-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
Wiem, że to będzie dla niej stresujące a i ja nie wiem jeszcze jak mam to ogarnąć, nie tylko z codziennymi odwiedzinami z Carmen ale i z całym jej pobytem u mnie oraz z moją pracą ale to Pani prosi o te wizyty, bo przestraszyła się reakcji psa, powiedziała, że nie ma w ogóle doświadczenia w tego typu sytuacjach i spanikuje jak sama zostanie z psami i zaczną skakać na siebie więc to na prośbę Pani będę z Carmen tam jeździła, bardzo chce żebym na początku była obecna zanim psy się lepiej poznają i ja się na to wszystko zgadzam, bo wierzę, że będzie dobrze i bardzo chcę żeby to był jej przyszły dom, to wrażliwi, dobrzy ludzie, Pani mocno wszystko przeżywa, dzwoni, pisze maile, smsy, myśli cały czas o Carmen a po prostu przejęła się trochę jej reakcją i będzie się czuła bezpieczniej jak będzie miała mnie pod ręką w tych początkowych ich wspólnych chwilach...nie ma więc wyjścia, ani dla Carmen ani dla mnie nie będzie to najbardziej komfortowa i wygodna sytuacja ale to jest jej szansa i trzeba z niej skorzystać ;)
-
[quote name='kkasiiiar']Mysle ze Carmen juz sprawila cud bo Panstwo walcza! wiec ona ma dopiero sile przekonywania ..ma zdjeciach ;)[/QUOTE] hehe dobre choć to, bo normalnie jak wczoraj zadzwoniłaś i zaczęłaś mi zdawać relację to się załamałam, bo ja ją jako anioła tym ludziom przedstawiłam a tu taki diabeł wyszedł :mdleje:
-
[quote name='kkasiiiar']Wczoraj potencjalny dom byl odwiedzic Carmen...Grafit jak zawsze zrobil duze wrazenie na kazdym..:)[/QUOTE] Szkoda tylko, że Carmen zrobiła mniejsze:eviltong:..no ale cóż nie zawsze jest miłość od pierwszego wejrzenia czasami przychodzi przy drugim ;) Hehe a Wam się powiększa rodzina o kolejną Dziewczynkę, ten Grafit to ma dobrze :lol:
-
[quote name='kkasiiiar']Carmen nie rozstaje sie z zabawka..obiecuje ze zrobie zdjecia w nowej obrozce ale dzis przyjezdza do mnie moje nowe dziecko..wiec nie wiem czy dzis dam rade ale napewno beda zdjecia :)[/QUOTE] Kochana cudownie, że bierzesz tego biednego psa do siebie my poczekamy na foty, zajmij się teraz tym maleństwem...i proszę Cię, bo mi nie odpisują, dowiedz się czy jest złożone doniesienie o popełnieniu przestępstawa na tego człowieka? Nie można tak bezkarnie zakatować prawie na śmierć własnego psa, to jest straszne, ten człowiek musi ponieść konsekwencje swojego czynu. Proszę dowiedz się tego u źródła, siedziba naszej ogranizacji jest też z wielkopolski, będę dzwoniła do Grzegorza i jeśli nikt się tą sprawą nie zajął to nasza organizacja złoży to doniesienie i będziemy występować w sprawie jako pokrzywdzeni, są wypisy od lek wet, dokumentacja weterynaryjna jest obszerna, jeśli sąsiad ją uratował to być może zgodzi się złożyć zeznania obciążające tego człowieka, trzeba coś zrobić, bo jeśli to przejdzie bez echa to ten człowiek stwierdzi, że można tak bezkarnie katować zwierzęta i za chwile połamie jakiegoś innego psa :shake: nie można tak tego zostawić!!!
-
AisaK myślę, że warto jednak zrobić wizytę przedadopcyjną więc bardzo bym Cię prosiła żebyś poszła sprawdzić ten dom... Ja wczoraj bardzo długo rozmawiałam z Panią, bo niestety jest trochę przerażona całą sytuacją która zaistniała z Carmen...tłumaczyłam, że przecież Carmen miesiąc temu też trafiła do nowego miejsca do Kasi gdzie są 2 inne psy i choć początki nie były lekkie to psy teraz się świetnie dogadują, Carmen żyje z drugim psem w 1 kojcu, mają obok siebie miski i budy i nie ma między nimi spięć więc jeśli miesiąc temu przybyła do nowego miejsca i się do niego dostosowała to i teraz się też przystosuje... Pani jednak w sobotę nie przyjedzie do Kasi i uzgodniłyśmy że za tydzień we wtorek jadę po psa i pani sobie wtedy 3 dni robi wolnego i codziennie będę jeździła z Carmen do ich domu...najpierw spotkamy się na neutralnym gruncie ale niedaleko domu i przejdziemy dalej już z psami na posesje i damy im szanse żeby się poznały...ja niestety nie jestem w stanie Carmen trzymać dłużej u siebie jak kilka dni więc jesli wszystko będzie ok i psy się zaakceptują to w czwartek już zostawię Carmelitę w nowym domu jeśli jednak psy się nie dogadają i będą między nimi spięcia to niestety będę wiozła Carmen z powrotem do Kasi i Państwo będą szukać łagodniejszego psa, bo boją się o swoje zwierzaki... Ja jednak jestem dobrej myśli i sądzę że psy się dogadają trzeba im dać tylko szansę i trochę czasu....
-
[quote name='Lucyja'] Jedno jest pewnie, nie musimy się zastanawiać czy Carmen jest dobrze u Kasi, ona sama dziś nam to wszystkim powiedziała :D[/QUOTE] To na pewno ;) Ale i tak jestem zaskoczona jej zachowaniem, bo sądziłam, że będzie jednak spokojniejsza. No ale broni terytorium... Kasia może być bezpieczna z takim dzielnym stróżem domu, na 3 łapach a jaka odważna...mam tylko nadzieję, że kolejne spotkanie będzie już pozytywniejsze :)
-
wyszło średnio :shake: ......więcej i dokładniej pewnie napisze jeszcze Kasia...Carmen nie przywitała zbyt miło potencjalnych właścicieli...zwinęła zabawkę i schowała się do budy a przed tym zaatakowała 3x ich labradora i trzeba było ją odciągać...to Dziewczyna pokazała pazurki :roll: ...jestem zaskoczona, bo jak zawoziłam ją do Kasi to po drodze byłyśmy oddać przecież Lassie gdzie też był inny pies i Carmen w ogóle nie reagowała na niego i jak przyjechałyśmy do Kasi to też nie reagowała na Grafita, który zaczął ją witać bardzo radośnie więc jestem w szoku, że tak negatywnie teraz do tego psa podeszła...jedyna dobra wiadomość z tej wizyty to to, że Państwo się nie zniechęcili i będą ponownie w sobotę, są umówieni z Kasią na spacer z psami...
-
Moj zwierzyniec-moje psiaki i tymczasy-czyli dom wariatów ;)
martik b replied to kkasiiiar's topic in Foto Blogi
Cudny zwierzyniec :loveu: -
Joker-okrutnie poraniony collie - już w nowym domu!
martik b replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Pięknie wygląda Jokerek..nawet włos już odrasta, za niedługo będzie cały puchaty :) Idzie ku dobremu... -
Dzisiaj będzie spotkanie zapoznawcze..przyszły dom chce poznać Carmen i pojedzie do Kasi do dt do Świecia :) Ponieważ mniejszy psi domownik jest dość charakterny to chcą żeby się też psy zapoznały na neutralnym gruncie także 3mamy kciuki za spotkanie zapoznawcze i prosimy Ciociu Kasiu o obszerną relację ;) Na pewno się zakochają jeszcze bardziej w Carmen, nie sposób bowiem jej nie kochać...
-
[quote name='Madzik77']czy tego KATA spotka jakaś kara?? Trzeba wziąć obdukcje lekarskie i głosić znęcanie się nad psiakiem Przecież nie można mu puścić tego płazem! On może juz mieć w domu innego psa -który "sikać nie będzie"[/QUOTE] Dokładnie czy coś jest robione w tej sprawie? jak tak można takie psie dziecko skatować straszne :placz: przecież ten facet musi ponieść jakieś konsekwencje, bo dojdzie do wniosku, że jeśli mu się tym razem nic nie stało to można tak bezkarnie katować zwierzęta i jestem pewna, że za chwilę połamie jakieś inne zwierze :shake: czy jakaś fundacja/stowarzyszenie zajęło się sprawą i doniosło o popełnieniu przestępstwa? Kasiu cudownie, że będziesz miała tą nową istotkę w domu..jesteś kochana, że ją bierzesz!
-
Ciociu Kasiu tu największą rolę pełni piękny Model ;) Obojętnie kto zrobi i tak wyszedł cudnie :loveu:
-
[quote name='ala56']Ty jej też wyślij zdjęcie Carmen żeby już dziś się zakochała.[/QUOTE] chciałam ale widziała foty Carmen nie tylko z ogłoszenia ale te na dogo też i napisała, że się zakochała ;) zagląda na dogo, bo pisze pracę magisterską na temat dogoterapii i szukała m.in tu info do swojej pracy mgr...
-
[quote name='ala56']Zauważyłam że na Tablicę i alegratkę wchodzi najwięcej osob. Nie wszystkie strony podają ilość wejść a szkoda. A to prawda - collie to pies pasterski czyli współpracujący z człowiekiem, wieć musi sie super dogadywać. Ja rozmawiasz z nim to rozumie bardzo duzo słow - naprawde. Gadają też. Przez moj dom przeszło dwa collie i od 5 lat jest z nami kolejny.[/QUOTE] no szkoda, bo tak można sobie właśnie zweryfikować..ja na alegratka jestem akurat zalogowana i też tam robię ogłoszenia zwierzakom ale na tablicy nie a z tego co piszesz to też chyba warto tam konto założyć...
-
[quote name='ala56']To ja już trzymam te kciuki za Carmen - może Pani znalazła jedno z moich ogloszeń, które robiłam.[/QUOTE] powiedziała, że na tablicy.pl znalazła... jesli Ala56 Ty ją tam wstawiłaś a adopcja dojdzie do skutku to ciesz się, że mieszkasz tak daleko bo ja mam normalnie ochotę Cię wycałować i wyściskać...tak mocnoooo;)
-
[quote name='kkasiiiar'][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7242/dsc1090a.jpg[/IMG][/QUOTE] Najpiękniejsza...Piękne zdjęcie.... Jak byłam u Lassie podać kolejny antybiotyk po zabiegu to usiadłam na podłodze i ona do mnie przyszła, usiadła obok i zaczęła mi patrzeć prosto w oczy, coś jak na tym zdjęciu... tych psów naprawdę nie sposób nie kochać...ja nie wiedziałam, że Colaki mają tak cudne charaktery, jestem nimi oczarowana, naprawdę.....brak słów...człowiek patrzy i ciekną aż łzy ze wzruszenia....
-
Kochani wracając do Carmen czyli głównej bohaterki wątku...mam chyba cudne wieści :loveu: Byłam dziś na interwencji poza Bgd i jak jechałam to zadzwoniła do mnie Pani w sprawie Carmen, ponieważ akurat wracałam od strony osiedla na którym Pani mieszka to dogadałyśmy, że się już dziś spotkamy. Słuchajcie chyba znaleźliśmy super dom dla Naszej Dziewczynki!!! W domu są już 2 psy oraz koty prócz tego rybki. Ze starości odszedł Państwu ostatnio owczarek i szukają nowego psa. Spodobał się jakiś w schronisku ale powiedziano, że różnie zachowuje się w stosunku do innych psów a zależy im na jakimś łagodnym ze względu na zwierzyniec a Carmen przecież by muchy nie skrzywdziła:) Psy mają jak w niebie, są bezstresowe, latają po kanapach, wskakują na krzesła i ludzi, kot nas przywitał na pokrywie od akwarium wyjadając rozsypany pokarm dla rybek ;) super posłania, karma royala, pasy do zapinania do auta dla psów, labek chodzi na szkolenie, bo jak to labek cieżko nad nim zapanować i ma ADHD ;) Państwo mają również dom w jastarni gdzie latem często jeżdżą i zabierają ze sobą psy które pływają z nimi jachtem, pokazano mi nawet kapoki dla psów i foty z takich wypadów, jak domownicy są w pracy i szkole to przychodzi Pani która zajmuje się domem i spędza czas z psami, jest ogromny teren do biegania, wszystko ogrodzone, pełno zabawek na posesji jak i w domu:p Psy zadbane, szczęśliwe, latają jak szalone po całym domu. Chcą pomóc jakiemuś psu i przygarnąć bidę, Carmen ich urzekła, również dlatego, że nie ma tej jednej łapki. Rany jeśli by nasza Carmelita tam trafiła by miała cudownie, po tylu przjeściach i cierpieniach taki wspaniały dom. Państwo zgadzają się na umowę, kwestia sterylizacji jest do dogadania, mogą po psa jechać do Kasi do Świecia. Wszystko tak szybko się dzieje więc mam nadzieję, że dziś się prześpią z tą decyzją i tylko umocnią się w swoim postanowieniu, 3majcie więc kciuki, bo jest szansa dla Dziewczyny!!!
-
[quote name='Lucyja']Carmen miała allegro zrobione przeze mnie. Aukcja się skończyła, więc jej narazie nie przedłużałam, czekając na wieści z wizyty i na nowe foty :) Martuś poczekałabym chwilkę na tę wizytę, bo tym ludziom, miałam wrażenie, że bardzo zależy na adopcji Carmen.[/QUOTE] Ok ;) Masz pw!
-
[quote name='kkasiiiar']Carmen przebywa i mnie na DT :) Ma sie dobrze..zaczyna biegac rownie szybko co Grafit a on wysoko stawia poprzeczke..zaczela nawet juz szczekac ;) domaga sie uwagi..i strasznie marudzi jak sie nia nie zajme..wczoraj dostala swieza slomke do budy..aaa no i kosci z zeberek z miechem.chyba pierwszy raz jadla kosci..ale smakowaly jej niesamowicie..do tego nie trzeba jej naklaniac;) bo z suchym jest roznie..czsami trzeba prosic zeby zjadla chociasz troszke..zaczyna powoli rozumiec co to zabawa :) Niestety nadal czekam na te zdjecia... i powoli wychodze z siebie:scream7:[/QUOTE] Widzę, że u dziewczyny coraz lepiej :) My też czekamy z niecierpliwością na foty.. na pewno pięknie modelka wyszła! Kasiu wiem że cudnie się zajmujesz Carmen ale mam prośbę proszę nie dawaj jej kości, w ogóle nie dawaj swoim psom kości, wiem, że to może zboczenie zawodowe ale uważam, że to krótka radość dla psa, bo pochrupie i ze smakiem je zje ale później mogą być problemy..naprawdę naoglądałam się w lecznicy jakie kooprostazy kości potrafią zrobić..i później ból, wymioty, biegunka z krwią, lewatywy, zastrzyki a czasami niestety kończy się zabiegiem chirurgicznym, że trzeba otwierać psu jelita, martwice czasami pewnych odcinków jelit aż są, mieliśmy przypadek, że pani przyjechała z ledwo dychającym psem do lecznicy w okropnym wstrząsie, niestety podczas próby jego stabilizacji zmarł, sekcja zwłok wykazała, że kość akurat drobiowa przebiła mu żołądek, pies się zawinął z tego świata w kilka h, do teraz mam w pamięci tego biednego zwierzaka i rozpacz jego właścicieli:( dlatego jestem wielkim przeciwnikiem kości, nie mają prawie wartości odżywczych a potrafią narobić wielkich problemów więc lepsze jednak to suche jedzonko, jak niechętnie je można dorzucić jakieś ugotowane mięsko ale bez kości ;)