-
Posts
842 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zarka
-
Tak. Teraz ma 8 m-cy, je żwacze przynajmniej od kilku. Mam psa śmieciarza, zjadającego przeróżne rzeczy z kupami włącznie, więc wet polecił mi właśnie żwacze. Problem całkowicie nie miął, ale poprawa jest znaczna. Pierwsze słyszę o zatykaniu jelit.
-
Podaję żwacze wołowe suszone od dawna. Wet wie, nie widzi przeszkód.
-
No dobra. Zamawiam. W razie czego sama się w niej będę zamykała, żeby mi nikt głowy nie zawracał :))))
-
Rozmiar XXL Długość 121cm Szerokość 76cm Wysokość 82cm Większych nie znalazłam. Jak sobie ją "narysowałam" na podłodze, to wydaje sie wielka, ale z drugiej strony komfort psa jest najważniejszy.
-
Dzięki :) Chętnie bym Cie odwiedziła, ale niestety nie jest to możliwe :) Bardzo mi pomogłaś, biorę podobny rozmiar czyli XL.
-
Pati, jakie masz te wymiary? Porównując nasze rodzinne psy wychodzi mi, że muszę mieć troszkę większą niż Ty.
-
Myślę, że bez konsultacji u specjalisty się się nie obędzie...Napisz skąd jesteś, na pewno ktoś Ci doradzi trenera lub behawiorystę. A jak długo przyzwyczajałaś psa do klatki?
-
Są tu znacznie mądrzejsi ode mnie, pewnie ktoś się odezwie. Opowiem moje doświadczenia...Mam psa w tym samym wieku. Nigdy nie było demolki na taką skalę ani sikania w domu, ale młody tez niszczył podczas naszej nieobecności. Pomijając bałagan i straty bałam sie, że coś zje, że się skaleczy. Poradzono mi znaczne ograniczenie powierzchni użytkowej dostępnej dla psa (teraz ma wąski przedpokój i kuchnię - tez nie mam drzwi). Z kuchni zniknęło wszytko na poziomie dostępności psa, drzwi do pokoi są zamykane na skobelek (żeby nie otworzył sam). Rano biegamy dłużej i efektywniej (zabawy węchowe, ćwiczenia) - 40 minut. No i to, co najtrudniej było wprowadzić - domowy "rygor", czyli pewne zasady, dzięki którym mój pies wie, że dom to miejsce spokoju i odpoczynku: - zero zabaw (bawimy sie tylko poza domem) - wyciszenie emocji (nie reaguję na wymuszanie czegokolwiek, wychodzimy tylko jak pies jest spokojny, na wszystko trzeba zapracować spokojnym wykonywaniem poleceń, itp.) - jak wychodzę zostawiam mu kość-przysmak do gryzienia, dwie zabawki i legowisko (czekam na klakę, ale to pewnie pieśń przyszłości, bo pies musi ją pokochać) Dowiedziałam się, że reagować należy szybko, żeby niszczenie nie przerodziło się w nawyk - pani wychodzi, pies szaleje (niezależnie od zmęczenia, nastroju, ilości samotnych godzin). Efekty są...tfu, tfu...bardzo dobre. W prawdzie zdarzyła się pogryziona łyżka do sałaty, ale zostawiłam ją w zlewie, więc moja wina. Ostatnio nie chowam nawet butów :) Kość na początku była zjedzona prawie w całości, teraz starcza na kilka moich wyjść. Mila, nasze psy są teraz w trudnym okresie życia. Dorastają, dojrzewają i bywają niefajne. Trzeba to mieć na uwadze. Mimo wszystko zastanowiłoby mnie to załatwianie się w domu. Może trzeba go przebadać? Junior już spokojnie wytrzymuje 8 godzin. Edit: nasze spacery nigdy nie sa klasycznym chodzeniem po chodniku. Bawimy się na całego - piłka, ćwiczenia, szarpaki. Wyjście ma być atrakcyjne i "męczące". Może byc krótkie, ale nie nudne.
-
Wilczu, masz trenera, płacisz mu z jego pracę, wiec go pytaj.
-
A skąd masz te informacje? Prawidłowo dobrane szelki nie zrobią szczeniakowi krzywdy. Odpowiednio dobrana obroża nie zsunie się z szyi psa. Pierwsze słyszę, żeby szelki były przeznaczone dla dorosłych psów. Raczej rozważałabym, co zamierzam z psem robić w szelkach, a co w obroży. Baryzuza, w dobrym sklepie zoologicznym pomogą Ci dobrać odpowiednie szelki. Poczytaj w necie, jakie są ich rodzaje, co sugeruje producent. Jak masz wątpliwości spytaj weta.
-
Bou, też wszystkim polecam ten blog :) Sama wracam co jakiś czas, bo człowiek (w odróżnieniu od psa) szybko zapomina ;)
- 8 replies
-
- wychowanie
- owczarek belgijski
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Powiedz hodowcy, że będziesz jechał kilka godzin, będzie mógł malucha przygotować. Ja jak jechałam ze szczeniakiem nie karmiłam go. Młody pił na postojach, trochę się poruszał (ostrożnie, bo przed szczepieniami) i potem spał w samochodzie. Przygotuj sie na ewentualne sensacje żołądkowe (ręczniki papierowe, woda itp).
-
Yvy, to oczywiste, że psu lepiej jest w domu niż w schronisku. Problem jest w czym innym. Trzeba zdawać sobie sprawę z ewentualnych problemów, które mogą (nie muszą) się zdarzyć. Jeśli jesteśmy przygotowani, to nie ma rozmowy. Gorzej, jak ktoś myśli, że będzie pięknie, miło i przytulaśnie, a okazuje się, ze piesek zjadł pół dywanu. Ja mam psa kupionego od szczeniaka i też jest problem z zostawaniem 8 godzin. Teraz jest znacznie lepiej, ale nie obyło się bez konsultacji i zniszczeń.
-
Najlepszy na szał po przebudzeniu jest dłuuugi spacer :) Ja takiemu maluchowi dawałam do gryzienia zabawki z twardej gumy, maskotki do szarpania, piłki ze sznurkiem. Nie podawałam nic dodatkowego do jedzenia w obawie o młodziutki układ trawienny. Mój teraz (8 m-cy) dostaje żwacze wołowe, czasami kości lub inne suszone kawałki mięsne i rybne. Po wędzonych przysmakach pies może mieć kłopoty z kupą.
-
Turkusowe :)
-
11 godzin samotności to o kilka za dużo. W zasadzie cały dzień biedaczek siedziałby sam. Może znalazłaby się jakaś sąsiadka/koleżanka/ktokolwiek, kto wyszedłby z psem chociaż raz w tym czasie? Jeśli nie, to pomysł z psem wydaje mi się niezbyt trafiony. Może kot? Załatwianie potrzeb w kuwecie przez psa to prawie jak znęcanie się nad zwierzęciem. Psy nie sikają w domu. Po prostu. Znam jeden taki przypadek, kiedy york mieszkający z rodziną 4 osobową ma ustawioną kuwetę. Kurcze, chore to jest. To przecież terrier, mały, ale jednak.
-
Jadu nie zauważyłam, po prostu nie każdy radośnie poparł Twój pomysł. Może warto go jeszcze raz przemyśleć, tym bardziej że radę od profesjonalisty dostałeś. A jeśli chodzi o psie przedszkole, to w żadnym razie nie "załatwia sprawy". Z własnego doświadczenia wiem, że dwa razy w tygodniu po dwie godziny ze szczeniakiem to wstęp do pracy na co dzień.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Może uogólniam, ale dla mnie rasy wpisane na listę niebezpiecznych wymagają szczególnej uwagi, szkolenia i doświadczenia właściciela. To, jak piszesz "ułożenie" to codzienna mozolna praca i szkolenie pod okiem specjalisty. Nie wiem, jakie masz doświadczenie w "posiadaniu" psa, ale nigdy nie kupiłabym psa niebezpiecznego nie mając praktycznej wiedzy i czasu, żeby z psem pracować. Dlaczego? Bo z jakiś przyczyn wpisano go na w/w listę.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czy ktoś ma klatkę o rozmiarach 109/69/75? Zamierzam kupić, ale nie do końca jestem przekonana do rozmiaru. Może ktoś używa i poradzi...
-
Zawsze jak czytam takie posty mam wrażenie, że ktoś robi sobie jaja. Teraz również...Jestem przekonana, że Wilczu nie ma 15 lat i może nawet nie ma problemu, o którym pisze. No, ale to takie moje refleksje. Takie pieski, śliczne, puchowe, grzeczne i do 10 kg widziałam ostatnio w dziale zabawki...
-
To kiedy odbierasz to cudo?
-
Też nie bardzo wiem, dlaczego masz się pozbywać suni?