki niszczy na działce, to jej wtedy powiedziałam czy pies przecież ważniejszy czy jakaś cholerna grządka to popatrzała na mnie jak na kretynkę :cool1: ..mam też od tych ludzi kotka, przybiegła kiedyś sąsiadka do nas bo wiedziała, ze ja wszystkie napotkane koty znoszę bezdomne do domu i powiedziała, że słyszała, że kot im tam mały zachorował i nie chcą go leczyć a utopić więc poszłam z mamą wtedy i kota im zabrałam..a zdrowie kotka u weta kosztowało mnie kilka lat temu tylko 20 zł ...20 zł im było żal wydać :( nie wiem czy ma więc sens gadać z takimi prostakami, mi się wydaje, że najlepszą opcją jest znaleźć dom i nic im nie mówić, psa zabrać, wpakować do auta i wieźć do nowego domu...tylko, że ten dom to teraz pilny bardzo..by nie było tragedii gdyby tego psa mi nie wiązali jak wcześniej było i by biegał sobie... -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia']Martik co u psiaka? Byłaś u niego?[/quote] Byłam...sama nie wiedziałam jak to rozegrać ale wyszło ok...jak wróciłam z pracy o 3.30 to stwierdziłam że raz się żyje i psu muszę pomóc..nie wiedziałam dokładnie jak tam się dostać na te działki, czy mam lepiej podjechać autem czy ubrać kaptur i iść tam w nocy piechotą czy wybrać się od tyłu od strony pola i rzeki, wybrałam opcję 3 najbezpieczniejszą mi się zdaje, bo choć to pora snu to jednak nie chciałam iść od strony ulicy czy podjechać, bo jeszcze bym miała pecha i któryś z sąsiadów by zauważył, psy by się rozszczekały itp działka leży akurat na końcu ulicy dalej już nie ma nic, bo droga kończy się rzeką.... Rodzina stwierdziła, że jestem nienormalna i mam nierówno pod sufitem i mam się nad sobą zastanowić:cool1: zaczęli mi histeryzować, że jeszcze się to źle skończy...no więc z tym budującym wsparciem psychicznym po walce z własnym strachem ruszyłam w egipskie ciemności w stronę pól, lasu i rzeki..dotarłam do działki, wdrapałam się na płot i wlazłam na posiadłość, pies zaczął szczekać a jak mnie poznał to jeszcze głośniej zaczął piszczeć ale sąsiadów nie pobudził całe szczęście....psa odpięłam i ruszyłam szybko z tego terenu, po drodze już nakarmiłam, bo mi chciał reklamówkę pożreć biedaczysko, dotarłam z Nim przez te pola na swoją posesję i tam znowu nakarmiłam, napoiłam i wygłaskałam...rany jak On się tulił do mnie, jak się cieszył ze swobody, z jedzenia :-( .... gorączkowo myślałam co z Nim zrobić, bo warunki w jakich On tam mieszka są fatalne, nie mam budy, nie ma desek, koca.. nic...ani wody ani jedzenia, goły beton i coś podobnego do wiadra ...dodatkowo mniejsze od Niego...nie wiem czy ma to mu służyć jako buda:angryy: stwierdziłam, że muszę Go ukryć jakoś do czasu znalezienia domu, że on tam nie może wrócić...zaczęłam szukać miejsca dla Niego czy to w warsztacie, czy altance...no gdzieś bym dała radę, mam duży teren, obok jest jeszcze działka babci i tam by też można było ale niestety zbudziła się matka, która kategorycznie nie zgodziła się na tą opcję :placz: ...norma...nie ma to jak liczyć na wssspaniałą rodzinę:cool1: żal mi psa tylko było tak na dworzu zostawiać więc zostawiłam mu otwarte drzwi do swojego samochodu i do warsztatu, pokazałam mu że może się tam położyć...chyba jednak nie skorzystał, bo jak patrzyłam to położył się pod balkonem...dzisiaj jak się zbudziłam to dostał śniadanko, pobawiłam się z Nim i moim Alfikiem a teraz gdzieś lata sobie.... Dzwoniłam do tej Pani z dt ale nie ma jej w domu więc dzwonić będę później i zobaczymy czy coś się uda załatwić... bo jak nie to się chyba załamię:-( -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
Jest bardzo otwarty..kochany...szuka na siłę kontaktu z człowiekiem, u Nas jakieś roboty na ulicy robią ostatnio i On potrafi siedzieć z tymi robotnikami pół dnia, nawet doły pomaga im kopać, śmieszny jest taki :) ja się nawet pytałam tych robotników czy może któryś by psa chciał, bo on to w gruncie rzeczy bezdomniaczek ale nikt nie chciał :( -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
no tak tylko gdzie go szukać :placz: Ja jestem w pracy teraz cała nerwowa, bo on tam uwiązany siedzi :( Być może jutro mi się coś uda zadziałać z tym dt, jutro wszystko się wyjaśni, czekam na odpowiedź od jednej Pani ale to jeszcze nic pewnego niestety... -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
martik b replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
no na tym zdjęciu spod kołderki wygląda jakby była nachlana...czy ty przypadkiem jej tam czegoś procentowego do miseczki z wodą nie dolewasz :lol: -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
martik b replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
Niech gada, niech gada i mame zagada :) będę 3mać kciuki...bardzoooooo...rany Ty ją chyba pokochałaś co...ja jak swojego miałam oddać z tymczasu to wyłam jak głupia..no i został ;) nie załuję, moje cudo najukochańsze :loveu: A na jednym ze zdjęć to Kastorek wygląda jakby się uczył..mądre stworzenie Zdjęcia przepiękne :loveu: :loveu: -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
martik b replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
A Twój Kastorek musi być w kagańcu, nie toleruje Małej na swoim terenie ciągle.. -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
martik b replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
rany jakie piękności...Paulinka jutro zadzwonię do Ciebie to sobie pogadamy ;) Całusy ślę wielkie dla Was :loveu: -
Samotny pies z działek, głoduje, spi na gołym betonie:( ma dom
martik b replied to martik b's topic in Już w nowym domu
wirtualny opiekun nie daje w ogóle gwarancji...Koczusiowi nawet nie pomogło, że obecne wolontariuszki w schronisku głównie Virginia cały czas miały psa pod opieką, nic mu się nie miało dziać....twierdzili, że był bardzo chory i trzeba było uśpić a ja u psa byłam dzień wcześniej i był okazem zdrowia :shake: z kolejnym psem ledwo Nam się udało ...powiedzieli, że leczyć astkę Abi nie mają zamiaru i jak psa nie zabierzemy to do uśpienia pójdzie..psa w pośpiechu braliśmy, zamieniałam się w pracy żeby wolne mieć i wieźć ją do Konina na tymczas, bo pies ledwo na nogach się trzymał :( Nie..nie..nie na schron to ja się nie zgodzę :shake: