Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. o rany to szybko jedź !
  2. [quote name='Bblue']Słuchajcie, ja wiem, że to nie na temat, ale szukam wątku gdzie ktoś jest i szybko mi poradzi co mam robić. Mój Scooby pod moją nieobecność ściągnął sobie ze stołu mleczną czekoladę i zjadł jakieś pół tabliczki :placz: Waży 3 kilogramy. Myśłicie, że coś się stanie? Co ja mam robić??[/quote] a zauważyłaś że coś mu się dzieje, że źle się czuje..taki malutki piesek..najlepiej jak zadzwonisz po poradę do swojego weta
  3. właściwie mogłam go już wcześniej zawieźć do tych ludzi ale też miałam dużo pracy a i on też był uwiązany wiec wybrałam niedzielę, stwierdziłam, że jeśli w niedzielę nie przyjadą to pójdę wieczorem i wykradnę go ale oni dość często bywają w niedziele i całe szczęście byli i psa spuścili, przybiegł do mnie rano, wzięłam go do pokoju, swojego zamknęłam w drugim, bo mi za bardzo wariowały i pospał u mnie z godzinkę i pojechaliśmy...jeszcze wstąpiłam do weta po preparat na pchełki, bo on mi się bardzo drapał...spokojny była ale martwię się..jutro będę dzwonić do tej pani, bo jestem ciekawa co u ''mojego'' Liska-Tarzanka
  4. śliczny pies, taki uśmiechnięty na zdjęciach, z jęzorkiem na wierzchu...mimo swojej tragedii i złego losu :(
  5. rany jeszcze się jakaś tragedia wydarzy..nie daj boże :shake: tego psa trzeba rozgłaszać nie tylko na dogo i drogą pantoflową, bo mamy środek grudnia, pies nie ma budy, nie ma domu, nie ma swojej miski, ma chyba tylko Ciebie Agata ale to za mało do szczęścia, do bezpieczeństwa...może jednak można zrobić coś więcej, może zdecydujesz się na te ogłoszenia, zawsze większe szanse na dom..tak bardzo mu potrzebny dom..a hotel, płatny tymczas..może to??? gdyby co to mogę się dołożyć z kasą, bazarek zrobić..pewnie inni dogomaniacy pomogą, on musi zostać zabrany..biedny Bej :(
  6. Lisek a raczej Tarzanek, bo tak został nazwany od niedzieli w nowym domku..ale mam mieszane uczucia...choć u mnie to chyba normalne, chyba jeszcze nigdy przy adopcji nie byłam w 100% zadowolona :roll: Ma świetną budę, Państwo tacy skromni, mili, starsi ludzie, mają 3 śliczne koty i małego kudelka a raczej kundelkę w której Lisek się zakochał chyba od pierwszego wejrzenia..ale nie wiem niby wszystko gra ale czuję niepokój :( późnym wieczorem podjechałam pod dom w niedzielę sprawdzić ale też nie chciała stawać autem, bo by jeszcze zauważyli, było tak ciemno, że i tak nic nie widziałam jak przejeżdżałam...wczoraj dzwoniłam to właśnie był w kuchni i próbowali go karmić, bo pani mówiła, że nie je :shake: nie wiem może tęskni, ja chcę przed praca w czwartek jechać te puszki dać co dostawał ode mnie, może się przyzwyczaił, może tęskni i nie je..nie wiem..bym go tak chciała zobaczyć ale też nie wiem czy to wskazane, może lepiej niech zapomni bo będzie tęsknić jak go będę odwiedzać tak wcześnie i często...no w każdym razie domek już ma....
  7. biedaczek..staruszek i jeszcze chory :( a jak jego stan oceniają, to serduszko się powiększa..powinien być w kochającym domku, bo stres w schronisku a on sie pewnie nie powinien denerwować z tym serduszkiem :shake:
  8. cieszę się że klatka sprawnie dotarła, kierowca podobno bardzo miły, wziął 20 zł i nie było problemu, więc dziękuję za radę bo to był dobry pomysł z takim transportem :) niestety wyszło, że koleżanka zachorowała z pracy i musiałam ją zastąpić dlatego w akcję włączyłam mamę i ona musiała jechać na pks... Katarynka zdjęcia śliczne, świetne 8, 13 :-D coś mi jednak na nich wygląda, że dodajesz jej napoje alkoholowe do wody... takie miny robi, że szok :lol: A Angel nic się nie stało, mi pies na głowę wlezie, pogryzie, wybrudzi błotem, wyślini to ja i tak się nie potrafię pogniewać ;) nawet jak amstaffek przyjaciółki dał mi tak mocno buzi, że mi krew leciała z zębów i trochę mi słabo było po psim buziaczku to i tak go jeszcze za to bardziej pokochałam..taka ich natura...ja z dogomanii..ja to przecież rozumiem ;)
  9. [quote name='andzia69']i co z tą klatką ustalilyście????? zdrojka - dzięki:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] jeszcze nie wiem jak dostarczę, przez weekend nie byłam na pks bo zawsze mam full roboty więc jutro pojadę i popytam, jeśli się nie zgodzą to wtedy prawdopodobnie przyjadę do konina we wtorek..a po klateczkę jadę dzisiaj do Angel żeby już była u mnie :) I ja też dziękuję zdrojka ;)
  10. Viris napisałam pw...wyściskajcie go mocno ode mnie..tak się cieszę :loveu: Marco ma domek :multi:
  11. chyba wszystko na dobrej drodze :loveu: są 2 poważne domy nim zainteresowane więc prawdopodobnie w niedzielę będzie już w nowym domku...jutro jadę do jednego, w jednym już byłam, chcę zobaczyć warunki i ludzi poznać aby trafił w dobre ręce...będzie miał nareszcie ciepłe miejsce z jedzeniem :) choć zimno się robi coraz bardziej to jeszcze Liseczek musi wytrzymać..już niedługo :multi:
  12. Andzia czyli idziesz bezpośrednio do kierowcy i prosisz tak :cool3: Angel dostałam pw i nie ma problemu ;) I Katarynko nic się nie martw, jeśli powiedziałam, że klatkę dostarczę to dostarczę, przyjadę w przyszłym tygodniu jeśli się nie uda sposobem Andzi, no przecież was nie zostawię tak ...poza tym tata przyjeżdża z Francji w sobotę na święta i tak jak Ci kiedyś mówiłam mam w koninie rodzinę i być może tata będzie chciał ich odwiedzić, bo to najbliższy kuzyn taty więc jest jeszcze taka opcja...ale taka czy inna klatka będzie ;)
  13. O rany świetna robota dziewczyny !!!nie wierzę jeszcze, tak szybko pokonał strach i podszedł...cudownie :loveu:
  14. Agatko tutaj ciężko o dom, wszyscy zapsieni, czy Bej ma gdzieś ogłoszenia, w necie, w gazecie???wtedy szanse rosną, Marko z Włocławka znalazł dom przez to, że ogłosiłam go na alegratka, tam pani wypatrzyła i pokochała...Obecnie tez mam straszny problem, pies na działkach niedaleko mojego domu jest wiązany bez dachu nad głową, wychudzony, bo mu jeść przywożą co 3 dni, marznie, śpi na gołym betonie :( ogłosiłam go w naszych kujawsko-pomorskich anonsach i prawdopodobnie będzie dom dla niego, nie jakiś super, bo chcą głównie do pilnowania więc w domu mieszkać nie będzie ale będzie jedzenie i buda...dla tymczasowicza też przez gazetę dom znalazłam, więc jeśli chcesz też mogę beja poogłaszać bo pies wyjątkowej urody, ciężko będzie bo pies jest zaniedbany jak piszesz ale nawet jak ktoś się zgłosi to możesz przecież porozmawiać, że wspomożesz finansowo, bo też o tym pisałaś, większe szanse będą....szkoda tego psa :( przecież jest zima, czy wy mu jakąś budę postawiliście w tym parku czy śpi biedak w zimnie :(
  15. zadzwoniła przed chwilką pani, która jest zainteresowana...ma już yorka gdzie jak wychodzi na parę godzin to zostawia go na dworzu żeby jej niczego nie poniszczył i mógł się spokojnie załatwić :smhair2: ...skąd się tego typu ludzie biorą :shake:
  16. niestety zapsieni bardzo :shake: Dziewczyny jutro jedziecie do schroniska więc życzę powodzenia z Liskiem ;)
  17. [quote name='Kasia']Pobiegł na ta działkę za nimi czy zgarneli go po drodze? I znów pewnie bez wody, jedzenia i dachu tam siedzi :shake:[/quote] Niestety jechali, minęli mój dom i on pobiegł tam na działkę:-( ja niestety za domem mam już pole i nie mam ogrodzenia, mój Alfik nie wychodzi ale Lisek idzie sobie gdzie chce i kiedy chce, głównie siedział cały czas u mnie ale zauważyłam, że w ogóle jak coś przejeżdża to on wtedy biegnie sprawdzić kto to...biedny pies, skąd miał wiedzieć, że jak pobiegnie to znowu sznur go czeka :shake: teraz chodzę zezłoszczona na matkę, że mi go uwiązać lub schować nie pozwoliła...zdążyłam mu dać dzisiaj śniadanie, mam nadzieję, że też mu tam coś przywieźli...niestety płacze, słychać to nawet jak wyjdę przed dom na ulice, słyszę jak szczeka i płacze, nie idę tam nawet bo będzie płakać jeszcze bardziej jak mnie zobaczy i będzie mu przykro, że nie może podejść do mnie a i mi serce pęknie na ten widok:-( Niestety pani która miała mi dać znać po 18 nie dzwoniła a pani z którą rozmawiałam i chciała przyjechać też powiedziała, że zadzwoni i nic:-( może się przestraszyła, bo powiedziałam, że piesek mieszkał na dworzu i nie wiem jak się zachowa w mieszkaniu..ehhh szkoda gadać, mam tylko nadzieję, że jeszcze ktoś zadzwoni a jak nie to jeszcze jutro jestem z tą Panią umówiona gdzie ma iść do pilnowania...nie chcę go dać byle komu ale też czas nagli:shake: A Kasiu wody to on ma niestety dzisiaj do woli, bo u Nas pada cały dzień :cry:
  18. na razie mamy pecha..przyjechali na działkę i jest uwiązany :( a pada u nas..żal mi psa bardzo :cry: był 2 tel, Pani by chciała do bloku...zobaczymy ma przyjechać...najwyżej znowu będę musiała go wykraść :shake:
  19. rany :o że ją do tv wpuścili :mdleje:
  20. zamieściłam ogłoszenie na wątku transportowym...może ktoś akurat będzie jechał
  21. On praktycznie od czasu uwolnienia siedzi u mnie, ich chyba nie było jeszcze na działce i nie uwiązali go całe szczęście..dt nie wypaliło niestety :shake: , wczoraj dzwoniłam i się trochę załamałam co mnie zmobilizowało i zaczęłam wydzwaniać po wszystkich znajomych co dało małą iskierkę nadziei...może by Lisek znalazł dom u pewnych Państwo, tylko Pani jest zainteresowana bardzo ale Pan coś nie i się waha i jeśli Pani nie przekona męża to domku nie będzie...ma do mnie dzwonić po 18 i dać odpowiedź, powiedziałam tylko żeby byli pewni na 100% żeby nie było że panu pies będzie przeszkadzać...poza tym dzisiaj jest ogłoszenie i był już 1 tel, opowiedziałam historię psa i Pani też jest zainteresowana, ma domek jednorodzinny i 2 psy w domu a tego by chciała do pilnowania, czekam może ktoś jeszcze zadzwoni więc umówiłam się z Panią, że jutro do niej zadzwonię i się umówimy...
  22. ojej to przykre :( mam nadzieję, że Wam się polepszy, święta to trudny okres, ja tez się wkurzam, bo oprócz wydatków świątecznych mam akurat w grudniu do zapłaty za oc auta i przegląd a to nie mało kasy i jeszcze poszła mi opona i musiałam kupić nowe :angryy: ale odbiję w sylwestra całe szczęście, bo pracuję i mam potrójną stawkę :) To nie wiem sama, zostanie mi tylko pociąg, będę musiała dać radę , bo innego rozwiązania sytuacji nie wiedzę :shake: jedynie co to można by szukać jeszcze z rejonów Konina czy ktoś by pożyczył ale oprócz Kataryny na dogo nie ma nikogo chyba :( może byś napisała w tytule, że pilnie potrzebna klatka, może ktoś będzie miał, będzie przejeżdżał ...nie wiem, jeszcze zobaczę zaraz na wątku transportowym czy ktoś nie jedzie w te rejony akurat święta to ludzie odwiedzają rodziny i jeżdżą więcej
  23. to chociaż podrzucę moje bezdomne maleństwo :(
×
×
  • Create New...