-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KWL
-
Już ma dom ! Piękny miś do budy, na łańcuch, na stróża nocnego ?
KWL replied to KWL's topic in Już w nowym domu
On niestety nie jest wylewny. Potrafi być miły, podstawić się pod głaski, ale lizać, skakać czy kleić się do obcych nie będzie. Na spacerze bardziej interesuje go po prostu spacer... Nawet mnie często olewa - zresztą pisałem że do mnie się zaczął mocniej przekonywać dopiero po dłuuugim czasie. Może więc sprawiać wrażenie groźnego i mało kontaktowego psa... I tak go odebrała ta pani - nie mogła się do niego przekonać żeby podejść i pogłaskać, wyraźnie się go bała. Nie wciskam psów na siłę, raczej staram się znajdować psy pasujące do ludzi - tak więc zamiast Parynia wybrany został całuśny owczarek. Taki los Parynia że inne psy wydaje a sam siedzi ciągle w schronie... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pisałem już wczesnie że przydałaby się mu zmiana rejonu... (co można tłumaczyć: zmiana opiekuna) One wszystkie pamiętają, kundle, czy rasowce, i dobre i złe chwile. Większość jednak wybacza, bo kocha ludzi i nie wieży w powtórne złe traktowanie... Ale kaukaskie bardzo pięknie oddzielają złe i dobre wspomnienia. Za dobre traktowanie i szacunek odpłacają oddaniem, złe uczynki zaś czekają na odpowiednią okazję... Między innymi dlatego mają opinię psów trudnych - zapamiętują wszystko, więc postępowanie z nimi wymaga szczególnej ostrożności i cierpliwości. Mojo bardzo dobitnie to pokazał - pamiętam cię, nie lubię cię więc masz... Tak więc tymczasowy opiekun rejonu Mojo ma parę dni zwolnienia po bardzo delikatnej reprymendzie na temat: Jak postepować należy z psem... no wielkopsem... ekhm dumnym wielopsem ! (ale naprawdę to z kazdym psem... tylo ten kazdy przeważnie nie ma takich możliwości i takiej dumy...) APSA - na conajmniej dwóch spacerach z Altairem byliśmy razem, raz przed wydaniem Aurory, raz po. Więc musiało być ich więcej. -
Banery dla zbiórki i bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/potrzebna-zbiorka-na-amputacje-lapy-143298/"][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/OperacjaZ100.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/perfumy-obrazy-na-operacje-szczeniaka-do-30-09-a-146760/?highlight"][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/OperacjaB100.jpg[/IMG][/URL]
-
[CENTER]Harald Staruszek na dożywociu, głuchy, wiele lat w schronisku. Od kilku miesięcy pod opieką APSY. Najchętniej śpi :-) Z Vitem reacje ma neutralne. [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Hary.jpg[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/HarmalVit.jpg[/IMG] Limonka Malutka sunieczka, najmniejsza w stadzie. Na początku cichuta, potem stopniowo się rozkręcała, zwłaszcza na spacerach. Bardzo polubiła Vita. Z wzajemnością - Vit stał się jej obrońcą ! Na każde piśnięcie Limki z powodu obcego psa natychmiast Vit się rozszczekiwał i rozburczał :-) W miesiąc więcej naszczekał niż przez pare lat naszej znajomośći... Limka była tymczasowiczką - ma już swój dom. [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Limon.jpg[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Vitolim.jpg[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Lim10.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
KWL replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
No tak Florka zdecydowanie trzeba przed adopcją wychować, jeśli ma być to udana adopcja a nie kolejne przerażające przeżycie i trauma dla niego... -
Już ma dom ! Piękny miś do budy, na łańcuch, na stróża nocnego ?
KWL replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Parynio bardzo dziękuje. A Parys pięknieje dzięki Morisowej która zafundowała mu sesję z nożyczkami i szczotką, a także poprawił bardzo swoje chodzenie na smyczy. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='APSA']kiedy on pierwszy raz trafił na Paluch?[/quote] 09.08.2008 [IMG]http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/nowepsy2008/images/2008-08-09/2121.jpg[/IMG] Rok i prawie dwa miesiące... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biafro - ty to masz przecież całe stado i to na co dzień, łatwo to na pewno z tym nie masz... My tylko co parę dni spędzamy pół dnia w schronie i to już potrafi dać solidnie popalić... Idusiek - tak Mojo zjechał bardzo, ale bardziej jest zaniedbany fizycznie, psychicznie jest chyba lepiej - na spacerze poazał że dawny Mojo jest obecny, tylko dość głęboko schowany. On jest pracoholikiem, bez terenu, bez pracy i mądrego opiekuna robi mu sie wszystko jedno, i stąd taki klapnięty. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
KWL replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Biafro, ja na pewno strzelał nie będę. To się zgadza z tym co widziałem w Boguszycach. Baca jest psem może troszkę dziwnym, jest jednak tyko psem być może mającym jakiś problem ale przewidywalnym i zupełnie do ogarnięcia. Jest wycofany i może dlatego jego agresja czasem była dużo mocniej zaskakująca... Natomiast Fred... ma dużo mocniejszą psychikę, jest dużo bardziej niezależny i pewny siebie... i w Boguszycach zmarnowany. Nie nauczony niczego, rozpuszczony, odstawiony od pracy, znalazł sobie zajęcie w postaci bycia nieprzewidywalnym psem na głównym wybiegu, znudzony pozbawiony pracy ( a to dla kaukaza niezbędne jak dla trawy deszcz) znalazła sobie inne - w końcu to inteligentny pies. Jak nie mogę na poważnie stróżować to będę straszyć i się wygłupiać - i tak został błaznem, ale właśnie dlatego jest niestety niespełniony i nie do końca przewidywalny, bo w naturze rasy ne błazeństwo a praca jest.. -
[CENTER]Zaległości ciąg dalszy czyli nowe koleżanki i koledzy Vita. Malina Sunia o groźnym wyglądzie, duszy ON-ka, sercu labka, na dokładkę niezwykle energetyczna, aktywna i... bardzo mocno lizuśna. Z powodu kompletnie nie korespondującego z wyglądem charakteru od paru miesięcy nie może znaleźć domu. [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniak.jpg[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniak2.jpg[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniakistado.jpg[/IMG] Inne postaci z ostatniego posta zostaną omówione w kolejnym :-) C.D.N. :-)[/CENTER]
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biafro bardzo nas cieszy Twoja obecność na tym wątku i nawet nie próbuj chyłkiem zniknąć ;) Spacery... Tak na początku spacerowały z Mojo tylko panie - ON miał do mnie przez długi czas stosunek raczej negatywny - gdy pojawiałem się przed boksem traktowany bylem jak intruz. Później było lepiej, ale dopiero po prawie roku przekonał się do mnie i pokazał że w końcu mnie też jednak choć trochę lubi (gdyby nie polubił ostatni powrót ze spaceru mógłby być mocno... trudny) -
Wielki Owczarek Kaukaski - JUŻ W NOWYM DOMKU ;)
KWL replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Na [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f758/kaukazy-w-potrzebie-115759/[/URL] fatycznie nie ma wielkiego ruchu. Bardziej znany jest wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/owczarki-kaukaskie-w-typie-mixy-rasy-pokrewne-watek-zbioczy-111911/[/URL]. Ale oba to wątki czysto informacyjne, a nie akcyjne. Jeśli chcecie pomóc Marcelowi to tu jest właściwe miejsce do organizowania takiej akcji. Z tym że pomoc kaukazom to niestety ciężki temat. Jest tylko pare DT które może przyjąć takiego psa, hotele też nie wszystkie przyjmują kaukazy. Fajne domy docelowe to w ogóle tragedia, znaleźć ogoś kto ma warunki, zna i lubi rasę zdarza się naprawdę rzadko. Jeśli ma znaleźć dom to konieczne są ogłoszenia, allegro i masa cierpliwości... Dobrze jest też promować wątek na dogo banerami i lekkim spamem na wątkach innych wielkopsów... -
Czy macie kogoś na Paluchu ? Zauważyłem że w ogłoszniach są namiary na kontakt ze schroniskiem, to nie jest dobry pomysł. Po pierwsze biuro żadko odbiera, po drugie jest nieufne wobec ogłoszeń, zwłaszcza w internecie. Tak więc to może być odpowiedź na brak odzewu z ogłoszeń.
-
[CENTER]I zagadka nr 2 :lol: [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Zagadka2.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[CENTER]Takich płytkich... miejsc jest tam więcej i są puste, ekhm wyglądają na nie używane :evil_lol: [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Dolek2.jpg[/IMG] Jeszcze jeden las dla odmiany... zielony :-) [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/zielonylas.jpg[/IMG] Gburki mówią: Dalej to sobie idziecie sami - my mamy dość. [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/mydalejnieidziemy.jpg[/IMG] Vit mówi: I ja tam byłem, i głupie miny robiłem ;) [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/VitoMina.jpg[/IMG] A potem się spać uwaliłem... [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Vitospi.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
[CENTER]Dookoła trawa, rośliny, krzaki i drzewa a nad głową błękitne niebo... [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las3.jpg?t=1253692832[/IMG] Chociaż momentami wydaje się być tego lasu nieca za wiele, czy zbyt tloczno ? [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/niezaduzo.jpg[/IMG] Robi się nieco mrocznie i tajemniczo... [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/CiemnyLas.jpg[/IMG] A potem jeszcze mroczniej... [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/jeszczeciemniej.jpg[/IMG] I zagadka - a cóż to taiego - regularnie spotykaliśmy taie cusie co kilaset metrów... [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/th_Dolek.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Ale mam zaległości... Na pozczątek więc: Pierwszy wyjazd w roku, Stare gbury w Broku ! [CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/ekipa.jpg?t=1253691835[/IMG][/CENTER] Prolog Był upalny letni wieczór, biegłem obok mojego przyjaciela Morisa jedną ze ścieżek lasu Kabackiego. Obwąchiwaliśmy trawki i drzewka, znaczyliśmy teren i zgarnialiśmy nagrody za dobre zachowanie. Kiedy oddaliliśmy sie nieco od opiekunów Moris w pewnym momencie zatrzymał się przysiadł i powiedział: - Wiesz Vit to wszystko jest fajne, ale znamy się już prawie rok i poza niewielkimi wyjątkami ciągle obsikujemy te same krzaczki i podgryzamy tą samą trawę. Wiem ty poznałes kawałek świata i ja też poznałem. Opowiadałem ci o Bielsku, a ty mi o Podkowie, ale myślę że nie jesteśmy jeszcze tacy starzy żebyśmy musieli już tylko opowiadać o dniach chwały. Są miejsca gdzie nas nie było, trawa której smaku nie poznaliśmy, drzewa i niebo które nas nie oglądały... Usiadłem naprzeciw niego, zrobłem głupią pytającą minę - spojrzenie spod uszu ( no to przecież moja specjalność ) i zapytałem: - Morci a jak chcesz to powiedzieć opiekunom ? - Moja pancia zna mnie dłużej niż ciebie twój opiekun i potrafię jej to przekazać. Ty tyko musisz pokazać swojemu człowiekowi, że się cieszysz, żeby podtrzymał zapał pańci. - Heh (następna głupia mina - zadowolony szczeniak ) to potrafię robic najlepiej ! Mineło kilka dni i w domu zapachniało praniem, sprzątaniem i... pakowaniem ! Mój panek, ostatnio bardzo zmęczony i na nic czasu nie mający zabrał się ( z właściwą mu niezbornosćią ) za przygotowania. Zniknął na pare godzin i wrócił z pańcią, Morisem i suniami. Moris juz od drzwi rzucał konspiracyjne spojrzenia, więc podąrzyłem za nim do kuchni. Usiedlismy jak poprzednio naprzeciwo siebie i Moris wyraźnie niespokojny zaczął: - Jest kiepsko, pańcia ma kłopoty w pracy i jest bardzo smutna i zgaszona, jeśli twój opiekun nie zaradzi to nie pojedziemy nigdzie... - Dobrze Morke zrobie co mogę... Pędzę więc na pokoje i pokazuje całą serię moich najgłupszych i najbardzie szczeniakowatych zachowań - miny-cieszę się ! i czemuż jeszcze nie jedziemy skoro wszystko gotowe !!! I jakos pojechaliśmy... Wyjazd Metro znam i się juz przyzwyczaiłem, dużo ludzi, ale często całkiem mili. Nie ma problemu. Tramwaj, taka mała kolej, nie lubię, tłoczno, trzęsie i ci ludzie jacyś tacy zawsze awanturni... A tego w ogóle nie znam - pancio mówi autobus z fajnym kierowcą... nie wiem o co chodzi ale nie dali mi wleźć na fotel. Przespałem czas w tym dużym dziwnie poruszającym sę pudle... Jest późno, zmierzcha. A ja nie widzę nic znajomego. Zapachy i smaki są kuszące, ale po pierwsze jestem na flexie, po drugie daleko od domu... Ale jest Moris jest i pańcia i panek więc to wszystko może być całkiem OK Na miejscu [CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/miejsce.jpg?t=1253691895[/IMG][/CENTER] Jaki ten las jest inny !!! Wszystko zupełnie inne, inaczej pachnie, jest większe i takie nawet no straszne troszkę. Od rana maszerujemy leśnymi ścieżkami, biegam i cieszę się ale nie tracę z oczu moich ludzi. Tu nie odważę się na moje samotne wycieczki za tropem – Morci też woli się nie oddalać. Ponad dwie godziny spaceru mijają w mgnieniu oka – wracamy do domku i mogę spokojnie się na chwile wyciągnąć. [CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las1.jpg?t=1253691934[/IMG] [IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las2.jpg[/IMG][/CENTER] Zostajemy na chwilę z Morisem sami i....znowu spacer, ojej – poznałem bardzo dziwne stworzenia, podobno to kozy miniaturowe, na wszei wypadek się jednak przestraszyłem, w końcu nie jestem psem pasterskim i nie muszę być dzielny. [CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/otekozy.jpg[/IMG][/CENTER] Spacer trwał i trwał i w końcu poczułem wielkie zmęczenie, taie że już nie chciałem biec przodem tylko leżeć w trawie, odpocząć, podbiec, odpocząć i już naprawdę miałem dość. Wrócilismy na miejsce i tam szczęścliwie zmęczony padłeeeeem....obudził mnie po jakimś czasie pańcio z obawą na mnie patrzący z chrupkami w ręku przed moim nosem... PRZED MOIM NOSEM ??? Spałem tak mocno ze nic nie poczułem ? Martwił się o mnie że się przemęczyłem ! A kolejnego ranka znowu w las – odkrywamy nowe scieżki i zapuszczamy się coraz dalej – doszlismy do wielkiego zbitego lasu gdzie w środku dnia było ciemno jak w nocy, gdzie nie rosła trawa tylko była ziemia... Zmęczeni ale szczęśliwi wieczorem wróciliśmy do domu...
-
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
KWL replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Kinga - potrafisz załamać - cudo przepiękne. Na pierwszy rzut oka mieszaniec kaukaza i moskiewskiego.... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
KWL replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za spam - ale tu sporo wawiaków a spraw bardzo pilna i ważna - wczoraj zagineła Limeczka [url=http://www.dogomania.pl/forum/f96/warszawa-mokotow-krolikarnia-zaginela-malenka-lima-147102]Warszawa:Mokotów-Królikarnia, zagineła maleńka Lima - Dogomania Forum[/url] Przestraszone maleństwo w wielkim mieście ! -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
KWL replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Fiedka to przykład cudu - a my prosimy o pomoc w następnym. Dziś zaginęła w Warszawie na Królikarni maleńka Lima - Przy niej nawet Gacek jest spory. Lima to kochana cudna sunieczka i tak jak Fiodor trafiła do nowego wspaniałego domu i dziś przerażona uciekła - została na chwilę odpięta ze smyczy aby wyplątać ją z krzaków i w tym momencie nadbiegł duży obcy pies - a ona sie takich bardzo boi. Prosze pomóżcie ! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f96/warszawa-mokotow-krolikarnia-zaginela-malenka-lima-147102/[/URL] -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj tak waży :-) Zwłaszcza jak się zapiera. Wagi nie mamy na kolanka nie brałem :-P Ale faktycznie będzie pewnie dobrze ponad 60, ile ponad nie podejmuje się zgadywać... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Diament... Mojo jest piekny jak diament, o wiele więcej wart niż jakaś tam geologiczna mutacja i także twardszy od diamentu... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy widzieliście kiedyś prawdziwego kaukaza w pracy ? My tak, na ostatnim spacerze. Mojo sobie człaptał z nami - takie człap-człap i miziu-miziu. Szliśmy wzdłuż ulicy z prawej strony mając siatkę odgradzającą tereny portu lotniczego. W odegłości kilkunastu metrów za siatką pojawili się ludzie. Zaczeli łazić szeleścić i podchodzić do siatki. I w tym momencie Mojo się obudził. Człaptanie stop, łapy rozstawione do skoku, mizianie nieistotne, raczej dajcie mi spokój, muszę się skupić - tryb obserwacji intruza włączony. Pies podniósł głowę i obserwował co też robią ci "po drugiej stronie". Mojo był "załadowany" i "wycelowany" skupiony w stu procentach na potencjalnym zagrożeniu i gotowy do strzału... Przestał zwracać na nas uwagę - zauważył zagrożenie terenu i stada, ocenił je i włączył sobie tryb działania "ochrona i neutralizacja". Nam w głowie zapaliły się czerwone światełka i zaczeliśmy się zastanawiać czy jak ci po drugiej stronie siatki zrobią coś głupiego to czy my będziemy w stanie we dwójkę utrzymać Mojo na smyczy... Na szczęście nic głupiego nie zrobili i po paru ciężkich minutach spacerowaliśmy dalej. I od tego momentu wiem jak pracuje kaukaz... Najbardziej zdumiewające jest (ale zgodne z moją wiedza o kaukazach) to że to wszystko odbyło się bez najcichszego nawet warknięcia. Bo pierwszym ostrzeżeniem jest pierwsza rana... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak na Paluch to Mojo ma nie najgorsze warunki - pojedyńczy spory boks, nie najgorszych sąsiadów i trójkę wolontariuszy. Przydałby mu się lepszy opiekun - co wiąże się ze zmianą rejonu, ale tu trzeba czekać na jakąś adopcje i szczęścia trochę. Największym zagrożeniem jest kolejna nieodpowiedzialna adopcja, bo schronisko niestety wydaje psy "po uważaniu", bez dokładniejszego wywiadu i rozeznania charakteru psa i możliwości adoptującego. Trochę to może zablokować kartoteka Mojo gdzie wpisane są trzy pogryzienia. Biuro schroniska i lekarze mogą się trochę zastanowić nad jego wydaniem. Pogryzienia... Pierwsze. Mojo został dostarczony na Paluch przez Straż Miejską, strażnicy ponoć mają jakieś kwalifikacje i sprzęt ale jak sądzę nikt im nigdy nie powiedział co potrafi duży samiec owczarka kaukaskiego - w końcu takie psy w mieście są raczej dość rzadko. Tak więc Mojo ciapnął strażnika przy próbie złapania... Drugie. Pierwsza adopcja - bez naszego udziału. Przyjechał pan hodowca kurczakuff czy innych indykuff z pracownikiem i zabrali Mojo do pracy - jako stróża na farmę. Pies użytkowy i pokorny to jednak nie Mojo. On chce pracować ale nie toleruje takich stosunków pracy... Więc Mojo wrócił bo po swojemu prostował warunki pracy... Trzecie. Niestety moja - nasza adopcja. Przyjechali na Paluch, rozmawialiśmy z nimi, wyszliśmy na spacer z Mojo i... bardzo odradzaliśmy tę adopcję. Mieliśmy mnóstwo obiekcji, ale niestety na Paluchu wolontariusz nie zablokuje adopcji - nie ma takiej możliwości. Wolałem więc wydać psa i zachować kontakt i kontrolę nad dalszymi wypadkami. No i mino godzin tłumaczenia "Pan" postanowił Mojo szkolić po swojemu - Mojo powiedział że to mu nie pasi - i kłapnął w zbyt poufale klepiącą rękę "Pana". Jasne trzeciego dnia kaukaza posadzę waleniem po tyłku - ekstra pomysł prawda ? Przyczyna zwrotu - pogryzienie i UWAGA genetyczna i wysoce zaraźliwa choroba skóry, oraz wiek psa - przy czym my mówiliśmy 6-7 lat a lekarz dal 4-5 !!! Dlatego tak właśnie chciałbym bardzo żeby to cudo trafiło w końcu do kogoś kto odróżnia diament od szkła... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mojo wrócił już trochę do świata, będzie miał spacery i wyczesywanie, ale to jest pies który przede wszystkim chce pracować - on musi mieć swoje pola i stado do pilnowania, swojego opiekuna z którym się będzie się na ruch brwi rozumiał.... Anna_33 - Fred to mały pikuś w stosunku do Mojo. I rozmiarami i charakterem. Mojo jest dużo większy i... poważniejszy. On sobie nie robi jaj, on pracuje ! :) Wspaniale by było dać mu DT, on musi w ońcu wreszcie znaleźć swój dom.