-
Posts
4082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KWL
-
Oki jest koncepcja :-) 1. Zmysł, tak jak planowałeś odbierzesz sunię do p. Joanny koło 11tej i zawieziesz do Przyjaciel Koni - proszę zadzwoń do niej i ustal szczegóły. 2. Ja po pracy podjadę po sunię i zawiozę dalej.
-
Niestety :-( Problem następny, z pwodów niezależnych (samochód,warsztat) sunia musi być dopiero wieczorem, oznacza to że może jechac ze mną z Warszawy o 19tej jeśli ktoś dowiezie do mnie, wcześniej niestety byłby problem z przetrzymaniem jej przez pare godzin w oczekiwaniu na samochód.
-
W środę niestety nikt specjalnie czasuraczej nie ma, stąd właśnie nasza prośba. Więc chyba będzie to transport samodzielny. Technicznie to pakujemy psa do samochodu i jedziemy :-) W zalezności od wielkości i charakteru, możan załozyć kaganiec i zapiąć zmyczami, ale ja jeśli pies nie jest agresywny staram się tego nie robić, nie ma sensu stresować bardziej, zwłaszcza jeśli pies nie jest "samochodolubny". Dobrze przed podróżą zapoznac sie z psem, pospacerować trochę.
-
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
KWL replied to paros's topic in Już w nowym domu
Tak, to jest bardzo fajny pies. W zasadzie nie sprawia żadnych problemów, jest zrównoważony, opanowany spokojny. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, poszliśmy nawet na miejscowy stadionik i Misia nie wyprowadził z równowagi ani tłum, ani wrzaski, ani nawet przelatująca o dwa metry od nosa piłka czy goniący ją piłakrz :-) Na rowerzystów na smyczy też nie reaguje. Ma silny instynkt, tak więc puszczony wolno zapewne poganiał by to i owo. Na zaczepki innych psów reaguje gotowością do walki, chociaż sam nie zaczepia. Jest bardzo ładny :-) Zwłaszcza w ruchu. Zapewne świetnie się będzie czuł jako domowy pies w domu z ogrodem, którego będzie znakomitym stróżem. Jedyne zastrzeżenie jest takie że Barman jest bardzo dużym i silnym psem, nawet po odchudzenie to jest dobrze ponad 50kg zwierza, wysokości prawie bernardyna. Tak więc właścicielem musi być ktoś rozsądny, mający nieco wiedzy o psach. -
Jeśli transport z Zielonki do Pruszkowa to godziny prawie dowolne - do ustalenia, osoba która odbierze sunię ma w środę wolne. Jeśli do Warszawy to tak jak napisałem.
-
Owszem to ten sam przypadek
-
Vitię odebrałem kilka minut po 12tej, pojechaliśmy jeszcze odwiedzić Kamę na budowie, zrobiłem zakupy (Vitia grzecznie czekał w samochodzie na parkingu pod lklerkiem - najchłodniejszy parking w okolicy) i dojechaliśmy do domku. Najpierw wyprowadziłem na smyczy Lucka i poszliśmy na spacerek. Chłopaki się raczej ignorowali. Weszliśmy na posesję, sunie zachowały się Ok. Witia generalnie boi się Lucka i nie jest to bezzasadne. Lucek co prawda nie preśladuje go, jednakże co jakiś czas wpada na pomysł żeby Witi przypomnieć kto rządzi a kto jest gościem. Potrafi Witie przez pare godzin ignorować, nawet stojąc pół metra od niego, ale co jakiś czas następuje atak z kłapnięciem i pokazaniem zębów. Jednak w porównaniu do tego co mi zafundowały kiedyś sunie i tak określiłbym to jako wersal. Przede wszystkim Lucek nie jest przesadnie agresywny i się nie nakręca, po drugie całkiem nieźle nad nim panuje (przynajmniej tak mi się wydaje i taką mam nadzieję ). Witia jest czyściutki w domu, nie brudzi. Teraz jest też sam w miarę czysty, w niedzielę na jego potężne (naprawdę potężne Lucek to łysielec przy Viti) futro zużyłem pół szamponu z odżywką, ale efekty są. Pozbyliśmy się smrodku i mamy puchatka. Ponieważ Vitia jest chudziutki to dostaje w tej chwili porcje takie jak Lucek czyli kilogram lub więcej dziennie jedzenia w różnej postaci. Wczoraj wieczorem po ulicy spacerowały dwie panienki z niezbyt wychowanym owczarkami zaczepiającymi psy przez siatkę - takiego koncertu jeszcze w domu nie miałem. Helka oczywiście zawsze się miota przy siatce i drze ile sił w niemałych płucach. W zasadzie również Lucek często szaleje dorzucając basowe pomruki i szczeknięcia. Ale już Lacuna rzadko się wdaje w pyskówki ograniczając się do czujnej obserwacji z górki, wczoraj jednak dorzuciła kilka serii szczeknięć. I Vitia też - ma piękny głos, dońośne dość niskie miarowe szczekanie. W nocy rządy w domu w zasadzie przejmuje Lacuna, wyznając tezę że dopóki spię ja i mój pan to nikt nie ma prawa rozrabiać - Lacuna nie toleruje nocnych rozrób i wycieczek, jak Lucek wyjdzie z pokoju to już raczej nie wejdzie. Helce czasem udaje się przemknąć pod łóżko. Lucek tradycyjnie został w domu. Vitia po długim namyśle został jednak z suniami na dworze. Głównie dlatego że po zamknięciu Lucka w domu wyraźnie poweselał, i biegał z suniami.
-
Jest problem do rozwiązania. Musimy przeżućić w środę jedną sunię z Zielonki do Pruszkowa. Stamtąd ma załatwiony dalszy transport do oczekijącego jej domku tymczasowego. Ja mogę ewentualnie pomóc na odcinku Wawa centrum Pruszków, ale tylko między 13-14 (lunchtime), lub o 19(po pracy). Jeśli nie znajdzie się metoda dostarczenia suni do Pruszkowa, lub chociaż do Centrum to przepadnie nam tymczas !!! A jak wiecie jest dużo więcej psów w potrzebie niż domków...
-
[SIZE="5"]Wielkie dzięki
-
[SIZE="4"]Dzięki Zmysł, Kto jeszcze może wysupłać 20 zł ?
-
Esperanza, joaa dziękujemy bardzo, bardzo. Jest bardzo ciężko Z tym jedzeniem sprawa jest faktycznie poważna. W poprzednie weekendy udawało nam się zebrać po kilkadziesiąt kilogramów jedzenia i zawieść je do Joanny. W tym tygodniu ja jestem wyłączony - poświęcam weekend na pracę z Vitią ( będzie u mnie na DT jako czwarty pies więc muszę trochę nad stadem popracować) który tez jest od Joanny i zajmuje miejsce w hotelu, co kosztuje 20 zł dziennie (a to jest 10kg worek najtańszej karmy). Także Przyjaciel Koni ma w weekend inne zajęcia które musi zrealizować. Proszę czy nikt nie może zakupić w Tesco czy Lidlu kilku worków karmy i zawieźć Joannie ? Jeśli ktoś może zawieźć to służe przelewem na jeden worek. Może się tak po 20 zł kilka worków uzbiera.. Bo jak nie to piesy będą głodowały !
-
Tak, karma, zwłaszcza sucha jest baaardzo potrzebna, również dlatego że w tym tygodniu nie będzie prawdopodobnie naszej weekendowej wrzutki. Z innej beczki, potrzebne są teksty do strony, na stronę główną do podpiecia listy do sponsorów i inne materiały. Jeśli ktoś się czuje na siłach pisać i edytować to prosze o zgłoszenia. Jeśli ktoś potrafi napisać ładny tekst to proszę o podesłanie, czy wstawienie tu. Strona
-
Warszawa – Śliczna sunia już nie śpi obok kamienia MA SWÓJ DOM!!
KWL replied to paros's topic in Już w nowym domu
Spokojnie, sunia będzie potrzebowała DT najwcześniej za 2 tygodnie, po sterylce na 10 dni idzie do Hoteliku gdzie nie będzie problemów z higieną ( czysty pokoik i spacerki na smyczy). A w hoteliku mamy zniżkę na 10 zł/dziennie. -
Warszawa – Śliczna sunia już nie śpi obok kamienia MA SWÓJ DOM!!
KWL replied to paros's topic in Już w nowym domu
Kama została w poniedziałek zaszczepiona, tak więc jak sądzę w przyszłym tygodniu moze iść na zabieg. Co z kolei daje nam kolejny problem logistyczny. Jak rozumiem możliwe jest zawiezienie dziewczynki rano i odbiór wieczorem. Odbiór biorę na siebie, jednak dowóz wolałbym żebu ktoś się zaoferował, nie moja strona miasta... -
Nic dodać nic ująć Przyjaciel Koni powiedziała :-) Psy potrafią robić różne rzeczy :-), między innymi przerobic małą szczelinę na dużą dziurę. Moje piesy regularnie uszkadzają siatkę naciągając ją tu czy tam.
-
Oczywiście fajnie by było, i byłoby bardzo sensowne, ale w ten weekend ja na pewno nie mam czasu. Będę się integrował z moimi siersciuchami i takim jednym Vitią :-P
-
Tematem wątku jest pomoc dla konkretnej fundacji, przytuliska a nie dla wszystkich piesków. Rozumiem intencje ale jest to ewidentny off-topic jeśli nie mamy możliwości wykorzystania tego. Sądzę że nalerzało opatrzyć informację komentarzem :-)
-
Może coś przeoczyłem ale jaki związek ma ta impreza z tematem wątku ? Widzisz jakieś możliwości kwestowania czy innej działalności na niej ? Masz jakiś kontakt do organizatorów ?
-
Właśnie tak jak napisała Patia, czyjemy się odpowiedzialni za dalsze losy psa, bo to od naszej decyzji zależy jego dalszy los. I zawzsze już Kliwia będzie jednym z piesków które będą nam bliskie i nieobojętne.
-
Mamy kolejny problem finansowy, DT dobermana Niko - 600zł. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5636586#post5636586
-
Proszę Kasiu nie doszukuj się tego czego tu nie ma. Nie mam wątpliwości co do tego że chcesz dla suni jak najlepiej, że miałaby u ciebie dobrze, myślę nawet bardzo dobrze.Oczywiście nie chcę jej przetrzymywać ani dzień dłużej w hotelu niż to konieczne. Moje jak słusznie napisała Elainfo obawy wynikają z doświadczeń jakie mamy. Często z popełnianych przez nas błędów których konsekwencje ponosiły niestety zwierzęta. Oczywiście może się tak zdażyć że Kliwia znajdzie natychmiast z wami wspólny język i wszystko będzie Ok. Ale może też okazać się coś wręcz przeciwnego. Kwestia ogrodzenia,z rzetelnej relacji wynika że istnieje możliwość że pies przedostałby się na sąśiednią posesję - z tego na ile znam Kliwię zrobi to na pewno. Oczywiście może mi się wydawać, ale sądzę że nie doceniasz tego jak bardzo Kliwia może być różna od Sary, jak bardzo duże mogą być różnice psychiczne pomiędzy psami. Dlatego ja po prostu bardzo się martwię o te pierwsze dwa tygodnie, kiedy będziecie budować relacje i kiedy każde zachowanie może mieć konsekwencje i na to bardzo chcę zwrócić uwagę i cię uczulić. Ja muszę być pewien że Kliwia będzie bezpieczna, i że zrobiłem wszystko aby znalazła sczęście.
-
Czy tą karmę z Ursynowa można odebrać na przykład w sobotnie przedpołudnie ? Jeśli tak to będę mógł odebrać.
-
[quote name='beka']KWL czy wiadomo jak z tym transportem w sobotę????[/QUOTE] Niestety, wygląda na to że wszystkie ruchy logistyczno-transportowe musimy przełożyć, i ja i Przyjaciel Koni mamy niestety dość mocno obciążony weekend.
-
A kto ma to zobowiązanie podpisać ?