Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    70960
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    276

Everything posted by Radek

  1. Powinienem dać radę obfotografować Saruśkę w weekend :) Dziś na spacerku małpiszonek okulał na przednią łapkę :shake: Mieliśmy kłopot z powrotem do domu, na szczęście okazało się, że to tylko nadmiar soli z chodników. Po umyciu łapek ciepłą wodą wszystko wróciło do normy. Trzeba będzie suńce smarować łapinki przed wyjściem. Yewcia jeszcze przez pewien czas będę miał więcej obowiązków niż zwykle, ale (mam nadzieję) to już niedługo :)
  2. [quote name='justynavege']:) Chyba z kociej mu lepiej smakuje bo dziś musialam do kociej dosypywać zeby psy ( Rybak i Dingo ) sobie podjadly :):evil_lol:[/quote] Spotkałem się u psiaków z tym, że z miski drugiego psa smakuje lepiej, ale żeby z kociej :evil_lol:
  3. Może dorzucić parę groszy do transportu?
  4. Niedobry ten brak wieści :shake:
  5. Chyba wiem o czym piszesz. Tak się złożyło, że z Sarunią chodzimy do innej lecznicy (przeprowadziliśmy się), ale i tak każda wizyta w lecznicy jest dla mnie ciężkim przeżyciem. Patrzę na chore psiaki i przed oczami mam chorą Norcię :(
  6. Znajdzie się ktoś i dla szczotkowatego ;)
  7. Pewnie się na śniegu wyszalał?
  8. [quote name='justynavege']dziś wyzarł kocią karme w biurze z kociej miski :)[/quote] Może dostał za mało do miseczki ;)
  9. Fajnie, że Mycha lubi śnieg. Uwielbiam szaleć z psem na śniegu :) Wspaniała forma aktywnego odpoczynku.
  10. Na weekend planuję "sesję fotograficzną" Saruśki. Jak nie będzie bardzo mocno sypać to powędrujemy dłużej z aparatem :) A śniegu jest naprawdę sporo. Miejscami dochodzi Sarze do brzuszka, chyba nie jest specjalnie zachwycona, bo szuka miejsc gdzie jest trochę płyciej. Za to mamy wiele radości na porannym spacerku. Małpiszonek zawsze musi wszystko obwąchać, a teraz żeby złapać zapachy musi wsadzić pyszczydło pod śnieg, więc później wędruje ze śniegiem na nosie.
  11. Kilku staruszkom się udało, może i do Karinki wreszcie uśmiechnie się los.
  12. Musi być dobrze, Sarze należy się dobry dom na jesień życia.
  13. Miałem podobne myśli, gdy podejmowałem decyzję o przygarnięciu Saruśki. Cieszę się, że trafiła do nas i wiem, że Norcia na pewno się z tego cieszy. Ona też w pewnym sensie była psem uratowanym. Gdy była szczeniorkiem nie zgłosił się po nią ktoś, kto miał ją wziąć. Mało brakowało, a trafiła by do schroniska. Wzięliśmy ją początkowo na dwa tygodnie... Tylko szkoda, że była z nami tak krótko.
  14. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie w tym wątku. Nie zawsze łatwo mi tutaj zajrzeć :( Przeczytanie ciepłych słów pomaga. Dziś od rana (a właściwie to już w nocy) pada śnieg. Norcia tak go uwielbiała. W taki dzień jak dziś poranny spacer trwałby i trwał. Byłoby oranie nosem w śniegu, bieganie za kulkami i cały arsenał psich wygłupów. Brakuje mi tego :(
  15. Taki psiak po przejściach to zupełnie inne doświadczenie. Nie przypuszczałem nawet, że można być aż tak wpatrzonym w człowieka. W wielu kwestiach jest trochę trudniej niż ze zwierzem wychowanym od szczeniora, ale warto :) Też miałem obawy (nieduże, ale jednak) jak Saruśka się zaaklimatyzuje. Teraz martwimy się tylko tym, gdy małpiszonek kichnie, albo jest "jakiś osowiały" (na szczęście Sara ma się zupełnie dobrze :) )
  16. Trudno sobie wyobrazić jaki byłby radosny we własnym domku.
  17. Rybaczek ma ogłoszenie na [url]www.eoferty.com.pl[/url] Ważne do 24 kwietnia.
  18. Zurdo, dacie radę, musicie dać, a Rasta na pewno czuwa nad Fuksią. Siły, których się nie spodziewamy drzemią w nas. Trzeba tylko impulsu, który je uwolni. Krótko po tym, jak Sara dotarła do nas rozchorowała się. Miała nieżyt układu pokarmowego. Po pierwszych wymiotach, zanim pojechaliśmy do weta zupełnie mnie sparaliżowało, przestraszyłem się. W gabinecie suńka została położona pod kroplówką, a ja pomyślałem, że zaraz stąd wyjdę, nie wytrzymam. Wytrzymałem. Po diagnozie, już uspokojony wracałem z suńką do domu dzielnie trzymając pudełko z zastrzykami na cały tydzień. Następnego dnia wieczorem zastrzyk robiłem już sam, żeby nie stresować małpiszonka (boi się chodzić do lekarza). Zanim znalazłem w sobie siłę żeby to zrobić upłynęło wiele czasu. Patrzyłem na strzykawkę i przed oczami stawały mi obrazy choroby Norci. Codzienne zastrzyki kroplówki. Po wypłakaniu się i dwóch papierosach (osoba paląca ze mnie) opanowałem drżenie rąk, zrobiłem zastrzyk. Na dniach czeka nas sterylizacja i znowu stres, w końcu to nie jest młodziutka psinka, tylko sunia po przejściach, ale wierzę że będzie dobrze. Musi być. Trzymajcie się.
  19. [quote name='justynavege']Myszolinka jak tylko widzi człowieka wpycha głowę w kraty .........[/quote] Kochająca ludzi Myszka szuka pierwszego w życiu domu.
  20. To kawał łobuza z niego. Niewiniątko (z wyglądu ;) )
  21. Sunia o siwiutkim pysiu prosi o dom :modla::modla::modla:
  22. Na razie nie wpisuję nowego numeru żeby nie zapeszyć ;)
  23. [quote name='yewcia1']a potem śniadanko;)[/quote] Pikuś woli suche, czy puszkę?
  24. Czekam na dobre wieści :)
  25. Jak ona wyciąga głowę do człowieka na dolnej fotce :( Aż się serce kraje.
×
×
  • Create New...