Niestety nie mam warunków, nie wiem czy polubiłyby się z moją sunią, a w całym mieszkaniu nie mam drzwi (oprócz łazienki, rzecz jasna, ale ta jest bardzo malutka), więc próby izolacji odpadają. Na razie Sara jeszcze cały czas dochodzi do siebie, ma coraz mniejszą rezerwę do innych psiaków, ale jednak ma. Bez żadnych obaw akceptuje tylko szczeniory
A na dodatek lada dzień będę sterylizował Saruśkę, to już trzeci termin. Najpierw cieczka, później choroba, chciałbym żeby teraz już wyszło.