-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KWL
-
Gwiazda. Akurat dziś wyskrobałem jej opis. Siem zacytuję: Jest piękną dużą suczką o wyglądzie owczarka kaukaskiego. I tylko wyglądzie. Gwiazda jest pokojowo nastawiona, ufna, wręcz spragniona kontaktu z człowiekiem. Chętnie poda łapkę i weźmie udział w harcach i zabawach. A po szaleństwach przytuli się i poprosi o duuużo głasków. Pies o groźnym wyglądzie, łagodnym sercu i rozbrykanej duszy. Nie wykazuje cech stróża, raczej można sądzić że pozostawiona sama sobie będzie się nudzić i szukać rozrywek na posesji lub poza nią.
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wątek mogę założyć, zdjęcia poproszę na okaukaski@wp.pl -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano tak. W sumie chodzi o to aby dzieci i dorośli byli równie przewidywalni i stateczni jak Mojo. Wtedy sie dogadają :evil_lol: . -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
KWL replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do dzieci Mojo nie był sprawdzany i nie sądzę żeby to w ogóle miało sens. On wymaga naprawdę poważnego i rozsądnego traktowania i stabilności emocjonalnej opiekuna. Co nie znaczy że twierdzę że Mojo jest nieprzewidywalny, wręcz przeciwnie. Jest po prostu bardzo kaukazim kaukazem. A to oznacza że w domu będzie szanował autorytet przewodnika, może także dorosłych opiekunów. Natomiast dzieci najprawdopodobniej zaliczy do stada którym trzeba się opiekować, pilnować i wychowywać... W szczególnym przypadku przy bardzo doświadczonym opiekunie mającym doświadczenie z tą rasą (nie z mixami) mógłbym zastanawiać się nad wydaniem Mojo do domu z dziećmi, ale to wmagałoby naprawdę dokładnego rozeznania sytuacji i zastanowienia. -
O proszę jaki ruch :cool3: na wątku się uczynił. Czyżby Kinga miała jakiegoś starego kaukaza do oddania ? :evil_lol: To uprzedzam :eviltong: nasz Mojo jest pierwszy w kolejce. A poważnie to miło widzieć. Sonikowa, nie złość się na Kingę - po prostu na starych wątkach kaukazich panowała dość swobodna i przyjacielska atmosfera, dopuszczająca różne docinki... jakby sięgnąć pamięcią to chyba nie tylko docinki :diabloti:
-
Dzisiaj (właściwie patrząc na zegar to wczoraj) od rana jest kiepsko. Florian dwukrotnie odmówił wyjścia na spacer. Dopiero po południu i wieczorem się zebrał, z bardzo dużym wysiłkiem, ledwo powłócząc tylnymi nogami. Szedł bardzo niepewnie i prawie bokiem. Zaczęliśmy więc kolejną serię Metacamu. Na razie bez efektów. Florian nie może zasnąć co jakiś czas siada i dyszy. Mizianie sprawia mu jakby ulgę, kładzie się i po chwili się uspokaja, ale po chwili przerwy znów dyszy. Muszą go strasznie boleć te zwyrodniałe stawy i kości...
-
My tak tu o różnych sprawach, a wypadałoby napisać kilka słów o bohaterze wątku. Aktualna pogoda to nie jest to co Florian lubi najbardziej - potrafi stanowczo odmówić spaceru. Ale jeśli już "te złe ludzie" się uwezmą i zostanie "postawiony" przed twardym faktem bycia na zewnątrz, daje sobie radę. Najpierw załatwia potrzeby a potem całkiem sprawnie używa nosa i ze zdumiewającą szybkością odnajduje wszystkie kocie karmidełka :evil_lol: . Opiekowałem się już staruszkami, ale Florian to pierwszy "mój" dziadek.
-
Przerażona suczka już na Paluchu- potrzebny wolontariusz!!!
KWL replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Choko :-) po prostu akurat jestem :-) Ja nie mam konta na miau (jestem opornie tylko psi :-), ale sądzę że jutro zarówno tu jak i na miau Morisowa będzie mogła coś powiedzieć. Paluch to wielki kombinat, gdzie mimo wielu wolontariuszy wiele psów wciąż pozostaje bezimiennymi i niezauważonym. Mam wrażenie że jednak dzięki wam to akurat suni nie grozi. Wyciągnięcie jej na szybko jest możliwe tylko gdyby zgłosił się właściciel z papierami - książeczką i czymkolwiek się da, najlepiej ze zdjęciem. To trudne. Lepsza byłaby adopcja na DT/DS po kwarantannie - za dwa tygodnie, chyba że okaże się szczenna to nieco później, jeszzce później jeśli biuro uzna ją za rasowego ONka i wpisze sterylkę przedadopcyjną. Ale to wszystko możemy monitorować i pilnować. -
Przerażona suczka już na Paluchu- potrzebny wolontariusz!!!
KWL replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jeśli dziś to jest na kwarantannie. Prawdopodobnie jutro da się to sprawdzić. Odłowienie przez SM to bardzo niemiłe dla psa przeżycie. Na zdjęciach wygląda na mocno przestraszoną. -
Szkoda bardzo że Kiara nie spełniła wciąż swoich marzeń. Bardzo się cieszę jednak z tego że wybrałyście jako następną Szantę zwaną też Kulką. To przemiła kochana sunia uwielbiająca towarzystwo dużych psów - swego czasu była "zakochana" w Leo-Fritzu. I to dla niej bardzo ważny kolejny krok w powrocie z bardzo głębokiej wody. Jest w schronisku już długo, wyciągneliśmy ją z jedenastki z "końca świata" gdzie mało kto zagląda, a jeśli nawet zajży to zobaczy zamiast ślicznej suczki o jedwabistej sierści skołtunionego śmierdzącego potworka... A Szanta po doczyszczeniu i wyczesaniu będzie cudna, tak jak jej charakter - jest wesołą, towarzyską pieszczoszką. Potrafi samym pojawieniem się poprawić humor.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Okupacja łazienki!!! Dwa szczylki SZUKAJĄ DOMÓW - Cleo w DS, Aster szuka!
KWL replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Męczy ich psa, sika, śmietnikuje... Męcząca może być ale to w koncu radosny szczeniak... Sika, podejrzewamy nawrót zapalenia pęcherza i zestresowanie... śmietnikuje, faktycznie zawsze jest z niej strasznie żarta śmieciara i na to nie mamy pomysłu. Ale to wszystko tradycyjnie w stylu mieliśmy dostać Barbie, a to tylko normalna sunieczka... wszystkie kończyny opadają... A najgorsza jest rozmowa z tymi podobno sapiens którzy przy okazji wywalania małeej suni ze swojego domu starają się wykazać jacy są wspaniali - Mount Everest hipokryzji... -
Suka w typie LEONBERGERA przejechana traktorem -FUNDACJA EMIR
KWL replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Mało informacji. Generalnie psa zapewne można odebrać, Emir, OTOZ czy SDZ wiedzą jak to zrobić, podstawy by były gdyby znaleźć świadków potwierdzających trzymanie psa w złych warunkach, a zwłaszcza kolejne mioty szczeniąt, jeśli by znaleźli się ludzie potwierdzający planowane zabójstwo psa to sprawa jest oczywista i wręcz "medialna". W takiej sytuacji gdy z zapytaniem popartym zeznaniami świadków do miejscowej policji zwróci się jakaś organizacja to policja nie ma wyboru - musi asystować przy wejściu na posesję i odbiorze psa. Jeśli takich zeznań nie ma, i nikt nie chce oficjalnie nic powiedzieć to pozostaje totalna partyzantka i to raczej na własną rękę. -
Bosman zdjęty z łańcucha! ZA TM [*] ŻEGNAJ BOSMANKU!!!!!!!!
KWL replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulv ma rację, nasze dziadki i babcie błyskawicznie przyswajały sobie zasady życia w mieszkaniu - znacznie szybciej niż szczenięta. Poza tymi które miały ewidentne problemy zdrowotne były i są super spokojnymi i czystymi współmieszkańcami. Są cudne (Florian, to dzięki tobie).