-
Posts
319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AniaRe
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
[SIZE=2]Tonic przespał grzecznie- na razie jest izolowany od innych psów ze względu na kaszel. Kaszle dość mocno- dzis bedzie badany. [/SIZE] [SIZE=2]Onieśmielony bardzo, ale w nocy zjadł i mieso i suche,na dworze szuka najciaśniejszego kącika, musimy z nim chodzić na spacerki. nie umie chodzic na smyczy- zapiera sie. [/SIZE] [SIZE=2]Nie męczyłam go wczoraj robieniem mu fotek, w najbliższych dniach zrobimy mu sesję-ale może potem, jak mu ogolimy skołtunione futro.[/SIZE] -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Tonic wykapany, byl bardzo cierpliwy i grzeczny. Jak najszybcie trzeba go ostrzyc na krótko, ma kołtunek na kołtunie. No ale to chwilę poczeka, zeby go nie stresowac od razu aż tak. Niestety kaszle trochę. Bedziemy obserowawc. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy w domu. Podróż długa- ja odebrałam go od Abrakadaby (wielkie dzieki-podrzucila mi prawie pod prace) i z nim razem pojechałam metrem i pociagiem do mnie na wieś. A mały -choc niewielki, razem z transporterem jednak trochę waży... Zaraz musimy sie wykapac- smierdzimy okrutnie. Niekoniecznie dobre powitanie, ale... my tez musimy przeżyc w domu ;) Mały dostał na imie Tonic, jest wystrachany okrutnie, ale nieagresywny, co już jest dobre. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Już są w drodze do Warszawy. Ja psa przejmuję po trasie -za jakąś godzinę pewnie- a potem jadą do Journey. -
Dziewczynka na razie jest u nas-na obserwacji...:) no i jej przyszła Pani zajmowała sie dziś wnukami wiec nie miala jak sie zajac Teqilka. Ale faktycznie sunia urocza, idealna :)) Grzeczna, miła, cieszy sie do ludzi, dzieci, olewa koty, do psów grzeczna, dostała miesjce do spania, poszla spac. Nie kradnie, nie żebrze. Jednyna mala skaza na diamencie: otwiera drzwi z klamek :D. Oby tak dalej... Bardzo, bardzo wszystkim dziękujemy za pomoc w naszym imieniu i nowej opiekunki Teqili.
-
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Filodendron-> My się bedziemy starac :) Abrakadabra-> mój numer tel masz. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']ALE niusy.... Enegy - mój fon 692 ...dział juz :) Klatka załatwiona - pożyczą... transport - jak nie macie kogoś to ja mogę pogadać z fadetem!!!moze urobie :) co potrzebne... Psy mogą isć na mnie - ale wole tego uniknąć bo jak raport bedzie schron robił to wyjdzie, ze jestem HURTOWNIK!!!!!!!!! a wiec..jesli mozna - tylko na PW... dane osób do kótrych trafią psy imie i nazwisko/adres/telefon tylko do wypisania umowy adopcyjnej... telefon dla Pani Agaty - aby mogła zadzwonic i zapytac się co u kudłatych... generalnie umowa bedzie wypisana na mnie z adnotacją DOM TYMCZASOWY w i tu dane domu DT[/QUOTE] dane wysłane -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Wychodzi, ze nabijam sobie posty :/ Na bezpłatny tymczas. Z opieką szkoleniowców i behawiorystów ;) i pomocą przy szukaniu DS -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
AniaRe replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti']nie ma domu dla [B]samczyka[/B], bo to jak widać też istotna informacja. (w nagłówku są trzy sunie)[/QUOTE] Juz napisałam w wątku-możemy dac DT, wet na miejscu. Okolice Żyrardowa Proszę o kontakt 604 14 90 21 -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze nie edytuje-ale mi edycja nie działa. Możemy dać DT i jest mozliwy odbiór z Warszawy. -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
AniaRe replied to Journey's topic in Już w nowym domu
Możemy wziąć chłopca od ręki-potrzebny bedzie transport. Okolice Żyrarowa Wet jest na miejscu, pielęgnacja też. Proszę o kontakt. 604 14 90 21 -
Możemy dać tymczas- z kim się kontaktować?
-
Anja2201, prosimy o pilny kontakt !!! 604 14 90 21
-
Transoprt maluszka mógłby zaraz ruszyć, ale nie wie gdzie :(
-
Jaka jest szansa wyciagniecia też tej suni? (nie edytuje, bo mi nawala edycja-nowe posty piszą się szybciej)
-
[SIZE=2]Dla nas odbieranie psa z Ursynowa jest bez sensu-to tak samo daleko jak do Tomaszowa,a do Tomaszowa nie bedzie korków. Jolu, czy mozesz go podrzucić do nas, albo my podjedziemy do Żyrardowa. [/SIZE]
-
jest szansa, ze my dziś pojedziemy prosiłabym o kontakt
-
Do nas to ok 80 km. Kto może pomóc z transportem?
-
DAmy tymczas, potrzebny jest transport w okolice Żyrardowa. Gdzie jest piesek-ne doczytałam?
-
[quote name='Gośka']U mnie wszystkie pluszaki były rozrywane na strzępy, a kable, kabelki itp gryzione w drobny maczek ;) [/QUOTE] Gosia, pluszaki są w kategorii zabawek :P
-
[quote name='Gośka']Z przykrością stwierdzam że niestety ma to po tatusiu :diabloti: Bilu jak tylko cokolwiek wpadło mu w pysk w tempie błyskawicznym zostawało rozrywane i niszczone. Zresztą Mafina niewiele lepiej, ładowarki, kable, smycze - wszystko musiało być chowane.[/QUOTE] Ale Moki nie rusza niczego poza zabawkami i korkami. Reszta może leżeć bezpiecznie
-
[SIZE=2]To Mokra tak nie ma :D Co prawda zupełnie nie kradnie niczego poza zabawkami, za to zabawki (innych psów-nawet dużych, kotów czy Kubusia) są kradzione i likwidowane w tempie błyskawicznym.. Nic sie nie ostoi.. Wszystko w strzępach lub kawałkach.. A jej pasją są korki od putelek plastikowych... Nawet karton mleka "rąbnie", żeby z niego zdjąć korek Dla wyobrażenia zacięcia-ona wazy 3.5 kg, kartonik mleka to 1/3 jej wagi... [/SIZE]
-
[SIZE=2]Teqila jedzie -jak napisałysmy-do Rodziców Hani (do tej pory na Dogo jako Hania-ale nie może się zalogować, nie działa jej przypominanie hasła) Sam domek sie nie pokaże, nie bywa na Dogo, ale może my starczymy? ;) Domek z ogródkiem, Mama Hani jest na emeryturze, ale energiczna, bardzo chce chodzic z psem na spacery, o bokserze marzyła do dawna (kiedys miała)-ale długo się zastanawiała. Pies oczywiście będzie w domu, w domu jest tez stary kot, często przyjeżdzają wnuki-stad dłuższe poszukiwania, bo pies miał byc nieproblemowy (skromne życznie przy adopcji ;)). Wczesniej mieszkały różne psy, w tym Hani ogary, 3 jamniki, ponka, amstafka W razie problemów -my jestesmy pod ręką, mała bedzie pod dobrą opieką. ) Trochę informacji o nas na naszej stronie (w podpisie). Prowadzimy szkolenia metodami wzmocnień pozytywnych, pracujemy w dogoterapii (Fundacja Razem Łatwiej) My same też zajmujemy się adopcjami, tymczasujemy psy w miarę możliwości, czesto mamy znajdki na hotel (chwilowo 3 suczki z Fundacji jak Pies z kotem, dzisiaj jedna jedzie do DS, 2 suczki i jeden pies z innego żródła Szukamy możliwości przewiezienie Teqili w nasze okolice - okolice Żyrardowa-my ja już podrzucimy dalej bezproblemowo. [/SIZE]
-
Nie mogę się dodzwonić żeby porozmawiać. Dzwoniłyśmy już wczoraj - bo szukam takiej bokserki dla swoich rodziców, ale nie uzgodniłyśmy wszystkiego. Musze wiedzieć jaki ma stosunek do kotów (w domu jest 17-letnia kotka) i co to za guzek na łopatce (wolałabym nie dawać rodzicom chorego psa - nie mają auta, ale jak cokolwiek sie zadzieje leczyć będą na pewno).
-
A ja się Mokrą dzis pochwalę: przed dwoma tygodniami zdała testy dopuszczjace a dziś zdała na ocenę doskonałą egzamin dopuszczajacy do pracy dogoterapeutycznej!!:loveu: I jej najlepsza koleżanka caviś Szyszka też :loveu: I już we wtorek jedą obie do pracy do hospicjum....