Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. [quote name='izmir']Eot.............. Taka mądra jesteś? Poczytaj to zrozumiesz- masz banerek Abi .... nawet nie wiesz kto wyprowadził ją do zdjęcia. NIE MUSZĘ NIKOMU UDOWADNIAĆ CO I KIEDY ZROBIŁAM- JESTEM JAK NARAZIE PRAWNYM OPIEKUNEM RUDEJ I MOGĘ DECYDOWAĆ KTO JĄ ZOBACZY A KTO NIE. Zapewne z Pikusiem bedzie mi trudniej- bo już mam tu wrogów ale co tam- ja sie nie poddam....[/quote] czytając twoje wypowiedzi nie moge sie powstrzymać, najpierw byłam w szoku, potem byłam zła a teraz zaczynam się mocno śmiać..Ty się kobieto gubisz sama w tym co piszesz:lol: Nie musisz nikomu udowadniać co i kiedy zrobiłaś-jasne, że nie, przeczytaj co wyżej napisałam, że właśnie nie o to chodzi tutaj i przeczytaj troszkę jeszcze wyżej swoją wypowiedź gdzie się przechwalałaś właśnie i pisałaś a ja zrobiła to i to..i znowu nie tak wysoko:cool3: ''a nawet nie wiesz kto ją do zdjęcia wyprowadził''...to miało mi coś udowodnić?szczerze nie wiem ale wiem kto ją słaniającą się wiozł na swój koszt do dt, kto dał na pierwsze wizyty u weta i karmę, kto wydzwaniał do 2 dt, do wolontariuszy, do angel, aniji, nabijając sobie rachunek...no bo nie Ty! I przykre jest, że ruda ma takiego opiekuna jak Ty, żal psa mi bardzo:-( i Ty niestety decydujesz kto ją odwiedza a kto nie...na pewno słuszne decyzje podejmujesz przecież Tossa to by jej nóż w plecy pewnie wbiła niedobra jedna:shake:... A z Pikusiem będzie Ci trudniej, szkoda..wrogów piszesz sobie robisz...ani Ty ani inni dogomaniacy nie powinni być dla Ciebie wrogami a przyjacialami, bo jeden cel nas tu łączy...nie wiem może łatwiej z wszystkim w pojedynkę:shake: A jeśli chodzi o tego błąkającego sie psa...poczytałam sobie, pisałam przecież też na tym wątku ale nie to co TY..bo już sobie poczytałam Twoje teksty na wątku w stylu ''Bzdury wypisujesz dziewczyno''! Nie tylko nad nieufnością ale i nad kultura popracować powinnaś:shake: I bardzo wszystkich przepraszam za offa ale nie wytrzymuję, wybaczcie...bardzo przepraszam...
  2. I tylko w jednym masz rację, nie offujmy...spadam z tego wątku, bo energię tylko tracę nie na to co trzeba.....
  3. [quote name='izmir']Po pierwsze daruj sobie takie teksty- nie po ilości postów sądzić kto jest tu dłużej- po drugie założyłam wątrek Rudej- będąc osobą nieznaną na forum i tylko osoby, które znają mnie z kociego - były na wątku obecne- gdzie wtedy byłyście ze swoimi radami i pomocą ? Kolejny argument: co chcecie zrobić ? no co? Zdziwiła Was cena hotelu? To normalne ceny w tej okolicy! Wszystko jest już zrobione- ale proszę pod Bydgoszczą błąka sie szczeniak- czemu nie ma Was na tamtym watku ? Jest pole do popisu....Jakoś nie ma Cię tam- a ja jestem od dłuższego czasu ..... Jeśli Cię do siebie zraziłam- wybacz- głaskaczy mi starczy! Zamiast konkretnie powiedzieć jaką formę pomocy oferujesz atakujesz mnie nawet mnie nie znając- co sprawia, że moje działanie jest jeszcze trudniejsze- i nie pisz, że coś tam przeżyłam bo zapewne nie odbierałaś psa z pijackiej meliny o 21 z policją ! Zanim kogoś osądzisz poznaj go! Proszę o nie zaśmiecanie wątku !!! Moiże to tylko zaszkodzić przyszłej adopcji Rudej! Jeśli potrzebuję pomocy-sama o nią proszę - nie czekam, aż ktoś sie zlituje[/quote] a czy ja w swojej wypowiedzi napisałam, że po ilości psów sądzić sie powinną kto jest dłużej:cool1: kolejna sprawa to gdzie byłam jak założyłaś wątek Rudej..na dogo, stron psów w potrzebie jest chyba ponad 200 no przepraszam, że nie trafiłam:lol: tylko teraz jak jestem i chce pomóc to jest krzyk:shake: kolejna to pytanie zdziwiła Was cena hotelu????nie bardzo rozumiem :/ ale ok, Ciebie jest ciężko zrozumieć... następna sprawa to właśnie [U]współpraca-[/U] jest pole do popisu piszesz...to czemu po prostu nie napiszesz zwykłego pw, że pomoc potrzebna, tak trudno?jeśli w mojej okolicy potrzebuje pomocy jakieś zwierzę to piszę pw do osób z Bydgoszczy, bo logicznym jest, że wszystkich wątku nie sposób czytać!!!logiczne aczkolwiek chyba nie dla wszystkich:cool1: no ale współpraca to chyba obce Tobie słowo więc dziwić się nie powinnam... i jeszcze jedno głupotą jest wypisywać gdzie jesteś jak pies się błąka a ja tam jestem od dłuzszego czasu, taka fajna jestem :/ nie o to chodzi, żeby pisac ja w swojej działalności to dałam tyle i tyle pieniędzy na AFN, tyle i tyle uratowałam psów, na tylu i tylu interwencji byłam, tyle i tyle bazarków zrobiłam.. co to jest zawody:crazyeye: każdy pomaga na ile może a jeśli ktoś nie może to się go nie osądza!bo tak to się możemy przekrzykiwać i pisać a gdzie byłaś jak to i owo.. zagram w Twoją grę, jesteś z kociego, bo widzę, że znasz Agn z kociego..a gdzie byłaś jak ja wiozłam chorego kota z fundacji z torunia, bo jakoś chętnych nie było na trasę nawet z kociego, jechałam blisko 300 km i z własnej kieszeni pokrywałam koszta..jaka jestem cool, łał:cool3: a gdzie byłaś jak to i owo ...a ja zrobiła to i to :///// daruj sobie coś takiego...przecież nie o to chodzi na dogo żeby się przechwalać, że ja zrobiłam więcej niż Pani xxx ...że ja wydałam więcej kasy niż xxx... a ja wyciągałam psa z meliny a ty nie :/ a myślisz, że ja tu przeżycia miłe miałam nad nie jednym psem... A na koniec piszesz-atakujesz mnie nawet mnie nie znając...i moje działanie jest przez to jeszcze trudniejsze...nie sądzisz, że Ty mnie bądź Tosse tez zaatakowałaś...myślisz, że to zachęca...a kto tu atakuje z podejrzliwością nie znając nawet imienia danej osoby..hehe:lol: Zanim kogoś osądzaj poznaj go! Twoje słowa, święte słowa! wbij je sobie dobrze to głowy to może poprawi Ci się z ta nieufnością:lol:
  4. [quote name='Agniest']podkradłam bannerek :) i czekam na wieści......[/quote] cudownie..im więcej osób wie tym większe szanse dla bieduszyska :)
  5. Ewatonieja...zameczę Ci teraz...jeszcze będziesz miała koszmary ze mną :diabloti: przepraszam ale dziewuszka mi w serduszku mocno zapadła....
  6. Ewatonieja ...dziękuję bardzo, że dałaś radę i poszłaś z dziewczynką...jakie to śliczne tylko te oczy smutne :( ile wet wyjdzie i za lekarstwa? do kogo mam słać pieniążki? jeśli chodzi o guz to czy można to zbadać czy to rakowe czy nie ..wiadomo, że bokserki to rakowce :( ale z góry nie można zakładać, że tak tez i w tym wypadku jest... ważne jest to bo bym chciała małą ogłaszać i jeśli nie rakowe to naturalnie szanse adopcyjne wzrosną.. więc warto zbadać co to za guz :roll:
  7. Izmir sorry ale ja na Twoim miejscu bym się trochę zastanowiła nad sobą :/ Po 1 piszesz, że zaczęłaś rozmawiać z Tossą tylko dlatego, że proponowała pomoc finansową :-o rany jak tak można :shake: I Ty przepraszam piszesz, że nie jesteś pazerna :lol: ..a to dobre :-D Po 2 wiesz gdyby wszyscy NOWI dogomaniacy nie ufali tym STARYM i by podchodzili z podejrzliwością do nich jak Ty, bo coś tam przeżyłaś i się zawiodłaś...to by było niezwykle ciekawie :cool1: nie wiem czy bym się wtedy śmiała czy płakała...jakaś komedia by była :roflt: Po 3 wiesz co jest najważniejsze w ratowaniu jakiegoś zwierzaka i co stanowi sukces na dogomanii -przejrzyj wątki proszę uważnie -WSPóLNA WSPółPRACA! to od niej często zależy powodzenie jakiejś akcji...od naszego wspólnego zaangażowania, wspólnego wysiłku, wspólnych pieniędzy, wspólnych pomysłów...myślisz, że zawsze trafisz na jakąś fundację, która Ci pomoże..wiesz mi, że nie... a z Tobą jak widzę wspólpraca ani nie jest przyjemna ani nawet znośna :shake: odrzucasz ją, bo przecież trzeba być nieufnym :cool1: jesteś niemiła, zrażasz ludzi do siebie, mnie bynajmniej bardzo zraziłaś :shake: Po 4 nieufność to dobra cecha ale przesadna to już niestety wada...myślę, że najważniejszy jest jednak ZDROWY ROZSĄDEK...i tego Ci bardzo życzę............
  8. Acha dobrze... dziękować Wam dobre kobitki :)
  9. I co tam u Łakomczuchów dwóch :cool3:
  10. A AgaiTheta a możecie może ją wrzucić na Wasze BwP, że szuka domu, bardzo proszę :modla:
  11. [quote name='AgaiTheta']:( :( :( my nie mozemy pomoc :placz:[/quote] Wy i tak pomagacie tym wszystkim boksiom jak się da, wszystkim przecież nie dacie rady:-( wiadomo finanse:placz:
  12. czekamy, czekamy, miejmy nadzieję, że się wszystko uda i auto też się znajdzie i ją wet zobaczy, jeśli wymagać będzie leczenia robię zaraz bazarki dla niej...denerwuję się a jeszcze z pracy wracam późno i pewnie dopiero wieczorem zobaczę co u chudzinki :(
  13. o rany jakie to słabe musi być :placz: żałuję, że mnie tam nie ma, miałaby cały mój samochód...choć niewielki ale na łapkach nie musiałaby iść :( po wątkach widzę, że Wy tam jesteście w Łodzi chyba dobrze zorganizowane, może ktoś by mógł z Tobą podjechać kto auto ma, nie ma w Łodzi miłośników tej rasy? zajrzałam na mapę dogo i tam kilka osób oferuje transport, może by warto się skontaktować i by któraś z tych osób pojechała... i 3mam kciuki bardzo!za wszystko!
  14. chciałabym coś napisać ale się chyba powstrzymam :/ tak chyba będzie najrozsądniej.....
  15. ja też czekam..dziewczyny pewnie jutro napiszą co i jak...i co się udało im załatwić z chudziną :(
  16. to Cię chociaż podrzucę na dobranoc.....
  17. a dzisiaj akurat byliśmy u weta, otworzyli na naszym osiedlu nową lecznicę, filię jakiejś większej więc pojechałam zobaczyć...musiałam jechać z pazurkami, bo miał je już jak orzeł ....i co...Alfunio zawsze mi musi coś wywinąć i wstydu się najadłam :cool1: już w aucie się zaczęło jak zobaczył jak pies wychodzi z lecznicy, wycharał, wyfaflunił szybę wydzierając japę na pół osiedla :/ dalej zaczęły się jeszcze większe problemy, wchodząc na podwórko lecznicy przeskoczył mi niewielki murek na posesje właściciela, która odgradzała dom od lecznicy..zaparł się i nie chciał wskoczyć z powrotem więc musiałam się wdrapać na murek i mu doopę podsadzić, następnie zaparł się przed schodami, nie wiadomo jak wyswobodził się z szelek i w długą...pies ucieka a ja gonię psa po ulicy z krzykiem...dobrym behawiorystą to ja nie będę a chcę iść na psychologię stosowana zwierząt..będę chyba najgorsza na roku :cool: no ale nieważne słuchać mnie nie chciał więc spróbowałam innym sposobem, otworzyłam drzwi auta i wołałam go do samochodu i wrócił...wiercił się niemiłosiernie ale po 5 min udało mi się założyć te cholerne szelki więc idziemy a raczej nie idziemy...pies nie chciała wejść więc musiałam go wepchnąć i mało co się nie zabiłam potykając niezdarnie na wycieraczce..no po prostu komedia :oops: ale taka kiepska...wet moje zmagania musiał widzieć już przez okno, bo wyszedł mi z pomocą...z pewnością go zapamięta jako pacjenta :cool1:
  18. Jak ciotka czekasz to zaczynamy: [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/5749/alf1dg5.jpg[/IMG] Tutaj ze swoją najukochańszą zabawkę bez której by życie straciło sens, mój pies głównie chyba dla niej żyje :/ [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/204/alf2up2.jpg[/IMG]coś z jego pozycji sennych, na swoim łóżeczku, które mu zrobiłam obok swojego żeby móc się wysypiać ;) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/3263/alf3yd6.jpg[/IMG]ale jak widać z mojego też lubi korzystać..i jak tu wywalić takiego słodziacha z łóżka..nic tylko zwinąć się w rulonik i jakoś pomieścić ... [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/9558/alf4arh2.jpg[/IMG]tutaj w podarunku od Cioci Fony z dogo :loveu: do twarzy mu z tym albo raczej do pyszczka :) [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4416/alf5ed7.jpg[/IMG]a koty w bezpieczniej odległości :cool: [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/8440/alf6zs9.jpg[/IMG] tutaj chwalę się zabawką, którą dostałem na prezent na Mikołaja :) [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/1986/alf7bj6.jpg[/IMG] i ten co psów nienawidzi :cool1: polubił się z Liskiem bezdomniakiem, któremu pomagałam...zaskoczył mnie tym bardzo, razem szaleli jak wariaci ...ale większości zwierząt jednak nie toleruje :shake:
  19. [quote name='ttossa'][COLOR=Magenta] a moje gg to nie tajemnica 5521684 jest zapisane niżejjjjjjjjjj [/COLOR][/quote] o tym właśnie pisałam:lol:
  20. O dt nie pisała Tossa ale już o pomocy finansowej tak...hotel kosztuje.. normalne, że izmir wszystkiego sama nie udźwignie i fajnie jak ktoś chce grosik dołożyć...a gg tossy widnieje w jej w podpisie..wszyscy mogą go zobaczyć...widzę cyferki 5521684 ;) i nikt nikogo tu nie ma za oszustkę....zaszło nieporozumienie..tossa chciała pomóc a sama została jakby za nią wzięta :roll: ale dziewczynki happy end musi być w tym nieporozumieniu ;)
  21. Tossa kochana Izmir pewnie nie o to chodziło..bez sensu i głupio wyszło :/ ...myślę, że na pewno nie chciała Cię urazić..ja wiem, że chciałaś zobaczyć, wygłaskać...jak chcesz jechać to jedź, przecież dobro psa tu jest najważniejsze...myślę, że każdy pies bez domku powinien mieć jak najwięcej kontaktu z człowiekiem, brakuje mu pieszczot, ciepła, ludzkiej dłoni, głosu..nie ma się co na siebie złościć..kierować się trzeba dobrem psa, to nas powinno tu łączyć....
  22. no widzę :) a jak jej ją przywiozłam to obroża jej przez łepek przechodziła...grubas jeden, jeszcze ją zatuczysz i będzie jak mała foczka :lol: właściwie to już prawie jest :eviltong:
  23. [quote name='izmir']Ja przepraszam, nie wiem co odpowiedzieć :oops: To jest skomplikowane ... Jeśli Tossa bardzo chce poznać Rudą - możemy się umówić i razem pojechać do hoteliku.... Ja po prostu jestem bardzo nieufna...[/quote] Nie szkodzi, w gruncie rzeczy to dobrze, że nieufna, zbyt dużo ludzi jest okrutnych dla zwierząt, pewnie przez to taka cecha;) jeśli chodzi o Tossę to gwarantuję, że nie masz się czego obawiać, byłam u Tossy nie raz i zwierza mają tam jak w niebie, zapewniam, możesz sobie zobaczyć na stronce tossy lub poczytać co zrobiła dla dogomaniackiej Amelki [url]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56626[/url] ...jestem tossie bardzo wdzięczna, psina u nas w bygoszczy w klinice kora bardzo walczyła o życie a później trafiła do tossy, ślepotka, nie młoda już, z cukrzycą, chyba orientujesz się ile kosztuje miesięczne utrzymanie cukrzyka, insulina, karma specjalistyczna, regularne wizyty u weta..wiadomo jak dla takich psów kosztownych i chorych do końca życia ciężko o dom...a tossa się nie zastanawiała i wzięła Amelcię do siebie:p , naprawdę martwić sie nie ma o co a jak pisze, że ma sentyment to trzeba jeszcze zachęcać a nie zniechęcać to jeszcze może Tossa coś mądrego wymyśli :loveu:
  24. Rany dziękuję!!! proszę zróbcie co się da, ja tak daleko :( Ewatonieja jeśli by Wam się udało zabrać chudzinę do weta to napisz mi tylko na jakie konto mam przesłać pieniążki, to pójdę jutro od razu na pocztę i wpłacę na wielką chudzinę...a allegro robić jej?jakieś fotki jeszcze by się przydały to będzie więcej ...i zaraz napiszę do kogoś o bannerek dla niej, trzeba dziewuszkę rozreklamować
  25. marola użyj wtedy tych swoich psychologicznych umiejętności lepiej w rozmowie z rodzicami małej, może coś podziała, to Twoi sąsiedzi więc codziennie masz możliwość oceniania sytuacji, też bym była ostrożna w ocenie, że będzie ok, obserwuj i miej rękę na pulsie, bo może trzeba będzie im jednak psa zabrać..dla jego dobra..biedaczek, dobrze, że chociaż pogadałaś i w ciepełku śpi...
×
×
  • Create New...